Czemu banki wszystkie koszty zrzucają na klienta?

IP: *.toya.net.pl 02.08.12, 21:44
Czemu Bank nie bierze na siebie chociaż części ryzyka związanego ze zmianą kursu walut czy spadkiem wartości nieruchomości tylko wszystko zwala na klienta ? To od tego zbytku rosną tłuste zady i brzuchy bankierom ? A może to bank powinien powinien się ubezpieczyć od takich sytuacji - w końcu to nie klient wywołuje takie masowe przekręty finansowe, jakie ostatnio obserwujemy w świecie globalnej i europejskiej finansjery. KWMć!
    • narwit Banki wszelkie koszty kredytu zrzucają na klienta. 05.08.12, 00:58
      Powiem więcej. Uważam, że dowolny bank udzielający kredytu X-lat-temu miał znacznie większe możliwości w zakresie rozpoznania i przewidywania rozwoju sytuacji finansowej aniżeli przeciętny Kowalski. Z całą pewnością dysponował 'zorganizowanym mechanizmem' o zbiorowej (i większej) świadomości ryzyka oraz ewentualnych, przyszłych zmian na rynkach i w gospodarce - mógł przewidywać rozwój sytuacji na rynkach finansowych świata i Europy (a tego Kowalski już nie mógł).

      Kto wie czy nie było tak jak w Kanadzie ok. 15-20 lat temu kiedy stworzono bardzo dogodne warunki kredytowania. Ludzie masowo zaczęli budować własne domy, a potem nastąpił krach finansowy i banki zaczęły odbierać ludziom te ich domy bo nie mogli spłacać zaciągniętych, tanich (wcześniej) kredytów. Trzeba dodać, że to banki doprowadziły celowo-ponoć do owego krachu. A co potem? No inni 'nowobogaccy' kupowali te domy za 'pół-darmo' (wpłacając oczywiście haracz dla banków od udzielonych kredytów) a po kilku latach, jak ci wcześniejsi lądowali w najtańszych 'apartamentach'. A banki zawsze wyszły 'na swoje'.

      Pytanie: Dlaczego banki (i ogólnie rozumiana finansjera) nie współuczestniczą w kryzysach i recesjach tylko zawsze 'spadają na cztery łapy'? Czy nie powinny one ponosić kosztów pół-na-pół (co najmniej) ze swoimi klientami kredytowymi?
      • narwit Mało interesujący temat czy blokada moderatora? 07.08.12, 22:50
        Może powtórzę pytanie:

        Dlaczego banki (i ogólnie rozumiana finansjera) nie współuczestniczą w kryzysach i recesjach w Europie i na Świecie - tylko zawsze 'spadają na cztery łapy'? Czy nie powinny one ponosić kosztów pół-na-pół (co najmniej) ze swoimi klientami kredytowymi?
Pełna wersja