Dodaj do ulubionych

Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś?

IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 03.06.05, 18:24
Witam,

słyszał ktoś o firmie takiej jak w tytule? Przyszli do mnie z ofertą a są mi
zupełnie nieznani i co ciekawsze nie mogę znaleźć o nich żadnej informacji.
Podobno to znana firma doradztwa finansowego z Poznania. Miał ktoś jakieś
doświadczenia? Wrażenia?

Pozdrawiam,
Szymon
Obserwuj wątek
    • Gość: gery Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.icpnet.pl 08.06.05, 22:15
      Witam! Owszem, słyszałem, ale mamy (z żoną) ten sam dylemat. Pomysł ciekawy,
      bardzo interesujące, ale chyba za mało wiemy. Dotarli do nas przez znajomego,
      spotkaliśmy się, powiedzielismy co chcielibysmy robić z naszą kasą w
      przyszłości, oni zaproponowali zupełnie za darmo analizę finansową, z dokładnym
      planem naszego długofalowego oszczędzania ... no alę co dalej, czy warto?, może
      ktoś słyszał coś jeszcze?. Chętnię przybliżymy szczegóły dla wtajemniczonych i
      poznamy opinię innych. Z tego wynika Szymon, że trzeba cierpliwie poczekać na
      opinię innych.
      Pozdrawiamy
      • Gość: klient Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.05, 11:15
        Cóż drodzy panstwo. jestem klientem efectu od 2 lat. Nie chce ich chwalic za
        rzetelność oraz profesjonalizm, ani zapewniac jak bardzo pozytywnie wplyneli na
        rozwoj moich pieniedzy... ale zastanowmy sie dlaczego jak dentysta mowi
        zaplombujmy dzis tą czwóreczkę będzie taniej i nie będzie bolało pozniej, nie
        szukamy opini znajomych czy ma rację, a tym bardziej ludzi na forum... czasami
        lepiej zaufac dentyscie niz myslec eeee, samemu sie lepiej znam na zebach ;)
          • Gość: komi Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.icpnet.pl 28.06.05, 22:35
            hmmmm, powiedzmy że znam Tą firmę bo byłem na rektutacji w Tej firmie w sprawie
            pracy, jak zaczełem się interesować szczegółami to mnie Panowie wyprosili ze
            spotkania, dla mnie lipa i nie zaufał bym takiej firmie która naciąga ludzi na
            pewne rozwiązania, gdyż za te rozwiązania a nie za inne, być może lepsze,
            dostaje kase (tak napewno jest w przypadku funduszy inwestycyjnych).
            Zatrudniają studentów bez wiedzy i uczą ich pewnych zachowań. Praca w
            Tej "firmie" to jedna wielka piramida gdzie szef (ok 30 lat) rozbija się
            najlepszym Audi A8 a czarną robotę robią boga winni studenci szukający pracy na
            naszym trudnym rynku i szukający swoich klientów wśród rodziny i znajomych
            potem są zwalniani jako nieprzydatni. Firma zdobywa bardzo szczegółowe dane
            klientów włącznie z możliwościami kredytowymi i zarobkami tylko nie wiadomo
            gdzie te dane trafiają. NIech mnie nikt źle nie zrozumie że zazdroszcze szefowi
            bryki ale sam się chwalił że robił przekręty w Niemczech....przykładów jest
            wiele ale nie o To chodzi...ja Tej firmie nie ufam bo napewno dobrze nie
            doradzą;>
    • Gość: hahaha Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.aster.pl 16.07.05, 20:50
      spytaj tych "doradców" ila mają kasy na kontach, popatrz czym jeżdżą i gdzie
      mieszkają :-), spytaj jakie maja wykształcenie i co robili przed "doradzaniem"
      Od razu będziesz wiedział jak potrafią "zarządzać" pieniędzmi.
      Mnie kiedyś chciała "doradzać" była agentka Amplico z obdrapanymi pazurami.
      Sorry... ale co ona wie o inwestowaniu :-))))))

      a tak na marginesie, to już naprawde nudne, w ten sposób szukać klientów.
      czy to naprawdę działa?? łapią się jacyś jelenie?
    • Gość: Gr00m Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.07.05, 18:15
      Szymonie!!!
      Miałem pewną stycznosc z tymi "doradcami" po pierwsze zadzwonili do mnie sami
      z jakiegos tam polecenia wiec wyglada to na akwizycję, zgdoziłem sie ok moze
      powie cos ciekawego (choć watpie) ok przylazł taki 20 kilku latek w garniturze
      schludnie ubrany z usmiechem na twarzy pogadał ze mną chwilkę. Potem byla juz
      konkretna analiza finansowa.... ok powiedziałem co jest i jak jest...i
      zapomniałem o tym kilka dni poźniej zadzwonił do mnie ten sam typ i powiedział
      ze cos tam znalazł .......... i tu bum i to takie duze bum.... znalazł mi
      ofertę dajaca mi minimum 10% w skali roku... zgodziłem sie daje 215 zł
      miesięcznie i co ciekawe mam stłay nadzór nad kasą przez www co jest bardzo
      wygodne pozatym z moich wyliczen wynika ze dostaje nie 10 lecz 13% w skali
      roku.... ja jestem bardzo zadowolony i polecam wszystkim........
        • Gość: efect Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 18:16
          No niestety nie jest zapewne przesadą, że podobnie jak Ty, większość ludzi o
          podobnych do Ciebie zapatrywaniach nie ma tylu pieniędzy by mozna jej było
          stworzyc indywidualny potfel zarządzający... niestety. Ale również przesadą nie
          jest, że zaczynając z małego pułapu inwestycyjnego w ww. firmie uzyskujesz
          bardzo dobre rozwiązanie i możliwość kontynuowania współpracy na
          preferencyjnych warunkach w całym pakiecie Twego życia finansowego z
          rozwijającą się firmą. Ale oczywiście podczas zastanawiania się z iloma
          instytucjami "mamy podpisane umowy" i jak pozytywnie mozemy wpłynąć na Twoje
          życie finansowe, możesz oczywiście spróbować samemu znaleźć najlepsze
          rozwiązanie spośród rynkowych nawet nie myśląc, byś się czasem mógł pomylić...
          • Gość: blee Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.aster.pl 03.08.05, 07:53
            alez bełkotliwy bełkot bełkocząceko bełkotnika :-))))))))

            doskonałym przykładem, że trzeba myśleć i pytać o umowy, firmy , zabezpieczenia
            są kredyty argentyńskie i ci wszyscy "specjaliści" bez licencji, wykształcenia
            i temu podobnych bzdur, posiadający za to bezgraniczną wiarę w swoje możliwości
            przekonywania.

            Wszyscy złodzieje i naciągacze powinni trafić do pudełek...

            A Ty wróć do szkoły podstawowej i naucz się języka polskiego, gramatyki i
            innych zbędnych dla takiego efektownego fachowca idiotyzmów...

            A gadasz tu sam nie wiedząc o czym...
      • Gość: shocking truth Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 00:49
        Kolejny wyznawca papierków puszczanych w obieg przez urzędasów :-) Ten tekst,
        jakbym czytał materiały promocyjne różnych sitw prawniczych, cytowanych przez
        sprzedajnych pismaków. Odpowiednia wiedza, umiejętności, standardy etyczne
        etc. :-)))) W ten sposób powstają zawodowe mafie niedopuszczające ludzi spoza
        układu do zawodów, a bezrobocie już 20 proc.

        Nie piszę tego żeby bronić 'doradców' wymienianych powyżej. Są lepsi i gorsi, i
        to rynek powinien weryfikować ich jakość (z możliwością szybkiego sądowego
        dojścia swoich roszczeń).

        Jeszcze słówko o tych 'znakomitych doradcach inwestycyjnych'. polecam Puls
        Biznesu, który od miesięcy opisuje co ci magicy wyrabiali (wyrabiają?) w
        funduszach emerytalnych.
        • Gość: ble Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.aster.pl 03.08.05, 08:04
          Nie papierki, a stojące za nimi wykształcenie i doświadczenie.
          Wśród doradców inwestycyjnych nie ma sitwy, mafii... idź proszę bardzo i zdaj
          egzamin, choćby maklerski.
          To nie świstek papieru, a konkretna wiedza umożliwiająca poruszanie się po
          rynku.
          Wiara w to, że nie matura, a ... chęć szczera... to ułuda.

          Agent ubezpieczeniowy nie będzie doradcą inwestycyjnym.
          Agenta nie ma po co weryfikować rynek, bo inne sa zagania agenta. On ma
          sprzedawać polisy. I tak naprawde nic więcej nie robi.
          Szybka sprzedaż, szybki zysk.
          By móc komukolwiek i cokolwiek doradzić, trzeba znać duużo więcej niż ofertę
          Nationwide. Naprawdę.
          Nie wystarczy pranie mózgu na szkoleniu.

          Nim zaczniesz pluć na doradców zastanów się w co byś na polskim rynku
          zainwestował parę mid zł, by zarobić na nich 25-30% rocznie.
          Jak wykombinujesz, będziesz umiał obronić swoją teorię, to zgłoś się do pracy
          jako analityk w TFI, OFE, przyjma cię z otwartymi ramionami i bedziesz zarabiał
          duże pieniądze.

          A ci tutaj wypowiadający się "doradcy" powinni handlować okularami słonecznymi
          i klapkami japonkami, bo o pieniądzach nie mają bladego pojęcia.
          Zal tylko, że ludzie są tak głupi, że wpłacają pieniądze.
          Cieszy, że nie aż tak, by Nationwide utrzymało się w Polsce...
          Amerykanie głupsi :-)
          • Gość: shocking truth Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 19:22
            Gość portalu: ble napisał(a):

            > Nie papierki, a stojące za nimi wykształcenie i doświadczenie.
            > Wśród doradców inwestycyjnych nie ma sitwy, mafii...

            Już pisałem: polecam lekturę Pulsu Biznesu z ostatnich miesięcy. Dokładnie
            opisali, co wyrabiali (wyrabiają?) doradcy inwestycyjni z OFE.

            > To nie świstek papieru, a konkretna wiedza umożliwiająca poruszanie się po
            > rynku.

            > Agent ubezpieczeniowy nie będzie doradcą inwestycyjnym.
            > Agenta nie ma po co weryfikować rynek, bo inne sa zagania agenta. On ma
            > sprzedawać polisy. I tak naprawde nic więcej nie robi.
            > Szybka sprzedaż, szybki zysk.
            > By móc komukolwiek i cokolwiek doradzić, trzeba znać duużo więcej niż ofertę
            > Nationwide. Naprawdę.

            Jak nic gadam z gościem z cechu. Papierek od urzędnika to potęga. Wolę, żeby to
            rynek (pracodawcy i klienci) weryfikowali wiedzę doradców. Z czasem
            SPONTANICZNIE powstaną organizacje branżowe i certyfikaty. Ale wszystko będzie
            DOBROWOLNE. I tak powinno być!!!!!

            > Nim zaczniesz pluć na doradców zastanów się w co byś na polskim rynku
            > zainwestował parę mid zł, by zarobić na nich 25-30% rocznie.
            > Jak wykombinujesz, będziesz umiał obronić swoją teorię, to zgłoś się do pracy
            > jako analityk w TFI, OFE, przyjma cię z otwartymi ramionami i bedziesz
            zarabiał
            >
            > duże pieniądze.

            Gdzie pluję??? Powołałem się tylko na Puls Biznesu. Jakoś nie słyszałem, żeby
            któryś z 'doradców' zaskarżył gazetę do sądu. :-)

            > A ci tutaj wypowiadający się "doradcy" powinni handlować okularami
            słonecznymi
            > i klapkami japonkami, bo o pieniądzach nie mają bladego pojęcia.

            Trzeba spłodzić jeszcze z 10 ustaw, które dadzą odpór ''doradcom'', którzy 'się
            nie znają'. Żeby nie psuć rynku 'doradcom' z papierkiem od urzędnika.

            Aha, jeszcze jedno: jakiś czas temu 'Parkiet' pisał, że nie należy do rzadkości
            sytuacja, gdy oficjalnie zatrudnieni 'doradcy' z papierkiem są figurantami, a
            rzeczywiste decyzje podejmuje człowiek bez papierka, ale za to znający się na
            rzeczy :-)
            • Gość: lala Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.aster.pl 03.08.05, 21:36
              > Już pisałem: polecam lekturę Pulsu Biznesu z ostatnich miesięcy. Dokładnie
              > opisali, co wyrabiali (wyrabiają?) doradcy inwestycyjni z OFE.


              znam dobrze tę treść, jeżeli KPWiG cos znajdzie, udowodni, to bedzie sprawa. Na
              razie im sie udaje. Jak są przestępcami to pójda siedzieć i nie ma podstaw do
              takich emocji.
              I nie oznacza to oczywiście, że nieuczciwi sa wszyscy. Jak w życiu,
              statystyka...

              >Jak nic gadam z gościem z cechu. Papierek od urzędnika to potęga. Wolę, żeby to
              > rynek (pracodawcy i klienci) weryfikowali wiedzę doradców. Z czasem
              > SPONTANICZNIE powstaną organizacje branżowe i certyfikaty. Ale wszystko
              >będzie DOBROWOLNE. I tak powinno być!!!!!

              mylisz się. powtórzę jeszcze raz - ten papierek, to konkretna wiedza, a nie
              świstek... wiesz dlaczego tak niewiele osób zdaje ten egzamin? Bo jest trudny,
              oznacza wiedzę i konkretne umiejętności.
              To jest dobrowolne, przeciez nikt Cię nie zmusza do oddania swoich pieniędzy w
              zarządzanie..., wpłatę do TFI.
              Wyobraź sobie dobrowolność studiów medycznych, prawniczych, dobrowolność
              szkolenia policjantów i wojska :-)
              Ja wolę ludzi wykształconych, mądrzejszych, niż tych głupszych. Po prostu.
              A jeżeli chcesz, by cie weryfikował rynek - zarób dla siebie kasę, owórz firmę
              i doradzaj :-) Nic ci nie da większej wiarygodności. Reszta to tylko takie
              dywagacje na temat świąt...
              Jak potrafisz, zarabiaj, ci dobrzy mogą zarabiać po 100% miesiąc w miesiąc...
              weź kredyt i tłucz kasę...

              > Aha, jeszcze jedno: jakiś czas temu 'Parkiet' pisał, że nie należy do
              > rzadkości sytuacja, gdy oficjalnie zatrudnieni 'doradcy' z papierkiem są
              > figurantami, a
              > rzeczywiste decyzje podejmuje człowiek bez papierka, ale za to znający się na
              > rzeczy :-)

              Pomyliłeś, ustawa nakłada obowiązek, by przedsiębiorstwo zarządzające aktywami
              zatrudniało określoną ilość licencjonowanych doradców. Chyba nie wyobrażasz
              sobie, że jakimś TFI zarządzają 2 osoby :-)))
              Transakcje robi wiele osób, a te 2 biorą za to odpowiedzialność i to niemałą...
              Tu chodzi po prostu o organizację firmy, a ktoś z licencją powinien się cenić,
              bo za swoją wiedze sporo zapłacił.
              I tak musi być.

              To nie jest byle papierek, jak matura zdana w wieczorowej szkole...:)
              Jeżeli tego nie rozumiesz to sorry...

              Po prostu w Polsce ludzie nie zrozumieli, że wykształcenie, wiedza kosztuje i
              to sporo...
              To dlatego na zachodzie inżynier zarabia parę razy tyle co w Polsce. Bo te
              studia i zdobycie doświadczenia trwa wiele lat, a więc jest bardzo kosztowne.
              Nie każdy ma predyspozycje do zdobycia takiego wykształcenia.

              Ja nie neguję, że człowiek bez licencji może zarządzać własnymi finansami,
              doradzać innym... ale przecież nie można tego porównać z namawianiem ludzi do
              kupowania polis... takich jak Nationide, skandia itp, do to nie jest
              doradzanie, a wciskanie kitu...
              No weź i pomyśl.
              • Gość: ebuke Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.aster.pl 03.08.05, 23:07
                wszystko ladnie pieknie tylko powiedz mi dobry czlowieku czy Kowalski ktory
                zarabia 2000 pln na miesiac i odklada w I i II filar dostanie jakas sensowna
                emeryturke? pewnie nie dostanie i wedlug ciebie powinien pojsc do doradcy
                inwestycyjnego i powiedziec : panie ja panu bede dawal 200 zl miesiecznie i pan
                mi to na emeryturke poinwestuje bo pan jest taki fajny , ma pan wyksztalcenie i
                licencje:)...gow** prawda!
                dla niektorych rozwiazania jak skandia to jedno z niewielu wyjsc zeby na ta
                emeryture cokolwiek wiecej odlozyc i przestan nas ludzi pracujacych w efekcie
                obrazac bo zaden z nas nie jest debilem ani nieukiem i nikt nikomu kitu nie
                wciska...ja sam koncze studia na SGHu wiec za przyglupa sie nie uwazam!
                • Gość: lala Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.aster.pl 04.08.05, 07:25
                  Problem z takimi ludźmi jak Ty polega na tym, że nie rozumiecie do końca zła
                  jakie wyrządzacie innym ludziom. Jesteś zbyt ograniczony by to pojąć, lub nie
                  (no przecież kończysz SGH) i świadomie oszukujesz ludzi.
                  Skandia nie jest dobra dla nikogo wpłacającego tam pieniądze. Jest dobra dla
                  własciciela i agentów.
                  Opłaty pobierane przez Skandię i Nation zjadają nie tylko ew. zysk, ale i
                  kapitał i wiesz to doskonale.
                  Wiec ta wymarzona emerytura Kowalskiego nie pojawi się w wymaganym czasie...

                  Kowalski ma zbyt mało pieniędzy, by finansować drani okradających go.
                  Kowalski powinien pójść do bm, albo otworzyć rachunek w mbanku. Najprostsze co
                  może zrobić to kupować fundusze pieniężne, lub obligacyjne, gdy spadają stopy.
                  Może kupić obligacje skarbowe, przy 2 tyś na miesiąc juz dostanie jakiś kredyt
                  hipoteczny i kupi małe mieszkanie. może z najmu spłacać kredyt lub jego część.
                  Kowalski ma wiele możliwości odkładania pieniędzy na emeryturę i nigdy przy tej
                  okazji nie powinien się spotkać z agentem ubezpieczeniowym.

                  Co do tego czy wciskasz kit... OWSZEM... i ja cie nie obrażam, ja stwierdzam
                  FAKT...
              • Gość: shocking truth Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 23:38
                Gość portalu: lala napisał(a):

                > mylisz się. powtórzę jeszcze raz - ten papierek, to konkretna wiedza, a nie
                > świstek... wiesz dlaczego tak niewiele osób zdaje ten egzamin? Bo jest
                trudny,
                > oznacza wiedzę i konkretne umiejętności.

                Wcześniej czy później takie układy koleżeńsko-urzędnicze degenerują się. Vide:
                sitwy prawnicze. I to raczej wcześniej niż później cała energia
                urzędników/kolegów idzie na zablokowanie innym dostępu do zawodu pod hasłami
                troski o etykę i profesjonalizm :-)
                Komu są potrzebne te państwowe papierki? Urzędnikom no i tym doradcom, którzy
                już są po drugiej stronie barykady.
                Jedynym rozwiązaniem ratującym przed degeneracją branży jest rynek, czyli
                weryfikacja umiejętności tych ludzi przez pracodawców i klientów.
                Założę się, że rozmawiam z 'człowiekiem z papierkiem'.

                > Wyobraź sobie dobrowolność studiów medycznych, prawniczych, dobrowolność
                > szkolenia policjantów i wojska :-)
                > Ja wolę ludzi wykształconych, mądrzejszych, niż tych głupszych. Po prostu.

                Potrafię sobie wyobrazić to wszystko bez żadnego problemu :-) Pod warunkiem, że
                przywrócimy normalność w wymiarze sprawiedliwości. To znaczy, że mogę pozwać
                człowieka, który nie potrafi zrobić tego, do czego się zobowiązał, i w ciągu
                dni (tygodni) wyegzekwować wyrok zasądzający solidne odszkodowanie.
                • Gość: lala Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.aster.pl 04.08.05, 07:16
                  > Jedynym rozwiązaniem ratującym przed degeneracją branży jest rynek, czyli
                  > weryfikacja umiejętności tych ludzi przez pracodawców i klientów.
                  > Założę się, że rozmawiam z 'człowiekiem z papierkiem'.

                  ależ rynek to weryfikuje... ludzie czytają, patrzą na wyniki i czasami idą ze
                  swoimi pieniędzmi tam, gdzie moga zarobić więcej, a często do oszołomów
                  sprzedających Skandię i Nationide, bo ci mają silne parcie na skubanie leszczy
                  i typowo ubezpieczniowe gadanie...
                  Taki doradca w TFI jest wynagradzany za wynik... a rynek zapamiętuje nazwisko
                  (np kiedyś Nejman)
                  co do tego "papierka" mylisz się niestety, a chciałoby się mieć :-D

                  > przywrócimy normalność w wymiarze sprawiedliwości. To znaczy, że mogę pozwać
                  > człowieka, który nie potrafi zrobić tego, do czego się zobowiązał, i w ciągu
                  > dni (tygodni) wyegzekwować wyrok zasądzający solidne odszkodowanie.

                  fajny postulat, ale forum internetowe tego nie załatwi.
                  pozwać możesz kogo chcesz, jak mu udowodnisz winę to dostaniesz pieniądze, ba,
                  nawet po złożeniu wniosku w bm możesz te pieniądze dostać wcześniej, bo bm
                  bedzie się bało postępowania i "szargania" imienia... (sprawdzone - działa)

                  > Komu są potrzebne te państwowe papierki? Urzędnikom no i tym doradcom, którzy
                  > już są po drugiej stronie barykady.

                  ludziom=rynkowi, by mieć jakiś sposób weryfikowania wiedzy.
                  Skąd byś wiedział, że inżynier potrafi zbudować most (inwestor da mu do
                  rozporządzania mlm zł) jakby nie miał "papierka" :-)
                  Jest kilka nazwisk, które przyciągają pieniądze - ale ci ludzie udowodnili, że
                  potrafią zarabiać... Mają licencję i korzystają z wiedzy.
                  • Gość: shocking truth Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 19:04
                    Gość portalu: lala napisał(a):

                    > co do tego "papierka" mylisz się niestety, a chciałoby się mieć :-D
                    Jeszcze się układ nie zdegenerował?
                    > fajny postulat, ale forum internetowe tego nie załatwi.
                    > pozwać możesz kogo chcesz, jak mu udowodnisz winę to dostaniesz pieniądze,
                    ba,
                    > nawet po złożeniu wniosku w bm możesz te pieniądze dostać wcześniej, bo bm
                    > bedzie się bało postępowania i "szargania" imienia... (sprawdzone - działa)
                    Tak jakby obok tematu. Jak wygląda w Polsce egzekwowanie roszczeń na drodze
                    sądowej? Ile lat to trwa?
                    > ludziom=rynkowi, by mieć jakiś sposób weryfikowania wiedzy.
                    > Skąd byś wiedział, że inżynier potrafi zbudować most (inwestor da mu do
                    > rozporządzania mlm zł) jakby nie miał "papierka" :-)
                    Mosty jakoś powstawały przed epoką 'papierków'. Ale teraz masowa, kontrolowana
                    przez biurokrację, 'edukacja' wypuszcza w świat istoty, które nie potrafią
                    wyobrazić sobie rzeczywistości bez 'papierków' spłodzonych przez biurokrację.
                    Poza tym już pisałem, że na wolnym rynku SPONTANICZNIE tworzą się DOBROWOLNE
                    certyfikaty i stowarzyszenia, jeśli ludzie NAPRAWDĘ tego potrzebują.
                    > Jest kilka nazwisk, które przyciągają pieniądze - ale ci ludzie udowodnili,
                    że
                    > potrafią zarabiać... Mają licencję i korzystają z wiedzy.
                    Nie doczekałem się żadnej reakcji na przytoczoną informację z Parkietu, że
                    często zdarzają się sytuacje, kiedy ludzie 'z papierkiem' są figurantami, a
                    rzeczywiste decyzje inwestycyjne podejmują ludzie z głową na karku, ale 'bez
                    papierka'.
                • Gość: prof. Ciekawski Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 11:57
                  Przeprowadź sobie taki eksperyment myślowy :-)
                  masz przejść skomplikowaną operację na otwartym sercu i możesz wybrać do między
                  chirurgiem z całą masą urzędniczo-państwowo-biurokratycznych papierków,
                  dyplomów, specjalizacji itp oraz gościem, który mówi, że jest zdolny i życie
                  (Twoje, hehe) zweryfikuje jego umiejętności. ??? Więc? :-)))
                  • Gość: nielicencjonowan;) Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 14:42
                    Przeprowadź sobie taki eksperyment myślowy:-)
                    masz chęć zainwestować część Twoich ciężko zarobionych pieniędzy, gdyż jesteś
                    szewcem i możesz wybrać między instytucjami, które wykarmiły poprzez 150 letnie
                    okresy ich działalności 3 pokolenia oraz spróbować znaleźć goscia tak dobrze
                    poinformowanego jak Ty, który poprzez wiedzę, całą masą urzędniczo-państwowo-
                    biurokratycznych papierków, dyplomów, specjalizacji itp, mówi, że zna sie na
                    ponad 3000 możliwościach lokowania kapitału.

                    a teraz spokojnie

                    Przecież doskonale wiesz prof. Ciekawski, że gdyby ludzie potrafili racjonalnie
                    myśleć i zarządzać swoimi pieniędzmi, czy też życiem napewno nie bylibyśmy
                    potrzebni, podobnie jak blacharze samochodowi, produceni zapalniczek, bronii
                    itd.
                    Przecież również wiesz prof. Ciekawski, że dla większości na forum będziemy
                    znienawidzeni, poprzez to, że zazwyczaj ludzie mówią, bądź też lubią się
                    dzielić negatywnymi informacjami, a ludzie zadowoleni nie szukają jakiejś
                    sensacji bądź rozgłosu, ba nawet, gdyby ktoś taki sie tu pojawił, zapewne
                    zostałby okrzyknięty kłamcą bądź człowiekiem z efectu...
                    Również prof. Ciekawski wiesz, że to nie my zarządzamy kapitałem, bo nie mamy
                    takowych uprawnień, ale pomagamy kojarzyć ludzi z takimi fachowcami jak Nejman,
                    Staniszewski, ponieważ sam ww. szewc nie miałby na to ani czasu, ani ochoty,
                    ani możliwości. Więc być może chociaż w tak małej kwestii robimy coś
                    dobrego ... zmuszamy społeczeństwo do odkładania pieniędzy , a nie pomagamy je
                    zadłużać, a wybierając rozwiązania finansowe dla klienta bardziej kierujemy się
                    chęcią długofalowej współpracy (bardziej ekonmiczne)niż sprzedania mu produktu,
                    na którym się obłowimy. (businessweek 12.2003, troszkę lektury o kosztach
                    jednej z ww. firm). Pozdrawiam serdecznie i nie ukrywam, że jestem zdziwiony
                    jak wiele emocji moze wywołać nasza mała firemka ;)
                  • Gość: shocking truth Re: Efect doradztwo finansowe - słyszał ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 19:11
                    Gość portalu: prof. Ciekawski napisał(a):

                    > Przeprowadź sobie taki eksperyment myślowy :-)
                    > masz przejść skomplikowaną operację na otwartym sercu i możesz wybrać do
                    między
                    > chirurgiem z całą masą urzędniczo-państwowo-biurokratycznych papierków,
                    > dyplomów, specjalizacji itp oraz gościem, który mówi, że jest zdolny i życie
                    > (Twoje, hehe) zweryfikuje jego umiejętności. ??? Więc? :-)))

                    Primo, ciekawe porównanie, po to tylko by uzasadnić istnienie urzędników,
                    którzy będą opiekować się ludźmi, którzy chcieliby opiekować się MOIMI
                    pieniędzmi. 'Rząd chce naszego dobra, a nam tak niewiele go zostało' (nie
                    pamiętam autora)

                    Secundo, żeby eksperyment był udany muszę sobie również wyobrazić, że nie ma
                    ani przeszłości (wiedzy o tych ludziach, doświadczeń, możliwości kontaktu z
                    innymi pacjentami), ani przyszłości (możliwości roszczeń wobec chirurga). A
                    poza tym wszystko OK :-)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka