anonim25
31.08.05, 10:24
w 2000 roku pozyczylam ok. 30 000,00 zł "dobremu znajomemu", firma jego
prosperowala b. dobrze, znajomość od przysłowiowej ławki i nagle bankrut,
brak kontaktu, zmiana adresu zamieszkania i brak zwrotu pieniędzy; umowy na
papierze z nim nie mam, ale mam świadków, domniemam gdzie mieszka i
zastanawiam się nad wysłaniem wezwania do zapłaty; czy poprzez Komornika i
Sąd jestem w stanie coś odzyskać? czy sprawa nie jest przedawniona, jak moge
te pieniądze odzyskać? co Wy na to? pozdrawiam;