Gość: Markus
IP: 80.55.183.*
31.10.05, 00:12
Wysłałem paczką "za pobraniem" telefon komórkowy na adresata, który nie istnieje. Poprostu ktoś zrobił mnie w konia. Kwota pobrania wynosiła 511 zł, czyli tyle co wartość paczki. Po 3 tygodniach paczka wróciła do mnie, ale opróżniona z zawartości. Przesyłki nie odebrałem. Natychmiast spisano protokół w obecności pracownika poczty.
Wczoraj otrzymałem zawiadomienie, że poczta nie wykryła przyczyny lub sprawcy, w związku z tym zwraca mi kwotę roszczenia ok 70 zł.
Poczta twierdzi ze nie mogę żądać większego odszkodowania bo paczka nie byla ubezpieczona od wartości. A kwota pobrania nie stanowi równowartości paczki.
Czy ktoś spotkał się z taką sytuacją? Czy warto walczyć o wyższe odszkodowanie?