Znalazłam działkę... co dalej?

IP: *.toya.net.pl 01.02.06, 12:01
Zamierzam kupic działkę budowlaną. Będę brała kresyt. Moje pytanie dotyczy
kwestii zabezpieczenia sie przed ewentualnym "rozstaniem" z moim chłopakiem.
Nie jestesmy małżeństwem. Chcę mu zaproponowac kupienie działki na spółkę.
Oczywiście będzie stosowna umowa. Ale jest to moja pierwsza poważna
inwestycja i bardzo sie boje że coś przeocze i potem mogę miec problemy.
Na co mam uważać? Co zrobic żebym czuła sie bezpieczna?
Będę wdzięczna za każdą podpowiedź.
    • Gość: malgosia Re: Znalazłam działkę... co dalej? IP: *.aster.pl 02.02.06, 23:04
      a kiedy będziesz czuła się bezpieczna ? jeżeli dwie "obce", niespokrewnione
      osoby kupują coś razem na współwłasność, to każdy jest właścicielem w stsownej
      części i ewentualne "rozstanie" nijak nie wpłynie na stan prawny działki.
      możecie np.przewidzieć dla siebie nawzajem prawo pierwokupu części
      przypadajacej drugiej osobie, ale powiedzmy sobie szczerze - jak się pokłócicie
      na maksa, to nawet w kwestii tej działki możecie nie być w stanie nie podkładać
      sobie przysłowiowej świni. moja rada - weź większy kredyt i kup sobie tę
      działkę sama. pdr, M
      • Gość: gosc Re: Znalazłam działkę... co dalej? IP: *.netis.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.06, 22:30
        mam ten sam problem identyczny prawie tyle że działkę już kupił mój partner
        (ojciec mojego dziecka) on jest jedynym włascicielem kredyt bierzemy wspólnie
        gdyż mamy wspólne konto i oboje pracujemy no i... zaczęło sie bo dom który
        powstanie na tej działce nie będzie moją własnością no moze w 1/3 mojego syna w
        razie czegos ja mam mieszkanie które chciałam sprzedac i włozyc równiez w tę
        budowę w wykonczenie konkretnie ale czy mi się to opłaca? notariusz
        zaproponował 3 wyjscia albo małżeństwo i spisana wczesniej intercyza że
        wszystkie nieruchomosci (działka,mieszkanie) oraz ruchomosci (samochód mojego
        partnera, są naszą wspólną własnoscią i po ślubie tez-
        • Gość: malgosia Re: Znalazłam działkę... co dalej? IP: *.aster.pl 06.02.06, 12:20
          z pewnością nie należy wkładać własnych pieniędzy w - co by nie powiedzieć -
          cudzą inwestycję, a już z pewnością - bez rachunków i umowy (możesz np.
          pożyczyć pieniądze partnerowi na budowę domu). intercyza jest oczywiści
          najlepsza - i najtańsza ! życzę powodzenia. M
    • Gość: Paulina kupiłam prawie IP: *.toya.net.pl 06.02.06, 12:29
      Prawie kupiona! Jesteśmy umówieni u notariusza. Sisujemy umowę 1/1 czyli po
      połowie. śmiejemy się że to kto kogo ma spłacić to wyjaśnimy jak trzeba będzie.
      Mój facet twierdzi że prędzej się ze mna ożeni niz pozwoli sobie na taka
      stratę ;-) hahaha A co do kredytów to rodzinka mi pomogła i biore zaledwie 10
      tysięcy. Dlatego nie boje się o jutro ;-) Bardzo sie cieszę!!!
      • Gość: malgosia Re: kupiłam prawie IP: *.aster.pl 06.02.06, 13:02
        uważaj, bo o tę "rodzinną pomoc" może Cię zapytać urząd skarbowy. "ustal"
        dokładnie, ile od kogo dostałaś tej "pomocy", żebyś nie musiała płacić podatku
        od darowizny. albo zróbcie "darowiznę" - jeżeli kwota nie jest duża, powinno
        wyjśc taniej niż "pożyczka". sprawa wielokrotnie dyskutowana na tym forum, więc
        nie rozwijam tematu. pzdr, M
Pełna wersja