Co cię czeka podatniku?

IP: *.sympatico.ca 10.03.03, 03:48
Stawki PIT akurat nie sa najwieksze, ale razem z ZUSem, VATem i
CIT daja kombinacje smiercionosna dla polskiej
konkurencyjnosci...
    • Gość: Bat Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 05:23
      Przeczytałem. Nie jestem profesorem i pewnie dlatego włosy
      stanęły mi na głowie.


      >Dyskusję na temat fiskalizmu w Polsce winniśmy jakoś
      >zobiektywizować. Jeżeli porównamy udział podatków w PKB w
      >krajach OECD, łącznie ze składkami na ubezpieczenia społeczne,
      >żeby nie było wątpliwości, to okaże się, że Polska jest na
      >szóstym miejscu od końca...


      A co ma piernik do wiatraka? Podwyższcie podatki jeszcze
      bardziej, to dopiero zobaczycie jaki będzie ich udział w PKB!


      Pyt.
      >Podatnicy w Holandii, Finlandii czy USA płacą wysokie podatki,
      >ale w zamian otrzymują od państwa bardzo kompetentne usługi. U
      >nas bogatsi podatnicy też płacą wysokie podatki, a i tak muszą
      >płacić za prywatnych lekarzy, prywatne szkoły itp.
      Odp.
      >- Zgadza się, choć musimy także wziąć pod uwagę, że na przykład
      >statystyczny Amerykanin płaci około 10,5 tys. dol. podatków
      >rocznie - statystyczny Polak nieco ponad 1,3 tys. dolarów.


      Gdyby statystyczny Polak miał zapłacić 10,5 tys. USD (ok. 42
      tys. PLN), to musiał by pracować półtora roku, oddając fiskusowi
      wszystko co zarobił. Takie porównania to czysta demagogia,
      robienie statystycznemu Polakowi wody z mózgu. Żeby Polak mógł
      zapłacić taki podatek, to musiał by zarobić ok. 120 tys. PLN,
      czyli cztery razy więcej niż Polak statystyczny. Czyżby
      sugerował Pan, że statystyczny Amerykanin płaci swojemu
      fiskusowi 160% podatku???!!!


      Pyt.
      >Bardzo dobre rezultaty dała obniżka akcyzy na wódkę. Dlaczego
      >tego samego nie robicie np. z paliwami? Przecież to
      >zatrzymałoby przemyt, zmniejszyło szarą strefę. Afera paliwowa
      >spowodowała według wiceministra finansów Wiesława
      >Ciesielskiego straty rzędu miliarda złotych.
      Odp.
      >- Nie chcę tutaj ani zaprzeczać tym danym, ani ich potwierdzać.
      >Nie znam szczegółów operacyjnych. Co do obniżenia akcyzy, to
      >oczywiście można się nad tym zastanawiać.
      Pyt.
      >Wzrost akcyzy na wódkę przyniósł efekt odwrotny do
      >zamierzonego. Zamiast zwiększenia wpływów do budżetu mieliśmy
      >ich zmniejszenie.
      Odp.
      >- Dlatego właśnie zmniejszyliśmy akcyzę. W efekcie zużywa się
      więcej krajowego alkoholu, >więcej rolników dostarczających
      ziemniaki ma zatrudnienie itd.


      No to do cholery dlaczego jeszcze się zastanawiacie?
      Jakie "szczegóły operacyjne" są Panu potrzebne? Dlaczego
      traktuje mnie Pan jak idiotę?


      Pyt.
      >Liczył Pan, jak Pan osobiście wyjdzie na tej reformie?
      Odp.
      >- Nie korzystam z ulg, więc pewnie bym zyskał, tyle że nie
      >patrzę na to w ten sposób.Gdybym widział wyłącznie swój
      >interes, to byłbym zwolennikiem podatku liniowego. Gdyby taki
      >podatek został wprowadzony, to zapewne zyskałbym kilka czy
      >kilkanaście tysięcy złotych. Nie za bardzo jestem sobie jednak
      >w stanie wyobrazić, jak ten zysk miałby przełożyć >się na
      >wzrost liczby miejsc pracy, co - zdaniem zwolenników podatku
      >liniowego - nie podlega dyskusji. Zaoszczędzone w ten sposób
      >pieniądze trzymałbym pewnie w banku lub też wydał na konsumpcję.


      Gdyby Pan je (te pieniądze zaoszczędzone) wydał na
      konsumpcję, to inni pewnie też tak by zrobili (przynajmniej w
      pewnej części), a to spowodowało by konieczność wyprodukowania
      tego, co zapragnął by Pan skonsumować. no i ja bym pewnie
      dostał pracę.

      Długo by tak można. Zastanawiam się - głupota, czy demagogia?
      Już wiem - i to, i to!
      A poczęstował nas tym Pan:

      >* dr hab. Jan Czekaj - podsekretarz stanu w Ministerstwie
      >Finansów odpowiedzialny za podatki, profesor nadzwyczajny
      Akademii Ekonomicznej w Krakowie.

      Jednym słowem "decydent". Nadzwyczajny. Czarno widzę.
      • Gość: 4wd Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.piscataway-15rh15rt.nj.dial-access.att.net 10.03.03, 05:44
        prawda w calej rozciaglosci. I jeszcze jedno. Wyskosc podatkow
        jest wazna. niemniej wazny jest tez sposob gospodarowania nimi,
        a ten jest tragiczny.
        • Gość: Lucek Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.skynet.org.pl 10.03.03, 07:00
          Cyt:"Nie rozumiem, dlaczego ktoś, kto ma dochody z
          pracy, ma płacić podatek, a ten kto ma dochody z kapitału, nie
          ma go płacić."

          Skoro Pan tego nie rozumie, to moze trzeba zapytac sie ludzi,
          ktorzy z WGPW sa zwiazani zawodowo.
          Tylko , ze to byloby ponizej godnosci urzędniczej.
          Wszak "urzędnik" zwlaszcza ministerialny jest wyrocznią.
          Tym urzędnikom sie wydaje, że robiąc reformę podatków robią
          reformą finansów. Oj, panie Czekaj... A może zainteresowałby sie
          pan dlaczego na Węgrzech wprowadzono, a nastepnie zawieszono ten
          podatek? Ja tego nie rozumiem, tej waszej niechęci do sięgania
          po dobre przykłady.
          • Gość: x SKAD SIE BIORA TACY LUDZIE POKROJU KOLODKI ??? IP: 217.153.49.* 10.03.03, 09:56
            I skad oni biora te "rzeczywiste" wartosci podatkow ? Chyba z
            kapelusza. Niech sie najpierw zajma spisaniem dokladnie tego co
            mozna odliczyc, a co nie, tak zebym nie musial co roku dzwonic do
            US !!!
        • deder Realia w USA a polskie realia 10.03.03, 13:43
          "...statystyczny Amerykanin płaci około 10,5 tys. dol. podatków
          rocznie - statystyczny Polak nieco ponad 1,3 tys. dolarów. Czy
          nie wynika z tego, że Amerykanin musi mieć lepszą armię, lepszą
          policję, szpitale, szkoły itd.? ..."
          Nic z tego nie wynika ,bo w USA średnio człowiek zarabia ok 10
          razy więcej a zatem tez koszty w USA armii, policji, szpitali,
          szkół itd tez są znacznie wyższe.
          Zatem stąd wynika jedno pieniądze budżetowe są lepiej
          wydatkowane!!!
          A nie jak u nas Państwowe = Niczyje!!!
    • Gość: timon Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.icpnet.pl 10.03.03, 07:14
      V-minister idzie tropem swego guru "Słońca TATER".
      W końcu w podatkach stopa podatku (%) to tylko jeden z
      parametrów, znacznie istotniejsze są progi.
      Nie chcę się w dawać w zawiłe wyliczenia i wywody, ale podam
      przykład:
      bezrobotny ze Stanów (USA)z zasiłkiem u nas wpadłby w drugi próg
      (a kto wie czy nie trzeci).
      Niech wreszcie ci "odmóżdżeni" jajogłowi zrozumieją, że od
      dzielenia biedy nie przybędzie majątku.
      Atak dla tych co chcą mi odpowiadać - jestem bezrobotnym, więc
      trudno mi zarzucać, że nie chcę się dzielić z innymi
      swoim "bogactwem".
      Niech wreszcie szczezną ze soimi rządami !!!
    • skks Re: Co cię czeka podatniku? 10.03.03, 07:30
      W Polsce zapanowała rzeczywiście "histeria" podatkowa.
      Co wcale nie znaczy, że popieram ich wysokość - wręcz przeciwnie!

      Ale wg. mnie podatnikom bardziej niż wysokość podatków szkodzi durnota,
      wieloznaczność, niejasność, możliwość interpretacyjna WSZYSTKICH ustaw
      podatkowych.
      Ta możliwość interpretacyja, ciągłe zmiany /najczęście na gorsze/ zmian
      debilnych ustaw właściwie stawiają podatnika na przegranej pozycji z UKS i US.
      Mafia urzędnicza tych urzędów "wyinterpretuje co chce i jak chce - rozwoli
      każdą firmę - którą oczywiście chce rozwalić:(.
      Do wysokości podatku, stawki VAT można dostosować swoje "gospodarowanie",
      jakoś poukładać koszty, ceny i żyć.
      Ale jeżeli coś poukładam a tu w ciągu roku trzy zmiany stawki, dwie różne
      interpretacje albo cztery "tryndy" skarbowe?
      To co robić Czekaju, miły/mało miły/.
    • Gość: HK Skad te liczby??? IP: *.router.hinet.net 10.03.03, 07:49
      Czegos tu brakuje - te procenty nizgadzaja sie z innymi danymi ostatnio
      podanymi przez OECD - o ile pamietam OECD podalo ze Niemcy byly na 47% PKB,
      USA 32% itd. W danych MF wszyscy maja troche mniej % (Niemcy dla przykladu MF
      pokazuje na 37% PKB!)- oni widocznie nie wliczyli jakiegos podatku - np.
      skladki na zdrowie, renty lub tym podobne. Pewnie Polska by wygladala o wiele
      gorzej jakby to wszystko wlasciwie podliczyc! (ostatnie dane o Polsce jakie
      pamietam podawaly jakies 48% PKB - wiecej niz Niemcy)
    • Gość: marek Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.03, 07:55
      urzędniku, autorze artykułu podaj na początek jakie kwoty w
      jakich krajach są zwolnione od podatku, a potem dyskutuj o
      stawkach
      • Gość: tryt Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.03, 08:04
        W taki sam sposob wyciskalo sie "soki" z tzw prywatnej
        inicjatywy za PRLu.Dowolna interpretacja przepisow przez
        urzedasow.Zobaczcie ile jest urzedow skarbowych i ile w nich
        pracuje urzedasow-darmozjadow.
    • Gość: Wojtek Czyzby? Czekaj chyba czeka na rozum. IP: *.219.186.195.dial.bluewin.ch 10.03.03, 08:00
      A porownal chlopczyk te dane z pomoca, ktore obywatel dostaje od
      panstwa? Ze sluzba zdrowia? I jak on to dodawal, ze mu wyszlo 6
      miejsce od konca? Mnozyl dzielil podatki przez 2 a ubezpieczenie
      spoleczne przez 10?

      Przykladowo Szwajcaria - podatek dochodowy w zaleznosci od
      Kantonu od kilkunastu procent do ponad dwudziestu. Jezeli ma sie
      firme, to bardzo wiele zakupow na firme mozna odliczyc od
      podatku. Najwyzszy podatek VAT wynisi ponad 7%.

      Skladka na ubezpieczenie emerytalne, bezrobotnych w sumie po
      okolo 12% pracodawca i pracownik (w Polsce 49%).

      Ubezpieczenie zdrowotne relatywnie do pensji nie drogie - trzeba
      sobie samemu oplacic i skladka miesieczna wynosi od 150 do okolo
      250 CHF. Wiekszosc oplaca ponizej 200 CHF. Srednia pensja w
      zaleznosci od Kantonu od 4000 do ponad 5000 CHF.

      I nie bardzo rozumiem, co chcial przekazac Czekajacy odnosnie
      podatku liniowego. Balcerowicz chcial wprowadzic podatek liniowy
      w wysokosci 18%.

      Odnosze wrazenie, ze Czekajacy niezle kreci. Szwecja jest
      najbardziej socjalistycznym krajem. Tam wszystkie podatki sa
      bardzo drogie. Ale pomoc socjalna jest niesamowicie rozwinieta.
      Niech Czekaj rowniez to sobie uzmyslowi a nie tylko 49%
      ubezpieczenia od pracownika oraz stawki podatkowe - w zasadzie
      bez ulg. W Polsce jest nie wiele lepiej niz w Szwecji ale
      beznadziejnie jezeli chodzi o pomoc - chociazby sama sluzba
      zdrowia, ktora jest juz wlasciwie "nieprzytomna na kroplowce".
    • Gość: elka Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.imgw.pl 10.03.03, 08:17
      BRAWO!GW!Nareszcie KTOŚ "elegancko" opwiedział mi o podatkach na
      świecie.. Prosze więcej tak obiektywnych -wyważonych wywiadów !!
    • Gość: sohan obniżanie przez podwyższanie IP: *.mitex.com.pl / 192.168.20.* 10.03.03, 08:38
      to w temacie juz jest regułą, to co robi min. finansów. i cały
      rząd, ale ja sie cieszę, bo dzięki takiemu postępowaniu Polacy w
      referendum powiedzą NIE. oby tak dalej panowie ministrowie! a
      potem zmienimy rzad i może sie coś zmieni na lepsze. i tego nam
      wszystkom życze jak naszybciej! nie sądzę, ze polski rząd
      przestanie lizac d... tym z brukseli, ale może bardziej będą
      pilnować polskiego interesu narodowego
    • Gość: Mariusz Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.03, 08:38
      Panie Profesorze tylko dlaczego zarabiając 80tys USD rocznie w
      Polsce płacę 40 % a w USA 10 % ??????????????????????

      Po prostu łupicie każdego kto próbuje zarabiać a nie odbębnia
      swoją pracę za 300 pln miesięcznie.
      • Gość: Zbyszek Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.pm-studio.pl 10.03.03, 08:52
        Chuje jedne !

        Czekam tylko aż się wreszcie ktoś wkurwi i podłoży bombę pod
        rząd czy parlament. Chyba naprawdę tego właśnie trzeba, bo już
        nie wiem jakich trzeba użyć argumentów, żeby ci krwiopijcy się
        opamiętali. Polscy są zdecydowanie zbyt łagodni. Jakby ktoś im z
        grubej rury dopierdolił raz lub dwa, to by się dobrze
        zastanowili nad kolejną taką reformą...

        Wkurwiony mocno.
    • Gość: ON Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.alstom.pl / 172.20.6.* 10.03.03, 08:51
      Jezeli te łachy z ministerstwa finansów doprowadzą do
      zlikwidowania możliwość wspólnego opodatkowania małżonków, okażą
      się poprostu najgorszymi z możliwych złodziejami
    • Gość: KL(aus) Do przodu czyli do tyłu. IP: *.libiaz.net / 192.168.1.* 10.03.03, 09:05
      Mam 25 lat, w tamtym roku płaciłem 40% podatek. W tym roku
      szykuje mi się to samo. I co ? I jezeli mam płacic 40% podatek
      to nawet nie mysle o tym aby utworzyc jakies miejsca pracy bo i
      po co mam sie wysilac ? Gdybym placil mniej to owszem,
      zatrudnil bym kilka osob, ktore bylo nie bylo rowniez zaplaca
      nalezne podatki fiskusowi. No ale niestety ten kraj jest tak
      dziwny ze wrecz banalny. Podatek odniza sie malo zarabiajacym
      ktorzy i tak malo oddaja a zostawia sie lub wrecz podwyza tym,
      ktorzy mogliby cos w tym kraju zwojowac. Widocznie dobrze jest
      i rzadowi sie tak podoba. Mam tylko nadzieje, ze w dosc szybko
      szykujacych sie wyborach parlamentarnych cos do powiedzenia
      bedzie miala PO i wreszczie ten kraj ruszy do przodu. PS. Na
      dzien dzisiejszy ide zaglosowac na NIE dla UE. Ot moj wybor.
      • Gość: stary Re: Do przodu czyli do tyłu. IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 10.03.03, 11:28
        KLaus, a pamiętasz zakończenie "Tanga" Mrożka? Kwestie o tym co to jest postęp:
        tak, do przodu. Ale czy tyłem do przodu to też jest postęp? Czy tylko przodem
        do przodu?(przepraszam cytuję z pamięci więc może nie literalnie). To wszystko
        było, bo Sławomir Mrożek nie wymyślał tylko opisywał real. Kołodko na
        konferencji pras.: "Podatek liniowy? Nie będzie go. NIGDY!" rozumiesz - nigdy!
        I to są wszystko faceci, którzy tak przygotowują ustawy, że potem taki Safjan
        robi im prę rzutów przez bark, czy biodro. A Balcerowicz - przecież on
        właściwie mówił bardzo wyraźnie: obywatele, ja wam zabiorę więcej, a wam będzie
        od tego lepiej. A Kołodko to nie tylko biegacz długodystansowy ale i artysta:
        ja i Michael (no ten świrus Jackson). No po prostu: "Ja z Karolkiem
        Aznawurkiem". Płakać się chce. Ktoś tam pyta skąd się wziął G.Kołodko. Ano
        proste - ofiara nieuczciwości aptekarskiej.
    • Gość: Arthur Laffer Laffer się kłania IP: *.neo / 192.168.20.* 10.03.03, 09:21
      Hi Polacy!
      Z tak tępymi i twardogłowymi ministrami finansów daleko nie
      zajedziecie.
      • Gość: cezar Pan "dr hab" do szkoły !!! IP: *.neurosoft.pl 10.03.03, 13:44
        Mam nadzieję, że panem doktorem zajmie się Centralna Komisja
        Stopni Naukowych -
    • Gość: Zaraz_zaraz Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.oecd.org / 172.20.6.* 10.03.03, 09:23
      A ktore miejsce na wspomnianej liscie zajmuje Polska pod
      wzgledem rozwoju ekonomicznego?

      Warto pomyslec czy nie jest przypadkiem tak, ze kraj
      dopiero "uczacy" sie kapitalizmu pownien miec mniej obciazajacy
      systemu podatkowy. Czyli najpierw zacheta dla tych, ktorzy maja
      pomysl na biznes a potem jak juz osiagniemy pewien poziom
      gospodarczy "welfare state" - czyli wieksza redystrybucja.

      Uczmy sie od historii i przypomnijmy sobie jak "bogate" panstwa
      sie bogacily....

      Pozdrowienia dla pana wice-ministra.
    • Gość: Zbych Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.tyc.katowice.supermedia.pl 10.03.03, 09:26
      Co do podatków w USA to wnioski oczywiście mogą nasunąć się
      same, ale aby mieć pełniejszą wiedzę proszę przypomnieć sobie
      program "PLUS-MINUS" z 4.marca emitowany w "rządowej" jedynce
      oraz porównanie realnych obciążeń podatnika w RP i w USA:
      www.tvp.pl/plusminus a następnie przeczytać akapit tuż nad
      komentarzami ekspertów. NO I KTO PŁACI WIĘCEJ? POLAK CZY
      AMERYKANIN???
    • Gość: fred Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.03, 09:29
      Powtarzam po raz enty: Po chuj nam UE? Skoro już nasz
      skorumpowany rząd i prezydent "wszystkich Polaków" tak mocno
      popierają USA, to zgłośmy akces do północno-amerykańskiej
      NAFTY. Dla Europy już teraz jesteśmy politycznie niepewni,
      wszystkie wielkie inwestycje ominą nasz kraj i trafią do
      bardziej uległych. A jako prekursorzy NAFTY na starym
      kontynencie mamy szanse na gigantyczne inwestycje kanadyjsko-
      amerykańskie. Pionierzy zawsze najwięcej korzystali. Zastanówmy
      się nad tym, już teraz nic nam nie grozi.
    • Gość: pp Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.idk.intel.com / 172.28.172.* 10.03.03, 09:54
      "Nie za bardzo jestem sobie jednak w stanie wyobrazić, jak ten
      zysk miałby przełożyć się na wzrost liczby miejsc pracy, co -
      zdaniem zwolenników podatku liniowego - nie podlega dyskusji" -
      no to zapytuję - dlaczego wszyscy w Polsce mają płacić cenę za
      niedorozwój wyobraźni pana Jana? I ludzie wykształceni na
      ekonomii Oskara Lange nadal uczą innych. Można powtarzać,
      motywować, pokazywać. Do tej pory zastanawiałem się - dlaczego
      nie dociera? Aż tu w końcu oświecenie - nareszcie wiadomo - oni
      po prostu sobie tego nie są w stanie wyobrazić. Dziękuję za to
      cenne wyjaśnienie, panie Janie. To już pozostaje jedynie
      emigracja.
    • Gość: janek panowie dziennikarze uczciwiej komentujcie budzet pans IP: *.zetosa.com.pl 10.03.03, 10:00
      cała wypowiedz ministra pozornie trzyma sie kupy pozostaje tylko
      pytanie gdzie sapieniądze podatników z pobierznej analizy
      budżetu poszczególnych resortów wynika ze około połowa srodków
      pozostaje w centrali czylin jest zjadana w warszwce jak to sie
      mowi =w polsce prowincjonalnej moz e zamiast tracic energię na
      udowodnianie racji pozornioe społecznych pan minister jeden i
      drugi zredukowałby aparat centralny i piniadze podatnikow
      przeznaczyl na iwstycje np drogowe .ostatnią informacje na temat
      centrali pąnstwa podał pare lat temu minister sprawwew. i adm .z
      iinfo.tej wynikało ze adm.centralnej pracuje 280tys.
      ludzi.dzisiaj kazdy pracujacy oddaje niw mniej niż 3 dniowki
      tygodniowo z artykłlu wynika ze ministrowie chcą czwartej,w tym
      stanie rzeczy młodziezy pozstaje skorzystać z rady posła Peka
      rewolucja lub emigracja.prasa stanowczo z amało inforuje o
      obiegu pieniedzy publicznych.janek
    • Gość: Podatnik1 Re: Co cię czeka podatniku? IP: 213.173.201.* 10.03.03, 10:10
      A co zpodatkami od rolników i ich składkami na KRUS?. Czy w
      dalszym ciągu pozostali podatnicy będą do rolników dopłacali?
    • Gość: Miki Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.idk.intel.com / 172.28.172.* 10.03.03, 10:22
      Wprowadzić podatek liniowy, a tego pana wysłać na wycieczkę
      zagraniczną i zabronić powrotu
    • Gość: Brodacz nic dobrego nas nie czeka IP: 217.98.103.* 10.03.03, 10:46
      Nic nie rozumiem.
      To teraz ciemiężenie ludu powoduje wzrost jego zamożności?
      Im więcej mi zabiorą tym bardziej jestem bogaty?
      Bo jak zachoruję to mam szansę, że mnie zarażą żółtaczką w
      państwowym szpitalu? I to ma świadczyć o mojej zamozności?

      A jeżeli chodzi o katastrat, to jedno mnie ciekawi. Przy
      zachowaniu aktualnych obciążeń kto zapłaci za utrzymanie
      systemu? Wiceminister?
    • Gość: Jacek Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 10.03.03, 10:48
      Pozwolę sobie zacytować sobie fragment wypowiedzi Wiceministra
      finansów.
      "...choć musimy także wziąć pod uwagę, że na przykład
      statystyczny Amerykanin płaci około 10,5 tys. dol. podatków
      rocznie - statystyczny Polak nieco ponad 1,3 tys. dolarów. Czy
      nie wynika z tego, że Amerykanin musi mieć lepszą armię, lepszą
      policję, szpitale, szkoły itd.? Nie twierdzę, że u nas wszystko
      działa świetnie. Tak, oczywiście, nie jest, gdyż te 1,3 tys.
      dol. musi u nas wystarczyć na policję, wojsko, szkolnictwo,
      kulturę, służbę zdrowia - na wszystko. Amerykanie mają na to
      ponad 10 tys. dol. Oni na służbę zdrowia wydają więcej niż my na
      wszystkie usługi społeczne."

      Panie Czekaj... do cholery jasnej... przeciętny Amerykanin
      wydaje więcej na podatki, ale tak na prawdę te podatki kosztują
      go dwa razy mniej niż Polaka gdyż zarabia 4 razy więcej - nie
      mydl tu k...rwa ludziom oczu!!! Przestańcie rozgladać się na
      prawo i lewo gdzie tu możnaby coś za...bać tylko weźcie się do
      uczciwej pracy D A R M O Z J A D Y !!!
    • Gość: Jacek Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 10.03.03, 11:04
      Pozwolę sobie zacytować Wiceministra finansów:
      „...choć musimy także wziąć pod uwagę, że na przykład
      statystyczny Amerykanin płaci około 10,5 tys. dol. podatków
      rocznie - statystyczny Polak nieco ponad 1,3 tys. dolarów. Czy
      nie wynika z tego, że Amerykanin musi mieć lepszą armię, lepszą
      policję, szpitale, szkoły itd.? Nie twierdzę, że u nas wszystko
      działa świetnie. Tak, oczywiście, nie jest, gdyż te 1,3 tys.
      dol. musi u nas wystarczyć na policję, wojsko, szkolnictwo,
      kulturę, służbę zdrowia - na wszystko. Amerykanie mają na to
      ponad 10 tys. dol. Oni na służbę zdrowia wydają więcej niż my na
      wszystkie usługi społeczne.”

      Panie Czekaj... do jasnej cholery... Amerykanie płacą wyższe
      podatki ale ich na to stać, oni tego nie odczuwają gdyż
      zarabiają ku...rwa 4 razy więcej do nas!!! Skoro zaczął Pan
      pie...lić o USA, dlaczego Pan nie wspomni od razu, że Polak
      który sprząta jankesom domy i jest poniżany tak jak u nas
      ukraińcy – zarabia 8 tyś złotych??? Przestańcie się rozglądać na
      prawo i lewo gdzie by tu można napchać kieszenie i mało narobić
      tylko weźcie się do uczciwej pracy P A S O Ż Y T Y !!!
    • Gość: stanley Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 10.03.03, 11:55
      w wojsku za takie postawienie sprawy grozi degradacja, a w
      czasie wojny kula panie Czekaj!A u nas trwa wojna o nasz byt
      ekonomiczny!Cóż pan wobec tego proponujesz "generale ekonomii"?
    • Gość: Jacky Re: Co cię czeka podatniku? IP: *.zeto.opole.pl / 192.168.102.* 10.03.03, 12:41
      To nie histeria - to fakt. Jest Pan nieelegancki wobec podatnika
      skoro posługuje się Pan statystyką Panu wygodną w kontekście
      obciążeń podatkowych. Statystyka ta jest wygodna wyłącznie dla
      Pana. Skąd ta pewność, że jedynie porównanie skali podatkowej wg
      procentowych obciążeń jest jedyne właściwe? Może jednak
      właściwszym będzie porównanie skali podatkowej w różnych krajach
      wg progów kwotowych? Może się rzeczywiście okazać, że teza iż to
      Pan wie lepiej jak wydać pieniądze podatnika jest bzdurna. Z
      doswiadczeń dotychczasowych wynika, że abstrahując od ciemnej
      strony zarządzania pieniędzmi podatnika poprzez rządzicieli Pana
      pokroju zarządzanie tym dobrem poprzez samych podatników
      przynosi większy profit samym podatnikom jak i krajowi.

      Dlaczego tak sądzę? Pan fachowiec nie raczył zauważyć faktu, że
      wszyscy zwijają interes. Wytłumaczyć to można na wiele sposobów.
      Podstawowy to, że się nie opłaca. Co to oznacza? Niby wszyscy
      wiedzą: nie stać mnie na podatki, opłaty dzierżawne, opłacenie
      pracowników. Proszę również przejść się po najbliższych
      sklepach: małe punkty sprzedają na zeszyt, punkty delikatesowe
      mają obroty spadające na łeb na szyję. Ludzie już nie mają po
      prostu pieniędzy.
      A teraz proszę korzystając z prostej algebry zacząć liczyć
      pieniądze:

      Jest dziesięć firm np. płacących ryczałt, które zwijają
      interes (nie mylić z bankructwem) z powodu zbyt wysokich
      obciążeń fiskalnych (łącznych - klient + właściciel) przy Pana
      podejściu te 10 firm nie przyniesie Panu żadnego przychodu.

      Proszę odpowiedzieć co by było gdyby te dziesięć firm dostało
      informację, że próg podatkowy kwotowy podwyższony zostaje o 150%
      a jednocześnie próg podatnika podatnika również ulega
      podwyższeniu przy tych samych progach procentowych?

      Nie będę zdziwiony jak po pewnym czasie okaże się, że
      pieniądze zaczną płynąć do budżetu. Zmniejszy się również
      obciążenie budżetu bezrobociem, gdyż Państwo nie jest w stanie w
      ogóle zmniejszać ten problem a jedynie pracodawcy.

      Może być podobnie jak z akcyzą na alkohol.

      Dlaczego w naszym kraju pomieszany jest przychód z dochodem?

      Dlaczego płacimy podatki od przychodu nie mogąc odliczyć opłat
      stałych: prąd gaz podatki czynsz etc - za które płacimy
      wcześniej podatek VAT???

      Dlaczego w naszym kraju porównuje się wszelkie ceny do krajów
      gdzie płaca minimalna jest na poziomie 1000 EURO?

      Dlaczego Pan wie lepiej jak wydać moje pieniądze? Ja tego nie
      chcę. Jak będę mógł sam o tym decydować to ani Pan ani jemu
      podobni nie będą opowiadać bzdur na podstawie statystyk
      stworzonych przez siebie i dla siebie.

      Pozdrawiam,

      Jacky
Inne wątki na temat:
Pełna wersja