inwestowanie w fundusze zamiast spłaty kredytu ?

15.10.06, 19:53
Spotkałem na targach mieszkaniowych doradcę, który zaproponował abym podczas spłaty kredytu nie spłacał go szybciej tylko
oszczędności lokował w różnego rodzaju fundusze. W trakcie symulacji zakładał różne stopy zwrotu np. 8% ,10 %. rocznie.
Pytania
1) Czy naprawdę tyle można wyciągnąć ?
2) Jaka jest pewność ? Rozumiem, że żadnej. No dobra, to czy jest jakiś określenie p-podobieństwa osiągnięcia takiego zwrotu.
3) Czy są jakieś inne grupy informacji niż analizy tych funduszy z przeszłości w celu podjęcia decyzji o ich zakupie.
4) No i pytanie końcowe: jak rozumiem – jeżeli fundusz „rekomendowany przez doradcę” raz osiągnie dobre wyniki,
a raz słabe i osiągnie średnio 5,5 %rocznie to znaczy tyle samo co mnie kosztuje mój kredyt hipoteczny w PLN i to znaczy że cała
operacja nie miała sensu.
    • Gość: Szczepan Re: inwestowanie w fundusze zamiast spłaty kredy IP: 148.122.35.* 16.10.06, 08:25
      Gospodarka światowa zwalnia, bardzo prawdopodobne jest, że czeka nas stagnacja
      (jeśli nie recesja) a co się z tym wiąże - bessa na giełdach. Zastanów się co
      zrobisz gdy zamiast obiecanych +8 będziesz mieć rocznie -20%. A kredyt będziesz
      musiał spłacać. Ja na twoim miejscu traktowałbym sprawę pozbycia się długów
      jako priorytetową.
      • Gość: bzyku99 Re: inwestowanie w fundusze zamiast spłaty kredy IP: *.201.udn.pl 16.10.06, 10:03
        Stagnacja?! A nawet recesja?! I to jeszcze światowa...

        Skąd takie informacje? To tylko Twoje przypuszczenia czy może wiesz coś o czym
        nikt inny nie wie...?
        Jak w w takim układzie nazwiesz obecną sytuację w krajach Europy Zacodniej (z
        której obecnie wychodzą), może to była hossa? Dlaczego gospodarka Chin ma nagle
        zahamować, skoro sami Chińczycy starają się ją spowolnić, ale im nie wychodzi
        gdyż jest zbyt silna?

        Piszesz o spadkach 20% - i tu zaczyna sie podstawowa sprawa jeżeli chodzi o
        inwestowanie: DYWERSYFIKACJA. Przy dobrze stworzonym portfelu, rozbitym zarówno
        geograficznie jak i sektorowo taki wynik byłby nie lada 'osiągnięciem'.
        Poza tym jeżeli ktoś chce powiązać spłatę kredytu z inwestowaniem to nie
        rozpatruje najbliższych 3-4 lat, tylko na ogół kilkanaście, nawet do 30.
        Poczytaj ile trwały najdłuższe światowe bessy i jak rynek zachowywał się w
        kolejnych latach.

        Pozdrawiam i życzę dużego oprocentowania (nawet 5%) na lokatach bankowyzh;)
    • Gość: kaqkaba Re: inwestowanie w fundusze zamiast spłaty kredy IP: 194.150.166.* 16.10.06, 12:43
      1) a czemu nie
      2) racja pewności żadnej
      3) nie znam się więc nie piszę
      4) niby nie ma a niby ma. Jak odłożysz pieniądze to na wypadek utraty dochodów
      zawsze masz na parę rat kredytu, albo na inne wydatki. I to jest główny plus
      całej operacji.
      • wieslaw.tomczyk Re: inwestowanie w fundusze zamiast spłaty kredy 17.10.06, 22:24
        Gość portalu: kaqkaba napisał(a):

        > 1) a czemu nie
        > 2) racja pewności żadnej
        > 3) nie znam się więc nie piszę
        > 4) niby nie ma a niby ma. Jak odłożysz pieniądze to na wypadek utraty dochodów
        > zawsze masz na parę rat kredytu, albo na inne wydatki. I to jest główny plus
        > całej operacji.

        Zgadzam się i jeszcze raz wspomnę o dywersyfikacji.
    • Gość: jarek. Re: inwestowanie w fundusze zamiast spłaty kredy IP: *.chello.pl 26.10.06, 11:02
      ja też nie spłacam mojego tylko inwestuję w fundusze. na razie jestem zadowolony. co dalej? zobaczymy.
Pełna wersja