Gość: marek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.10.06, 11:59
witam,, moj znajomy ka otrzymac niewiele ponad 60 tysiecy dolarow z USA, a
wiec po przeliczeniu 50 tysiecy euro. Chcialby zainwestowac te pieniadze w
jakims zrownowazonym funduszu, np. w Szwajcarii.
W perspektywie powiedzmy 10-letniej, na jaka srednia roczna stope zwrotu moze
liczyc? 5%, 10%, moze 15%?
dodam, ze ani on, ani ja nie znamy sie zbytnio na gieldzie badz funduszach,
wiemy tylko, ze czasem wkladasz 50 tysiecy a po roku masz 40 tysiecy bo
indeksy gieldowe spadly, a czasem z kolei wkladasz 50 tysiecy a po roku masz
80 tysiecy - tak np. bylo w Polsce z Arka nie tak dawno..... no ale wlasnie,
Polska to rynek wciaz rozwijajacy sie, i moze tutaj mamy lepsze zwroty?
a w Szwajcarii zainwestowalbm zapewe w jakis jak najbardzije zrownowazony
fundusz, a wiec inwesowalby on w rozne rzeczy z calego swiata.... czy wiec
tam rowniez tak duze wzroty sa mozliwe?
czy moze znajomy powinien np. przesledzic wyniki notowania jakiegos duzego
funduszu np. Credit Suisse z ostatnich 10 lat i wybrac ten ktory dawal
najwieksze zwroty...?
aha, ostatnia sprawa - podobno dlugoterminowo zloty ma sie wciaz umacniac
wzgledem euro.... a wiec czy nie bedzie tak, ze nawet jak sie znajdzie dobry
fundusz, dajacy np,. bezpieczne 10% rozcznie, to i tak prawie nic sie nie
zarobi, w przeliczeniu na polska walute, bo zloty sie wciaz bedzie umacnial...
z gory dzieki za wszelkie sugestie