Dodaj do ulubionych

Inspektor zawinił, ale awansował

18.04.07, 20:49
alez co to ma do rzeczy? urzędnik ma za wszelką cenę łupić podatników, a że
akurat tu mi się nie udało...
Obserwuj wątek
    • saszamisza Inspektor zawinił, ale awansował 21.04.07, 10:20
      Co się dzieje z mózgiem Pana Redaktora, który coś pisze i nie rozumie tego co
      sam napisał. Wszak wyjaśniono mu wyrażnie, że :
      " Inspektor był najlepszym inspektorem w urzędzie. Każdy pracownik podlega
      corocznej ocenie, on od 4-5 lat był oceniany wyróżniająco, również biorąc pod
      uwagę sprawę Eltor-Pol - tłumaczy dyrektor i broni Matkowskiego. Jego zdaniem,
      postępowania jego zastępcy nie można traktować jako błędu. - Na jego miejscu
      podjąłbym taką samą decyzję. Taka była wtedy interpretacja przepisów. Jego
      sprawa była sprawdzana nawet w Ministerstwie Finansów. Trzeba pamiętać że
      kontrolowała to również izba skarbowa a później sędziowie NSA i nikt nie
      kwestionował jego decyzji. Zrobił to dopiero Sąd Najwyższy. Dlatego, gdyby
      patrzeć na to wszystko w kategorii winy, to odpowiedzialni są wszyscy -
      tłumaczy dyrektor."
      I dla każdego myślącego normalnie człowieka byłby to wystarczajacy argument,
      aby odczepić się od tego człowieka. Natchniony Redaktor nie zanalizował jednak
      podanej mu na ladzie wypowiedzi. Newet nie raczył jej skomentować. Nie
      zastanowił się, mądrala, jaka jest w tym wina tego inspektora. Gdyby Redaktor
      chwilę pomyślał, to może jednak zastanowiłby się nad tym co powiedział mu
      Dyrektor UKS.
      Ułatwię mu proces myślowy: jeśli inspektor wydał decyzję tak krzywdzącą Pana
      Zbigniewa Leszczyńskiego, to czemu decyzję tę podtrzymał Dyrektor Izby
      Skarbowej, a potem sędziowie NSA, WSA?
      Też idioci? Sędziowie?????
      A sprawdził Pan Redaktor, czy czasem Ci sędziowie nie awansowali po tych
      wyrokach? A może zostali ukarani za tak krzywdzące Pana Leszczyńskiego wyroki?
      Czemu nie wyjaśnił Pan Redaktor jakie było konkretne uzasadnienie Sądu
      Najwyższego, na czym polegało to naruszenie prawa? A może chodziło o formalne
      naruszenie prawa, polegające np: na nie zachowaniu terminu zawiadomienia Strony
      o przesłuchaniu świadka?
      Tego nie wiemy, bo Pan Redaktor pisze co o tym co jest dla nigo wygodne, ale że
      Gazet Wybrcza takie "dzieła" codziennie drukuje to WSTYD i ŻENADA.
      I na koniec: czy Pan Redaktor zna się trochę na prawie?
      Wątpię w to.
      • saszamisza Re: Inspektor zawinił, ale awansował 21.04.07, 11:05
        Zresztą o czym tu dyskutować. Od kilku lat trwa przecież w mediach nagonka na
        organy podatkowe. Mówi się różne głupoty, medialnie wartościowe, a Min. Fin.
        zamiast na każdy taki artykuł odpowiedzieć (potwierdzając lub zaprzeczając
        stawianym zażutom) wszystko olewa. A jest tam przecież specjalny wydział,
        zatrudniający wiele osób, którego zadaniem są kontakty z prasą i TV, ale jak na
        razie zauważyłem tylko odpowiedż na zarzuty w sprawie tzw. piekarza - darczyncy
        z Legnicy. Prawnie, od kilku mesięcy, jest nawet taka możliwość - przewidziana
        w Orydynacji podatkowej. Ale urzędnicy w Warszawie widocznie mają inne spawy
        na głowie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka