Rząd waha się, czy zostawić emerytury małżeńskie

09.07.07, 08:53
a jeśli ktoś miał ze cztery żony to emeryturą będzie musiał się podzielić ze
wszystkimi?
    • robertrobert2 Re: Rząd waha się, czy zostawić emerytury małżeńs 09.07.07, 09:02
      lepiej z czterema się podzielić niż na limuzynę dla kaczki się zrzucić czy
      innego bezmózga
      • skubi6 Kompletnie bez sensu 09.07.07, 09:08
        Skoro uczestnik OFE ma tam swoje pieniądze, to dlaczego nie może mieć jalk
        największej swobody w ich wykorzystywaniu?

        Na przykład jeśli jego celem jest zapewnienie studiów wnuczce, która w danej
        chwili ma 13 lat, to dlaczego nie mógłby mieć wypłat z okresem gwarantowanym 10
        lub 12 lat? Albo inaczej: połowa kapitału na wypłaty póki żyje uczestnik lub
        jego żona (na potrzeby własne), druga połowa na wypłaty na stały okres 12 lat,
        na studia wnuczki.

        Dlaczego ustawa ma ograniczać sposób, w jaki ludzie wykorzystują własne
        pieniądze? To pachnie jakimś potwornym socjalizmem. I nawet konfederacja
        pracodawców taki socjalizm proponuje.

        www.skubi.net/bank.html
        www.skubi.net/macierewicz.html
    • koloratura1 Re: Rząd waha się, czy zostawić emerytury małżeńs 09.07.07, 09:06
      A co, jeśli miał nawet tylko jedną żonę, ale się z nią rozwiódł

      a) przed przejściem na emeryturę?
      b) będąc już na emeryturze?
    • mcozio pełne dziedzieczenie wspołmałżonka 09.07.07, 09:20
      lub zapis w testamencie srodków dla wskazanej osoby/ osób i w jakiej częsci
      procentowej i tyle...

      panstwo nas rżnie a my jak te owieczki - nic... kuzwa, kaczki przeginaja nie po
      raz pierwszy i nie ostatni.

      to moze całkiem zrezygnuje z mojej panstwowej emerytury i bede ta kasą zasilal
      tylko III filar albo cos innego co miesiac w ramach prywatnego ubezpieczenia ?
    • Gość: M Re: Rząd waha się, czy zostawić emerytury małżeńs IP: *.smstv.pl 09.07.07, 09:24
      Dopóki przewodnią myślą w pracy nad emeryturami jest: jak zostawić najwięcej dla budżetu(przykład-zrzekanie się dotychczas zgromadzonych środków w OFE na budżet! przez osoby , które skorzystają w tym roku z wcześniejszych emerytur, a należą do OFE) dopóty odkładanie na OFE jest wielka niewiadomą.

      A może na początek warto byłoby poczytać, co sugerowano w czasach gdy OFE startowały?

      Podstawową sprawą było, że w razie wcześniejszej śmierci to nie przepadnie bezpowrotnie.
      Dla mnie ważne było też, ze jakos wybiorę sposób realizacji świadczenia, sugerowano, że może to być jednorazowa wypłata, wypłata w określonym czasie, i dożywotnio.

      OFE ponoć świetnie prosperują, czy to powód by pośrednicy podłączyli się do tych zysków wypracowanych na moich m.in. pieniądzach?

      Podumowując-tak to jest jak się wystawia tort, a nie mówi kiedy i na ile kawałków będzie dzielony, no i czy my też jesteśmy zaproszeni na to przyjęcie.
      • mcozio tez pamietam poczatki filarów 09.07.07, 09:37
        i tego ze bedzie : jednorazowa wypłata, dożytownio albo w określonym czasie -
        wtedy to nie było problemu z oprogramowaniem, dziedzieczeniem ani tego ze
        przepadnie,,
        ale co władza to widac ma włąsny pomysł na grabienie w imie prawa
    • Gość: ** Re: Rząd waha się, czy zostawić emerytury małżeńs IP: 212.160.172.* 11.07.07, 09:09
      Nie. Rozwodząc się z każdą z żon oddawałeś połowę zgromadzonych składek ze
      swojego II filara dla niej (a ona ze swoich dla ciebie) - Przynajmniej tak
      zdaje się miało być. Tak, że jak przechodzisz na emeryturę bez żony to sprawę
      masz załatwioną.
      • z17 Emerytura małżeńska to bzdura! 11.07.07, 16:37
        Po przejściu na emeryturę środki z II filaru nie są już kapitałem zgromadzonym
        na emeryturę. Wykupuje się za nie rodzaj ŚWIADCZENIA UBEZPIECZENIOWEGO - na
        podstawie przewidywanych tabel dalszego trwania życia (uśrednionych niestety
        dla kobiet i mężczyzn) zakłady emerytalne będą wypłacać emeryturę. Jedni - ci
        którzy będą żyli b. długo- pobiorą więcej pieniędzy niz suma kapitału którą
        dysponowali w momencie przejścia na emeryturę. Inni - ci którzy umrą szybko,
        nie odbiorą wszystkich pieniędzy które wypracowali. To jest normalne i nie ma
        tu żadnego oszustwa!

        I teraz o ewentualnej emeryturze małżeńskiej. To też byłoby świadczenie
        ubezpieczeniowe, tyle, że średnią dalszą długość życia trzebaby wyliczyć dla
        dwójki osób, często w diametralnie różnym wieku. Byłoby to piekielnie
        skomplikowane i trudne, dodatkowo z uwagi na dłuższe życie kobiet niekorzystne
        dla ubezpieczyciela-zakładu emerytalnego. TAKA EMERYTURA BYŁABY ZATEM
        EKSTREMALNIE NISKA. I żaden mąż nie zgodziłby się pobierać np. 900 zł/m-c
        zamiast 2000 m-c, tylko po to, aby po jego śmierci żona przejęła świadczenie.

        Ci, co krzyczą o prawie do emerytur małżeńskich mają kiełbie we łbie,
        delikatnie mówiąc.
        • Gość: M Re: Emerytura małżeńska to bzdura! IP: *.smstv.pl 11.07.07, 20:13
          Tu się pisze o II filarze nie tylko w kontekście formy wypłaty jakie teraz się proponuje, ale również mając na uwadze to, co proponowano ludziom, którzy kilka lat temu w to weszli, a niedługo zechcą skorzystać ze zgromadzonych środków.

          To miała być taka część składek emerytalnych, na które ma się wpływ, które nie przepadają(dziedziczenie), które można na emeryturze w rozmaity sposób wykorzystać. Wcale nie zakładano, że musi to być na utrzymanie, wręcz reklamowano: może zechcesz wybrać się w podróż życia-i te środku na to przeznaczysz...

          Mnie do emerytury brakuje około 17-20 lat-zależy, co jeszcze nam wymyślą...i byc może nie powinnam się w ogóle martwić, bo kto tam wie, co jeszcze zmienią. Wszak ciagłe grzebanie w ustawach, prawach, przepisach itp. to specjalność naszych rządów.
          • z17 Re: Emerytura małżeńska to bzdura! 12.07.07, 00:02
            No, zgadzam się, że przy wprowadzaniu II filaru niektórzy decydenci opowiadali
            publicznie głupoty. To prawda.

            Jednak trudno spodziewać, się, że rząd dopuści jednorazową wypłatę środków
            zgromadzonych w OFE, skoro emerytura z I filara (ZUS) będzie NA PEWNO GŁODOWA.
            Pojechać w podróż życia, czy dać pieniądze wnuczce to bardzo fajne, tylko co
            dalej? Jeść tynk ze ściany?! ZUS będzie dawał średnio po 500-600 złotych, takie
            są szacunki i jeśli dopuścić by jednorazowe przepier*olenie kasy z OFE, no to
            ci ludzie zaraz stanęliby u klamki opieki społecznej. Więc rządowi by się taka
            wypłata na pewno nie opłaciła...
    • Gość: sceptyk Rząd waha się, czy zostawić emerytury małżeńskie IP: 212.244.73.* 18.07.07, 13:48
      Jeśli wdowa ma dziedziczyć dożywotnio po mężu, to oczywiście emerytura męża
      będzie znacząco niższa, ponieważ spodziewana długość pobierania emerytury
      mężczyzny zostanie wydłużona o spodziewaną ilość lat, o które żona go przeżyje.
      Pi razy oko średnia przesunie się z pięćdziesiątego centyla gdzieś w okolice
      osiemdziesiątego piątego (kobiety żyją średnio ok. 10 lat dłużej, czyli jakieś
      30-40% dłużej w wieku emerytalnym od mężczyzn poczynając liczenie od momentu
      osiągnięcia męskiego wieku emerytalnego). Skoro tak, to emerytury małżeńskie
      mężczyzn powinny być niższe od indywidualnych o ok. 1,7 raza. Każde inne
      rozwiązanie oznacza, że osoby z indywidualną emeryturą zrzucają się na cudze
      wdowy, co jest sprzeczne z elementarnymi zasadami sprawiedliwości społecznej
      (dlaczego mam utrzymywać nie tylko cudze dzieci, ale i wdowy?).
      Pytanie, ile osób zechce pobierać emerytury małżeńskie, jeśli miałyby być niemal
      dwukrotnie niższe??? No i oczywiście dlaczego rząd ma postępować sprawiedliwie,
      skoro może postępować populistycznie i koniunkturalnie?
    • Gość: oburzony Rząd waha się, czy zostawić emerytury małżeńskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 10:21
      To jest największy skandal i niegodziwość w jednym,że okradać kobiety i dzieci
      w majestacie prawa. Sam diabeł by tego lepiej nie wymyślił! Ile jeszcze
      podobnych pomysłów mają jeszcze pożal się Boże premierzy i ministrowie. Nie ma
      już rozsądnych i zdrowo myślących i prawych polityków w tym zas-anym
      kartoflisku! Czas Najwyzszy żeby ich pożegnać zanim szkody będą trudne do
      nadrobienia!! Zróbmy to dla nas samych i naszych dzieci!!!
Pełna wersja