Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu

IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.07, 21:15
potrafiacego dostrzec konsekwencje podatku liniowego. Ten teks i teksty jakie
zazwyczaj wypisuje wiesniaki z GW dobrze pokazuje jaka jest roznica miedzy
inteligentem (tu czeskim), a wyksztalciuchem (takim Gadomskim np)
    • Gość: 123456 jestem w szoku.... IP: *.chello.pl 19.09.07, 22:05
      że ktoś puścił taki artykuł na wyborczej.....

      Gadomski na urlopie?:):)
      • Gość: ja Re: jestem w szoku.... IP: *.techtel.pl 19.09.07, 22:59
        pisza glownie o redystrybucji, a przeciez wszystko sprowadza sie o wysokosci tego podatku i ile rzeczywiscie kto moze odpisac.

        Akurat Estonie warto nasladowac, bo obnizaja tam podatki co roku o 1%
        • mariuszdd Re: jestem w szoku.... 20.09.07, 07:11
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > pisza glownie o redystrybucji, a przeciez wszystko sprowadza sie o wysokosci te
          > go podatku i ile rzeczywiscie kto moze odpisac.
          >
          > Akurat Estonie warto nasladowac, bo obnizaja tam podatki co roku o 1%
          To za jakiś czas dojdą do 0% ;).
          • Gość: Prudent Ale błędy IP: 212.160.172.* 20.09.07, 08:45

            W tym tekście roi się od błędów.
            Najważniejszym jest teza o przerzuceniu podatków na pracobiorcę.

            Rynek pracy charakteryzuje się tym, że pracobiorcę nie interesuje
            jaki podatek jest na niego nakładany ponieważ interesuje go płaca
            netto.
            Tak naprawdę podatek nakładany jest na transakcję "świadczenia
            pracy" a czy nałożymy go formalnie na pracodawcę, czy na pracobiorcę
            będzie równomiernie obniżał korzyści zarówno u tego jak i u tego.
            • Gość: Robert Wilk. Że im PIS przeszkadza to rozumiem... IP: 195.177.83.* 20.09.07, 09:11
              Ale co ich tak drażni ten podatek liniowy.
              Niedawno były peany o podatku katastralnym który ma nam tak
              strasznie dobrze zrobić.
              A wszystko sprowadza się do prostej kwestii,
              jak wyrwać od hołoty jeszcze więcej siana.
              • Gość: Robert Wilk. Aha. To w Czechach tez tak rozkradli gospodarkę? IP: 195.177.83.* 20.09.07, 09:13
                Całkiem jak u nas.
                • Gość: MW W Polsce nie ma podatku 40% najwyższy to 30% IP: 212.160.172.* 20.09.07, 09:27
                  Nikt o tym nie mówi, ale zanim ktokolwiek wejdzie w próg nakazujący
                  płacenie podatku 40% ( ok 85 528 zł) wcześniej przekracza próg,
                  który powoduje, że przestaje płacić ZUS ( 78 480 zł). W wyniku tego
                  zaoszczędza ok 17 % parapodatku na ZUS, i w konsekwencji zarabia
                  netto więcej niż w momencie, kiedy wchodził w próg 30% ( 43405 zł).
                  Najkorzystniej jest oczywiście pomiędzy progiem 78480 zł a 85 528.
                  Zwracam uwagę, że podstawą do naliczania ZUS jest pensja brutto, a
                  do naliczania podatku dochodowego brutto minus ZUS.
                  • Gość: pi zawsze można żyć na kocią łapą IP: 213.158.197.* 20.09.07, 10:10
                    zawsze można żyć na kocią łapą ;)


                    dobrekredyty.com


                  • Gość: darek_w1 Re: W Polsce nie ma podatku 40% najwyższy to 30% IP: *.lan.pop.pl 20.09.07, 10:40
                    > Nikt o tym nie mówi, ale zanim ktokolwiek wejdzie w próg
                    > nakazujący płacenie podatku 40% ( ok 85 528 zł) wcześniej
                    > przekracza próg, który powoduje, że przestaje płacić ZUS
                    > ( 78 480 zł).

                    To nieporozumienie i to spore. Zresztą bardzo powszechne.
                    Mówisz o składce emerytalnej, a pamiętaj, że składka ta jest
                    kumulowana i decyduje o przyszłej emeryturze. Jeżeli ktoś płaci
                    większą lub mniejszą składkę emerytalną to po prostu więcej lub
                    mniej odkłada na WŁASNĄ emeryturę. A więc nie ma tu mowy o
                    jakimkolwiek zysku czy stracie. Płacenie niskich składek ZUS u
                    przedsiębiorców wynika a ogół z tego, że ubezpieczają się oni
                    dodatkowo i dobrowolnie w 3 filarze. Bardziej wierzą prywatnym
                    firmom ubezpieczeniowym niż ZUS-owi.
                    Warto też wiedzieć skąd się wzięło to ograniczenie pobierania
                    składek emerytalnych. Otóż z tego powodu, że ograniczono maksymalną
                    wysokość emerytury jaką można otrzymać z 1 i 2 filaru. A skoro tak
                    to i składka automatycznie musiała być ograniczona.

                    Podobna sytuacja dotyczy także składki rentowej, bo od niej zależy
                    wysokość ewentualnej renty - to klasyczne ubezpieczenie -
                    ubezpieczenie SIEBIE SAMEGO, tyle że przymusowe. To samo ze składką
                    chorobową - zależy od niej wysokość zasiłku chorobowego, a także
                    składką wypadkową. Inna sytuacja jest w odniesieniu do składki
                    zdrowotnej. W założeniu skłądka ta nie jest niczym innym jak
                    podatkiem dochodowym, tyle że odprowadzanym na inne konto niż konto
                    urzędu skarbowego. Pierwotnie była w całości odliczana od podatku
                    dochodowego czyli po prostu wyliczony podatek wcześniej wpłacany do
                    urzędu skarbowego podzielono na część wpłacaną do ZUS-u i do
                    skarbowego. Później złamano tą zasadę i zwiększono
                    stawkę "ubezpieczenia zdrowotnego" (piszę w cudzysłowie bo to nie
                    jest ani ubezpieczenie, ani zdrowotne) ale nie pozwolono jej
                    odliczać. Tak więc obecnie 1,25% od dochodu płaci się z własnej
                    kieszeni. I tu występuje jedyne miejsce gdzie socjaliści mogą
                    naprawdę zarzucać przedsiębiorcom zaniżanie składek, ponieważ w ich
                    przypadku jest to dochód DEKLAROWANY, a nie prawdziwy. Tyle, że raz
                    chodzi tu o kwotę rzędu kilkudzisięciu złotych miesięcznie u dobrze
                    prosporujących przedsiębiorców, a dwa, że przedsiębiorcy z takimi
                    dochodami na ogół i tak wykupują prywatne ubezpieczenia medyczne
                    żeby zapewnić sobie to, co państwo teoretycznie powinno im zapewnić
                    za płacone przez nich składki ZUS-owskie, a więc i tak z nich nie
                    korzystają.

                    Ogólnie trzeba przyjąć, że wszystkie składki ZUS ( z wyj.
                    wspomnianego 1,25% skłądki zdrowotnej) nie są klasycznym obciążeniem
                    podatkowym czyli składką do wspólnego worka, z którego potem bierze
                    się wg potrzeb tylko świadczeniem NA WŁASNE potrzeby podatnika. Nie
                    ma więc mowy o zyskiwaniu czy traceniu na większych czy mniejszych
                    składkach.
                    • Gość: mc Re: W Polsce nie ma podatku 40% najwyższy to 30% IP: *.europe.hp.net 26.10.07, 15:20
                      W zasadzie to sam sobie zaprzeczasz piszac: "że wszystkie składki ZUS (...) nie
                      są klasycznym obciążeniem podatkowym (...) tylko świadczeniem NA WŁASNE potrzeby
                      podatnika." Jak sam zauwazyles, jak ktos ma kase to:
                      1. Sam sie ubezpiecza zdrowotnie
                      2. Odklada sobie na emeryturke w czyms co pieniadze zarobi a nie przeje.
                      Wniosek: Jednak skladki na ZUS sa dodatkowym dokladaniem do wspolnego worka,
                      tylko worek sie inaczej nazywa. Niestety.
                • Gość: Rob Re: Aha. To w Czechach tez tak rozkradli gospodar IP: *.bph.pl 20.09.07, 11:13
                  I Balcerowicza nie mieli. Ciekawe co na to wszyscy krytycy Balcerowicza?
          • Gość: bbb Re: jestem w szoku.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 14:11
            W Estonii już teraz jest stawka podatku CIT 0% jeżeli firma
            zainwestuje zysk.
      • Gość: artur Re: jestem w szoku.... IP: *.stargard.mm.pl 20.09.07, 10:03
        Jako kryptokomuch i odwieczny lewicowiec za to właśnie szanuję "Wyborczą" - niby
        taka liberalna (w złym tego słowa znaczeniu) ale czasem (a nawet często) puszcza
        teksty pasujące do poglądów PO jak pięść do nosa. Brawo, panie Michnik. Tak
        trzymać :)
        • anvill Re: jestem w szoku.... 20.09.07, 12:45
          Tyle że człowiek za często mija się z prawda jak na moje ekonomiczne
          oko. Zgadzam się z jednym, że redystrybucja dóbr zapewnia brak
          niepokojów społecznych - z całą reszta się nie zgadzam - co do
          redystrybucji można jej dokonywać w różny sposób i nie koniecznie
          metodą Janosika, której skuteczność możemy obserwować u nas od czasu
          upadku systemu komunistycznego a jeśli ktoś chce ją zobaczyć w
          dłuższej perspektywie niech popatrzy na niemiecki czy francuzki
          socjal, który akurat w tych przypadka doprowadził do niepokojów w
          dłuższym okresie czasu - ludzie powinni otrzymywać godziwą zapłate
          za dobrze wykonaną parace a nie zasiłek za jej niewykonanie bo w
          żaden dobry sposób nie wpłynie to na wychowywanie społeczenstwa. Np
          dobrym sposobem na redystrybucje moze być VAT - konsumujesz -
          płacisz nie konsumujesz lecz inwestujesz - nie płacisz - inwestujac
          tworzysz miejsca pracy dużo miejsc pracy to konkurencja o
          pracownika, konkurencja o pracownika wymusz wzrost pensji - to model
          oczywiście mocno uproszczony - ale możliwy do przyjęcia na takim
          samym poziomie ogólności jak powyzszy artykuł.
      • Gość: as Re: jestem w szoku.... IP: *.acn.waw.pl 29.10.07, 08:05
        puscil bo juz po wyborach
    • Gość: qnick Liniowy rozkład państwa IP: *.ghnet.pl 19.09.07, 22:11
      Ludzie twierdzący, że podatki są złe to czystej krwi anarchiści. Bez podatków
      państwo traci sens. Niestety na ten poziom rozwoju ludzkości przyjdzie nam
      jeszcze długo czekać
      • Gość: Leppiej Re: Liniowy rozkład państwa IP: *.204.219.87.dynamic.jazztel.es 19.09.07, 22:17
        Podatki sa koniecznoscia, problem w tym, ze wiekszosc wydatkow juz
        nie....
      • Gość: marter Re: Liniowy rozkład państwa IP: *.dialog.net.pl 19.09.07, 22:25
        Bo w większości są złe, a państwo nie ma sensu w większości dziedzin którymi
        chce się zajmować - i tyle.
        I zgadzam się z tym, że na ten poziom rozwoju ludzkości, by państwo zajmowało
        się tylko tym co trzeba, będzie trzeba długo czekać.
      • Gość: Boggy Re: Liniowy rozkład państwa IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 19.09.07, 22:30
        Oczywiście, że podatki SĄ potrzebne do finansowania podstawowych funkcji
        państwa. Chodzi jednak o to by podatki nie były formą rozdzielania dóbr,
        wprowadzania w życie tzw teorii "społecznej sprawiedliwości". Teoria komuno
        -socjalistów, którzy w ten sposów usależniają ludzie bez ambicji lub zdolności
        do rządowych subwencji.
        Subwencje (również te dawane korporacjom) nie przynoszą NIC dobrego z punktu
        widzenia ekonomicznego.
        Sentymenty autora tego artykułu są wyraźne - tęskni za komunistycznym modelem
        gwarantującym "bezpieczeństwo". Ja raczej określiłbym to jako niewolnictwo.
        Podatek liniowy działa. Opowiedzieli się za nim znacznie więksi eksperci
        ekonomiczni niż on. Model czeski być może nazwany jest liniowy, ale to wszystko.
        Smieszą mnie opinie na temat bogatych i zazdrosne opinie o ich wydatkach.
        Zanim zaczniemy ich wieszać (jak robił to Lenin) lub wysyłać do obozów
        reedukacyjnych (metoda Mao), czy wreszcie opodatkowywać w 90% (Szwecja - kraj
        darmozjadów), zadajmy sobie jedno pytanie - "Kto nam da pracę - biedni?". Wolę,
        żyć w kraju gdzie indywidualizm, i naturalne dążenie do osiągnięcia sukcesu
        (nawet tego finansowego) motywuje ludzi. Spójrzmy na Polskę i jej emigrantów w
        USA czy gdzie indziej. Za czasów PRL nie mogli zrobić nic - na zachodzie robią
        milionowe fortuny.
        • Gość: Bolek Re: Liniowy rozkład państwa IP: *.aster.pl 19.09.07, 23:33
          Parafrazując twoją wypowiedź: Dzięki komu bogaci mają na tyle dużo pieniędzy, że
          mogą dawać pracę innym i robić kasę jeszcze większą? Miejsce urodzenia i
          otoczenie społeczne jest jednym z najważniejszych i determinujących sukces
          czynników - więc płacąc wyższe podatki płacisz za to, że przyszedłeś na świat w
          otoczeniu, które umożliwiło ci odniesienie sukcesu.
          Brak jakiejkolwiek redystrybucji doprowadziłby z kolei do tego, że grono
          beneficjentów stale by się zawężało (zgodnie z zasadą, że pieniądz robi
          pieniądz), co z kolei doprowadziłoby w krótkim czasie do monopolizacji rynku pracy.
          Monopolista można wszystko, więc dochodzi do spadku pensji, wyższego obciążenia
          pracowników itp.
          Spirala powoli się nakręca i po pewnym czasie akcja rodzi reakcję, dokładnie
          reakcję łańcuchową o przebiegu i rodowodzie podanym przez autora artykułu dwa
          słowa: komunizm i nazizm. Łagry i obozy koncentracyjne.
          Podsumowując: redystrybucja jest dobra również dla najbogatszych, tylko
          niektórzy z nich nie zdają sobie z tego sprawy
          ale przecież do prowadzenia dobrze prosperującej firmy nie potrzeba wiedzy
          historycznej. :)
        • ready4freddy Re: Liniowy rozkład państwa 20.09.07, 15:01
          szkoda, ze nie wyjasnia nam to wszystko, dlaczego gospodarki Finlandii czy
          Szwecji wyprzedzaja USA w rankingu Business Competitivity..
        • iz.podpolja Re: Liniowy rozkład państwa 25.10.07, 14:34
          A moim zdaniem właśnie CHODZI o redystrybucję. Tu się nie dogadamy. Natomiast
          rozbawiła mnie Pańska uwaga o USA. Właśnie stamtąd wróciłem i jest to kraj, w
          którym żyć jest łatwo, ale nie za bardzo jest po co. Choćby uderza atrofia
          przestrzeni publicznej (i tej fizycznej, i tej w głowach ludzkich). Różnica
          kulturowa między Europą a USA jest ogromna i w zasadzie niewiele rozwiązań zza
          Oceanu dałoby się zaadaptować. No i te 50 mln nieubezpieczonych... Nie ma czegoś
          takiego jak niewidzialna ręka rynku. Rynek jest systemem autoreferencyjnym i sam
          w sobie nie prowadzi do niczego dobrego, czy złego. Stąd też potrzeba jego
          uspołecznienia. Przecież nie mamy tu do czynienia z żadną świętością, co z
          drugiej strony nie oznacza, żeby nie dozować stopnia ingerencji.
          Pozdrawiam,
          Kamil Piwko.
    • Gość: darek_w1 Re: Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.lan.pop.pl 19.09.07, 22:17
      > Ten teks i teksty jakie zazwyczaj wypisuje wiesniaki z GW dobrze
      > pokazuje jaka jest roznica miedzy inteligentem (tu czeskim), a
      > wyksztalciuchem

      Nie, ten tekst pokazuje raczej jakie szkody w mózgu czeskiego
      dziennikarza zrobiło pół wieku socjalizmu. Podatek liniowy jest
      podatkiem sprawiedliwym w tym sensie, że oprócz finansowania usług
      państwa wobec obywateli powoduje także dzielenie się bogatych z
      biednymi - bo bogaci płacą więcej. To odróżnia podatek liniowy od
      podatku pogłównego lansowanego przez Korwina Mikke, któy chyba już
      całkiem oderwał się od rzeczywistości. Równocześnie podatek liniowy
      nie jest karą za cięższą pracę, większą wiedzę, umiejętności. Przy
      podatku progresywnym jak ktoś weźmie dodatkową pracę żeby np. kupić
      wreszcie własne mieszkanie to od zarobków w podstawowej pracy
      zapłaci niższą stawkę, a od dodatkowej pracy wyższą. Zachciało się
      burżujowi własnego mieszkania, to trzeba mu przypier..lić wyższy
      podatek żeby mu się nie przewróciło w głowie. Żeby nie myślał, że
      ciężką pracą można się czegoś dorobić. Nie, musi zrozumieć, że
      dorobić się można tylko drąc ryja na ulicy, rzucając kamieniami i
      ŻĄDAJĄC ŻEBY MU DAĆ BO MU SIĘ NALEŻY.
      Ech, stracone pokolenie... Musicie wymrzeć żeby zostali tylko ci, co
      rozumieją, że od bogactwo trzeba wytworzyć, a zabieranie bogatym i
      dawanie biednym niczego nie wytwarza tylko zmienia proporcje
      podziału. I to wbrew pozorom wcale nie na korzystne dla biednych, bo
      w dłuższej perspektywie nadmierne odbieranie bogatym ich
      wypracowanego dochodu odbije się niekorzystnie na wszystkich, w tym
      także na biednych. Czy mamy w Polsce nadmierne obciążenie podatkami
      bogatych? O, już widzę jak się różni Ikonowicze i inni komuniści
      zapluwają z oburzenia ;-) Bogaci przecież oszukują na podatkach,
      zatrudniają prawników wyszukujących kruczki podatkowe, zakładają
      spółki w rajach podatkowych itp. Słowem bogaci wyzyskują biednych. A
      prawda jest taka, że w Polsce 1% najbogatszych podatników wpłaca
      ponad 30% całego podatku dochodowego. I w zamian nie słyszą
      podziękowania tylko, że są złodziejami. I kto tu kogo wyzyskuje?
      Można się oczywiście nie przejmować, w kraju demokratycznym rządzi
      większość, a biednych jest więcej, czemu więc się przejmować? Można
      złupić bogatych i rozdać biednym i zdobyć w ten sposób władzę. Ale
      ostatecznie to i tak zwróci się przeciwko wszystkim, w tym także
      przeciwko biednym. A to z tego prostego powodu, że na goleniu
      bogatych z pieniędzy cierpią inwestycje i rozwój gospodarki, a to w
      dłuższej perspektywie gwarantowana recepta na ogólną biedę. Gdyby
      było inaczej socjalizm nigdy by nie upadł. Tam nie było bogatych.

      • cloclo80 Praski świniopas 19.09.07, 22:25
        Czy ten głupek nie wie, że auta z kratką już przerabialiśmy?

        Cały problem bierze się stąd, ze PIT, CIT i VAT traktuje się razem.
        Niech wreszcie stanie się jasne dla różnych zaczadziałych czytelników Żurnala
        Plebiscytowego, że podatek liniowy powinien oznaczac jednolitą stałą stawkę
        podatku PIT a nie balans między trzema roznymi podatkami oparty na zasadzie "tu
        uciac,a tam dolozyc". Przy takim podejsciu nie nazywajmy tego w ogole podatkiem
        liniowym.
        • Gość: julasd Brawo! Nie mam niestety czasu na dłuższe wywody. IP: *.hsd1.ct.comcast.net 20.09.07, 00:48
      • Gość: lewymajowy Re: Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.hsd1.il.comcast.net 19.09.07, 22:25
        proponuje, zebys jeszcze raz przeczytal tekst. autor wyraznie stwierdza, ze w
        czeskiej wersji podatku wieksze obciazenia dzwigaja pracownicy, ktorzy sa
        pozbawieni wielu odpisow podatkowych i placa podatek od tzw placy superbrutto.
        to wlasnie ta nieprawidlowosc jest poddana krytyce.
        • Gość: Boggy Re: Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 19.09.07, 22:42
          OK lewusku, kocepcja "równości" wyraźnie nie do dotarła jeszcze do ciebie ze
          zrozumiałych względów (tych chcesz ciągle być "równiejszy" od tych bardziej
          zaradnych).
          Nie można mówić o podatku "LINIOWYM" przy obecności ogromnej liczby wyjądków
          (ulg, dotatkowych odpisów lub doliczeń) lub skali. To ciagle jest podatek
          progresywny. Tak, korporacje, firmy zatrudniają ekspertów by zmniejszyć ich
          popodatkowanie LEGALNIE i nie można mówić o kradzieży.
          Wprowadzenie jednolitego podatku VAT w wysokości 15-16% i zlikwidowanie
          WSZYSTKICH INNYCH zmniejszyło by koszty ściagania podatków, prowadziło równe
          traktowanie wszystkich (pracowników i firm), i wbrew niedokształconych opinii
          ZWIĘKSZYŁO dochody państwa.
          Bogaci będą kupować więcej, przeto więcej będą płacić podatków. Biedniejsi będą
          wydawać mniej, przeto i mniejsze będzie dla nich obciążenie podatkowe. Przestań
          liczyć pieniądze innych, skup się na liczeniu tych we własnej kieszeniu lub koncie.
        • Gość: darek_w1 Re: Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.lan.pop.pl 20.09.07, 10:57
          > proponuje, zebys jeszcze raz przeczytal tekst. autor wyraznie
          > stwierdza, ze w czeskiej wersji podatku wieksze obciazenia
          > dzwigaja pracownicy,

          A ja proponuję żebyś nie rozumował metodą, że jak bogaty płaci 1000
          zł podatku, a biedny 100 zł to po obniżeniu podatków o np. 10%
          bogaty zyska 10 razy tyle co biedny. Inaczej mówiąc przestań uważać,
          że jak komuś zabierasz co miesiąc 1000 zł, a potem zaczniesz
          zabierać tylko 900 to że mu dałeś 100 zł. Niczego mu nie dałeś, po
          prostu mniej mu zabierasz, ale nadal ZABIERASZ i to 10 razy tyle co
          biednemu.
      • Gość: Boggy Re: Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 19.09.07, 22:33
        Amen. Opinia kogoś kto myśli, a nie powiela opinie lewicowych mediów.
        • Gość: Martini Re: Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: 78.88.222.* 19.09.07, 22:51
          Zgadzam się z przedmówcami w 100%.
      • Gość: piesnapies i tu wlasnie jest pies pogrzebany, ze nie rozumies IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.07, 00:19
        z jak dziala system podatkowy. Wszystko w Twojej glowie sprowadza sie do
        trywilanego porownania 19-30-40 z 15, Zalozmy, ze zgodze sie z Toba, ze podatek
        powinni w relacji do dochodow placic wszyscy tak samo. A czy zgodzisz sie, ze w
        konsumpcja tez powinna byc tak samo opodatkowana???? Skoro tak, to czemu obecny
        system podatkowy nizej opodatkowuje konsumpcje przedsiebiorcow (znaczna jej
        czesc wliczaja w koszty firmy, odliczajac VAT i podatek dochodowy), po czesci
        nizej opodatkowuje konsumpcje wyzej postawionych w hierarchii korporacyjnej
        pracownikow (komorki, samochody sluzbowe - to jst koszt firmy, ja zeby nabyc to
        samo musze zaplacic zus, podatek i vat. Czemu wreszcie przedsiebiorca placi
        jakies grosze skladki na ubezpieczenie zdrowotne, a finansowanie publicznej
        sluzby zdrowia spada na mnie faceta na etacie. To jest Twoim zdaniem fair?
        • Gość: ws Re: i tu wlasnie jest pies pogrzebany, ze nie roz IP: *.chello.pl 20.09.07, 00:46
          załóż sobie firmę zamiast bzdury wypisywać
          • Gość: aaa Re: i tu wlasnie jest pies pogrzebany, ze nie roz IP: *.abg.com.pl 20.09.07, 11:42
            To nie są bzdury. Prowadzenie firmy to większa biurokracja, z której nie ma
            realnego pożytku, a zysk wynika tylko z takich a nie innych przepisów
            podatkowych. Czy wszyscy mają sobie założyć firmy? Od manipulowania papierkami
            chleba w kraju nie przybędzie, a więc jeśli przybędzie chleba właścicielowi tej
            nowej firmy, to chyba kosztem reszty społeczeństwa.
        • Gość: Pan Tomek Przedsiębiorca płaci grosze na służbę zdrowia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 11:04
          Jestem przedsiębiorcą i płacę za "ubezpieczenie zdrowotne" wielkie pieniądze. W 2006 - sprawdziłem w PICie - 25310 złotych. To są grosze???
        • Gość: darek_w1 Re: i tu wlasnie jest pies pogrzebany, ze nie roz IP: *.lan.pop.pl 20.09.07, 11:51
          > Zalozmy, ze zgodze sie z Toba, ze podatek powinni w relacji
          > do dochodow placic wszyscy tak samo.

          Byłoby miło :-)


          > A czy zgodzisz sie, ze w konsumpcja tez powinna byc tak samo
          > opodatkowana????

          Zgodzę się, więcej powiem, tak właśnie jest (o tym dalej).


          > Skoro tak, to czemu obecny system podatkowy nizej opodatkowuje
          > konsumpcje przedsiebiorcow (znaczna jej czesc wliczaja w koszty
          > firmy, odliczajac VAT i podatek dochodowy)

          Obawiam się, że masz słabe pojęcie o systemie podatkowym w Polsce
          [jesteś zresztą w dobrym towarzystwie - Belka, Kołodko, Gilowska ;-)]

          Żeby można było wliczyć coś w koszty firmy, a także odliczać VAT
          musi być to uznane za koszt związany z prowadzeniem działalności.
          Inaczej mówiąc można wliczyć w koszty zakup mebli do biura, ale nie
          do własnego domu. Inną sprawą jest, że takie przypadki się zdarzają,
          ale to jest nadużycie i mogą być z tego konsekwencje jak kontrola to
          wykryje. Wszystko sprowadza się do defincji konsumpcji. Kupno dóbr
          niezbędnych dla prowadzenia działalności gospodarczej nie jest
          konsumpcją tylko inwestycją. Konsumpcja to kupno dóbr przez ludzi na
          własne potrzeby. I przedsiębiorcy konsumując dochód czyli kupując
          towary na własne prywatne potrzeby płacą podatek dochodowy i VAT.
          Teoretycznie można sobie wyobrazić system podatkowy opodatkowujący
          inwestycje, ale o ile się orientuję nie ma takiego czegoś na całym
          świecie. Powód jest prosty - taki system gospodarczy doprowadziłby w
          bardzo krótkim czasie do upadku nawet najlepiej rozwiniętą
          gospodarkę. Dochód narodowy bierze się z inwestycji dlatego nikt
          rozsądny nie robi się niczego co by inwestycje hamowało. Wracając do
          przykładu z meblami - przedsiębiorca nie kupował ich bo miał taką
          fantazję tylko dlatego, że były NIEZBĘDNE do prowadzenia
          działalności, a więc do uzyskiwania dochodu i pośrednio płacenia
          podatków. Jeżeli ich nie kupi to nie będzie ani dochodu, ani
          podatków. Jest więc wysoce wskazane żeby zakupów inwestycyjnych nie
          hamować w żade sposób, także obciążeniami podatkowymi.


          > nizej opodatkowuje konsumpcje wyzej postawionych w hierarchii
          > korporacyjnej pracownikow (komorki, samochody sluzbowe - to jst
          > koszt firmy,

          Jeszcze raz powtarzam, tym razem w odniesieniu do pracowników, a nie
          tylko właścicieli firm - to nie jest konsumpcja tylko inwestycja.
          Samochód czy komórka SŁUŻBOWA są z definicji niezbędne do
          prowadzenia działalności. Dyrektor w czasie pracy na ogół nie dzwoni
          do cioci w Ciechocinku tylko do kontrahentów. Inna sprawa, że często
          służbowe komórki czy samochody są przydzielane pracownikom na stałe
          i mogą oni z nich korzystać także w celach prywatnych. I tutaj nie
          jestem pewien (nie jestem księgowym, a nie chce mi się tego
          sprawdzać), ale prawdopodobnie w świetle prawa podatkowego używanie
          takiego służbowego narzędzia do celów prywatnych jest zaliczane do
          świadczeń w naturze na rzecz pracownika i jest wyceniane i wliczane
          w jego dochód, a więc opodatkowane i ozusowane. Trochę inaczej jest
          z używaniem takich rzeczy przez właścicieli firm. Tutaj jest luka
          prawna, bo właściciel może ich używać na koszt firmy. I przypomnę,
          że ten ociekający krwią wyzyskiwanych biedaków liberał Balcerowicz
          dostrzegał tą lukę i proponował objęcie zryczałtowanym podatkiem
          korzystanie z takich rzeczy (moim zdaniem słusznie), ale sprawa
          została wyciszona i zniknęła. Widać posłowie i ich rodziny zbyt
          często z tego korzystają. Inna sprawa, że w porównaniu do podatków
          jakie płacą przedsiębiorcy zyski z tego są naprawde mało znaczące.
          Budżet państwa od tego by nie spuchnął, ale fakt, że dla
          sprawiedliwości powinno to być opodatkowane, tak samo jak dla
          sprawiedliwości powinien być podatek dochodowy liniowy.


          > Czemu wreszcie przedsiebiorca placi jakies grosze skladki na
          > ubezpieczenie zdrowotne, a finansowanie publicznej
          > sluzby zdrowia spada na mnie faceta na etacie.

          Nie bój się, nic na ciebie nie spada. Z konstrukcji składki
          zdrowonej wynika, że jak przedsiębiorca zaniży składkę to zapłaci
          większy podatek dochodwy. W założeniu reformy ubezpieczeń
          społecznych było tak, że suma składki i podatku dochodowego jest
          stała. Obecnie jest już trochę inaczej, ale i tak 86% składki
          zdrowotnej jest rozliczane właśnie w ten sposób, a ewentualne
          zaniżenie składek jest znikome. Co więcej jest to rekompensowane z
          dużą nawiązką przez to, że bogaci z reguły korzystają z dodatkowych
          prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych i prywatnych lekarzy, mimo że
          płacą składki na publiczną służbę zdrowia.
          Więcej o składkach ZUS:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24&w=69286270&a=69307461
          • Gość: piesnapies Moj Drogi nie plec IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.07, 21:10
            Nie opowiadaj bajek o meblach. Takie praktyki sa powszechne, nie tylko w Polsce.
            Po prostu to jest dla fimr tanszy sposob wynagradzania i praconikow i
            wlascicieli. I nie mow mi o sciganiu nieprawdilowosci przez US, bo to bredie.
            Nie chodzi o meble, tylko o samochody - slyszeles kiedys o przedsiebiorcy, ktory
            amortyzuje 80% samochodu, bo reszte amortyzuje prywatnie, o benzynie, o
            rachunkach za tel. JAkos tak sie dziwnie sklada, ze wszyscy dzownia z komorek, a
            nie z prywatnych itd itp. Jest wiele sfer gdzie mozna bez ryzyka konsumowac, a
            opodatkowywwac jak inwestycje. O skladce zdrowotnej to mnie prosze nie smiesz
            pywanym lekarzem. Chyba masz na mysli leczenie kataru. Sprobuj prywatnie
            zoperowac serce, wyleczyc raka. I nie plec, ze to malo przypadkow, to jest
            glowne obciazenie systemu opieki zdowotnej. I jest ono utrzymywane z pensji
            pracownikow, bo skladka zdrowotna na przedsiebiorce jest smieszna. Wiekszosc z
            nich placi minimum, bo tak sie bardziej podatkowo oplaca, bo taniej jest
            pobierac wynagrodzenie, jako wynagrozenie od kapitalu. Zajrzyzj do
            jakiegokolwiek opracowania na temat rozkladow kosztow lecznie na rozne uslugi
            medyczne - tego jest cala masa na stronach oecd czy onz - sprawdz potem czy te
            uslugi mozesz wykupic prywatnie i przestaniesz bajac o prywatnej opiece. W
            Polsce ma powisatc pierwszy prywany szpital - inwestycja za 40 mln EUR - tyle to
            kosztuje budowa wiekszego biurowca, a gdzie koszty sprzetu itp?? To wszystko
            idzie z publicznych pieniedzy. Przy braku rozwinietego i ustabilizowanego
            systemu ubezpieczen prywatnych nikt nie wybuduje serio szpitala. Pomysl nim cos
            napiszesz. Pokki co co pracownicy i emeryci utrzymuja zaawansowana sluzbe
            zdrowia, a prywatna opieka to dodatek, ktory w 70% moglby nie istniec, bo lecza
            w nim grype i przeziebienia, z czym srednio inteligtny czlowiek sam sobie poradzi
            • Gość: darek_w1 Re: Moj Drogi nie plec IP: *.lan.pop.pl 21.09.07, 10:53
              Ciężko z tobą dyskutować bo jesteś zaślepiony nienawiścią do
              burżujów i kapitalistów i rzeczowe argumenty po prostu do ciebie nie
              docierają. Kwitujesz je określeniem "brednie" i po problemie.
              Co do samochodów i komórek - napisałem wyraźnie, że jest luka prawna
              w odniesieniu do właścicieli firm, a większość firm w Polsce nie ma
              osobowości prawnej (mam nadzieję że wiesz co to jest), a więc
              właściciele z tego korzystają. I powinno to być moim zdaniem
              zlikwidowane. To też napisałem. Niedowidzisz?
              Napisałem także, że chodzi o stosunkowo niewielkie kwoty. Na własnym
              przykładzie mogę powiedzieć, że 90% rozmów z komórki jest w celach
              służbowych. Abonament 50 zł razy 10% razy 19% a więc prywatnie
              zyskuje na tym 95 groszy miesięcznie. Samochód - wydaję na paliwo
              ok. 500 zł miesięcznie, prywatnie przejeżdżam 25%. Zyskuję na tym
              prywatnie 500 razy 25% razy 19% czyli 23,75 zł miesięcznie. Dla
              porównania podatku dochodowego płacę ok. 1500 zł miesięcznie.


              > O skladce zdrowotnej to mnie prosze nie smiesz prywanym lekarzem.
              > Chyba masz na mysli leczenie kataru. Sprobuj prywatnie
              > zoperowac serce, wyleczyc raka.

              A ty w ogóle masz jakieś pojęcie o kosztach służby zdrowia w
              rozbiciu na rodzaje zabiegów czy tylko tak sobie wydumałeś? Na grypę
              i podobne choroby choruje każdy parę razy do roku, na raka jeden na
              ileś tysięcy. Sumaryczny koszt leczenia banalnych chorób z zakresu
              podstawowej opieki zdrowotnej jest dużo większy niż nowotworów. I te
              banalne sprawy z reguły są objęte zakresem opieki w prywatnych
              ubezpieczeniach zdrowotnych. A składka zdrowotna do państwowej kasy
              idzie i na prywatne leczenia nie ma żadnej dotacji. A tak w ogóle
              topewnie nie wiesz, że leczenie ciężkich chorób typu nowotwory nie
              jest finansowane ze składki zdrowotnej tylko z budżetu. A budżet
              pochodzi głównie z podatków nałożonych na najbogatszych.

              Chcesz inny przykład? Państwowego dentystę ostatni raz widziałem
              jakieś 20 lat temu na studiach. Od tej pory chodzą wyłącznie do
              prywatnego. Płacę 100% za leczenie bo z państwowej składki nie ma
              żadnego dofinansowania. Ja mógłbym zrozumieć, że oni oferują na
              plombę 30 zł, a jak mam ochotę pójść tam gdzie do wypełnienia użyją
              lepszego i droższego materiału to dopłacam różnicę. Ale tak dobrze
              nie ma. Jak mam takie fanaberie, że chcę mieć plombę
              światłoutwardzalną zamiast wypełnienia dziury białym serem to muszą
              CAŁOŚĆ zapłacić z własnej kieszeni, a chora kasa nia da mi złamanej
              złotówki, chociaż składkę płacę. Więc nie opowiadaj mi, że wyzyskuję
              służbę zdrowia.

              > glowne obciazenie systemu opieki zdowotnej. I jest ono utrzymywane
              > z pensji pracownikow, bo skladka zdrowotna na przedsiebiorce jest
              > smieszna.

              A tak w ogóle to wiesz ile wynosi ta MINIMALNA śmieszna składka
              zdrowotna dla prowadzących działalność? Aktualnie jej podstawa
              wynosi 2100 zł.
              www.zus.pl/files/minimalna_podstawa.pdf
              Jest to według ciebie śmiesznie niska podstawa w porównaniu z
              pensjami pracowniczymi, z których rzekomo jest finansowana służba
              zdrowia? Nie masz o niczym zielonego pojęcia i tylko powielasz
              plotki zasłyszane od cioci.

              • Gość: piesnapies zaslepiony??? nie sadze IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.07, 00:28
                moze zacznij od rozmowy z moja ciocia z imienin, ciocie znajdziesz pod adresem
                www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=3&dzialnr=10&artnr=2292

                a potem sie zastanowisz co powinienes tu napisac
                • Gość: piesnapies a tak by the way ile placisz vatu? IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.07, 00:29
                  • Gość: darek_w1 Re: a tak by the way ile placisz vatu? IP: *.lan.pop.pl 23.09.07, 13:11
                    A tak by the way to co to ma za znaczenie? Pewnie uważasz, że VAT
                    płacą przedsiębiorcy, tak jak ten nieuk Belka ;-)
                    Zajrzyj do Ordynacji podatkowej i dowiedz się jaka jest różnica
                    pomiędzy płatnikiem i podatnikiem.
        • Gość: keenan Re: i tu wlasnie jest pies pogrzebany, ze nie roz IP: *.klc.vectranet.pl 04.11.07, 22:38
          Ty jełopie.
          Firma dzieki kapitałowi: kasa + ludzie wytwarza wartość dodaną. Ty
          jedynie morzesz wytworzyć kupe. Weź sobie załóż firmę to zrozumiesz.
        • Gość: borys Re: i tu wlasnie jest pies pogrzebany, ze nie roz IP: *.stk.vectranet.pl 06.01.08, 12:34
          To prawda że nie powinno być rozróżnienia w płaceniu składki zdrowotnej pomiędzy
          etatowców a przedsiębiorców, nie zapominaj jednak że składka zdrowotna odlicza
          się od podatku więc i tak wraca do kieszeni podatnika
      • Gość: julasd Są jeszcze normalni ludzie, a może by tak bez .. IP: *.hsd1.ct.comcast.net 20.09.07, 00:46
        Pójdźmy dalej. A może by tak bez tego podatku. Jest pełno innych (VAT,
        akcyza...). Czy ktoś wie, jakie są koszty obsługi podatków? Te dane można znaleźć.
        • imw 40% 20.09.07, 07:36
          tak podawał wiceminister finansów rok temu
      • mikolaj.plank Re: Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu 20.09.07, 07:15
        podatek liniowy też nie jest sprawiedliwy. Sprawiedliwe jest wyłącznie pogłówne
        - każdy (NAWET ROLNIK) płaci tyle samo.
    • Gość: Bleys Re: Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.acn.waw.pl 19.09.07, 22:23
      Przepraszam, a jakie sa te konsekwencje? Wiecej pieniedzy w portfelu? To zaiste
      tragedia... Argument o podwyzszeniu VAT? A ile kupujemy tych towarow z obnizona
      stawka miesiecznie? Za 1000 zlotych? To chyba max... A nawet jesli podwyzsza
      VAT, to i tak ja wole miec wyzsza pensje i wolna wole co kupowac, niz oddawac
      dziesiecine i nie miec nic.
      Nie jestem zadnym kapitalista, siedze na etacie a jednak denerwuje mnie
      argumentacja rodem z PRL o "sprawiedliwosci spolecznej".
      • airborell Re: Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu 19.09.07, 22:38
        >> Przepraszam, a jakie sa te konsekwencje? Wiecej pieniedzy w portfelu?

        Dla kogo więcej, dla tego więcej. Proponuję najpierw przeczytać artykuł, w
        którym autor wyraźnie pisze, że podatek liniowy będzie oznaczać _podwyżkę_
        podatków dla znacznej części osób.
        Tak samo było w Polsce przy reformie podatkowej wprowadzanej przez Balcerowicza
        w latach 1999/2000 (tej co ją Kwach zawetował). Było dużo gadania o obniżce
        podatków, ale takie osoby jak ja (zarabiałem wtedy powyżej średniej krajowej,
        ale nie na tyle, żeby przeskoczyć do drugiego progu) zapłaciłyby podatki
        _wyższe_. Nie o to mam do ludzi Balcerowicza żal, że chcieli mi podwyższyć
        podatek, ale o to, że mnie w żywe oczy okłamywali mówiąc, że podatek mi obniżą.
        • Gość: Boggy Re: Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 19.09.07, 22:53
          Autor pomija prostą prawdę -nie można wprowadzić reformy lub jakiegoś systemu
          częściowo tak samo, jak nie można być "połowicznie" w ciąży. Koncepcja
          "równości" dawno została już obalona i jedynie komuno-socjaliści tego świata
          obiecują "użytecznym idiotom" (cytat Lenina) gruszki na wierzbie, a oni ciągle w
          to wierzą.

          Dla klarowności - jestem za równością w sensie możliwości (prawo), a nie
          równości płac, należności. Tak jak to ktoś mądrzejszy ode mnie powiedział -
          ludzka chciwość jest nalepszym środkiem modywującym ludzi do sukcesu. Chciwość
          motywuje nas to zdobywania wiedzy, zdobywania wykształcenia by mieć więcej, by
          zapewnić sobie i sowjej rodzinie lepszy standard życia. Tylko lenie i
          nieudacznicy myślą inaczej.
    • Gość: hx Jak będzie w USA i UK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 22:47
      Jak 'flat tax', płaski podatek (nie wiem czemu u nas zwany liniowym) wprowadzą w
      USA i UK możemy się nad nim zastanawiać. Ale wiem że to nie nastąpi :) Płaski
      podatek jest postrzegany na zachodzie jako środkowoeuropejski eksperyment
      ekonomiczny który raczej nie zakończy się dobrze.

      Absurdy polskiego systemu podatkowego:

      1. Płaski CIT, progresywny PIT.
      Obydwa powinny być progresywne jak w USA (CIT 15%-35%)

      2. Brak podatku od zysków kapitałowych.
      Totalny absurd. Powinien być wyższy od podatku od pracy (PIT) a jest zerowy !!!
      • Gość: Boggy Re: Jak będzie w USA i UK IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 19.09.07, 23:01
        Pomijasz jeden fakt - w USA większość myślących również krytykuje podatki
        progresywne i są za liniowym. Nie wszystko co w USA czy UK istnieje jest
        najlepsze. Po zniżeniu progów podatkowych z 38 na 33 rząd federalny zebrał
        WIĘCEJ, a nie mniej pieniędzy do kasy skarbowej. Oczywiscie, (i o tym wielu nie
        chce rozmawiać) George Bush i jego koledzy republikanie ulegli naciskom
        politycznym demokratów i zaczęli wydawać znacznie więcej pieniędzy niż
        ktokolwiek w historii USA. Jednak, jedno nie ma nic wspólnego z drugim.
      • Gość: ja Re: Jak będzie w USA i UK IP: *.techtel.pl 19.09.07, 23:05
        chcesz koniecznie nasladowac USA i UK. Po co?
        Podatek od zyskow to tak samo ODBIERANIE zapracowanych pieniedzy.
        Podatek liniowy CIT w Polsce byc moze zachecil kilka zagranicznych firm (zazwyczaj wiekszych) do inwestowania w Polsce. Byc moze twoj pomysl o jego progresji jest dobry ( w koncu duzy koncern ma prosciej, taniej ), wiec mozna OBNIZYC o kilka procent CIT dla mniejszych firm.
        • Gość: ja Re: Jak będzie w USA i UK IP: *.techtel.pl 19.09.07, 23:07
          tak w ogole to upr.org.pl obiecuje zniesienie zdaje sie PIT
          fajnie by bylo, tylko czy glosow im starczy
        • Gość: hx Re: Jak będzie w USA i UK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 23:33
          > Podatek od zyskow to tak samo ODBIERANIE zapracowanych pieniedzy.

          Jak każdy inny podatek.

          Nie rozumiem tylko dlaczego jak ktoś zarabia pracując musi słono płacić za ten
          przywilej, a jeżeli ja włożę $$$ do banku i żyję z procentów to już płacić nie
          muszę. Państwo motywuje mnie do lenistwa ?! Bez sensu.
          • Gość: 123456 Re: Jak będzie w USA i UK IP: *.chello.pl 19.09.07, 23:42
            "Nie rozumiem tylko dlaczego jak ktoś zarabia pracując musi słono
            płacić za ten przywilej, a jeżeli ja włożę $$$ do banku i żyję z
            procentów to już płacić nie muszę. Państwo motywuje mnie do
            lenistwa ?! Bez sensu."

            W Polsce JEST podatek od zysków kapitałowych i to od paru lat!!

            • Gość: j.p podatek od podatku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 00:18
              akurat podatek od zysku z kapitału już jest (tzw podatek belki)
              a teraz odpowiem ci na pytanie
              twój majątek jest to po prostu skumulowany dochód od którego zapłaciłeś już
              podatek dochodowy. Teraz jak kupisz nieruchomość , zainwestujesz na giełdzie ,
              włożysz na procent do banku to dalej będziesz płacił podatek czyli podatek od
              podatku.
              Jak pójdziesz np do burdelu to państwo nie zarobi ponownie,a jak będziesz np
              chlał wina po sklepem to państwo złapie cię juz na vat i akcyzę.
              wiec nie wiem co cię może zniechęcać do roboty
              bo mnie osobiście szlag trafia jak widzę ze 50 % mojej pensji jest zaanektowane
              przez Zus i i na dodatek 1/4 budżetu trafia do tej czarnej dziury zwanej Zus
      • Gość: gm Re: Jak będzie w USA i UK IP: 194.150.250.* 19.09.07, 23:12
        O ile sie orientuje to podatek od zysków kapitałowych jest ( podatek Belki).
        Wiem ,ze podatki sa potrzebne do utrzymania organów państwa i wypełniania jego
        podstawowych funkcji.Niestety politycy sa nadgorliwi w mnozeniu wydatków
        budżetowych co prowadzi z jednej strony do marnotrastwa a z drugiej strony
        łupienia społeczeństwa. Państwo powinno byc bogate bogactwem swoich obywateli a
        nie rozrzutnością z kasy państwa.Mocniejsza zależność między praca a dochodami
        jest mobilizujące. osłabienie tej zależności zniecheca do wysiłku lub zmusza do
        szukania bardziej przyjaznego systemu.
      • 80c51 Re: Jak będzie w USA i UK 20.09.07, 07:59
        > 2. Brak podatku od zysków kapitałowych.
        > Totalny absurd. Powinien być wyższy od podatku od pracy (PIT) a jest zerowy !!!

        A czy zastanowiłeś się choć przez chwilę nad _skutkami_? Bo ja widzę dwa:
        - przeniesienie inwestorów na giełdy zagraniczne,
        - zmniejszenie chęci inwestowania na giełdzie- a co za tym idzie- zmniejszenie
        finansowania firm.
      • Gość: darek_w1 Re: Jak będzie w USA i UK IP: *.lan.pop.pl 20.09.07, 12:34
        > Płaski podatek jest postrzegany na zachodzie jako
        > środkowoeuropejski eksperyment ekonomiczny który raczej nie
        > zakończy się dobrze.

        Efekty wprowadzenia podatku liniowego zdecydowanie temu przeczą.
        Wystarczy sprawdzić dane makroekonomiczne np. Estonii czy Słowacji
        od czasu wprowadzenia tego podatku.

        > 1. Płaski CIT, progresywny PIT.
        > Obydwa powinny być progresywne jak w USA (CIT 15%-35%)

        Pierwsze słyszę, że CIT w USA jest progresywny.

        > 2. Brak podatku od zysków kapitałowych.
        > Totalny absurd. Powinien być wyższy od podatku od pracy (PIT)
        > a jest zerowy !!!

        Pierwsze słyszę, że w Polsce nie ma podatku od zysków kapitałowych.
    • heretic_969 Podatek dochodowy w ogóle należy zlikwidować. 19.09.07, 23:16
      Podatki powinny być pobierane wyłącznie z funduszu wynagrodzeń - i wtedy
      oczywiście będzie to podatek liniowy. Jeżeli zaś chodzi o biednych, to państwo
      może ustawić kwotę wolną (np. 7000 złotych) i zwracać każdemu podatnikowi tą
      część, która nie podlega opodatkowaniu.
      • Gość: ja UPR chce skasowac PIT IP: *.techtel.pl 19.09.07, 23:49
        UPR chce skasowac PIT, wiec nic tylko na nia glosowac jesli jestes za tym.
        • Gość: Jarooo UPR chce wprowadzić 200zł podatku miesięcznie IP: *.marsoft.net 20.09.07, 11:53
          od każdego obywatela
          • Gość: stoposzołomom Re: UPR chce wprowadzić 200zł podatku miesięcznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 13:49
            Chyba ich pogięło!
            Przy pensji 1000 brutto mam zapłacić 200 zł i jeszcze do tego płatna służba
            zdrowia, szkoła dla dzieci :/
            Mam jeść tynk ze ściany?
            Żeby płacic tyle podatku, to każdy musiałby zarabiać 2.500 zł - a już widze, jak
            pracodawcy się do tego palą!
            Oni by najchętniej ustalili, że pracownik ma zapie..ć za miskę ryżu, jak u
            Chińczyków.
            • Gość: ja nie wiem skad on wzial te 200zl IP: *.techtel.pl 20.09.07, 15:06
              Nie wiem skad on wzial ta informacje, ale obecnie planuja obnizanie podatkow, a nie ustanawianie arbitralnie 200zl. I tu jest takie bledne kolo. Duzo ludzi jest biednych, zarabia te 1000zl i boi sie polityki liberalnej, bo odbierze im zasilki. Jednak, zeby powstalo wiecej miejsc pracy, zwiekszyla sie konkurencja rynkowa, przez co zaczeli zarabiac wiecej niz te 1000 potrzeba wiecej wolnego rynku (ktory w przeciwienstwie do irlandii , czy USA w PL sie zle kojarzy).
              Konkurencja rynkowa ma tez inna zalete. - ceny w sklepach sa nizsze. 1000zl jest wiecej warte. Leki tez sa tansze!
              • Gość: Koles ceny nawet przy obniżce podatków nie spadają IP: *.marsoft.net 20.09.07, 15:15
                a przynajmiej nie często. Myślicie że obniżenie Vatu do 15% spowouje
                obniżenie cen to się mylicie
              • Gość: Jarooo Korwin pisze o ryczałtowym osobistym IP: *.marsoft.net 20.09.07, 15:20
                każdy dorosły co miesiąc tyle samo ma płacić +prywatna służba zdrowia
    • Gość: mucha Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: 193.200.232.* 19.09.07, 23:18
      Apokalipsa, taki artykuł powinien w porządnej gazecie ukazywać się po godzinie 23! Jak dzieci i pracownicy śpią.
    • Gość: hx Co na to Warren Buffet? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 23:41
      Trzeci najbogatszy człowiek świata i najbardziej znany inwestor giełdowy uważa
      że podatki dla najbogatszych należy ... podnieść.

      Zaoferował milion dolarów każdemu bogatemu koledze który udowodni że płaci
      procentowo wyższe podatki niż jego sekretarka. Jak można się domyśleć, nikt się
      nie zgłosił.


      www.msnbc.msn.com/id/19762041/site/newsweek/
      • imw podatek liniowy likwiduje to :) 20.09.07, 07:32
        od dawna twierdzę, że bogaci płaca niższe (procentowo) podatki niż biedni,
        i dzieje sie tak przy podatkach progresywnych a przyczyną tego jest ogromna
        ilość ulg podatkowych,

        przy podatku liniowym nie byłoby tego zjawiska
    • Gość: olo Jestem w szoku... IP: *.bb.online.no 19.09.07, 23:51
      ... jak slysze o podatku liniowym to mam dosyc... a tu taki teks w Wyborczej,
      naprawde dostrzegam pozytywne zmiany lub przynajmniej ruch w strone uczciwosci
      ze strony gazety - brawo. To jeden z nielicznych tekstow pokazujacy jak jest
      naprawde a kraje z najbardziej konkurencyjnymi gospodarkami w Europie maja
      rownierz najwyzsze podatki... sa to oczywiscie kraje skandynawskie... i co
      ciekawe znam ludzi ktorzy placa te podatki i nie narzekaja :-), sam placilem
      podatek liniwy w Polsce ktoremu jestem przeciwny, ale jesli byl... takie jest
      zycie... Mam nadzieje, ze takich tekstow uswiadamiajacych a nie oglupiajacych
      bedzie wiecej, bo daawanie ludziom ochlapow a samemu zabieraniu jeszcze wiecej
      bedzie skutkowalo nie tylko ogrodzonymi osiedlami... niedlugo beda straznicy w
      wiezyczkach...
      Przestaje sie powoli dziwic, ze ludzie zyjacy na wzglednie wysokim poziomie w
      Polsce wybieraja jednak Norwegie, czy Szwecje na to by osiasc tam na stale...
      • Gość: j.p Re: Jestem w szoku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 00:40
        wróć do polski zarób 20 tys Euro na rok (+50% które na dzień dobry bierze ci
        ZUS) i zapalać 40% podatku
        w norwegi pewnie przy takiej pensji to dostaniesz zasiłek!!
        I co
        dobrze jest się odgrodzić morzem od tego naszego bagna
        no i dobrze ze ze już nie ma strażników na granicy .
        wiec włóż sobie te lewackie argument w norweska kieszeń,
        bo nas dłużej nie stać na czerwona politykę
        ps
        sam zarabiam
        zajebista kasę pewnie ok 5 tys euro na rok
        w sam raz żeby nie zdechnąć
        ale nie oczekuje od państwa niczego poza zapewnienia bezpieczeństwa
        wiec 19% powinno wystarczyć
        jak zarobie 10 razy wiecej to analogicznie bede placi 10 razy większy podatek a
        póki co mam gdzieś bo musiałbym zapłacić dużo więcej
        wiec po pracy leżę pije piwo i narzekam jak to wszyscy kradną dookoła


      • Gość: darek_w1 Re: Jestem w szoku... IP: *.lan.pop.pl 20.09.07, 12:17
        > Przestaje sie powoli dziwic, ze ludzie zyjacy na wzglednie wysokim
        > poziomie w Polsce wybieraja jednak Norwegie, czy Szwecje na to by
        > osiasc tam na stale...

        1. Biedny Szwed żyje na ogół na wyższym poziomie niż średnio zamożny
        Polak. Ot i cała tejemnica.
        2. Co bardziej zamożni Szwedzi opuszczają od lat swoją ojczyznę.
        3. Weź sobie sprawdź skąd Norwegia ma tyle pieniędzy, że stać ją na
        taki poziom opieki socjalnej dla swoich mieszkańców. Większość
        krajów, w tym także Polska nie ma tyle ropy i gazu, musi sobie
        bogactwo wypracować a nie wykopać spod ziemi. A dojenie bogatych ma
        to do siebie, że daje "sprawiedliwość społeczną", ale niszczy
        gospodarkę. Bo to bogaci są lokomotywami ciągnącymi gospodarkę do
        przodu, a biedni są ciągnięci. Pociągi bez lokomotyw nie posuwają
        się do przodu, a jeśli jadą rozpędem to prędzej czy później się
        zatrzymają. I wtedy wszyscy mają po równo. Biedę, bo tylko biedę da
        się podzielić po równo.
    • Gość: Zuzanna Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 23:54
      Podatek liniowy jest zbrodnią wobec nakniżej zarabiających. Należy
      wprowadzić nową tabelę podatku od osób fizycznyxh jak niżej.

      Miesięczny dochód Podatek w %%

      1. do 1000 zł. 10%
      2. od 1001 do 2000 20%
      3. od 2001 do 4000 30%
      4. od 4001 do 8000 40%
      5. od 8001 do 16000 50%
      6. od 16001 do 32000 60%
      7. od 32001 do 64000 70%
      8. od 64001 do 128000 80%
      9. od 128001 do 256000 90%
      10. powyżej 256000 85%

      Pozwoli to zlikwidować ujemny bilans w budżecie pańsrwa oraz
      wprowadzi minimum sprawiedliwości społecznej.
      • Gość: Zuzanna Re: Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 00:01
        Korekta. Jest nakniżej, winno być - najniżej. Grupa 10 - jest 85%,
        winno być - 95%
        • Gość: ws Re: Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.chello.pl 20.09.07, 00:34
          Zuźka a dlaczego nie 100%, albo jescze lepiej 110%.
        • Gość: darek_w1 Gratulacje ;-) IP: *.lan.pop.pl 20.09.07, 12:05
          > Korekta. Jest nakniżej, winno być - najniżej. Grupa 10 - jest 85%,
          > winno być - 95%


          Przebiłaś PZPR. Nawet oni ustalili swego czasu najwyższą stawkę
          tylko na 85%. Inaczej mówiąc PZPR to przy tobie liberałowie ;-)
          A może w ogóle się nie patyczkować tylko niech każdy dostaje 1500 zł
          na rękę? W końcu mamy jednakowe żołądki.
      • Gość: julasd Kobieto, co ty pleciesz!!! IP: *.hsd1.ct.comcast.net 20.09.07, 00:42
        co to jest "minimum sprawiedliwości społecznej?"
      • onioni Re: Podatek liniowy - niższe stadium - ZUZanna 29.10.07, 06:52
        ZUZa, a na czym polega te minimum sprawiedliwości?

        na tym, że osoba 10 razy bogatsza płaci 50 razy więcej za te samą
        usługę co biednijszy? I do tego, jeszcze z tego bogaty nie korzysta,
        bo sam opłaca w priv.

        Czyli reasumując, bogaty opłaca w podatkach 50 usług dla 50 biednych.

        To jest to minimum?

        W takim razie, co jest maksimum? Spalenie go na stosie?

        o podatkach:

        tnij.org/podatek
    • Gość: Liczykrupa Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.sfc.pl 20.09.07, 00:06
      Po części chłop ma rację. Żądamy podatku liniowego, ale czy coś pomoże??
      Policzmy. Podatek wynosi 19% ale z tego odlicza się składkę zdrowotną co w
      krajach zachodnich nie jest podatkiem, czyli podatek wynosi 12,25 nie licząc
      kwoty wolnej od podatku. Dużo osób rozlicza się dziećmi lub współmałżonkiem,
      czyli wolna kwota jeszcze raz obniża podatek. Do tego nowa zmiana promuje
      pracujących i dzieciatych - kwota wolna na każde dziecko x2. Czyli ile
      zapłacimy. Policzcie. Coś mi się wydaje, że przeciętny Polak w 2007 roku zapłaci
      duuużo mniej niż przecietny Czech, Słowak, czy Estończyk. Wszędzie dobrze gdzie
      nas nie ma.
      • Gość: ws Re: Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.chello.pl 20.09.07, 00:35
        a matematykę to ty miałeś w szkole, czy dopiero masz mieć?
    • Gość: K Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.07, 00:15
      Coś ten artykół śmierdzi jakimś kitem, grubymi nićmi szyty.
      Np. ten fragment: "Kratka pozwala bowiem oszczędnym współobywatelom przedsiębiorcom na zakup samochodu bez VAT, który stanowi blisko jedną czwartą ceny.". Blisko jedną czwartą, a nie jest to nawet jedna piąta, bo 19%. Autor to chyba jakiś komuch, chcący widocznie tak ogromnych podatków jakie są w Polsce, a o ile pamiętam to miało tam być 15% liniowego podatku.
    • Gość: K Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.07, 00:16
      Coś ten artykuł śmierdzi jakimś kitem, grubymi nićmi szyty.
      Np. ten fragment: "Kratka pozwala bowiem oszczędnym współobywatelom przedsiębiorcom na zakup samochodu bez VAT, który stanowi blisko jedną czwartą ceny.". Blisko jedną czwartą, a nie jest to nawet jedna piąta, bo 19%. Autor to chyba jakiś komuch, chcący widocznie tak ogromnych podatków jakie są w Polsce, a o ile pamiętam to miało tam być 15% liniowego podatku.
    • ksi0ze Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu 20.09.07, 00:21
      Polska potrzebuje zmian w gospodarce!
    • Gość: julasd Dziwię się jak można wypisywać takie bzdury!!! IP: *.hsd1.ct.comcast.net 20.09.07, 00:38
      Autor chyba nie myśli swoim mózgiem.
      • Gość: Puciaq Re: Dziwię się jak można wypisywać takie bzdury!! IP: *.attu.pl 20.09.07, 10:50
        A można prosić o konkretne kontrargumentację?
    • jerrylee Progresja podatkowa jest lepsza 20.09.07, 01:08
      Co do tego nie ma 2 zdań.
      Mądre społeczeństwa zachodnioeuropejskie stosują podatki progresywne.
      My, Polacy, od kiedy ja żyję i kojarzę (a także znacznie wcześniej, w XIX w np.
      też) - aspirowaliśmy zawsze do tego, żeby żyć pośród tych zachodnich
      społeczeństw. Miliony z nas i naszych przodków wybrały życie w mądrych
      społeczeństwach.

      Brawo GW za ten artykuł!
      Brawo, brawo i jeszcze raz brawo!
      • imw sprawdź historię podatku dochodowego 20.09.07, 07:08
        państwa zachodnie w czasach gdy stawały się bogate nie miały podatku dochodowego
        lub miały go na bardzo niskim poziomie,

        Polska jest państwem biednym i nie może wzorować się na państwach bogatych

        www.kapitalizm.republika.pl/historia.html
        • jerrylee Re: sprawdź historię podatku dochodowego 21.09.07, 02:25
          imw napisał:

          > państwa zachodnie w czasach gdy stawały się bogate nie miały podatku dochodoweg
          > o
          > lub miały go na bardzo niskim poziomie,
          >
          > Polska jest państwem biednym i nie może wzorować się na państwach bogatych

          Piszesz, że w państwach zachodnich nie było podatku dochodowego lub był b.
          niski, kiedy były one "biedne"? (względem jakich państw "biedna" była
          XIX-wieczna Anglia, czy Holandia?)

          A VAT obowiązywał w XIX wieku? Gdzie?

          Lepiej dyskutujmy o współczesnych systemach podatkowych.
          (Polska - biedna, czy bogata - zawsze może czerpać z dobrych lub złych wzorów.)

          Ale nie to jest istotą artykułu i dyskusji. Najważniejsze, że artykuł zwolennika
          progresji podatkowej się ukazał, to jest nowość ostatnich kilkunastu lat!
          • imw Re: 21.09.07, 06:55
            sprawdź wysokość podatków, jakie obowiązywały w XIX wieku :)

            chwalisz progresję a ja twierdzę, że progresja podatkowa jest szkodliwa dla
            państwa, szczególnie dla biednego jak Polska,

            czy CIT też powinien byc progresywny?
    • Gość: tege Aaaaa :D LOL! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 03:03
      Matko... Jeśli to jakimś cudem nie jest prowokacja, to nie wiem jak takie
      dziwadła mogą chodzić po tym świecie... ;]
      • Gość: Chinczyk Hong Kong ma i nie narzeka... IP: *.perm.iinet.net.au 20.09.07, 04:32
        Chodzi oto by ludzie bardziej przedsiebiorczy nie byli karani za to, ze im sie
        chce i potrafia...
        Jak masz problem to sam zaluz firme jezeli nie - to bedziesz pracowal U KOGOS
        komu sie chcialo ja zalozyc, i ktory z reguly nie pierdzi w stolek ogladajac
        telewizje po osmiu godzinach pracy.
        Niby dlaczego ma placic wiecej na bande nierobow i rosnaca w tempie
        geometrycznym warstwe urzednikow?
        • Gość: wrrrr Re: Hong Kong ma i nie narzeka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 13:50
          A Hąkąg to ile latek był pod rządami Great Britain?? hę?
      • Gość: Puciaq Re: Aaaaa :D LOL! IP: *.attu.pl 20.09.07, 10:11
        Tylko czekałem, aż 13sto letni UPR-owcy rzucą sie na forum biadolić nad złym
        panem który nie lubi podatku liniowego :(

    • Gość: m Gooowno Prawda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 07:33
      I tyle.
      • Gość: Puciaq Re: Gooowno Prawda! IP: *.attu.pl 20.09.07, 10:14
        UPR atakuje :D Jak zawsze kulą w płot ;]
    • Gość: abc Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 20.09.07, 08:30
      To kolejny raczej jałowy artykuł o podatkach, bo opiera się na założeniu, że
      podatki mają być jakoś tam sprawiedliwe (na sposób zależny od poglądów autora)
      lub sprzyjać osiągnięciu jakiegoś założonego efektu społecznego. Tymczasem
      podatki wyższe są tam, gdzie łatwiej je ściągąć. W szczególności pracownicy
      prawie nie mogą oszukiwać na podatkach PIT i VAT, a przedsiębiorcy jak najbardziej.
    • Gość: pawel-l Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: 85.19.142.* 20.09.07, 08:34
      Prawie nikt nie zauważa że podatki są "przechodnie" tzn tak naprawdę
      płaci go konsument kupujący towar.
      Jak zwiększą akcyzę na wódkę to murarz żąda większej stawki, a
      mieszkanie kosztuje więcej.
      Jak pracodawca płaci połowę ZUSu to przeniesienie tego na pracownika
      nic nie zmienia. (Parę lat temu mieliśmy takie ubruttowienie pensji)
      Najważniejsze jest ogólny poziom opodatkowania i koszty związane z
      jego pobieraniem.

      A zwolennikom progresji taki przykład:
      Dzięki niskim stopom% i boomowi kredytowemu moja pensja wzrosła 2
      razy i wpadam w 3 przedział podatkowy.
      Przestałem brać dodatkowe zlecenia bo połowę musiałbym oddać naszym
      okupantom.
      Moja żona jest doskonałą nauczycielką, ale jak płacimy 40% podatku
      to jej praca nie ma sensu, niech lepiej siedzi w domu.
      Zastanawiam się jeszcze czy nie emigrować.
      Co mi radzą wszyscy sprawiedliwi społecznie ?

      • Gość: Engilbert Re: Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: 193.111.166.* 20.09.07, 11:04
        Jeśli Cię na to stać to wyluzuj i cisz się życiem - póki zdrowie
        dopisuje.
    • smiech-na-sali Mam odmienne zdanie 20.09.07, 09:33
      podatek liniowy,żadnych ulg,prawo stworzone dla pracodawców a nie biurokratów.
      To parlament tworzy prawo takie które zmusza do dawania w łapę i PiS tego też
      nie zmienił.
      Największy udział w krętactwie finansowym ma kler któremu daje sie darowizny bez
      żadnej kontroli,czyli 50/50.Kwitek na całą sumę od plebana i podział pół na pół.
    • naprawdetrzezwy Och! Palata... Biedakowi nie udało się załapać do 20.09.07, 09:50
      koryta, więc bredzi, że uczciwy sposób opodatkowania jest nieuczciwy?
      Sądzi, że skomplikowany system pozwalający gros obciążeń podatkowych przerzucić
      na najbiedniejszych jest uczciwy?

      No cóż - chyba go nie wezmą do żadnej rady nadzorczej - złodziei biorą, ale
      głupków nie.
      Nawet tak gardłujących za oszukańczym systemem...
      • wraczek Tobie wolno gadać na Polskę a jemu na Czechy nie!? 20.09.07, 11:28
        • cluniak Re: Tobie wolno gadać na Polskę a jemu na Czechy 20.09.07, 13:03
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=69314410
    • Gość: nagle ociemniały Podatek liniowy - niższe stadium kapitalizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 11:08
      przecież w Polsce istnieje podatek liniowy w ramach PIT z 19 % stawką, mogą go
      płacić przedsiębiorcy. W efekcie najbogatsi ( przedsiębiorcy ) płacą najniższy
      podatek dochodowy, nie tylko z powodu 19% stawki, ale i dlatego, że mają
      powiedzmy "rzeczywiste koszty uzyskania przychodu", a nie ryczałt. Żebyście nie
      mieli wątpliwości do tej grupy zaliczają się adwokaci, radcy prawni, notariusze
      i komornicy.
      Przedsiębiorcy ( o ile spełnione są warunki ustawowe )mogą zresztą płacić
      podatek dochodowy w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych lub karty
      podatkowej. Obciążenia podatkowe z tego tytułu są jeszcze mniejsze. W tej grupie
      są np. lekarze stomatologii.
      Polski system podatkowy w zakresie podatku dochodowego nie jest więc wcale
      systemem progresywnym, tylko degresywnym. Czyli, czy więcej zarabiasz, tym mniej
      płacisz.
      A jak to działa, otóż tak - ponad 50% wpływów z Pit-u, to wpływy od osób
      związanych z budżetem ( emeryci, renciści, urzędnicy itp. ),w kraju, który
      gospodarkę ma w zasadzie prywatną.
    • Gość: Jonek Socjalistyczne mędzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 11:20
      "Kraje z podatkiem liniowym stanowią niższe, a nie wyższe stadium europejskiego
      modelu ekonomicznego i społecznego." - rzekł czeski mędrzec. Jak to się mierzy -
      niższe, wyższe stadium? A stadium najwyższe, co jeszcze pamiętam ze szkoły, to
      był socjalizm. O, przepraszam, komunizm. Tam już nie było żadnych podatków.
      Samozwańczy inżynierowie społeczni i uszczęśliwiacze ludzkości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja