appfunds
27.09.07, 10:59
Takiepytanie zadajemy sobie zwykle już w wieku dwudziestu lat.
Jeżeli jesteś czytelniku palaczem mam dla Ciebie dobrą wiadomość : masz
wspaniałe źródło pieniędzy do osiągnięcia naprawdę grubej kasy. Skoro wydajesz
codziennie po 6 PLN na paczkę papierosów, dam Ci dodatkową motywację do
rzucenia palenia.
Załóżmy, że masz 25 lat i zacząłeś niedawno pracować. Czeka Cię 40 lat
ciężkiej pracy na chwałę naszego ukochanego Państwa, które najpierw zabierze
Ci większość pieniędzy, a potem trochę odda i będzie domagać się dozgonnej
wdzięczności za ten wspaniały gest w postaci 1200 PLN jałmużny szumnie
nazywanej emeryturą.
A gdybyś już teraz zmoblizował się i rzucił te cholerne fajki, wziął się za
sport, nie tylko zyskałbyś zdrowie i lepszy wygląd, ale mógłbyś się w dużej
mierze uniezależnić od ZUSu na emeryturze.
No to teraz sprawdźmy na konkretnych liczbach w czym rzecz. Wrócmy do 6 PLN
wydawanych na papierosy. Zatem kończysz z paleniem i codziennie wrzucasz
zaoszczędzone drobne do świnki. Po miesiącu wyciągasz z jej brzucha 180 PLN.
Pieniądze regularnie wpłacasz na fundusze akcyjne ( długoterminowo najwyższa
stopa zwrotu). Nie musisz być żadnym fachowcem, tylko musisz pamiętać, żeby
nie kupować stale jednego czy dwóch, ale przynajmniej pięć, aby nie mieć całej
kasy w najgorszym.
Zakładamy, że na przestrzeni lat fundusze osiągną średnioroczną stopę zwrotu
taką samą jaką mieli w USA w ostatnich 80 latach czyli w granicach 10 %
rocznie ( w Polsce fundy działają dopiero kilkanaście lat).
No to mamy dane, czas je wrzucić do kalkulatora
( www.mbank.com.pl/inwestycje/fundusze/narzedzia/).
Wychodzi nam ni mniej ni więcej, ale 1 138 334 PLN. Tak nie ma pomyłki. Milion
sto trzydzieści osiem tysięcy PLN.
A gdybyś trafił na powiedzmy nieco lepszą koniunkturę i stopa zwrotu wyniosła
przykładowo 13 % uzbierałbyś 2 912 231 PLN.
Większość czytelników pewnie zaraz pomyśli :" ale ja nie palę ", " ale ja mam
35 lat" , " ale ja jestem biednym studentem" itp.
Dobrze wiesz, że tak wyglądają typowe wymówki. Możesz przecież odłożyć choć 2
- 3 PLN dziennie nawet jak nie masz stałych dochodów. A jak zaczniesz
pracować/więcej zarabiać po prostu zwiększyć stawkę na przykładowo 7 PLN dziennie.
Trzeba zacząć działać.
A jeśli grasz na giełdzie, przecież możesz odzielić te środki i zmagać się
dalej z rynkiem niezależnie od tych odkładanych drobnych, które staną się
milionami. Wystarczy chcieć i być konsekwentnym. Tylko i aż.
Trzeba pamiętać tu o jednej zasadniczej sprawie; NIE WOLNO tych pieniędzy
ruszać, muszą być reinwestowane i pracować na nas non-stop. Pokusa pojawić się
może już po pół roku jak zobaczysz np fajny monitorek za 1000 PLN i tak się
będzie dobrze składać, że Twoje fundusze właśnie na tyle zostaną wycenione.
Lepiej też nie chwalić się nimi z innymi domownikami. Mało kto zrozumie (o
jaką płeć chodzi-ocenzurowano) czemu mając 50 000 PLN w funduszach nie chcesz
kupić ładniejszych mebli/ dywanów/kafelków. Sam też będziesz miał pokusę, żeby
sobie kupić np mesia zamiast swojego zużytego forda/fiata.
No to w końcu możesz się słusznie zapytać: - Jak się ma twój dzisiejszy wywód
do realnego życia, mądralo ?
Odpowiadam : -Jutro idzie przelew 120 PLN do biura maklerskiego BOŚ, a w
przyszłym tygodniu dokupuję za 100 PLN jednostki Legg Mason Akcji.
A Ty drogi czytelniku co planujesz ?