Gość: deos
IP: 80.168.115.*
28.11.07, 10:42
Uwazam, ze jest wysoce prawdopodobne, ze nadchodza czasy tzw. "stagflacji" w
wiekszosci rozwinietych krajow (USA, EU). Stagflacja, czyli wysoka inflacja
powiazana z niskim wzrostem gospodarczym jest dla inwestora zmora.
Podaz pieniadza w Europe, UK i USA jest bardzo wysoka (o 12-15% rocznie
zwieksza sie ilosc pieniedzy w gospodarce), co jest wskaznikiem wysokiej
inflacji w niedalekiej przyszlosci. Banki centralne "pompuja" olbrzymie ilosci
gotowki do systemu bankowego, FED obniza stopy, BoE tez sie zastanawia nad ich
obnizeniem. Wszyscy zarabiaja coraz wiecej "papierowych" pieniedzy, podczas
gdy ceny ropy i zlota pobijaja kolejne rekordy. Oczywiscie wiecej gotowki =
wyzsza inflacja...
Z drugiej Wzrost gospodarczy w cywilizowanym swiecie przez problemy kredytowe
w USA spada i .
Slaby wzrost gospodarczy spada, USA grozi recesja, miliony amerykanow maja
problemy kredytowe, banki osiagaja bilionowe straty. Kryzys przeniosl sie juz
do UK i powoli zaczyna zagrazac tez EU. Wzrost gospodarczy silnie spada.
W zwiazku z rozpoczyunajaca sie recesja akcje spadaja i z tego powodu
teoretycznie nie warto chwilowo inwestowac w fundusze akcyjne.
Wysoka inflacja i niskie stopy procentowe powoduja, ze nie warto tez chwilowo
inwestowac w obligacje / rynek pieniezny, bo stopy zwrotu nie nadganiaja nawet
inflacji.
Napompowane w ostatnich latach ceny nieruchomosci takze zaczynaja spadajac,
wiec nie jest to tez dobry moment na kupno nieruchomosci...
Zloto, ropa, towary sa przy historycznych maksimach, wiec inwestowanie w
towary jest bardzo ryzykowne (moze sie okazac, ze kupilo sie "na samej gorce").
W co w takich czasach najlepiej inwestowac? Bawelna? Sektor militarny? Sektor
nafowy? Wysoko oprocentowane waluty?
Czy wie Pan co historycznie bylo najlepsza inwestycja w czasach stagflacji?