Polacy drżą o swoje oszczędności

IP: *.chi01.dsl-w.verizon.net 16.01.08, 23:15
"Setki tysięcy oszczędzających drży o swe topniejące pieniądze"
"radzimy co zrobić z oszczędnościami"
"ponad trzy miliony osób oszczędzających w funduszach
inwestycyjnych."

1. Po polsku mówi się "setki tysiecy oszczędzających DRŻĄ".

2. To nie są oszczędności - oszczędności to się trzyma na
oprocentowanym koncie, albo w złotych monetach w materacu. To jest
kapitał inwestycjny albo nawet spekulacjny - a inwestycje jak
wiadmomo mogą się udać, albo nie. Gracze giełdowi, czy to
bezpośredni, czy pośredni (poprzez udział w funduszach) to
inwestorzy, względnie spekulanci, czyli ludzie, którzy w nadzieji
większego zysku zgodzili się ponieść wieksze ryzyko. I właśnie je
ponieśli.
    • Gość: Polak nr 45324 o co chodzi z tymi funduszami? IP: 86.156.185.* 17.01.08, 00:21
      Zawsze myślałem że giełda to dla Qlczyków i innych Krauze i innych miliarderów, a
      nie jestem wyborcą kaczkodanów. Może to skutki nieoglądania TV i co za tym idzie
      reklam?
      • Gość: byly inwestor Kiedys juz WIG spadl z 20.000 na 7.000. Teraz IP: 12.191.136.* 17.01.08, 03:12
        odbje sie w oklicach 20.000.
        Tak to juz bywa - szybki zysk czasem szybkie straty....
        • mike-great Prawie jak Irlandia - bezcenne !!! 17.01.08, 11:54
          Prawie jak Irlandia - bezcenne !!!


          Gość portalu: byly inwestor napisał(a):

          > odbje sie w oklicach 20.000.
          > Tak to juz bywa - szybki zysk czasem szybkie straty....
          • uchachany To wina alkoholizmu prezydenta :)!! 18.01.08, 10:34
            • uchachany Oraz istnienia niesłusznego portalu nasza.klasa! 18.01.08, 10:36
              • Gość: Miś Miliarderzy zarabiają, a Kowalscy tracą IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 18.01.08, 15:22
                Gość portalu: Polak nr 45324 napisał(a):
                > Zawsze myślałem że giełda to dla Qlczyków i innych Krauze
                > i innych miliarderów.

                Giełda jest dla obu grup. Tyle tylko, że Krauze i inni milarderzy,
                którzy wiedzą co robią tam zarabiają. A Kowalscy, którzy nie wiedzą
                co się dzieje - ale mają nadzieję, że staną się magicznie nowym
                Krauze, tracą.

                Podobnie jest w toto lotku czy kasynach. Toto lotek i kasyna
                zarabiają, a grający średnio tracą. Niektórzy wygrywają, a inni mają
                nadzieję, że los im będzie sprzyjać i oni staną się tymi, którym
                dopisze szczęście.
    • Gość: qwerty złote rady gazety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.08, 00:28
      Wszystkie te złote rady to sobie można włożyć. I wyjąć. I włożyć i wyjąć, i ....;)
      • Gość: wyjolem Re: złote rady gazety IP: *.koelner.pl 17.01.08, 08:17
        gazetowi fachowcy od Rydzyka inwestycji
      • mike-great Lepiej pieniądze wycofać póki jeszcze są !!! 17.01.08, 11:38
        Lepiej pieniądze wycofać póki jeszcze są !!!

        Gość portalu: qwerty napisał(a):

        > Wszystkie te złote rady to sobie można włożyć. I wyjąć. I włożyć i wyjąć, i ...
        > .;)
        • arfer Re: Lepiej pieniądze wycofać póki jeszcze są !!! 18.01.08, 11:25
          I do skarpetki!!! Bezpieczna inwestycja, a co.
    • damianbsc Polacy drżą o swoje oszczędności 17.01.08, 00:49
      tak tak, zysk bez ryzyka - tylko w PL
    • Gość: Zei Polacy drżą o swoje oszczędności IP: *.hsd1.nj.comcast.net 17.01.08, 00:59
      Czas zacząć kupować dolary.!!!!
      • ready4freddy Re: Polacy drżą o swoje oszczędności 17.01.08, 09:20
        Gość portalu: Zei napisał(a):

        > Czas zacząć kupować dolary.!!!!

        a co, chcesz wytapetowac mieszkanie na wiosne?
        • mario-radyja dobre ;) 17.01.08, 11:42

    • Gość: gosc USA Polacy drżą o swoje oszczędności IP: 67.130.145.* 17.01.08, 01:45
      zrozumiale jezeli mamy do czynienia ze spekulacja , chciwosc nie
      poplaca, oto skutki, w USA moje inwestycje spadly okolo 4 %
    • pendrek_wyrzutek "oszczędności" a Ewangelia 17.01.08, 03:40
      Gość portalu: belfer napisał(a):

      > 2. To nie są oszczędności - oszczędności to się trzyma na
      > oprocentowanym koncie, albo w złotych monetach w materacu.

      "oprocentowane konto" to tez inwestycje i ryzyko. Tylko
      czynione przez kogos innego - bank i pozyczajacych
      inwestorow czy spekulantow.

      Jak historia pokazala wiele razy banki i konta moga
      wyparowac calkiem szybko. Podjete "na czas" banknoty
      moga stracic cala wartosc a zlote monety tez mozna
      stracic.

      W Ewangelii jest napisane:

      "Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą,
      i gdzie złodzieje podkopują i kradną;
      ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól ani rdza nie
      niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną."
      • leszek993 Re: "oszczędności" a Ewangelia 17.01.08, 07:06
        Przy takim podejściu do sprawy proponuję byś swoje oszczędności natychmiast dał
        Rydzykowi.
      • Gość: Jonek Re: "oszczędności" a Ewangelia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.08, 11:51
        "Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą,
        i gdzie złodzieje podkopują i kradną;
        ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól ani rdza nie
        niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną."

        Czy chodzi o dawanie na tacę? Ale ksiądz kupi sobie za to samochód i wyda w domu
        publicznym. I co ja z tego będę miał kiedyś w niebie?
        • Gość: Miś Wierzyć w niebo czy w giełdę? IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 18.01.08, 15:30
          Gość portalu: Pendrek_wyrzutek napisał(a):
          > "Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza
          > niszczą, i gdzie złodzieje podkopują i kradną;
          > ale gromadźcie sobie skarby w niebie ...

          Zgadzam się z przedmówcą, że wiara w szczęście wieczne w niebie jest
          znacznie lepsza niż wiara w szczęście na giełdzie. Zza grobu nikt
          jeszcze nie wrócił i nie powiedział, że się zawiódł i niebo nie
          istnieje. Natomiast na giełdzie miliony ludzi straciły pieniądze.
    • Gość: re Giełda to gra w pokera trzeba umieć grać IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.08, 03:46
      Fundusze inwestycyjne stworzyły krainę szczęśliwości w której się
      tylko wygrywa a teraz przyszła rzeczywistość i straty mogą być
      jeszcze gigantyczne
      • Gość: zoo_mole Re: Giełda to gra w pokera trzeba umieć grać IP: *.chello.pl 17.01.08, 05:29
        jesli mialbys zamiast jednego dziecka ,ktore jest upirdliwe i sprawia klopoty,od
        razu trojke jedno po drugim,to jedno dzicko wychowywaloby drugie a upirdliwe na
        pewno by nie byly,jeszcze ze dwoje dzieci,i nie musisz w domciu niczym innym sie
        zajmowac tylko robieniem interesow

        oprocentowane konto" to tez inwestycje i ryzyko. Tylko
        czynione przez kogos innego - bank i pozyczajacych
        inwestorow czy spekulantow.

        << Jak historia pokazala wiele razy banki i konta moga
        wyparowac calkiem szybko. Podjete "na czas" banknoty
        moga stracic cala wartosc a zlote monety tez mozna
        stracic.

        --
        albowiem krolestwo niebieskie posrod was jest
      • Gość: inwestor Re: Giełda to gra w pokera trzeba umieć grać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 10:58
        Cholera , chciałem wczoraj kupować, a dzisiaj już górka .
    • leszek993 Polacy drżą o swoje oszczędności 17.01.08, 07:02
      Trzeba być skończonym frajerem by inwestować w fundusze w Polsce gdzie każdy
      bank to złodziej i patrzy jak tu udupić klienta.No a giełda a giełdę mamy na
      jaką zasługujemy.Jest taki bank w Europie,który daje 15% w stosunku rocznym,przy
      umowie minimalnej na 4-lata a opodatkowanie od procentów jest tylko 3.6% płatne
      tylko w pierwszym roku oszczędzania.Dziękuję bez komentarza. Aha zapomniałem że
      minimalna kwota do otworzenia tego konta to 4000 euro.
      • Gość: niedowiarek Re: Polacy drżą o swoje oszczędności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.08, 08:47
        w jakim kraju jest taki bank????jak się nazywa???
      • Gość: ciekawy Re: Polacy drżą o swoje oszczędności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 13:58
        a co to za bank?
    • Gość: pawel-l Re: Polacy drżą o swoje oszczędności IP: *.171.115.133.crowley.pl 17.01.08, 08:08
      Gazeta znowu wprowadza w błąd. Jak ktoś kupił akcje w 1994r to do
      dziś trzyma nic nie warte akcje Uniwesalu i niewiele warte akcje
      Elektrimu.
      O 8-krotnym wzroście to można pomarzyć.
      Mechaniczne dzielenie wartości WIGu wtedy i dziś nie ma sensu.

      • Gość: dalio Re: Polacy drżą o swoje oszczędności IP: *.magma-net.pl 17.01.08, 17:04
        durniu nikt nikogo nie wprowadza w blad tylko ty czytasz bez zrozumienia.Zobacz
        wyniki funduszy np:Pioneera od 18.12.1995do wczoraj zarobil 365%.Tow wychodzi
        30% rocznie ciekwae ile tobie uroslo w skarpecie.takich jak ty glupich nie sieja...
        • Gość: Miś Mądry post factum IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 18.01.08, 15:36
          Gość portalu: dalio napisał(a):
          > durniu nikt nikogo nie wprowadza w blad tylko ty czytasz bez
          > zrozumienia. Zobacz wyniki funduszy np:Pioneera od 18.12.1995 do
          > wczoraj zarobil 365%.

          Zawsze dzisiaj jest łatwo powiedzieć jak dobrze było inwestować 10
          lat temu. Ci co reklamują fundusze inwestycyjne zwykle cytują 4-
          krotne czy 8-krotne zyski w kilka lat. Nie wspominają tylko
          funduszy, które straciły 75% lub 87%. Nie wspominają również firm,
          które zbankrutowały, a ich akcjonariusze stracili wszystkie
          pieniądze.
          • Gość: dalio Re: Mądry post factum IP: *.magma-net.pl 18.01.08, 23:55
            Wiesz ludzie potracili rowniez wplacajac do dziwnych bankow na "bezpieczne lokaty" , bo zlapali sie na nieco wyzszy procent w reklamie.Inwestownie zawsze niesie ze soba jakies ryzyko a im wyzszy potencjalny zysk tym wyzsze ryzyko.Kto tego nie akceptuje niech faktycznie trzyma pieniadze w skarpecie, ale ciekawe co wyciagnie z tego za 10 lat.
        • atomik2 Re: Polacy drżą o swoje oszczędności 21.01.08, 22:42
          365% w 12 lat to ok. 11% rocznie (a nie 30% rocznie, jak piszesz). Poczytaj,
          bratku, o procentach składanych i o logarytmach, a potem sobie policz.
    • Gość: ignacy cacy poradnik bezradnik zasrani fachowcy IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.01.08, 08:11
      j.w.
    • Gość: pozdrawiam Internet - bilbia dla frajerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.08, 08:28
      Od dłuższego czasu, czyli od momentu gdy internet stał się dostępny prawie dla
      każdego obywatela RP, można zauważyć zakochanie ów obywateli w tym medium. Zwrot
      "bo w internecie napisali" stał się dla niektórych koronnym dowodem
      potwierdzającym daną tezę. Teraz przyszedł czas, że ślepo wierzący w moc
      internetowych rad, obudzili się z ręką w nocniku i zaczęli lamentować. Fundusze
      które które kupili za namową internetowych mędrców nie przyniosły krociowego
      zysku tylko krociowe straty, mieszkania kupione na kredyt nie drożeją w takim
      tempie w jakim obiecywali internetowi guru(w ogóle przestały drożeć),
      beatyfikowany przez media Donald Tusk nie obsypuje złotem tych którym to
      obiecano(budżetówka), itd. Cóż, zamiana mózgu na internet nie wyszła co
      niektórym na dobre:D
      • Gość: qwerty Re: Internet - bilbia dla frajerów IP: 89.100.250.* 17.01.08, 08:45
        moze w twoim otoczeniu sa takie osoby
      • leszek993 Re: Internet - bilbia dla frajerów 17.01.08, 09:46
        Jeżeli Polski wyborca dureń wierzy w obietnice cudów Tuskiego to dlaczego ma nie
        wierzyć w oszołomów z internetu.Przecież dureń jest tylko durniem.Mamy narodek
        intelektualny że hej!!!!!!!!!!!!!!
    • appfunds Polacy drżą o swoje oszczędności 17.01.08, 08:34
      Tnij straty, pozwól zyskom rosnąć.
      Nie daj sobie zrobić wody z mózgu.
    • Gość: ag Ciekawe ile osób czytających ten artykuł zajarzyło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 08:43
      Ciekawe ile osób czytających ten artykuł zajarzyło przy akapicie, że
      jak funduszom zabraknie pięniędzy to wezmą kredyt. Ile osób
      skapowało czym to grozi?
      Swoją drogą powinno to być prawnie zakazane. No ale dopiero jak
      będzie naprawdę wielka wtopa ustawodawca o tym pomyśli.
      • Gość: kajko Moje doswiadczenia IP: *.171.22.242.crowley.pl 17.01.08, 08:52
        Też byłem takim bolkiem, wszedłem w 97 roku w fundusze Uni Korona.
        Jednostka kosztowała 55 zł plus prowizja 2,5 zł razem 57,5.
        Po sześciu latach i cierpliwym zaliczeniu dwóch giełdowych krachów
        wycofałem w 2003 roku, gdy jednostka kosztowała 58 zł. Wyszedłem
        nominalnie na zero.
        W tym czasie oprocentowanie lokat siegało 15-20% rocznie.

        Co spadło musi wzrosnąc - tylko czasami czas oczekiwania jest zbyt
        długi. Kto nie wierzy niech popatrzy na historyczne notowania
        funduszy. DWS Top50 Europa, kilka lat temu wyemitowany po 100 zł,
        spadł w miedzyczasie do 60 zł i do dzisiaj nie doszedł do
        dawnej "stówki" - kosztuje ok. 90 zł. A inwestuje na stabilnym rynku
        Europy Zachodniej. No i co ? Łyso panie redaktorku?

        • gregorz Re: Moje doswiadczenia 17.01.08, 09:23
          Zapomniales kolego ze to fundusz inwestujacy zagranica a tym samym
          na jego wyniki ma wplyw kurs zlotowki, a jak wiemy zlotowka sie caly
          czas umacnia co niestety nie przynosi zyskow a straty dla kogos kto
          inwestuje w Euro lub USD.
          • Gość: Miś Mądry post factum IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 18.01.08, 15:44
            gregorz napisał:
            > Zapomniales kolego ze to fundusz inwestujacy zagranica...

            Kolega i jego przedmówca napisali uczciwie o swoich doświadczeniach.
            Redaktor napisał artykuł optymistycznie aby nie powodować paniki.

            Zawsze po fakcie można napisać, że złotówka wzrosła w stosunku do
            euro, a dolar stracił. Ale 8 lat temu nieliczni mogli to
            przewidzieć. Kiedyś Soros dorobił się miliardów na spekulacjach
            walutowych ale nie każdy jest Sorosem. Również faktem jest, że aby
            Soros zarobił na spekulacjach, tysiące innych spekulantów straciło.
            Artykuł czytają tysiące ludzi, którzy tracą na giełdzie.
          • arfer Re: Moje doswiadczenia 19.01.08, 14:16
            Niekoniecznie, wszystko zależy od perspektywy czasowej - jeśli ktoś
            inwestuje z horyzontem np. 5 lat w fundusz wyceniany w EUR, nie ma
            to dla niego większego znaczenia. Co do dolara - jest sporo
            poważnych analiz, które wspominają o możliwym odbiciu się kursu tej
            waluty (oczywiście nie teraz). Problem ma i ryzyko ponosi osoba,
            która "długoterminowo" inwestuje na pół roku.
    • pierwszy-milion.com.pl Polacy drżą o swoje oszczędności 17.01.08, 08:58
      Bardzo interesujace porady, ale takie troche momentami naiwne.
      Fundusze inwestycyjne to nie jest instrument do spekulacji. To jest
      instrument dla inwestycji dlugoterminowych, czyli planowanych na 10-
      20 lat. Przy takim horyzoncie inwestycyjnym nawet paro letnia bessa
      jest nie istotna, a co dopiero kilkumiesieczna.
      Ci ktorzy inwestuja w dluzszym horyzoncie moga teraz zrobic calkiem
      dobry interes. Szczegolnie w scenariuszu utrzymywania sie przez pare
      miesiecy niskiego trendu bocznego na GPW. Kupujac kolejne jednostki
      udzialowe usrednia cene i powrot hossy przywitaja przygotowani na
      nowe zyski.
      Powyzsza strategia nie nadaje sie dla inwestorow ktorzy postrzegaja
      swoja inwestycje np. w okresie 2-3 letnim, albo o zgrozo krotszym.
      Takim inwestorom to ja bym proponowal spekulacje na GPW o ile sa
      swiadomi ryzyka i maja jakas wiedze w tym zakresie, albo lokate
      bankowa:)
      -----
      Pierwszy Milion - www.pierwszy-milion.com.pl
    • Gość: janek loakty strukturyzowane - 100% gwarancji kapitału IP: *.eranet.pl 17.01.08, 08:59
      Oczywiście w szczycie paniki nierozsądnym jest wychodzić z akcji...
      ale kolejne pół roku strat jest bez sensu. Dlatego przy lekkim
      odbiciu, za tydzień czy dwa, ja bym się pozbył nawet ze stratą
      (jeżeli inwestycja ma być krótsza niż dwa-trzy lata). Osoby
      posiadające wieloletnie produkty inwestycyjne nie muszą się martwić,
      choć mogły się przerzucić na obligacje, czy akcje spółek
      paliwowych/dóbr luksusowych/złota. Natomiast osoby, które teraz się
      zastanawiają co zrobić z pieniędzmi, powinny zainteresować się
      lokatami strukturyzowanymi, na przykłąd ze 100% gwarancją kapitału,
      zyskami nawet do 90% itd. Oczywiście i tutaj czają się rafy i lokata
      lokacie nierówna, ale jeżeli ktośchce wiedzeć więcej proszę o maila
      na jan.polanecki@wp.pl
    • emeryt21 Polacy drżą o swoje oszczędności 17.01.08, 09:06
      Szanowni naiwni ! Napewno odbicia nie bedzie a jesli to za kilka
      lat.Historia zna takie przypadki,bo kolem sie toczy.
      Recesja zaczyna sie od malych firm,tak jak teraz.Pozniej pojda
      duze,juz ida.Ja tez stracilem,ale moglem sobie pozwolic na taka
      zabawe,bo ulokowalem w funduszach 20% swoich oszczednosci.
      Wycofalem wszystko i "zarobilem" na tym "ruchu" juz 5% w ciagu
      tygodnia.
      • Gość: Analityk giełdowy Wiele zależy od modelu gospodarczego. IP: *.ists.pl 17.01.08, 17:03
        Wystarczyłoby radykalnie obniżyć podatki, albo wprowadzić takie
        opłaty na ZUS-y, jakie są w Anglii (wielokrotnie mniejsze), aby
        indeksy natychmist podskoczyły do niespotykanych wysokości. Ponieważ
        tymczasem łączymy się z bankrutującą socjalistyczną UE, to nie
        dziwmy się że małe spółki padają. Co do dużych - wydaje mi się, że
        jeśli nawet spadną, to nieznacznie. Natomiast pewne jest, że zbyt
        mocno nie podskoczą. Chyba, że... jak napisałem w 1 zdaniu..
    • ksmx Jak jest? W czym problem? Jaka recesja? 17.01.08, 09:17
      Giełda to tylko mały wycinek gospodarki. Pierwszy etap to pozyskanie środków na
      inwestycje. Firma emituje akcje, pozyskuje środki....koniec kropka, od tego
      momentu może mieć w dupie kurs akcji.
      Potem jest już tylko spekulacja i gra. Jest jedna grupa, która zawsze zyskuje:
      maklerzy i biura maklerskie, zawsze jest procent od obrotu.
      Cała reszta to kapitał spekulacyjny i życzeniowy do czasu...aż ktoś nie sprzeda
      akcji, wtedy pojawia się prawdziwy kapitał tj. różnica pom. ceną zakupu i
      sprzedaży. Te miliony i miliardy już dawno odpłynęły...stało się to wtedy gdy
      _kupili_ akcje Ci którzy dzisiaj je sprzedają. Normalna kolej rzeczy. Gdzie
      popłynęły pieniążki? Za granicę.
      • Gość: Misia Masz rację w 100%! Tylko spekulanci wychodzą na sw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.08, 14:21
        • Gość: maciejaszek Re: Masz rację w 100%! Tylko spekulanci wychodzą IP: *.aster.pl 21.01.08, 22:06
          jest w tym sporo prawdy...trzeba tylko wiedziec jak sie poruszac po
          funduszach...Ja pod koniec czerwca wszedlem w "Skandie" z 70
          tysiącami....teraz np. przy tej gigantycznej wyprzedazy czekam sobie
          spokojnie w funduszach "obligacji" i rynku pienięznego i patrzed na
          ta rzeż spokojnie i ani mi w głowie wypłacanie pieniedzy teraz...fiu-
          fiu co to sie bedzie działo,30 FED obniży pewnie stopy o 75
          punktów,poza tym dolar sie umacnia ( kolejny kąsek obligacje
          amerykanskie),poza tym ropa która na pewno znowu zacznie rosnąc itd
          itp POzdro
          • arfer Re: Masz rację w 100%! Tylko spekulanci wychodzą 21.01.08, 22:42
            A masz takie fajne zagraniczne fundusze surowcowe.. Nie żal okazji ?
            Kiedy zamierzasz zacząć kupować ?

            Całkiem serio - z trójki AXA, Aegon, Skandia w doborze funduszy
            (pomijając wieczną dyskusję o kosztach i opłacalności) ta ostatnia
            miażdży rywali.
      • Gość: Analityk giełdowy A ta zagranica jest ma Marsie. IP: *.ists.pl 17.01.08, 17:07
        Bo tam chwilowo nie ma giełdy.
        Wszędzie jest giełda, jeśli kapitał odpływa z krajów posiadających
        giełdę, to dokąd właściwie..

        Czytałem wypowiedzi izraelskich inwestorów biadolacych, że kapitał
        odpływa z Izraela za granicę..

        Takie rozumowanie, to jakieś szaleństwo. Kapitał odpływa owszem,
        tam, gdzie mu jest lepiej. I nigdy nie odpływa cały!
    • Gość: les Re: Polacy drżą o swoje oszczędności IP: *.aster.pl 17.01.08, 09:29
      belfer nie masz racji a poprawiasz

      to nie tysiace drżą tylko wielu ludzi drży, popełniłeś błąd językowy
    • Gość: el_triste Co za manipulacja IP: *.asystent.ds.polsl.pl 17.01.08, 09:35
      "W czasie giełdowego krachu w 1994 r. posiadacze akcji i jednostek funduszy
      stracili dwie trzecie pieniędzy, ale jeśli wtedy nie spanikowali i nie uciekli
      do lokat - od tamtego czasu do dziś (nawet doliczając ostatnie spadki) ich
      majątek urósł ośmiokrotnie."

      Ośmiokrotnie w stosunku do tego co zostało inwestorom po krachu. Jeżeli wziąć
      pod uwagę to co mieli na szczycie przed krachem to do dziś zyskali góra
      trzykrotność. To tyle samo co na lokatach można zarobić przez 13lat.
      • Gość: drwal Re: Co za manipulacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 09:40
        Co to za porady Mozna je czytac dzieciom
    • gibki Re: Polacy drżą o swoje oszczędności 17.01.08, 10:01
      rozbawiacie mnie tekstami o spekulantach i spekulacjach

      spekulant to nikt inny jak inwestor, a używanie tego słowa w nawiązaniu do
      słusznie minionych nadaje mu negatywny wydźwięk

      polecam PWN
      *
      spekulacja
      1. «wykupywanie i odsprzedaż z nadmiernym zyskiem towarów, na które popyt
      przewyższa podaż»
      2. «myślenie nieopierające się na doświadczeniu lub oderwane od życia»
      • spekulować • spekulant • spekulancki • spekulantka • spekulanctwo
      *
      spekulacja giełdowa «kupno i sprzedaż papierów wartościowych w celu
      osiągnięcia zysków w wyniku różnych ich cen w różnych okresach»
    • Gość: bambi7 Polacy drżą o swoje oszczędności IP: *.csk.pl 17.01.08, 10:14
      giełda to nie miejsce na panikarzy... trzeba przetrzymać to co się
      ma i (jesli ma się jakąś wolną kasę) dokupywać dalej póki jest tanio
    • Gość: gczern Polacy drżą o swoje oszczędności IP: *.189.73.3.e-plan.pl 17.01.08, 10:35
      Widzę że gazeta wyborcza aktywnie włączyła się w sianie paniki i naganianie na
      spadki, gdyby media były bardziej obiektywne nie byłoby wtórnej paniki tzw
      funduszowej a teraz z czegoś co miało szanse stać się tylko korektą będzie
      prawdziwy krach
    • Gość: ProWIG Polacy drżą o swoje oszczędności IP: *.toya.net.pl 17.01.08, 11:02
      Panika jaka jest na giełdzie zachęciła mnie aby wejść na giełdę.

      Czy można kupić akcje będące odbiciem WIGu?
      Taki zakup jest możliwy w UDA w odniesieniu do DJ.
      Jeżeli WIG jest na poziomie 48000 to akcje byłyby po ok 48zł.
      Utopienie co kwartał nawet 500zł w takie akcje będzie dobrą
      inwestycją. Oczywiście wypłata diwidend jest pewna.
      • Gość: robocik Re: Polacy drżą o swoje oszczędności IP: *.aster.pl 17.01.08, 11:27
        sadzac po poziomie wypowiedzi,to musisz byc platformerskim dupkiem.
        Na sile domyslam sie,ze chodzi ci o kupno jednostek indeksowych na
        WIG20.Oczywiscie z tego zadnych dywidend nie bedzie.
        Jezeli zas chcesz kupic akcje bedace odbiciem WIG,to zapraszam na
        strone gieldy,gdzie zapoznaj sie ze skladem indeksu i....zycze
        sukcesow w inwestycjach gieldowych.Z tym,ze majatek przepisz
        najpierw na rodzine.Moze ktos jest trzezwiejszy od ciebie.
        • Gość: Jonek Re: Polacy drżą o swoje oszczędności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.08, 12:09
          A widze ze ty jestes pisowskim dupkiem. W kilku gieldach na swiecie mozna kupic
          'akcje' odzwierciedlajace poziom glownych indeksow no ale taki pisowczyk jak ty
          nie ma pojecia o gieldach i inwestycjach. Idz daj ksiedzu na tace.
          • jan-w Re: Polacy drżą o swoje oszczędności 17.01.08, 12:18
            Jonek ma rację. Można kupić instrumenty których wartość jest powiązana z różnymi
            indeksami. Nie tylko indeksami giełdowymi poszczególnych krajów, ale także np
            krajów rozwijających się, dóbr luksusowych, energii odnawialnych i bardzo wielu
            innych.
    • Gość: Jonek Mądry artykuł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.08, 11:29
      Facet mądrze pisze. Najgorsze co można zrobić grając na giełdzie to wpaść w
      panikę. Na giełdzie trzeba zachować zimną krew jak na polu minowym. Poza Stanami
      nigdzie na świecie nie ma recesji. Chińska gospodarka gna do przodu, Europa cały
      czas idzie do przodu, Japonia i Indie tak samo a ludziska wpadli w panikę bo
      paru 'speców' w Stanach przez ostatnie lata podkręcało wyniki banków chcąc
      ściągnąć więcej klientów i teraz muszą je skorygować. Jak się tak spokojnie
      rozejrzeć po świecie to poza Stanami nie ma żadnych problemów z gospodarką.
      Choćby w Polsce z roku na rok ludzie coraz więcej kupują sprzętu agd, rtv,
      samochodów, mieszkań i domów. Społeczeństwo się bogaci, coraz więcej towarów
      wytwarzamy i sprzedajemy w świecie zatem gdzie ta recesja? A giełda w Warszawie
      leci w dół. To nie recesja tylko brak zimnej krwi u inwestorów.
      • ready4freddy Re: Mądry artykuł 17.01.08, 12:45
        pogratulowac optymizmu, bo juz niekoniecznie pozazdroscic. a propos, czyzby
        odkryto jakies nowe, duze zloza ropy i gazu, ktore pozwola uniknac efektu oil
        peak i umozliwia kontynuacje tego chinsko-indyjskiego galopu? tak a propos tego
        "do przodu" - USA _rowniez_ odnotowuje wzrost gospodarczy, bynajmniej im nie
        "ubywa". tylko co z tego?
        • Gość: Jonek Re: Mądry artykuł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.08, 12:58
          A właśnie to z tego, ze nie ma przesłanek do recesji a mimo to inwestorzy
          wpadają w panikę. Ci wielcy przenoszą kapitał z jednych giełd do drugich i w ten
          sposób wywołują 'wahania' indeksów. Chińczycy zamierzają cale swoje rezerwy w
          dolarach wymienić na euro czyli spowodują przeniesienie wartości dolara na euro.
          Zwykle ruchy kapitałowe a większość 'niedzielnych' inwestorów, gó.. sie
          znających na inwestycjach i finansach a mimo to uważających sie za rekinów
          osłabia giełdy na całym świecie.
          • ready4freddy Re: Mądry artykuł 17.01.08, 15:21
            rozbroiles mnie tymi "niedzielnymi inwestorami", ktorzy "oslabiaja gieldy".
            pomysl: jesli CEO funduszy hedge moze rocznie zarobic miliard (1.000.000.000)
            dolarow, to jakimi pieniedzmi musza obracac takie fundusze (i inne fundusze
            inwestycyjne), tudziez jak przy nich wygladaja wszyscy razem "niedzielni gracze"
            i jaki maja wplyw na cokolwiek? to sa wlasnie te "zwykle ruchy finansowe",
            owszem, tyle ze z pustego to i Salomon nie naleje. pustych pieniedzy tez nie
            mozna drukowac w nieskonczonosc.
      • Gość: Misia To nie jest brak zimnej krwi u inwestorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.08, 14:19
        To jest gra innego rodzaju. Ponieważ nie dało się zarobić na ciągłych wzrostach
        kursów akcji, które byly już mocno przeszacowane, więc grupa rekinów umówila
        się, że wykorzystają pierwszy lepszy argument do sprzedaży dużych pakietów
        swoich akcji. W ten sposób wywolano efekt domina. Jak kursy akcji zaczęły
        spadać, a ze Sanów płynęły zle wieści, to zaczęła się panika. Najpierw
        sprzedawali ci, którzy weszli na giełdę niedawno, później ci, co dawniej, a
        teraz ci co już od bardzodawna są w funduszach akcji, ale boją się o swoje
        pieniądze, które z takim trudem gromadzili jako inwestycję na lata. A to nie
        jest inwestycja, tylko gra.
        • Gość: Jonek Re: To nie jest brak zimnej krwi u inwestorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.08, 14:58
          No a co ja napisałem? Właśnie napisałem, że paru wpływowych 'speców' wmówiło
          światu nadchodząca rzekomo recesję i inwestorzy wpadli w panikę mimo, że niema
          przesłanek o zbliżającym sie kryzysie jakiejkolwiek gospodarki spośród tych
          ważnych. Załamanie sie rynku nieruchomości w Stanach jest ledwie kropelką w
          porównaniu ze wszystkimi interesami, które sie kręci na całym świecie. Ale
          upadek jankeskich developerów poparty wypowiedziami paru wpływowych osób
          spowodował ogólnoświatową panikę i bezsensowną wyprzedaż akcji.
          • ready4freddy Re: To nie jest brak zimnej krwi u inwestorów 17.01.08, 15:26
            powiedz, ze nie jestes "analitykiem finansowym" i nie opowiadasz tych glupot
            bogu ducha winnym ludziom, ktorzy potem traca oszczednosci calego zycia. prosze,
            powiedz, ze nie jestes. od paru lat sa przeslanki o zblizajacym sie kryzysie w
            tej ponoc najwazniejszej gospodarce, kolejna banka peka z duzym hukiem, ceny
            surowcow - szkoda mowic, ale mowisz "wszystko pod kontrola"? ostatni raz taki
            kontakt z otaczajaca rzeczywistoscia widziano u slynnego irackiego rzecznika
            prasowego, jak mu tam bylo, podczas oblezenia Badgadu :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja