raila2
18.03.08, 13:24
Ubiegamy się o kredyt na dokończenie budowy domu. Rzeczoznawca,
który przyjechał na budowę, wstępnie powiedział, że powinien być
zatwierdzony nasz kosztorys, który sporządziliśmy na 120tyś i na
taką kwotę chcemy wziąść kredyt. Jednak po wysłaniu dokumentów do
Warszawy tam się ktoś przyczepił, że to jest dużo za mała kwota na
wykońćzenie domu i postawiono nam warunek, że bank udzieli nam
kredytu na 120 tyś, ale pod warunkiem, że wykarzemy, że dysponujemy
jeszcze kwotą 70.000zł na wykończenie domu, bądź też zwiekszymy
kwotę kredytu. Moje pytanie brzmi dlaczego bank narzuca takie
warunki, jest to dla mnie nie zrozumiałe, nie chemy brać większego
kredytu. Jest to celowe naciąganie klienta? O co tu chodzi, bank
chce pozyskac klienta, czy go stracić? MOże przy naszych dochodach
bank uznal, że można nas naciągnąć na większy kredyt? Naszą zdolność
kredytową oszacowano na 300tyś.Uznaliśmy, że jak to tak ma wyglądać
to w ogóle się wycofamy z kredytu i będziemy wykańczać dom przez
parę lat z oszczędności. O kredyt ubiegam się w banku Millenium.