przeniesienie hipoteki - skomplikowane

29.03.08, 10:33
Witam serdecznie.
Mam taki problem.
W ubiegłym roku kupiłam mieszkanie za 130tyś. zł z czego 120tyś. to
kredyt. Chciałabym sprzedać to mieszkanie, a w to miejsce kupić
domek do remontu. Czy bank może przenieść hipotekę na ten domek? To
jedno pytanie.
Mam tez drugie. Osoba zainteresowana kupnem mojego obecnego
mieszkania chce je nabyć za 160 tyś. Domek, który chcemy kupić
wystawiony jest za cenę 90 tyś. Czy w tej sytuacji mozna przenieść
kredyt na nową nieruchomość? Tzn. czy mozna wpłacić właścicielowi
domku 90 tyś, a resztę (czyli ok. 70 tyś.)pobrać od kupującego
mieszkanie i przeznaczyć na remont?
Jak do takiego problemu podchodzą banki?
A może prościej byłoby przenieść hipotekę na własność osoby
trzeciej, np. taty. Sprzedać mieszkanie. Kupić domek. I znów
przenieść hipotekę na swoją własność?
Proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie.
    • pawel.usielski Re: przeniesienie hipoteki - skomplikowane 31.03.08, 11:13
      Dzień dobry,
      Z punktu widzenia Kredytobiorcy najkorzystniejsze jest przeniesienie
      hipoteki na inną nieruchomość. Najprostszym na pewno byłaby sprzedaż
      mieszkania i spłata kredytu a następnie nowy kredyt na sfinansowanie
      części zakupu i remontu. Rozwiązanie najprostsze jednak dochodzą nam
      koszty związane z udzieleniem nowego kredytu, być może ze spłatą
      aktualnego, no i przy kredytach indeksowanych, koszty kursu kupna a
      sprzedaży.
      Wracając do przeniesienia hipoteki, to Bank zwolni aktualne
      zabezpieczenie dopiero kiedy złoży wniosek o wpisanie nowej
      hipoteki – o czym należy pamiętać jeżeli miałby to być zakup.
      Kolejna sprawa to ta, że bank musi wyrazić zgodę na nowe
      zabezpieczenie czyli będzie potrzebna pełna dokumentacja
      nieruchomości, być może wycena itp. Będzie to taka sama dokumentacja
      jak przy udzieleniu nowego kredytu. Jeżeli miała by to być
      nieruchomość należąca do osoby trzeciej, nowe zabezpieczenie ma
      mniejsza wartość niż aktualne, należy raczej spodziewać się zmiany
      warunków na droższe.

      Z poważaniem,
      Paweł Usielski
Pełna wersja