Darowizna- co dalej?

11.04.08, 10:53
Przyjęłam od teściowej przelew w kwocie ponad 20 tyś zł. pod koniec
zeszłego roku na mój rachunek bankowy. Są to pieniądze które
poprostu teściowa dała mi i mężowi na dokończenie budowy domu,
jednak zamiast dać mi je do ręki przelała w/w kwotę na konto. Nie
wiem kompletnie co mam teraz zrobić, nie jestem świadoma przepisów o
darowiźnie. Proszę o poradę, nie wiem co powinnam teraz zrobić i w
jakiej kolejności, czy muszę zapłacić podatek od tej darowizny?
    • annella25 Re: Darowizna- co dalej? 14.04.08, 23:41
      Trochę nie na temat napisałaś i pani ekspert pewnie Ci nie odpowie, bo nie
      odpowiada na pytania nie związane z tematyką forum. Ale ja spróbuję Ci pomóc:)
      Rozumiem, że pieniądze zostały przelane na konto i nie zostało to załatwione u
      notariusza? Pewnie tak jest, bo notariusz wszystko by wyliczył i pobrał podatek,
      tak to działa. Nie przejmuj się tym wcale, nigdzie tego nie zgłaszaj. US w Twoje
      konto bankowe nie zagląda. No chyba, że teściowa się upiera przy uwzglednieniu
      darowizny na zeznaniu?
      • swietoslawy Re: Darowizna- co dalej? 15.04.08, 09:12
        z tym nie przejmuj się to jest i prawda i nieprawda. Fiskus może
        zajrzeć na konto, ale z rachunku prawdopodobieństwa rzeczywiście
        wynika, że jest to niskie ryzyko(musi być dochowana specjalna
        procedury zajrzenia na konto objęte tajemnicą bankową). Ale istnieje
        druga droga dopadnięcia podatnika. Fiskus ma prawo zsumować dochody
        podatnika, porównać to z jego wydatkami i stwierdzić "20 000 zł
        pochodzi spoza Pani dochodów". Ta droga jest skuteczna jeżeli 20 000
        zł dużo znaczy w budżecie. No bo jeżeli ktoś zarabia 7000 zł
        miesięcznie, to na takie rachunki fiskusa się usmiechnie bez trudu
        wykaże skąd pochodzi 20 000 zł na samochód. Przy okazji jest to
        klasyczna sytuacja, kiedy nie opłacało się oszczędzać 50 zł na
        poradzie prawnika. A ten musi być przed darowizną.
        • raila2 Re: Darowizna- co dalej? 15.04.08, 10:54
          Serdecznie dziękuję za poradę, za zaistniałą sytuację winię samą
          siebię, wiem, że postapiłam głupio, ale czas bardzo naglił,
          potrzebowaliśmy pieniędzy, stąd takie niedoptarzenia.
Pełna wersja