Gość: Michał
IP: *.kablowka.waw.pl
30.04.08, 07:25
Stałem wczoraj w kolejce do kasy w oddziale na Sienkiewicza w
Warszawie. W pewnym momencie jedna z pracownic postawiła tabliczkę
"kasa nieczynna" i zaczęła się zbierać. Kiedy jeden z klientów
zwrócił jej uwagę, że jest kolejka, a Panie ciągle odchodzą od
okienek powiedziała "Proszę Pana ja też kiedyś muszę iść do
toalety", po czym wyjeła z torebki papierosa i wyszła. To w PKO BP
palą w toaletach, zgroza :-)))) Przecież mogą pożar wywołać i spalić
naszą kasę :-)))
Pozdrawiam serdecznie