Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze pi...

30.05.08, 08:37
Jakos przy zakupach w sklepach internetowych, polskie KK maja GP.
Jak ktos kupuje na miejscu cos sie zmienia??

Co autor wlasciwie mial na mysli?


Kart rozliczanych w dolarach powinni szukać np. studenci, którzy wyjeżdżają w ramach różnych programów wymiany do USA. Posiadając taką kartę, unikną podwójnego przewalutowania. Nasz Jan Kowalski powinien pamiętać jeszcze o jednej sprawie. Jeśli za granicą używałby karty kredytowej, to może zapomnieć o reklamowanym w Polsce okresie bezodsetkowym. Wszędzie na świecie przy użyciu takiej karty bank od razu potrąci należny mu procent.
    • Gość: RobertS Re: Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.08, 10:05
      "Na jedną z nich należy być przygotowanym w Hiszpanii, gdzie przy każdej
      transakcji będziemy poproszeni o pokazanie dokumentu tożsamości. Wcześniej był
      to paszport, teraz dowód osobisty."

      czasem proszą o dokument tożsamości, ale przesadą jest pisanie, że ZAWSZE!
      • Gość: klientka banku Raiffeisenbank to HIT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.vpn.solarisbus.pl 05.06.08, 09:28
        niedawno poprosiłam mój Raiffeisenbank o dkonanie przelewu
        zagranicę na kwotę 8 €. Bank opłatę w wysokości 75 PLN !!!!! (
        prowizja+ opłata za przelew). To BANDYTYZYM w białych rękawiczkach.
        I ten bank został wybrany 2 lata temu przez Neesweek'a jako
        najbardziej przyjazny klientowi?!!!

        Odradzam korzystanie z tego banku. !!!!!
        • jan-w Re: Raiffeisenbank to HIT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.06.08, 09:56
          To nie jest wina tego banku. Takie bywają koszty przelewów zagranicznych. Zwykle
          duża sumę pobiera tzw. bank korespondent. 50 i więcej złotych, niezależnie od
          tego z jakiego banku robi się przelew. Dlatego bezwzględnie nalezy unikać
          przelewów zagranicznych. Jest wiele innych form zapłaty. Karta kredytowa,
          paypal, moneybookers itd.
          • Gość: realista Re: Raiffeisenbank to HIT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 80.50.250.* 05.06.08, 11:14
            W mbanku przelew zagraniczny 0,25% kwoty, minimum 20 zł, w 13 różnych walutach.
            Oczywiście przy założeniu, że koszty banku odbiorcy ponosi odbiorca.
            Sprawdziłem, działa, 2 dni idzie w Unii pod warunkiem podania SWIFTu.
            • jan-w Re: Raiffeisenbank to HIT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.06.08, 13:31
              Tak jak napisałem, jest to loteria. Poza ewentualnym kosztem odbiorcy, zależy
              czy w transakcji między dwoma bankami pośredniczy bank korespondent. Jeżeli tak
              - koszt przelewu może być bardzo wysoki.
              Polecam lekturę:
              euro.bankier.pl/edu/multiarticle.html?article_id=1532254&position=2
    • Gość: RobertS Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze pi.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.08, 10:11
      "Nasz Jan Kowalski powinien pamiętać jeszcze o jednej sprawie. Jeśli za granicą
      używałby karty kredytowej, to może zapomnieć o reklamowanym w Polsce okresie
      bezodsetkowym. Wszędzie na świecie przy użyciu takiej karty bank od razu potrąci
      należny mu procent."

      czy autor jest poważny? co za kosmiczna BZDURA! nie ma znaczenia gdzie i w
      jakiej walucie się dokonuje płatności, jeżeli jest to transakcja bezgotówkowa to
      okres bezodsetkowy oczywiście obowiązuje!
      GP nie ma przy transakcjach gotówkowych (np. wypłata z bankomatu) oraz przy
      płatnościach kartami innymi niż kredytowe
    • jan-w Re: Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze 30.05.08, 10:17
      Też nad tym rozmyślałem czytając artykuł. Podejrzewam że autor miał na myśli
      naliczaną od razu opłatę za przewalutowanie, która oczywiście z GP nie ma nic
      wspólnego. Przy każdych zakupach zagranicznych, zarówno przez internet jak też
      "w realu" GP oczywiście obowiązuje.
      Nawet nie wiedziałem że w Hiszpanii ktokolwiek się domaga paszportu. Nigdy mi
      się to nie zdarzyło. Wygląda na to że fotografia właściciela w karcie załatwia
      tę sprawę. To kolejna zaleta takiej karty.
    • Gość: o. Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze pi.. IP: *.171.139.226.crowley.pl 30.05.08, 12:07
      "Nasz Jan Kowalski powinien pamiętać jeszcze o jednej sprawie. Jeśli za granicą
      używałby karty kredytowej, to może zapomnieć o reklamowanym w Polsce okresie
      bezodsetkowym. Wszędzie na świecie przy użyciu takiej karty bank od razu potrąci
      należny mu procent."

      Jak w artykula mają się znajdować takie bzdury to lepiej w ogóle go nie
      publikować.. Autor nie zna się kompletnie na temacie KK. Okres bezodsetkowy dla
      KK dla operacji nie będących operacjami gotówkowymi jest zawsze, niezależenie od
      tego, gdzie się dokonuje transakcji.
    • Gość: LT Re: Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 18:21
      Szanowny pan autor był schlany, nie ma pojęcia o temacie, albo jedno i drugie. Zwróć wierszówkę, pismaku.
    • Gość: ktosik Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze pi.. IP: *.usr.onet.pl 30.05.08, 20:29
      Co to za BZDURY z tyn rzekomym brakiem GP przy płatności karta namiejscu, w
      dolarach? Panie Autorze, polecam zapoznanie się z zasadami działania KK...
    • krzysztofsf Powinno byc sprostowanie. 31.05.08, 00:57
      Uwazam, ze w nastepnym drukowanym wydaniu tego dodatku, powinno pojawic sie sprostowanie tego bardzo istotnego bledu.
    • Gość: Tede najtańsza jest gotówka i jej wymiana w kantorach IP: *.zax.pl 31.05.08, 02:14
      łączny koszt wymiany to zwykle 1 do 2% i możesz kupować wszędzie! Niech autor i inni karciarze udadzą się bez gotówki do Egiptu lub Tunezji!
      • jan-w Re: najtańsza jest gotówka i jej wymiana w kantor 31.05.08, 08:37
        Byłem bez gotówki w obu tych krajach. Nie ma problemu z bankomatami i KK.
        Wybierz się.
      • Gość: Yello Re: najtańsza jest gotówka i jej wymiana w kantor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 10:42
        Sam się ostatnio tym faktem zdziwiłem, ale po przeliczeniu moich ostatnich paru zakupów za granicą okazało się, że nie masz ani trochę racji (płatności bezgotówkowe polską kartą kredytową).
    • kashmiri Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze pi... 03.06.08, 21:44
      Autor bredzi albo nigdy nie używał karty kredytowej. Okres bezodsetkowy
      obowiązuje dla wszystkich transakcji bezgotówkowych bez względu na kraj jej
      dokonania. Polecam autorowi czytanie regulaminów banków i umów o korzystanie z
      kart, jak również zwrot wierszówki i przeprosiny dla czytelników.
      • Gość: emicx Re: Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.08, 12:31
        A kto tu mowi o odsetkach? Sam czytaj umowy, karte masz rozliczana w PLN a za
        granica wyplacasz Euro i tu dochodzi do opłat, chyba nie myslisz ze bankomat w
        Hiszpanii wypłaci ci zlotowki a ty pojdzisz za nie kupic Euro w kantorze,
        buahahaha:)
    • Gość: Xemien Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze pi.. IP: *.leclerc.pl 05.06.08, 08:12
      Będąc w Bułgarii wymiana w kantorze w porównania do zapłaty kartą w
      sklepie wyniosła ok. 20 PLN drożej - no i oczywiście nie naliczono
      zadnych odsetek (GP) ani dodatkowych opłat za przewalutowanie (mBank)
    • Gość: realista Re: Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze IP: 80.50.250.* 05.06.08, 08:31
      Panikę sieje ten artykuł; oczywiście, warunki trzeba znać, ale spready nie są
      tragiczne. Przykłady faktycznych spreadów w stosunku do KURSU śREDNIEGO NBP z
      dnia rozliczenia transakcji - wypłata pieniędzy z bankomatu we Włoszech [euro
      :)] 1.7%, zapłata kartą 1.4%, zapłata kartą na Słowacji [przeliczanie przez
      euro] 1.7%, zapłata kartą na Węgrzech [przeliczanie przez euro] 1.7% - 3.8%
      (Visa Eurobanku - Visa mBanku). Jeśli komuś 1.7% wydaje się dużo, to jest tak,
      jakby wczoraj w kantorze sprzedawali euro po 3,43. Nie jest to najlepsza oferta,
      ale na pewno nie zła, a jakoś nie jestem fanem wożenia ciężkiej forsy w gotówce :)
      • Gość: pasqda1 Re: Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 09:36
        W zeszłym roku np. w Tajlandii nie było najmniejszego problemu z płatnościami
        kartami kredytowymi i wyciąganiem gotówki z bankomatów (bez prowizji - karta z
        mBanku). Bankomaty co 5 kroków. A po powrocie czekała nas miła niespodzianka,
        gdyż okazało się, że kurs batha jest niższy, niż zakładaliśmy, więc de facto
        wszystko kosztowało nas jakieś 10% mniej. A wymiana waluty nie wychodziła
        najkorzystniej, bo wahania kursu w kantorach były ogromne - nawet z dnia na
        dzień, a były miejsca (np. dworzec kolejowy), gdzie kurs w ogóle był złodziejski.
    • Gość: Obywawtel RP Dlatego UE jest trupem ekonomicznym IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.08, 10:40
      Ponieważ przelewy międzykrajowe w odróżnieniu od USA są traktowane jako sposób zarobkowania przez banki. A Hanna Gromkiewicz-Waltz jak była w Londynie pracować w instytucjach bankowych nic dla rodaków nie załatwiła aby przelewy były tańsze. Takich ekspertów od finandów i rządzenia to mogę znaleź w pierwszej lepszej stodole na mazowszu.
    • andrisw Zgadzam sie,autor bredzi... 05.06.08, 11:14
      Przesylam pieniadze z AIB do Polski BEZPLATNIE.Ale coz,nie pierwszy raz ktos
      pisze o czyms,o czym nie ma pojecia.I tak wlasnie rodza sie plotki,przez
      barania indolencje.
      • Gość: pieknakobieta Re: Zgadzam sie,autor bredzi... IP: *.pools.arcor-ip.net 05.06.08, 11:23
        Jesli przesylam do Polski na konto prowadzone w dewizach, oplata
        jest minimalna, ale jest. Do tej pory raifeisenbank. Ale jak
        przeslalam na normalne konto polskie, mimo bicow i swifow oplate
        wyszarpali bardzo wysoka, od niewielkiej kwoty prawie 20 euro.:(
    • Gość: Tiger Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze pi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:32
      Ten artykuł to jeden wielki brak profesjonalizmu.
      Oprócz tego co już inni pisali, jest też wiele innych błędów, np.
      1. Przy pinach innych niż 4 cyfrowe dwa zera na końcu nie zawsze pomagają, w
      ten sposób też można zablokować kartę, dokładne info tylko u wystawcy karty.
      2. W Hiszpanii wielokrotnie płaciłem kartą i nikt nie chciał żadnego dowodu
      tożsamości.
      3. W Szwecji natomiast, prawie zawsze można wybrać rodzaj autoryzacji, tj.
      podpis + okazanie dokumentu lub pin.

      Nie mam pojęcia jak można tak spaprać artykuł.

      Pozdrawiam Tiger
    • Gość: Cardholder A czemu nie ma nic o DCC? IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 05.06.08, 12:57
      Dziwne, że autor nie wspomniał o DCC (Dynamic Currency Conversion).
      Jest to taki typ transakcji, w której posiadacz karty widzi od razu
      wartość transakcji w walucie karty. W Polsce (dla np. zagranicznych
      turystów) usługę taką oferuje wiele sklepów/hoteli itp.
      obsługiwanych przez Elavon (d. CardPoint) i Polcard. Ten ostatni
      oferuje 3 waluty (funty, euro, dolary), ten pierwszy znacznie więcej
      (14 walut). Oczywiście agent rozliczeniowy też pobiera opłatę za
      przewalutowanie, ale zazwyczaj jest ona mniejsza niż opłata
      pobierana przez bank, który wydał kartę. No i od razu widzi się
      kwotę zakupu w walucie karty.
      Wniosek: będąc zagranicą warto mieć kartę wydaną w euro, ale też
      warto pytać o DCC - niektórzy agenci zagranicą oferują taką usługę
      nawet dla kart wydanych w złotówkach, prawie na pewno jest ona
      dostępna dla kart wydanych w euro (co np. może przydać się w
      Szwecji, Norwegii, Szwajcarii...).
    • Gość: lynx Re: Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze IP: 217.153.201.* 05.06.08, 13:47
      Płaciłem ostatnio kartą kredytową visa Raiffaisenbanku za hotel w Finlandii. Po
      przeliczeniu euro na złotówki wg. kursu NBP z tego dnia wyszła kwota ok. 3100zł.
      Z rachunku karty ściągnięto mi ok. 250zł więcej. To już się robi prawie 10%
      kwoty transakcji. Ktoś wie skąd aż taka różnica?
    • Gość: gosc USA Prowizje, spready i inne, czyli nasze pieniądze... IP: *.socal.res.rr.com 07.06.08, 04:50
      dlatego najlepiej kupic w Polsce travels checks
      • Gość: nick Re: Prowizje, spready i inne, czyli nasze pieniąd IP: *.icpnet.pl 07.06.08, 11:16
        czeków już chyba nigdzie poza usa sie nie używa
    • Gość: noname Gorzej gdy pojawiaja sie problemy IP: *.Red-80-58-205.staticIP.rima-tde.net 07.06.08, 07:39
      Przebywam obecnie w Hiszpani i spotkala mnie tutaj nieprzyjemna historia. Chcialem wyplacic 500 € z bankomatu. Skonczylo sie na tym, ze obciazono moje konto na 500 € + prowizja a bankomat nie wyplacil pieniedzy. Czas rozpatrywania reklamacji 60 dni i co najgorsze prawdopodobnie bede musial pojawic sie osobiscie w Polsce w oddziale banku zeby zlozyc podpis. Przy transakcjach bezgotowkowych (zakupy w supermarkecie) bezwzglednie wymagany jest dowod tozsamosci. Nie ma znaczenia czy jest to karta hiszpanska czy polska (nawet karta Citibanku ze zdjeciem).
      • Gość: ppp mBank i bezprowizyjne wypłaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 08:12
        Rzeczywiście mBank nie bierze prowizji za wypłaty debetówką z bankomatów
        zagranicznych. Jednakże kurs (szczególnie przeliczany dwukrotnie z walut
        nie-euro) jest na wyciągu co najmniej o 5% wyższy od bankowego. Sprawdzone w
        Bułgarii, na Litwie i w Szwecji. Oczywiście nie ma na wyciągu wyróżnionej
        dwukrotnej prowizji za przewalutowanie. W końcu bank nie jest instytucją
        charytatywną i operatorowi bankomatu musi zapłacić.

        Wypłacanie niewielkich kwot kartą mBanku za granicą jest bardzo wygodne. Przy
        większych przyda się kalkulator.
    • Gość: oldschool elektroniczny pieniądz = niewolnictwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 08:05
      i takie właśnie są zalety elektronicznego pieniądza.
      prowizje na każdym kroku... a kilka banknotów waży tyle samo co 2 karty
      visa... ten świat zmierza do tego, ze niedługo od srania visa będzie pobierała
      prowizję a bank robił spread...
      • djkynek Re: elektroniczny pieniądz = niewolnictwo 07.06.08, 08:50
        Co za belkot z tym GP przy transakcjach bezgotowkowych za granica? Kazdy wie, ze
        nie ma znaczenia gdzie placimy bezgotowkowo. Ten artykul napisany przez
        totalnego ignoranta wisi na portalu juz drugi dzien. Gimnazjalista jakby sie
        przylozyl napisalby madrzejszy artykul. Coraz czesciej przylapuje GW na
        wypuszcznych balonach w tematach ekonomiczno-gospodarczcyh. Az tak krotka lawka,
        ze trzeba zatrudniac niedoukow ?
        • Gość: literka_m Re: elektroniczny pieniądz = niewolnictwo IP: *.sttb.pl 07.06.08, 09:32
          od kilku lat wyjezdzam wyłacznie z plastykowym pieniadzem.
          doswiadczenia sa takie: chorwacja, grecja, austria, turcja, niemcy - platnosci
          KK po kursie nigdy nie odbiegajacym od kantorowego a w przypadku chorwacji duzo
          nizszym

          wyplacanie gotowki za pomoca zwyklego elektrona - kurs kantorowy

          karty mbank.
          w dodatku od roku zlikwidowano prowizje od wyplat bankomatowych wiec, wogole nie
          ma problemu.

    • Gość: Yello Ten artykuł to stek bzdur! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 10:38
      Dotarłem do momentu gdy autor twierdzi, że za granicą nie obowiązuje grace period i wymiękłem... Czy autor w ogóle wie co to jest karta kredytowa? Artykuł może miałby trochę sensu 10 lat temu, ale teraz?
      -> Czy jakikolwiek bank pobiera jeszcze prowizję od bezgotókowych transakcji zagranicznych? Wątpię...
      -> Grace period dla kart kredytowych jak najbardziej jest ważny przy transakcjach zagranicznych. Jeśli w Twoim banku jest inaczej to zdecydowanie powinienneś go zmienić. Oczywiście co innego jeśli wybieramy gotówkę z bankomatu. Ale wtedy grace period i w Polsce nie obowiązuje. Zresztą... karta kredytowa nie służy wybieraniu gotówki z bankomatu.

      Ostatnio płaciłem kartami kredytowymi (z ING i Toyota banku) za granicą (na Litwie i Słowacji). I wiecie co? Po przeliczniu wyszło mi taniej niż gdybym płacił gotówką (biorąc pod uwagę kurs po jakim kupowałem lity / korony). Szczególnie drastyczna różnica była na Litwie.

      Tak więc rada dla autora - nie kopiuj artykułów sprzed 10 lat, bo świat trochę się zmienia!
    • princealbert dlatego wszyscy powinni miec euro 07.07.08, 16:13
      • krzysztofsf zwlaszcza w USA i innych krajach pozaeuropejskich 07.07.08, 23:44

    • Gość: Art Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze pi.. IP: 193.46.186.* 08.07.08, 15:30
      Autor naprawde nie wie o czym pisze. A z moich doswiadczen karta
      kredytowa mBank oplaca sie placic, kurs mniejszy niz gdybym wymienil
      zl na eur w kantorze, natomiast i tu ciekawostka karta kredytowa
      City Bank kurs euro przeliczany tego samego dnia co mBank wiekszy o
      0,24 grosze na kazdym euro, zdziercy. Nie polecam placic za granica
      krata City Banku.
      • krzysztofsf Re: Prowizje, spready i inne opłaty, czyli nasze 09.07.08, 07:35
        Gość portalu: Art napisał(a):

        > Autor naprawde nie wie o czym pisze. A z moich doswiadczen karta
        > kredytowa mBank oplaca sie placic, kurs mniejszy niz gdybym wymienil
        > zl na eur w kantorze, natomiast i tu ciekawostka karta kredytowa
        > City Bank kurs euro przeliczany tego samego dnia co mBank wiekszy o
        > 0,24 grosze na kazdym euro, zdziercy. Nie polecam placic za granica
        > krata City Banku.

        Znana prawda - Citi jest swietne, ale na kraj.
        Chociaz sa osoby, ktore sbobie chwala nawet placac za granica, bo korzystaja z roznych "wartosci dodanych" i znizek wystepujacych przy tych kartach - ale to juz trzeba wydawac tam duzo pieniedzy w roznych dziwnych luksusowych miejscach - raczej nie na zwykly wyjazd kowalskiego.
Pełna wersja