Gość: quina Miasta wyzysku: Ile kosztuje życie studenta? IP: *.it-net.pl 12.08.08, 21:02 ZAPRASZAMY DO LUBLINA:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student z UK Miasta wyzysku: Ile kosztuje życie studenta? IP: *.cable.ubr04.harb.blueyonder.co.uk 12.08.08, 23:33 Ciekawy temat - az nie moglem sie powstrzymac zeby napisac co o tym mysle. Przede wszystkim to ceny sa zdecydowanie przesadzone... Ale nie to mnie najbardziej irytuje. W Anglii studia sa platne. I nikt nie narzeka ze jest za drogo czy cos takiego. Jesli jestes z biednej rodziny, rzad oferuje pozyczke na pokrycie kosztow studiow, a jesli nie masz kasy na utrzymanie, to wystarczy znalezc prace a w najgorszym wypadku mozna dostac bezzwrotna zapomoge. Coz, trzeba ten kredyt splacic po studiach, ale dopiero jesli zarabia sie wystarczajaco duzo. To jest najbardziej fair, bo szkola wtedy ma pieniadze na naprawde dobra kadre i wyposazenie, a ludzie maja swiadomosc ze studia to cos, gdzie trzeba sie wysilic a nie tylko cos gdzie trzeba sie przeslizgnac do konca zeby dostac papierek. Staraja sie z nich wyciagnac jak najwiecej i pozniej sa efekty w pracy. Jak nie zaplacisz za cos, to tego tak naprawde nie szanujesz. Ale zaraz sie zaczna wszyscy burzyc, ze studia powinny byc bezplatne. Takim sposobem nigdy Polskie szkolnictwo nie dojdzie do odpowiedniego poziomu. A wracajac do artykulu, jak chcesz placic to idziesz do akademika - np 450 funtow na miesiac... jesli nie, to przyjezdzasz kilka dni wczesniej i szukasz cahty - mozna znalezc takie za 400 (pokoj) ale tez takie za 200(pokoj). Wszystko zalezy od standardu, odleglosci od szkoly itp. Orientuje sie dokladnie jakie sa ceny w Polsce i te z artykulu to chyba mieszkania 2 min od szkoly albo w podwyzszonym standardzie, tak jak ktos zaznaczyl - z plazma i zmywarka do naczyn. A przyklad wyliczonego kredytu tylko to potwierdza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ex-student Miasta wyzysku: Ile kosztuje życie studenta? IP: *.range86-154.btcentralplus.com 13.08.08, 01:09 Musze przyznac, ze artykul jest napisany bardzo powaznie i po przeczytaniu zrzedla mi troche mina. Musimy jednak wiedziec ze Polska to kraj, tak samo jak inne kraje kapitalistyczne, w ktorym kazdy musi z czegos zyc. I tak jak student musi jakos przezyc i byc w stanie kontynuowac nauke, tak i wlasciciel mieszkania ktory splaca kredyt. Problem, moim zdaniem pojawia sie w mozliwosci finansowania studiow i tutaj powinnismy wziac przyklad z innych krajow w ktorych studia sponsoruja w duzej czesci banki a splate takiego kredytu student rozpoczyna od momentu gdy zaczyna zarabiac wystarczajaca kwote zeby moc rate kredytu splacic a i zyc na jakims poziomie. Mam nadzieje, ze to nastapi w krotkim czasie i takie zmiany beda mialy miejsce. Poki co, makaron, sos i piwo z plusa musza wam studenciaki wystarczyc bo jakby nie patrzec mieszkac gdzies musicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Miasta wyzysku: Ile kosztuje życie studenta? IP: *.nm.e-zet.pl 13.08.08, 16:05 no cóż- studenci zaoczni jak widzę muszą się podbudować i wyśmiać dziennych, a prawdą jest, że: - na zaoczne idą gł. ludzie mający kasę którzy nie dostali się na dzienne i bynajmniej nie mają musa pracy - nauki tyle samo jak na dziennych? dobry żart- nie wierzysz, ze jest dużo mniej? popatrz na siatkę nauczania, zapytaj prowadzących przecież na zaocznych nie ma tylu praktyk, jest mało laboratoriów, praktyk itp- więc kto tu uczy się samej teorii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muminos Miasta wyzysku: Ile kosztuje życie studenta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 19:54 czyli mamy wynajmowac za darmo ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fdf Re: Miasta wyzysku: Ile kosztuje życie studenta? IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.08, 14:56 studiuje zaocznie - z własnego wyboru, chciałam pójść do pracy na cały etat. poza tym obserwując znajomych studentów dziennych i rozmawiając z nimi wcale nie byli zadowoleniu, bo kończąc studia zaczynali pracę za 1500zł. studia wybrałam w pośpiechu, nie wiedząc czego właściwie chcę. po przestudiowaniu roku stwierdzam, że ten kierunek kompletnie mnie nie interesuje a moją pasją stała się praca.żałuję, że nie poszłam na ekonomię czy rachunkowość ale studiów nie rzucam, chcę skończyć te 3 lata i pójść na coś innego. od listopada zaczynam kurs dwa razy w tyg po 4h, w weekendy uczelnia. mam oczywiście jeszcze czas dla chłopaka i przyjaciół. jeśli student zaoczny może pracować, chodzić na kursy i jakoś zdawać egzaminy to czemu student dzienny np w weekendy nie może pracować? oczywiście nie porównuje poziomu edukacji na studiach państwowych dziennych a na studiach zaocznych. ale też nie wszystkich pasją jest nauka i studiowanie a jednak decydują się na nie bo bez tego przysłowiowego "papierka" nie wiele można w późniejszym życiu zdziałać. ceny w warszawie może i są duże ale zawsze można znaleźć mieszkanie czy pokój w obrębie miasta, na obrzeżach a nie w centrum i cena już dużo niższa. jeśli tylko ktoś chce to może spokojnie utrzymać się w warszawie i studiować dziennie. a jako pracę proponuję choćby kelnerowanie na starówce, kasa niezła i napiwków sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staniu Miasta wyzysku: Ile kosztuje życie studenta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.09, 22:39 tak a studia sa potrzebne zeby byc bogaty pierwsze slysze ?? napewno po polonistyce ;) Odpowiedz Link Zgłoś