Za niespłacany kredyt bank wejdzie na pensję

24.09.08, 09:01
Dziki kraj
    • ukos Za niespłacany kredyt bank wejdzie na pensję 24.09.08, 09:01
      "biorąc kredyt hipoteczny odpowiadamy całym swoim majątkiem, a nie
      tylko nieruchomością, która jest zabezpieczeniem kredytu. Polskie
      banki nie obawiają się więc generalnie spadku wartości
      nieruchomości, bo mają prawo do zajęcia nawet całego majątku
      kredytobiorcy - pisze "Gazeta Prawna".
      Gazeta zauważa, że w zupełnie innej sytuacji są kredytobiorcy w
      Stanach Zjednoczonych. Tam bank ma roszczenia tylko wobec
      nieruchomości, która jest hipotecznym zabezpieczeniem kredytu."

      My zawsze mamy "take polske szpecyfike", która zamienia prawo w
      kodeks bandycki. Nawet jak jakieś ustawy są kopiowane z najlepszych
      rozwiązań zagranicznych, to już nasze "opiekuńcze" państewko zadba o
      taką modyfikację, żeby się boleśnie dać we znaki obywatelowi.
      Wynalazczość w tym względzie jest nieograniczona. ZAWSZE, W KAŻDEJ
      SPRAWIE!
      • kretynofil Bardzo smieszne :) 24.09.08, 09:46
        Ciekawe czemu dzisiaj o tym pisza - przeciez wiadomo to od dawna, wielokrotnie
        to pisalem na forum deweloperow, zeby ostudzic lepetyny potencjalnych jeleni -
        i, co ciekawe, nikt mi nie chcial wierzyc :)

        Takie artykuly, prosze szanownego GWna, to sie pisze wtedy jak jest najwiekszy
        szal zakupow, a nie wtedy, kiedy ludzie sa juz umoczeni.

        No, chyba ze sie zyje z wziatek od deweloperow, to wtedy wszystko jasne - pisze
        sie tak, jakby sie samemu mieszkania sprzedawalo, a na cala prawde przychodzi
        pora jak juz jej i tak nie da sie ukryc...

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
        • Gość: coss Re: Bardzo smieszne :) IP: *.strong-pc.com 24.09.08, 11:36
          Dokładnie.

          A jak się szanowni forumowicze rzucali, jak mnie wyzywali od
          idiotów...
          'To bank ma problem, nie ja'... - jasne, w Polsce jak powszechnie
          wiedomo - co drugi to lekarz, a reszta prawnicy.

          I co teraz cwaniaczki? Kto wyszedł na idiotę?
      • mara571 ukos o czym ty piszesz? 24.09.08, 11:27
        Stany Zjednoczone sa WYJATKIEM.
        W calej Europie ludzie odpowiadaja za swoje dlugi, takze w takich przypadkach,
        jak wskutek zdarzen losowych (choroba, bezrobocie, czesto rozwod) nie sa w
        stanie splacac swojego kredytu hipotecznego, apo sprzedazy przez bank
        nieruchomosci nie wszystkie zobowiazania wobes banku sa pokryte.
        To nie zadna polska specyfika. To jest normalne.
        A kto twoim zdaniem powinien spalcic te dlugi: podatnik, jak teraz proponuje Bush?
        Jezeli biore kredyt musze sobie zdawac sprawe z konsekwencji.
        • kretynofil Poczekaj, mara, pozwol dojsc do glosu... 24.09.08, 11:46
          ..."drugiej mysli".

          Jesli Kowalski nie moze zbankrutowac, to realia sa takie, ze jesli mu sie noga
          powinie, pojdzie pracowac na czarno. Wiekszosc podopiecznych mojej matki
          (kurator zawodowy), ktorzy maja zasadzone alimenty robi na czarno.

          Rzeczywiscie - na pierwszy rzut oka jest wszystko fajnie, bo nikt za nich ich
          dlugow nie splaca, tyle tylko ze po pierwsze, nie oznacza to, ze te dlugi sa
          splacane przez samych dluznikow, bo nie sa, ergo ktos inny je splaca w wyzszym
          abonamencie, prowizjach, podatku inflacyjnym i co jeszcze sobie dopiszesz; po
          drugie za kilkanascie lat, kiedy beda juz niezdolni do pracy trzeba bedzie ich
          utrzymywac z opieki spolecznej. Ich leczenie juz dzis pokrywa podatnik.

          Mara, nie ma czegos takiego jak "nie damy im to nie dostana". Oni dostana, moze
          zgodnie z prawem, moze nie, ale nie ulegaj wygodnemu zludzeniu, ze tak
          skomplikowane sprawy mozna rozwiazac jednym dekretem. Ze mozna powiedziec: niech
          splacaja sami, nie zdajac sobie sprawy z konsekwencji dlugoterminowych.

          Pozdrawiam :)
        • Gość: prawda Re: ukos o czym ty piszesz? IP: 212.160.172.* 24.09.08, 20:16
          Z drugiej strony gdyby tak jak w USA w sprawach przyznawnia kredytów
          hipotecznych klienci banków (kredytobiorca) odpowiadaliby tylko
          swoim majątkiem to bANKI UDZIELALI BY KREDYTY OSTROŻNIEJ , NIE TAK
          JAK U NAS NACIĄGAJĄC ZDOLNOŚCI KREDYTOWE DO NIEBA.
          A potem taki Kowalski pod wpływem nachalnych reklam banków i
          deweloperów jest udupiony na cale życie, tym szczególniej jak wzią
          kredyt w czasie gdy mieszkania bły na górce cenowej.
          Pomyślcie - kredyt hipoteczny to niewolnictwo.
          Jak już brać ten cholerny kredyt to nie wiecej jak 30-40 % wartości
          nieruchomości, resztę niestety trzeba uzbierać.
          Np mój zanjomy wziął kredyt na sumę 300000 i na 30 lat przez ostatni
          rok w związku z podniesieniem stopy prcentowej rata zwiększyła się o
          300 zł miesięcznie co przez 10 lat daje kwotę 36000 a w ciągu 30 lat
          108000. Czyli o te 108000 Kowalski nie przewidział że nadpłaci.
          ZGROZA.
    • Gość: K0pytko Inaczej niż w USA IP: 195.22.119.* 24.09.08, 09:24
      Gdzie banki nie mają prawa regresu, czyli mogę przestać spłacać kredyt,
      wyprowadzić się i przesłać klucze od domu do banku i zapomnieć o kredycie.

      Poza tym rozśmieszyło mnie zdanie o odpowiedzialności "całym swoim majątkiem".
      Młodzi ludzie pobrali kredyty na 30-40 lat na 100-110% wartości mieszkania.
      Jaki oni mają inny majątek??? Samochód na kredyt? Sprzęt AGD i meble na raty?
      Powiedzmy sobie szczerze, że jak ludzie przestaną spłacać to banki są w
      głębokiej d.pie.
      • zajezdnia Re: Inaczej niż w USA 24.09.08, 09:26
        dobrze, że dzisiaj się obudzili
    • palestrina2005 Bzdura. Mieszkanie to często jedyny "majątek" 24.09.08, 09:46
      Ci którzy mają po dwa, trzy mieszkania - najczęściej mają kasę i w
      razie kłopotów sprzedadzą jedno - nie będą mieli kłopotów ze spłatą
      kredytu.

      Kłopotem będą dla banków ci dla których mieszkanie jest jedynym
      poważnym majątkiem.

      I tak - bank udzielił kredytu na 100% mieszkania 50m po 10 tys. zł
      we frankach (w przeliczeniu 500 tys. zł)

      Załużmy że ceny nieruchomości spadną o 20% (to i tak pozytywne
      założenie). Mieszkanie warte będzie już tylko 400 tys. Dodatkowo
      może dojść osłabienie złotego względem franka. I kredyt wart jest
      600 tys. zł.
      600 tys. - 400 tys. = 200 tys. zł - i to jest kwota na jaką bank nie
      bedzie miał zabezpiecznia.
      Dodatkowo dochodzą jeszcze koszty egzekucji, sprzedazy nieruchomości
      i strata banku w przypadku niespłacenia może być wyższa niż 200 tys.
      złotych.

      Nawet jak "wejdą klientowi na samochód" pokryje to tylko niewielką
      część strat.

      Jak będzie wielu takich klientów to bank zbankrutuje.

      Nie więc co się pocieszać - polskie banki które lekką ręką udzielały
      kredytów na 100% nieruchomości nie są wcale w dobrej sytucaji...
      • Gość: Cyrulik Re: Bzdura............ naprawde ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 09:59
        A brakujaca kwote bank bedzie sobie zdzieral do konca swiata z dochodow
        podatnika a mozliwe, ze jeszcze z majatku/dochodu spadkobiercow o ile przyjma
        spadek.
        • palestrina2005 Chyba że kredytobiorca będzie na bezrobociu 24.09.08, 10:53
          lub będzie pracował na czarno czy jako firma ukrywając dochody.
          Poza tym wcześniej bank zbankrutuje.

          A co do splacania pożyczki z pensji do końca życia jestem za - jak
          ktoś brał kredyt - niech go spłaca...
      • kretynofil Normalnie z Toba nie dyskutuje, bos troll... 24.09.08, 10:06
        ...ale ze piszesz do rzeczy, to odpowiem:

        Nie sadze aby doszlo do bankructw bankow, jesli jednak by sie tak stalo, to
        najzabawniejsze jest to, ze z depozytow odzyskasz tylko 22,5KEUR, ale kredyt w
        takiej sytuacji trzeba splacic w calosci i to od razu. Echhhh, zabawne to
        wszystko, nie?

        Ja tylko jednej rzeczy nie rozumiem - dlaczego GWno pisze o tym dopiero teraz?
        Tyle zawsze mieli do napisania o brakach mieszkaniowych, wzrostach cen,
        prognozach wiecznych zwyzek itd. Dlaczego jakos nigdy nie przeszlo im przez
        "gardlo" to co do powiedzenia na ten temat maja ludzie troche bardziej
        sceptycznie do tego nastawieni?

        Nie wierze zeby kilka osob piszacych na tym forum od dawna bylo jedynymi, ktorzy
        nie wierzyli w ta wieczna hosse, na pewno byli analitycy, ktorzy pisali
        krytyczne analizy. Dlaczego ich GWno nie chcialo cytowac?

        KNF chce teraz ograniczac naganiaczy, zabraniac im przedstawiania rekomendacji,
        ktore nie sa jasne dla klienta - wszystko fajnie, ale dlaczego to ma dotyczyc
        tylko naganiaczy? Moze media tez by wypadalo kontrolowac? Wiem, to trudne,
        zarowno technicznie jak i z politycznego punktu widzenia (bo zakrawa na cenzure
        i do niej bedzie sie sprowadzalo), ale z drugiej strony, cenzura istnieje juz
        dzisiaj, dlaczego tolerowac jedna, a zabraniac drugiej?

        Naprawde, potrzebne sa nowe media, nowy deal - w dluzszej perspektywie nic to
        nie zmieni, ale chociaz przez kilka lat bedzie troche lepiej...

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
        • jacuo Re: Normalnie z Toba nie dyskutuje, bos troll... 24.09.08, 10:31
          > Nie sadze aby doszlo do bankructw bankow, jesli jednak by sie tak
          stalo, to
          > najzabawniejsze jest to, ze z depozytow odzyskasz tylko 22,5KEUR,
          ale kredyt w
          > takiej sytuacji trzeba splacic w calosci i to od razu. Echhhh,
          zabawne to
          > wszystko, nie?
          >

          22 500 Euro masz GWARANTOWANE. A reszta jak się uda odzyskaac z masy
          upadłosci. Czy to klienta jest na lepszej pozycji.
          • Gość: Michaił Re: Normalnie z Toba nie dyskutuje, bos troll... IP: *.toya.net.pl 24.09.08, 10:36
            Okej, czyli jak Kowalski ma w banku 1Mzłotych to GWARANTUJĄ mu zwrot 75
            kzł....Na waciki. Oczywiście nazwisko Kowalski jest pierwsze na liście długów,
            które należy oddać. ;-)
            • Gość: Macho Re: Normalnie z Toba nie dyskutuje, bos troll... IP: 82.177.197.* 24.09.08, 11:00
              Dokładnie tak jak piszesz.
            • Gość: Zbylut Re: Normalnie z Toba nie dyskutuje, bos troll... IP: *.chello.pl 24.09.08, 11:01
              a jezeli Kowalski jest winien bankowi 1Mzlotych to, ktory w kolejce wierzycieli
              jest bank ?
              Czy czasami nie dalszy w kolejce od np. US, ZUS, prywatnych wierzycieli ?
        • palestrina2005 Kontrola mediów to nie jest wyjście... 24.09.08, 11:06
          wolność słowa jest tak dużą wartością że jej ograniczanie nie ma
          sensu (zresztą kontroler/cenzor to też subiektywana osoba mogąca być
          podatna na np. łapówki).

          Fakt że wiele artykułów w gazetach jest opłacanych przez koncerny.
          Tak samo jak wiele badań naukowych (byla afera jak zwolnili w
          Szkocji profesora co zrobił negatywne badania o żywności
          modyfikowanej genetycznie, a potem okazało się że producenci tej
          żywnoiści sponsorowali Uniwersytet) które później są podstawą serii
          artykułów w prasie.

          Moim zdaniem recepta jest inna - edukować.

          Już w szkole podstawowej dzieci powinny być uczone co to jest
          propaganda. Powinny być uczone aby z nieufnością podchodzić do tego
          co jest pokazywane w reklamach, co mówią sprzedawcy w sklepach, co
          mówią media.
          Powinny być uczone że każdy tekst w gazecie może być opłacony i być
          odzwierciedleniem różnych interesów. Że trzeba myśleć a nie
          przyjmowac wszystko na wiarę.
          Niestety u nas uczy się że to co napisane to "święta prawda".
          • mara571 mamy przeciez media publiczne 24.09.08, 11:52
            ktore to powinny robic!
            W niemieckim programie publicznym ARD jest nadawany raz w miesiacu poradnik Geld
            czyli pieniadze. Zawsze na koniec podawana jest lista najkorzystniejszych
            obecnie lokat na rynku niemieckim. Kilka z nich jest w bankach zagranicznych.
            Potem nastepuje przypomnienie, ze banki zagranicznie nie zawsze sa czlonkami
            Funduszu Gwarnacyjnego i ze lokaty nalezy rozpraszac, bo banki gwarantuje w
            razie czego jedynie 20 tys euro. I tak co miesiac.
            I tak sie odbywa edukacja obywateli za ich wlasne pieniadze z abonamentu.
            CZas nareszcie oddac telewizje i radio spoleczenstwo i skonczyc z tymi
            idiotycznymi reklamami kredytow!!!
          • wiem-wszystko Re: Kontrola mediów to nie jest wyjście... 24.09.08, 11:52
            swiete slowa, moge je jeszcze wykrzyczec, zeby wszyscy
            usluszeli:
            EDUKACJA!!!
            ale edukacje mielismy pierwszorzedna ponoc juz za
            komuny... :(
      • Gość: arfer Re: Bzdura. Mieszkanie to często jedyny "majątek" IP: *.238.82.2.ip.airbites.pl 24.09.08, 10:16
        Bank sobie poradzi, Polacy póki co doskonale spłacają kredyty, tym bardziej hipoteczne.

        To Klient ma problem. Jest kredytowym i ekonomicznym pariasem na długi, długi czas..
        • palestrina2005 Każdy ma wolną wolę - można mieszkać u teściowej 24.09.08, 10:58
          lub wynajmować...

          A jak się bierze kredyt i podpisuje umowę to trzeba kredyt spłacać...

          Choć szkoda mi trochę tych co to kupowali miszkania 50m w Warszawie
          po 500 tys. zł biorąc kredyt na 100% nieruchomości i teraz będą
          patrzeć jak te miaszkania tanieją...

          Ale - to ich decyzja i ich odpowiedzialność/konsekwencje...
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Bzdura. Mieszkanie to często jedyny "majątek" 24.09.08, 11:08
        Banki nie będą "bankrutować" kredytobiorców czy wymagać od nich dodatkowego
        zabezpieczenia. Im się to po prostu nie opłaca.
        Nawet jeśli mieszkanie straci na wartości 30% to z punktu widzenia banku lepiej
        będzie udawać że zabezpieczenie kredytu jest pełne, żeby tylko klient płacił raty.
        A jak przejdzie ustawa o upadłości konsumenckiej to będzie jeszcze zabawniej(o
        ile przejdzie). Bo wówczas osoby bez innego majątku niż mieszkanie będą mogły
        trzymać bank w swego rodzaju szachu.

        A przy okazji - jak wygląda procedura eksmisji niepłacącego kredytobiorcy z
        mieszkania należącego do banku bank może to zrobić bez problemu czy raczej "po
        polsku"
        • kretynofil Czesciowo masz racje... 24.09.08, 11:25
          > Banki nie będą "bankrutować" kredytobiorców czy wymagać od nich dodatkowego
          zabezpieczenia. Im się to po prostu nie opłaca.

          To zalezy. Jesli to dotyczy jedynego mieszkania kredytobiorcy to owszem, nie
          bedzie im sie to oplacalo, jesli jednak bedzie to dotyczylo drugiego i
          nastepnego, to nie ma zmartwienia. Odpada procedura przyznania lokalu
          zastepczego. To tez odpowiedz na Twoje ostatnie pytanie.

          A ustawa o upadlosci konsumenckiej wlasnie dlatego ma sens, ze pozwoli rozlozyc
          ryzyko na obie strony transakcji. Jesli bank dawal kredyt na mieszkanie wedle
          widzimisie klienta (prowadzac do nadmuchania banki spekulacyjnej) to tez
          powinien za to odpowiadac. Jednym z obowiazkow banku jest ocena ryzyka - jesli
          biora cos takiego jak "ubezpieczenie niskiego wkladu wlasnego" to znaczy ze
          korzystaja z przywileju jaki im daje pozorna "odpowiedzialnosc za ryzyko".

          Problem w tym, ze biora ubezpieczenie, a jednoczesnie odmawiaja jego
          "wyplacenia" w sytuacji gdy przedmiot ubezpieczenia traci na wartosci. Z tego
          wlasnie powodu uwazam ze ta ustawa jest potrzebna.
    • Gość: omega Re: Za niespłacany kredyt bank wejdzie na pensję IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.08, 09:57
      Do wszystkich, którzy kupili mieszkanie na górce.

      Praw ekonomii nie zmienicie. Zawsze po dużych wzrostach przychodzą duże spadki.
      Ktoś powie - przecież młodzi specjaliści gdzieś muszą mieszkać. Ja powiem więcej
      - muszą też jeść. Cena żywności też zmienia się cyklicznie, choć
      liczba ludności rośnie wręcz wykładniczo przez ostatnie kilkaset lat.
      Hossy, bessy na rynku żywności/nieruchomości/akcji itp są znane od początku
      istnienia giełd (XIX wiek).

      Śmierć, Podatki, i Cykle na giełdach to są pewne rzeczy... :)
    • Gość: ep Re: Za niespłacany kredyt bank wejdzie na pensję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 09:59
      zastanawiam sie co jest dziwnego w tym, ze pozyczone pieniadze nalezy oddac? to
      jakis syndrom samobrony, niech sie martwi ten co dawal kredyt a nie ten co bral.
      tyle z klasyka.
      • kretynofil Zwolnij, szalony... 24.09.08, 10:12
        Nie pozwol zeby oficjalna propaganda i wizerunek oszolomstwa przeslonil Ci obraz.

        To nie jest tak, ze jak ktos pozycza pieniadze, to zawsze musi je oddac w
        calosci - ale ten uklad jakos akceptujesz i Ci nie przeszkadza. Jak to wyglada:

        Jesli Bank pozyczy Kowalskiemu sto tysiecy i Kowalski sie nie moze wyplacic, to
        komornik sciagnie z Kowalskiego cale sto tysiecy.

        Jesli jednak Kowalski pozyczy bankowi sto tysiecy (w formie depozytu, ktory
        pozwala bankowi finansowac swoje inwestycje, rowniez w kredyty dla Iksinskiego),
        ale Bank upadnie, to Kowalski odzyska tylko rownowartosc 22,5KEUR (na dzien
        dzisiejszy 74250 PLN).

        I jak sie to ma do tego co napisales, Panie
        Jestem-Madry-Bo-Smieje-Sie-Z-Leppera? Przeciez to jest dokladnie postepowanie
        wedle tego, co ten, glupi skadinad, czlowiek powiedzial - to Kowalski ma problem
        jesli pozyczy bankowi za duzo, nie bank.

        Fajnie jest lykac jak kaczor kluchy to co telewizor powtarza, ale moze czasem
        warto pomyslec samemu, co? To nie boli...

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
        • Gość: arfer Re: Zwolnij, szalony... IP: *.238.82.2.ip.airbites.pl 24.09.08, 10:17
          Jasne,

          ale jakie jest ryzyko upadku banku, a jakie - niewypłacalności Kowalskiego ? Zachowajmy pewną miarę.

          • Gość: Michaił Re: Zwolnij, szalony... IP: *.toya.net.pl 24.09.08, 10:19
            Tym bardziej zasady powinny być identyczne,nieprawdaż?
            • arfer Re: Zwolnij, szalony... 25.09.08, 12:55
              A kto miałby gwarantować wypłacalność 100 % ? Państwo ? W przypadku międzynarodowych grup kapitałowych ?

              Albo - drugie rozwiązanie - dość drastyczne podwyższenie usług kosztów bankowych.

          • Gość: !!! Re: Zwolnij, szalony... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.09.08, 11:31
            >Jasne,
            >ale jakie jest ryzyko upadku banku, a jakie - niewypłacalności >Kowalskiego ?
            Zachowajmy pewną miarę.

            jakie? a slyszles o Goldman Sachs? Lehman Brothers?
            Jka Kowlaksi zbankrutuje to UTOPI tylko 100tys dolarow moze MAX
            ale BANK to zwykle BILIONY (kase za niliony Kowalskich). Powyzsze WIELKIE BANKI
            INWESTYCYJNE
            z TYSIACAMI pracownikow updaly jak muchy! a Srednia roczna zarobkow wszystkihc w
            tych bankach - od sprzataczki po prezesa byla 500tys dolcow na 1 ROK!
            Ryzyko jest TAKIE SAMO jesli nie wieksze w przypadku bankow.
            • arfer Re: Zwolnij, szalony... 25.09.08, 12:56
              Piszemy o polskich realiach, czy amerykańskich ?

              To banki inwestycyjne. W przypadku banków detalicznych w Polsce nie ma w ogóle ryzykownych kredytów wg miary amerykańskiej.

              W polskich realiach ryzyko upadku, jak wspomniałem, jest minimalne. Tym bardziej, że mamy dobry i rygorystyczny nadzór bankowy.
        • Gość: marian Re: Zwolnij, szalony... IP: 192.16.134.* 24.09.08, 10:33
          To co ty piszesz to sienazywa sp.zoo w PRL2. I jest to nieuczciwe -fakt.

          Ale kowalski moze rowniez zalozyc sp.zoo. ta osobowosc prawna moze pozyczyc od np. bnaku i oglosci bankructwo i bank stracil jak kowaski w 2 twoim przykladzie.

          Jesli chodzi o banki a inne sp.zoo to bank moze wykonywac czastkowy system rezerw(depozytow) a zwyczajne sp.zoo nie. I to uwazam ze trzeba by bylo zdelegalizowac. A uniknelibysmy 3'ech problemow :
          a. emisji pieniadza poprzez banki prywatne ( podatek inflacyjny )
          b. bezpieczenistwo depozytow (gdyz wlascicielem pieniedzy niebylaby sp.zoo bank tylko ten kto deponuje).
          c. bank centralny byl by niepotrzebny.
        • Gość: Zbylut Jak zwykle g. wiesz. IP: *.chello.pl 24.09.08, 10:34
          Gwarancje depozytu zapewnia bankowy fundusz gwarancyjny. I jest to 100% do 1000
          euro i 90% do 22500 euro.
          Tyle dostaje swoich depozytow klient banku w razie bankructwa tegoz od razu z
          ww. funduszu.
          Reszte srodkow klient moze dochodzic (dochodzi) w normalnym postepowaniu
          upadlosciowym, do 100% wartosci wkladu.
          Identycznie wyglada sytuacja egzekucji zadluzenia wobec banku. Jest ono
          egzekwowane w postepowaniu przed sadem gospodarczym.
          Co wiecej, nie ma zadnego klienckiego funduszu gwarancyjnego, ktory
          zabezpieczalby kredyt bez koniecznosci jego egezkucji przed sadem/w postepowaniu
          komorniczym.
          • kretynofil Sam g. wiesz... 24.09.08, 10:41
            Pytanie kontrolne: czy jesli bank upadnie i nie odzyskam pieniedzy (bo przeciez
            jestem na samym koncu kolejki wierzycieli, wiesz o tym, tylko znowu klamiesz
            albo glupiego udajesz!) i jutro jego wlasciciele zaloza nowy bank, korzystajac z
            srodkow, ktore wyprowadzili z poprzedniego, to czy mam prawo ich scigac?

            Nie, nie mam prawa.

            A jesli Kowalski sie wpakuje w klopoty, komornik zabierze mu wszystko co mial i
            nie pokryje to zadluzenia Kowalskiego, to co? Dadza mu spokoj? Nie, beda sciagac
            z niego, z jego spadkobiercow (jesli oni spadek przyjma) itd. Jesli tylko
            Kowalski dostanie kiedys wyplate, to z niej bedzie komornik dalej sciagal.

            Nie rznij glupa, Zbylut.
            • Gość: Zbylut Re: Sam g. wiesz... IP: *.chello.pl 24.09.08, 10:57
              > Pytanie kontrolne: czy jesli bank upadnie i nie odzyskam pieniedzy (bo przeciez
              > jestem na samym koncu kolejki wierzycieli, wiesz o tym, tylko znowu klamiesz
              > albo glupiego udajesz!) i jutro jego wlasciciele zaloza nowy bank, korzystajac
              > z
              > srodkow, ktore wyprowadzili z poprzedniego, to czy mam prawo ich scigac?

              Oczywiscie, ze nie. Podobnie jak nie maja prawa wierzyciele Twoi scigac
              pieniedzy jakie np. przepiszesz na swoja ciotke/wojka/kochanke PRZED
              postepowaniem Twoim upadlosciowym.
              Ale piszac o tym, ze masz prawo jedynie do 22500 euro jest klamstwem.

              > A jesli Kowalski sie wpakuje w klopoty, komornik zabierze mu wszystko co mial i
              > nie pokryje to zadluzenia Kowalskiego, to co? Dadza mu spokoj? Nie, beda sciaga
              > c
              > z niego, z jego spadkobiercow (jesli oni spadek przyjma) itd. Jesli tylko
              > Kowalski dostanie kiedys wyplate, to z niej bedzie komornik dalej sciagal.

              Podobnie jak czlonek zarzadu banku jaki doprowadzil do upadlosci. Czlonkowie
              zarzadu odpowiadaja calym swoim majatkiem = w przypadku upadlosci banku masz
              prawo zadluzenie scigac z ich majatku.
              • sokolasty Re: Sam g. wiesz... 24.09.08, 11:57
                Ale rzeczy będących zabezpieczeniem kredytu nie przepiszesz.
            • arfer Re: Sam g. wiesz... 25.09.08, 12:59
              W takim razie właściciele popełnią przestępstwo.

              I nie ma dalej co bić piany.
          • arfer Re: Jak zwykle g. wiesz. 25.09.08, 12:58
            Nie tak od razu, parę tygodni to trwa, ale co do reszty - Twoja racja.
        • user0123 Re: Zwolnij, szalony... 24.09.08, 10:35
          Chyba nie do końca masz rację. Jeśli bank upada to też masz prawo do całej kwoty
          depozytu z odsetkami jeśli masa upadłości na to pozwoli. A kwota o której
          piszesz jest Ci gwarantowana. Natomiast bank w stosunku do Kowalskiego nie ma
          żadnej gwarancji. Tak zatem z punktu widzenia prawnego jest odwrotnie niż piszesz.
          • kretynofil Jesli masa upadlosciowa... 24.09.08, 10:43
            ...pozwoli na zaspokojenie roszczen OSTATNIEGO w kolejce, to znaczy ze nie bylo
            przeslanek aby oglosic upadlosc, prawda?

            Myslec, myslec, do ku*wy nedzy!
            • Gość: marian Kretynofil ma racje! IP: 192.16.134.* 24.09.08, 10:47
              Przeciez gdyby masa upadlosciowa wystarczyla zeby pokryc wiezytelnosci, to bank byl by wyplacalny wiec nie byl by bankrutem , wiec by niezbankrutowal.

              W sp.zoo o to chodzi ze bankrut oznacza nie mozliwosc wyplacenia wszystkich wierzytelnosci i to jest nieuczciwe - sam fakt mozliwosci sp.zoo.

              Ludzie musza sobie zdawac sprawe czym jest sp.zoo gdy placa im za cos!

              bank tez jest sp.zoo
              • user0123 Re: Kretynofil ma racje! 24.09.08, 10:52
                Bank nie jest sp z o.o. !!! Proszę nie wypowiadajcie się na tematy o których
                macie mgliste pojęcie
                • Gość: marian Re: Kretynofil ma racje! IP: 192.16.134.* 24.09.08, 11:04
                  no moze byc sp. akcyjna notowana na gieldzie tez. Ale niezmiena to faktu ze majatkiem nieodpowiadaja wlasciciele i moga oglosic bankructwo. tak czy nie?
                  • user0123 Re: Kretynofil ma racje! 24.09.08, 11:13
                    tak :)
            • user0123 Re: Jesli masa upadlosciowa... 24.09.08, 10:50
              Warunkiem upadłości jest utrata płynności (wyrażanej stosunkiem aktywów
              obrotowych do zobowiązań) a przecież bank może mieć także aktywa trwałe i temu
              właśnie służy proces upadłości aby wierzyciele dobrali się do tychże aktywów.
              Zgadzam się że zaspokojenie wszystkich wierzycieli jest trudne ale chciałbym
              żebyś nie robił ludziom wody z mózgów poprzez wypowiadanie zdań nie mających
              uzasadnienia w obowiązującym stanie prawnym.
              • kretynofil Nie, user, nie o to chodzi... 24.09.08, 10:54
                Ogloszenie upadlosci prowadzi do tego, ze wszyscy wierzyciele (rowniez tacy jak
                ja i Ty) domagaja sie swoich pieniedzy. W normalnej sytuacji ja sie nie domagam
                swoich pieniedzy od banku.

                Tak wiec nie jest tak jak piszesz - bank oglaszajac upadlosc ZWIEKSZA liczbe
                roszczen, czyli de facto zwieksza swoje dlugi.

                I teraz - jesli bank nie radzi sobie ze splata obecnych zobowiazan, to czy jest
                szansa ze poradzi sobie ze splata wiekszych zobowiazan?

                A aktywa trwale mozna tez uplynniac przed ogloszeniem upadlosci. Mozna redukowac
                zatrudnienie, likwidowac placowki, ciac koszty - i to sie robi normalnie. Nikt,
                jesli ma pieniadze, nie oglasza bankructwa, chyba ze jest oszustem :)
                • Gość: Autor Re: Nie, user, nie o to chodzi... IP: 217.173.100.* 24.09.08, 13:17
                  > Tak wiec nie jest tak jak piszesz - bank oglaszajac upadlosc
                  ZWIEKSZA liczbe
                  > roszczen, czyli de facto zwieksza swoje dlugi.

                  Co za bzdury.. Czy widziales kiedykolwiek bilans? Dlugi sie ma albo
                  sie nie ma, bankructwo niczego nie zmienia.
                  • kretynofil To nie bzdura, panie Autor, na tym polega istota.. 24.09.08, 15:35
                    ...kreacji pieniadza. Chodzi o to, ze jesli ja i jeszcze dziesiec osob wplacamy
                    pieniadze do banku, to statystycznie tylko jeden z nas bedzie chcial je wyplacic
                    w ciagu nastepnego roku. Chyba ze sie dowiemy ze bank upadl - wtedy wszyscy
                    bedziemy chcieli wyplacic naraz.

                    I sprowadza sie to do tego, ze jesli dzisiaj bank musi miec tylko 10% depozytow
                    (bo tylko jeden z nas moze chciec je wyplacic), to w sytuacji upadlosci bedzie
                    musial miec znacznie wiecej zeby te pieniadze wyplacic.

                    Zreszta, co ja sie bede produkowal, kretynow nie brakuje...
            • Gość: prawda Re: Jesli masa upadlosciowa... IP: 212.160.172.* 24.09.08, 21:07
              Tu Kretynofil masz rację dobra uwaga
              Bank bankrutuje jeśli jest NIEWYPŁACALNY.
              Skoro tak to ostatni wierzyciele mogą dostać kopa w du..ę bo nie
              będzie z czego im wypłacić.
            • arfer Re: Jesli masa upadlosciowa... 25.09.08, 13:00
              Wiesz, i tak łatwiej wyegzekwować niż w stosunku do Kowalskiego, który w każdej chcili może ustanowić dożywotnika i bank ma delikatnie pisząc problem. BO nikt rozsądny takiej nieruchomości nie kupi.
        • praptak Doinformuj się, Kretynofilu 24.09.08, 10:38
          > Jesli jednak Kowalski pozyczy bankowi sto tysiecy (w formie depozytu, ktory
          pozwala bankowi finansowac swoje inwestycje, rowniez w kredyty dla Iksinskiego)
          > ale Bank upadnie, to Kowalski odzyska tylko rownowartosc 22,5KEUR
          > (na dzien dzisiejszy 74250 PLN).

          Tyle odzyska na dzień dobry z funduszu gwarancyjnego. Nadwyżka stanowi
          wierzytelność, której dochodzi od syndyka. Innymi słowy, prywatny wierzyciel
          banku jest w lepszej sytuacji, bo część wierzytelności dostaje automatycznie.
          • kretynofil Ale ja jestem doinformowany! 24.09.08, 10:45
            Problem w tym, ze ten indywidualny wierzyciel jest ostatni w kolejce, nie rozumiesz?

            Jesli, jako ostatni w kolejce, moglbym odzyskac z masy upadlosciowej swoje
            depozyty, to bank w ogole nie musial upadac, nie rozumiesz? To by dowodzilo
            tego, ze bank nie upadl, bo mial aktywa pozwalajace zaspokoic roszczenia
            wierzycieli.

            Jezu, czy Wy naprawde macie mnie za kretyna i naprawde nie probujecie zastanowic
            sie nad tym co pisze? Ze moze gdyby to bylo takie proste, to bym tego nie pisal?
            Ludzie, MYSLEC!
            • Gość: Zbylut Re: Ale ja jestem doinformowany! IP: *.chello.pl 24.09.08, 11:00
              A ktory w kolejce jest bank jesli obywatel jest niewyplacalny ?
              • kretynofil To nie ma znaczenia... 24.09.08, 11:04
                Bo kolejka ma znaczenie tylko wtedy, jesli w ktoryms momencie syndyk zamyka
                okienko i mowi - dobra, ci, ktorzy do tej pory nic nie dostali, juz nic nie dostana.

                Jesli wiadomo ze i tak wszyscy swoje dostana, to kolejnosc nie ma znaczenia, nie
                rozumiesz?
            • praptak Re: Ale ja jestem doinformowany! 24.09.08, 11:12
              kretynofil napisał:

              > Problem w tym, ze ten indywidualny wierzyciel jest ostatni w kolejce, nie
              rozumiesz?

              Ostatni po kosztach egzekucji, należnych podatkach i pracownikach banku. KNB
              jest po to, żeby bank zlikwidować zanim dojdzie do stanu w którym powyższe
              koszty zjedzą całą masę upadłościową.

              >
              > Jesli, jako ostatni w kolejce, moglbym odzyskac z masy upadlosciowej swoje
              depozyty, to bank w ogole nie musial upadac, nie rozumiesz?

              No to jest po prostu nieprawda. Do upadłości wystarczy że nie możesz odzyskać
              jedynie części depozytów.
              • Gość: marian Re: Ale ja jestem doinformowany! IP: 192.16.134.* 24.09.08, 11:27
                Przeciez jest mowa o czesci zdeponowanych pieniedzy. bo do 22Keur 90% oddadza niewolnicy polscy. A o reszte wlasnie toczy sie spor.

                Istnieje mozliwosc ze depozytu nieodzyskasz.

                Ale w dzisiejszej PRL2 odzyskasz wdrukowane nowe pieniadze z banku centralnego, ktory chroni banki bo mamy system reserw czesciowych.



                • Gość: dolar Re: Ale ja jestem doinformowany! IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.09.08, 11:38

                  >Ale w dzisiejszej PRL2 odzyskasz wdrukowane nowe pieniadze z banku
                  >centralnego, ktory chroni banki bo mamy system reserw czesciowych.

                  dokladnie to jest powodem tego co wykonczy nas w USA.
                  Goldman Sachs, Merill, Lechamn Sachs sa nacjonalizowane efektywnie przez
                  Paulsona poprzez drukowanie pieniedzy i wykupywanie ich dlugow.
                  Dolar czaka MASOWA ZAPASC i DEPRECJACJA. Za 10 lat okolo zaloze sie ze bedzie
                  przejscie na Amero bo dolar bedzie nic nie wart. Zwykly papier ktorego juz sie
                  nie da sutablizowac.
                  • Gość: marian Re: Ale ja jestem doinformowany! IP: 192.16.134.* 24.09.08, 12:40
                    Absolutnie tak. Dlatego powinnismy zdelegalizowac Fractional reserve banking i bank ctralny i walute FIAT jaka jest zloty, wprowadzic waluty wymienialne na kuszce. Wtedy zwykli ciulacze jak ja moga spac spokojnie bez obaw ze mafia panstwowo bankowa nie orkadnie cie z oszczednosci.

                    Ale oczywiscie my zamiast tego wezmiemy przekazemy polityke monetarna do obcego banku centralnego ECB. I za jakies czas okranda cie tym euro jak amerykanow dolarem.

        • Gość: prawda Re: Zwolnij, szalony... IP: 212.160.172.* 24.09.08, 20:56
          kretynofil masz rację od dawna zresztą.
          A co do miary prawdopodobieństwa upadku banku i Kowalskiego, jak
          bank upada to odczują to tysiące a może miliony ludzi, np jak teraz
          bank w USA
    • Gość: juras Re: Za niespłacany kredyt bank wejdzie na pensję IP: *.icpnet.pl 24.09.08, 10:05
      dzicy i bez rozumu kredytobiorcy!!!!
    • 12jarek12 bardzo głęboko należy mieć banki z ich kredytami 24.09.08, 10:09
      bardzo głęboko należy mieć banki z ich kredytami !!!
    • Gość: arfer Za niespłacany kredyt bank wejdzie na pensję IP: *.238.82.2.ip.airbites.pl 24.09.08, 10:13
      Przecież tak jest od zawsze, nie widzę powodów do robienia z tego wielkiego problemu.

      W USA płynność rynku jest nieporównywalnie większa, inne nawyki, inna mobilność społeczeństwa, stąd także (m.in.stąd) inne zasady egzekucji z nieruchomości.
      • kretynofil Wiesz, od zawsze to byl... 24.09.08, 10:21
        ...w swoim czasie feudalizm. Komunizm u nas tez byl w pewnym sensie "od zawsze",
        tak jak ZSRR istnial "od zawsze".

        Z tym "od zawsze" to nie przesadzaj :) To, ze cos funkcjonuje przez jakis czas,
        nie znaczy ze musi funkcjonowac po wsze czasy...

        Ja jestem zwolennikiem projektu upadlosci konsumenckiej, bo nie widze zadnego
        powodu dla ktorego firma moze zbankrutowac jesli przeinwestuje, a Kowalski nie
        moze. Oczywiscie, musza byc jakies ograniczenia, nie moze byc tak, ze Kowalski
        bankrutuje co rok, a potem bierze nowe kredyty - ale i nie o to w projekcie tej
        ustawy chodzi. Co ciekawe, jeszcze nie slyszalem zadnego niepopulistycznego
        argumentu ("wszyscy za to zaplacimy!!!") przeciwko tej ustawie...

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
        • arfer Re: Wiesz, od zawsze to byl... 25.09.08, 12:48
          Oczywiście, że rozsądnie skonstruowana upadłość ma sens.

          Pytanie, czy w polskich realiach nie byłaby nadużywana. Zwłaszcza - wobec pomysłów, by o upadłości decydowały ciała mocno nieprofesjonalne bądź wręcz podejrzane typu SKOKi. Kończyłoby się tym, że konsument upadałby, a problem w potocznym odczuciu rozszedłby się po kościach (zapłaci nieokreślony "bank" albo państwo - wiesz, że wg mentalności Polaków Państwo to worek bez dna, a bank pieniądze ma z kosmosu. Nie ma świadomości, że za to wszystko płacimy my).

      • Gość: Michaił Re: Za niespłacany kredyt bank wejdzie na pensję IP: *.toya.net.pl 24.09.08, 10:31
        A może jednak amerykański ustawodawca stwierdził ,że banki, zarabiając krocie,
        też powinny ryzykować. Tak jak każde inne przedsiębiorstwa na wolnym rynku?
        Chociaż z drugiej strony obecne działania Fedu na to nie wskazują ;-)
    • Gość: Adam Za niespłacany kredyt bank wejdzie na pensję IP: *.chello.pl 24.09.08, 10:40
      Zanim klepnie się w pośpiechu tezę w stylu: "Sytuacja polskich kredytobiorców
      jest zupełnie inna niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie bank ma roszczenia tylko
      wobec nieruchomości, która jest hipotecznym zabezpieczeniem kredytu" to może w
      ramach takiej zwykłej rzetelności dziennikarskiej warto by sprawdzić chociażby
      w google takie hasła jak "non recourse", "mortgage", "deficiency judgment"
      itd. bo później w artykule pisze się rzeczy, które rozmijają się ze stanem
      rzeczywistym.

      Oczywiście tyczy się to dziennikarza GP, ale GW przpisuje wszystko ładnie bez
      żadnego sprawdzenia. No cóż, najważniejsze żeby była sensacja...
    • Gość: bankowiec Za niespłacany kredyt bank wejdzie na pensję IP: *.aster.pl 24.09.08, 10:45
      banki w Polsce kradna i oszukuja jak tylko sie da.
      jeden z setek przykladow: miesiac przy obliczaniu depozytow ma 28 dni a kredytow
      31 dni. Takie sa ustawienia w systemie pewnego duzego banku.

      ale nie przejmujmy sie za bardzo - gazownia okrada nas legalnie na reduktorze
      cisnienia, ktory moze legalnie dawac o 10% nizsze cisnienie
      gazu do licznika. A licznik dokladnie zmierzy objetosc gazu jaki dostal.
      Pamietajmy, ze PV=nRT a co za tym idzie im mniejsze cisnie tym wieksza objetosc
      potrzebna, zeby dostac tyle samo gazu.

      Ustawodawca nie chodzil do szkoly sredniej i nie zna zasad fizyki, wiec jest
      luka w prawie, ktora pozwala na okradanie klientow.


      • Gość: asdf Re: Za niespłacany kredyt bank wejdzie na pensję IP: 192.16.134.* 24.09.08, 10:59
        A emisja pieniadza poprzez fractional reserve banking. Lub emisja kasy przez central bank to co?
        tez okradanie ludzi z kasy - legalnie przez panstwo i banki prywatne
      • mara571 Re: Za niespłacany kredyt bank wejdzie na pensję 24.09.08, 11:59
        mylisz sie oni nie obnizaja cisnienia, ale pompuja w gazociagi azot.
        Przyjrzyj sie barwie plomienia na kuchence gazowej...
Pełna wersja