Gość: ona Ceny nieruchomości za granicą idą w dół IP: *.cust.tele2.pl 10.10.08, 10:01 Nie jestem specjalistką od rynku nieruchomości, ale od kilku miesiecy obserwuję co sie na nim dzieje z perspektywy Częstochowy . Mieszkań i domów na sprzedaż mnóstwo . Ceny zawyżone . Kupujących mało, a będzie coraz mniej . Mieszkań i domów na sprzedaż będzie coraz więcej bo rośnie niespłacalność kredytów . W okolicy stoją domy w stanie surowym, pobudowane w czasie kiedy materiały budowlane były najdroższe( miały być jeszcze droższe i staniały - cud ) Właścicieli owych domów nie stać na wykończenie bo przeinwestowali . Jeszcze kilka miesięcy a ceny wrócą do normalności i nikt nie będzie żądał kilkuset tysięcy za 50 m mieszkanie w bloku . Odpowiedz Link Zgłoś
3dmarkowski Re: Ceny nieruchomości za granicą idą w dół 10.10.08, 11:08 Efekt pazerności i głupoty ludzkiej. Niestety zero społecznej solidarności każdy chce zedrzeć z drugiego ile tylko się da. Momentami przybiera to formę tragikomiczną. Oglądałem ostatnio kawalerkę w centrum Gliwic, delikatnie rzecz ujmując niezadbaną. Kwota minimalna za 30 metrów kwadratowych 110 tysięcy złoty. Starsza pani widząc powstający uśmiech politowania na mojej twarzy stwierdziła – takie teraz ceny. Wybaczcie, ale te mieszkanie nie jest warte połowy tej ceny. Czekam na załamanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Ceny nieruchomości za granicą idą w dół IP: 84.232.73.* 10.10.08, 12:03 Mieszkam w Hiszpanii od kilku lat i przyznam ze spadku cen nie zauwazylem, jedynie zwiekszyla sie ilosc ofert (np dwa za jeden w przypadku nieruchomosci luksusowych czy tez auto gratis w przypadku zakupu nieruchomosci pow 400tys euro) a ceny jedynie sie ustabilizowaly. Dla przecietnego klienta ten teoretyczny spadek cen jest narazie niezauwazalny, a nieustanny wzrost wskaznika Euroibor nie dodaje optymizmu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewok W Hiszpani jest zjazd zwłaszcza na wybrzeżu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 13:36 Jeżdżę do pracy okresowe w rolnictwie i turystyce do Hiszpani od lat. Najczęsciej Walencja i okolice, zbieranie cytrusów itp. W 2002-2003 boomu nie było jeszcze widać aż tak bardzo, w każdym razie gorączki nie było. Ale już nad morzem powstawały koszmarne osiedla apartamentowców, głównie na wynajem ale i do mieszkania zwłaszcza jak ktoś ma pracę w pobliżu. Ceny za 3 pokoje,koło 90m2 oscylowały koło 80-90k Euro i co roku było drożej. W 2006 był jak dla mnie szczyt zakupów. W niedzielę i sobotę na osiedla domów przyjeżdzały autobusami wycieczki kupujących a przedstawiciele developerów oprowadzali po budowie, ludzie się rwali do kupowania, to były setki ludzi z całej ES, raczej niezbyt bogatych. Mieszkania jak wyżej kosztowały do 120k Euro. Sam się zastanawiałem czy się nie skusić. Jesienią 2007 roku te mieszkania znów kosztowały 90k Euro i chętnych nie ma. Teraz to myślę o szeregowym domku w Torrent albo Picanya, kosztują około 120k E to tyle ile we Wrocławiu moje 60m2 mieszkanie. Tam jest słońce, morze blisko, praca za 1500E, basen na osiedlu tu praca za 900E, basen za 18pln/godzinę, słońca trochę, do morza daleko I u nas nie ma szaleństwa? Odpowiedz Link Zgłoś