Dodaj do ulubionych

Spadek - mieszkanie.

IP: *.aster.pl 11.11.08, 15:26
Zmarł mój Brat, którego jestem najbliższym krewnym.
Miał mieszkanie, właśnościowe.
B. konkubina - nie było nigdy małżeństwa, rozwodu, ponownego "zejścia się" -
rości sobie pretensje do prawa własności Jego mieszkania.

Ja zapatruje się na to prawo?
Sądzę, mieszkanie należy mi się bezdyskusyjnie.
Czy zdarzają sie w praktyce jakieś okoliczności, które powodują, że sąd może
przekazać prawo własności konkubinie?

Bardzo proszę o kompetentna informację (najlepiej z podaniem przepis (przepisów).

Dziękuję za informację.
Obserwuj wątek
        • Gość: Wiesiek Re: Spadek - mieszkanie. IP: *.aster.pl 11.11.08, 22:53
          Dziękuję :).
          Ale, być może, może zafunkcjonować tu prawo ZASIEDZENIA (?), które liczy się od
          20 lat mieszkania w 1. miejscu, a ona mieszkała 21 lat. Może na przykład znaleźć
          dokument założenia wspólnego konta z Bratem przed 20. laty... Nie jestem więc
          pewny; nie wiem, czy to wchodzi w grę, ale ktoś mi powiedział, że w przypadku
          uznania przez sąd zasiedlenia, może nastąpić podział fifty - fifty...
          ?:)
        • Gość: Wiesiek Re: Spadek - mieszkanie. Konkubinat IP: *.aster.pl 21.11.08, 02:05
          Podobno jeśli konkubinat trwał co najmniej dziesięć lat, konkubina ma prawo
          ubiegać się o połowę wartości mieszkania (druga połowa dla mnie).
          Tak powiedziała pewna młoda prawniczka, niestety nie mam jeszcze do niej
          dojścia. Jaki przepis to reguluje? Czy też jest to kwestia wykładni prawnej?

          Bardzo proszę o kompetentną odpoiedź
          • Gość: Arte Re: Spadek - mieszkanie. Konkubinat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 01:33
            Szczerze mówiąc nie wiem czy będę wystarczająco kompetentny bo nie zajmują się
            prawem spadkowym ale w Polsce można dziedziczyć albo zgodnie z testamentem albo
            zgodnie z ustawą, ustawa nie przewiduje czegoś takiego jak partnerka życiowa.
            Jeśli mieszkanie było wyłączną własnością brata i on był jego użytkownikiem (tj.
            mieszkał tam, regulował rachunki, czynsz itp.), to trudno tu mówić o
            zasiedzeniu. Na wszelki wypadek poszukałbym rady u adwokata specjalizującego się
            w prawie spadkowym. Koszt wizyty zdecydowanie wyjdzie taniej niż wartość połowy
            mieszkania. Radził bym też się zastanowić czy brat życzył by sobie by odbierać
            majątek kobiecie, z którą spędził ponad 20 lat życia.
            • kaqkaba Re: Spadek - mieszkanie. Konkubinat 24.11.08, 11:47
              > Radził bym też się zastanowić czy brat życzył by sobie by odbierać
              > majątek kobiecie, z którą spędził ponad 20 lat życia.

              Drugą kwestią jest sprawa za jakie pieniądze (i za czyje) mieszkanie zostało
              nabyte. Jeżeli zostało nabyte w czasie trwania konkubinatu, kiedy brat i jego
              partnerka prowadzili wspólne gospodarstwo to owszem spadek należy do Ciebie. Ale
              partnerka może mieć roszczenie o zwrot tego co wydała na to mieszkanie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka