"Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki

IP: *.dublin.corp.yahoo.com 04.12.08, 11:00
buahahahah teraz to sie zacznie i odbije wszystkim "zycie na kredyt" buahaha
jak ktos zarabia 2000zł a kupuje mieszkanie za 400.000zł to nic tylko szpital
psychiatryczny takim pomoze
    • Gość: franek Re: "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 11:11
      Gdy zacznie sie odbieranie mieszkan tym, którzy nie spłacają rat, to
      zacznie się lament, że ludziom zabierają ICH mieszkania. Ale to
      przeciez nie ich mieszkania tylko banku.
      Dobrze im było, że nie mając wystarczajacej gotówki pomieszkali
      sobie trochę w nie swoim mieszkanku.
      • Gość: K. Re: "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 11:17
        Mieszkanie jest ich. Obciążone hipoteką, ale ich. W księdze wieczystej jako
        właściciel jest wpisany kredytobiorca, a nie bank.
        • znajomy_jennifer_lopez Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą 04.12.08, 11:42
          Ja k... nie wiem skąd tacy ludzie jak franek sie biorą?
          To takie wesołe że ludziom którzy sie wpakowali w kredyt zabiorą mieszkanie?

          Otóz nie zabiorą, (praktycznie) nikomu. Wzrost raty o 10 czy 20% jest dla ludzi do przeżycia, o ile brali w złotych, a jesli we franku to i o 30-40%. To po pierwsze
          Po drugie banki NIE SĄ zainteresowane przejmowaniem mieszkań. Dlaczego? Z dziesiątek powodów, przede wszystkim lepiej miec stałego klienta i go wciąż doić niż odzyskać kapitał - poza przypadkami gdzie kredyty hipoteczne to kiepskie biznesy dla banku (banki same chetnie pożyczają na 8-9%),
          Banki też NIE SĄ zainteresowane jeszcze szybszym spadkiem cen mieszkan - po pierwsze dlatego że nie chcą by zabezpieczenie kredytu było warte 50% kredytu (a w niektorych przypadkach JUZ jest warte 60-70% kredytu) a po drugie spadkiem wartosci kredytu na nowe mieszkania (im tansze nowe mieszkania tym pożyczane kwoty i marże od nich będą mniejsze)

          Banki będą sie ukladały z osobami ktore nie beda w stanie spłacac kredytu, na skutek straty pracy choroby i starały, o ile tylko prawo im pozwoli dawać ludziom maksymalne wakacje ratowe, przerwy w spłacie kredytu, aneksy do umów itp.

          Licytacje komornicze to bedzie obrazek spotykany ale nie tak częsty jakby chciał franek (k... jak komuś nogę urwie też sie cieszysz?)
          • xp17 Re: Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą 04.12.08, 11:56
            Kiepskie porownanie, jak komus urwie noge to raczej ofiara sama nogi pod pociag
            nie kladzie - chyba, ze jest nienormalna. Natomiast ludzie na wlasne zyczenie
            napompowali banke i wpakowali sie na cale zycie w kredyty. Z tych drugich moze
            nie wypada sie smiac, ale z Jasia Fasoli przeciez sie smiejemy?"
            • kot.puszek.okruszek Tak, niech banki dalej dają kredyty wszystkim 04.12.08, 16:24
              Tak, niech banki dalej udzielają kredytów wszystkim i na wszystko. W 15 minut. Powodzenia :)

              --
              Makiety kolejowe
              Egipt zdjęcia
              Haft komputerowy

            • wyrwana_z_kontekstu Re: Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą 04.12.08, 17:39
              Tak, ludzie "na własne życzenie" muszą gdzieś mieszkać. Po prostu niepojęty
              kaprys. Przecież są dworce, noclegownie, parki...
              • arkaszka1 Re: Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą 04.12.08, 18:22
                Gdy zaczynają sie kłopoty z płynnością zaczyna się od
                - ograniczenia wydatków konsumpcyjnych, gdy to niepomaga
                - ogranicza się wszystkie wydatki, gdy to niepomaga
                - opóźnia się płacenie rachunków, gdy to niepomaga
                - płacenie rat kredytów gdy to niepomaga
                - zaczyna się zaleganie za kredyt hipiteczny gdy to niepomaga
                - nie płaci się rat kredytu hipotecznego
                Niepłacenie kredytu hipotecznego to ostatni etap.
                Ludzie muszą gdzieś mieszkać i fajnie że polepszają sobie status
                mieszkaniowy, ale branie kredytu na mieszkanie za 10K/m2 z ratą na
                50-60% dochodu, to duża brawura.
              • xp17 Re: Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą 04.12.08, 18:28
                Gdyby od 3 lat byl wymog wkladu wlasnego, nawet 15%, nie byloby banki.
              • noducks kapitalizm baby 04.12.08, 19:15
                ludzie musza gdzies mieszkac, wiec jak maja pieniadze to kupuja
                mieszkania, a jak nie maja zyja na wynajetych czy z rodzina. osobnym
                przypadkiem sa ci, ktorzy pieniedzy nie maja ale mieszkanie chca miec
                wiec biora kredyt. ale jesli okaze sie, ze nie maja na splate tegoz
                to logicznym jest, ze wkrotce znow mieszkania miec nie beda.
                mieszkania za free tylko w komunie, ale przeciez cofac sie do komuny
                nie chcemy??? czysta natura. silniejszy zjada slabszego, nie widze
                powodow do zali czy wspolczucia, taki system. kazdy jest panem
                swojego losu, mamy bezplatny dostep do ksztalcenia, bogata oferte
                doskonalenia zawodowego, kazdy moze byc kims i miec na wymarzone
                mieszkanie. a jesli z tej szansy nie skorzystal to jego sprawa - po
                to sa biedni, zeby inni mogli byc bogaci, utopia nie istnieje. i
                dlatego nie zal mi ludzi, ktorzy maja pelne portki bo skoczyl kurs
                franka i nie starcza na rate, widzialy galy co braly. o ile
                niewyplacalnosc nie jest wynikiem jakiegos nieszczescia czy choroby,
                to nie ma miejsca na litosc
                • wyrwana_z_kontekstu Re: kapitalizm baby 04.12.08, 21:28
                  :-) Sądząc po (delikatnie mówiąc) dość uproszczonym poglądzie na życie, mam
                  wrażenie że dyskutuję z uczniem gimnazjum, co to się naoglądał fajnych filmów i
                  teraz już wszystko wie. Dziecko drogie, otóż:
                  1. ludzie którzy nie mają pieniędzy nie "żyją w wynajętych", bo to też kosztuje,
                  mniej więcej tyle co spłata kredytu
                  2. nie każdy ma możliwość mieszkania u rodziny (widzę że to moim adwersarzom
                  najtrudniej zrozumieć)
                  3. ludzie, którzy nie mają pieniędzy nie biorą kredytu, bo nikt im go nie da,
                  żeby kredyt dostać, trzeba przedstawić zaświadczenie o zatrudnieniu i zarobkach
                  (taki papierek od pani księgowej z pracy)
                  4. problem, o którym dyskutujemy wynika z gwałtownego załamania gospodarczego i
                  drastycznego wzrostu kursu CHF - czyli ludzie, którzy mieli pracę i pieniądze,
                  teraz mogą ich nagle nie mieć, a rata, która była jak najbardziej w zasięgu ich
                  możliwości, teraz może nie być
                  4. o tym że "każdy jest panem swojego losu" pogadamy jak dorośniesz i - daj ci
                  Boże - trochę po dupce od życia dostaniesz
                  Reszty nie komentuję bo jest poniżej poziomu, do którego się jestem skłonna schylić
                  • Gość: noducks a ty ile masz latek??? IP: 79.97.133.* 04.12.08, 22:02
                    z twojej wypowiedzi nie da sie tego wywnioskowac, mozna napisac tylko
                    tyle, ze intelektualnie jestes opozniona, do tego przesycona postawa
                    roszczeniowa z minionej epoki. posiadanie pracy drogie "dziecko"
                    wcale nie oznacza, ze ma sie pieniadze. gdyby sie je mialo,
                    kupowaloby sie mieszkanie za gotowke, a nie bralo kredyt na 110% i to
                    jeszcze we frankach. bo przeciez nas na ten kredyt stac, to bierzemy
                    max ile daja, nie uwzgledniajac nieprzewidzianych okolicznosci,
                    wydatkow czy chocby mozliwosci wzrostu wartosci franka - tzw. ryzyko
                    kursowe. ale dla wiekszosci marzycieli takie szczegoly nie istnialy,
                    tak jak dla pseudo agentow pseudo bankowych, liczacych prowizje od
                    kazdego "sprzedanego" kredytu. a teraz plac i placz. albo nie plac i
                    do widzenia. cieszy mnie tez, ze nie schylalas sie do komentowania
                    reszty, bo jeszcze by ci dysk wypadl babciu. powodzenia w splacie
                    kredyciku, uzalaniu sie nad soba, pomstowaniu na wszystkich "winnych"
                    (bo oczywiscie "my" bez winy).


                    • wyrwana_z_kontekstu Re: a ty ile masz latek??? 04.12.08, 22:35
                      Gość portalu: noducks napisał(a):

                      a ty ile masz latek???
                      > z twojej wypowiedzi nie da sie tego wywnioskowac, mozna napisac tylko
                      > tyle, ze intelektualnie jestes opozniona, do tego przesycona postawa
                      > roszczeniowa z minionej epoki.

                      no cała ja :P



              • cygan37 Re: Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą 04.12.08, 22:17
                Sie dziwisz?
                Jest to w Polsce trudne bo zimy upierliwe ale jak robiliśmy ze szwagrem w
                Barcelonie to uniwersytecki kampus był bardzo przyzwoitą noclegownią a jak nas w
                końcu ochroniarze wycmokli to się spało na plaży. Wiele da się wytrzymać jak
                jest dobra praca.

                wyrwana_z_kontekstu napisała:

                > Tak, ludzie "na własne życzenie" muszą gdzieś mieszkać. Po prostu niepojęty
                > kaprys. Przecież są dworce, noclegownie, parki...
              • Gość: UUU Re: Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą IP: *.xdsl.centertel.pl 04.12.08, 22:28
                Owszem, ludzie musza gdzieś mieszkać. Ale to chyba w d...ch się
                poprzewracało, jak trzydziestolatek wręcz ŻĄDA, aby mieszkać na
                swoim. Zobaczcie, ile luda na wciąż dla wielu wzorcowym
                tzw. "zachodzie" wynajmuje - i nie pyszczą. Troszkę pokory.
                • wyrwana_z_kontekstu Re: Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą 05.12.08, 01:27
                  Nie rozumiem, co masz na myśli pisząc "wręcz ŻĄDA"? Ja znam tylko takich, którzy
                  dostali od rodziny, albo takich, którzy harują i biorą kredyty. Jeszcze powtórzę
                  - bo wszyscy chętnie się wypowiadają a najwyraźniej nie wiedzą o czym - w Polsce
                  realia są takie, że wynajem kosztuje mniej więcej tyle, co rata kredytu - więc
                  ŻADNA to oszczędność.
          • maniek_ok Re: Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą 04.12.08, 12:16
            A Ty nie zauwazasz faktu ze to nie "spekulanci", "banki" itd wyprodukowaly
            sytuacje w jakiej teraz sie zanurzamy???? To wyprodukowali ludzie licytujacy sie
            pod drzwiami mieszkan ktorych nigdy nie widzieli, bioracy kredyty ktorych dobrze
            zarabiajacy czlowiek nie jest w stanie splacic w 20lat, kupujacy coraz wieksze
            "dziury w ziemi", czasem bazujac tylko na stronie internetowej dewelopera, a nie
            widzac czy ta dziura w ziemi faktycznie jest juz wykupiona i za ile, nie wspomne
            juz o pseudointeligentach ktorzy potrafia zadluzac sie na kartach kredytowych.
            Dlaczego teraz normalni ludzie musza placic za takich polglowkow??? Ja sie nie
            ciesze z niczyjego nieszczescia, ale ja kupilem auto z malym silnikiem bo wiem
            na ile mnie stac. Mam doplacac teraz sasiadowi ktory kupil sobie wielka limuzyne
            z gigantycznym silnikiem, bo "moze to stracic"???? W jakiej Ty zyjesz
            rzeczywistosci - gorniczej? A, to przepraszam, to by nawet pasowalo.
          • Gość: Łukasz Re: Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą IP: *.nsn-inter.net 04.12.08, 13:32
            Z tą nogą to złe porównanie. Jak komuś urwie nogę to ja się nie cieszę.
            Natomiast z losu kredyciarzy - OWSZEM cieszę się i to bardzo. A wiesz dlaczego?
            Dlatego że to przez nich nie mam mieszkania. Jakby nie pompowali tej bańki i nie
            kupowali po 6-7 tys. za metr to dawno bym miał mieszkanko po normalnej cenie
            kupione. Teraz przez nich nawet pomimo że ceny spadną to mieszkania mieć nie
            będę, bo mi bank nie da kredytu. Tak - kredyciarze są głupi i dobrze im tak,
            niech lecą na bruk.
            • 4g63 Re: Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą 04.12.08, 14:51
              nie martw sie, przez ten czas tyle dozbierasz + odsetki, że sobie kupisz tańsze za gotówke ;)
            • scibor3 Re: Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą 04.12.08, 16:07
              Aleś ty głupi. Mieszkania poszły tak w górę, bo kredyt był łatwo dostępny. Teraz
              kredyt będzie trudno dostępny to pójdą w dół. Tyle, że nikt tobie nie udzieli
              kredytu. Jakbyś się nie kręcił i tak z tyłu dupa.
            • wyrwana_z_kontekstu Re: Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą 04.12.08, 17:53
              Łukasz, nie wiem ile ty masz lat, ale najwyraźniej jak się mieszka u mamusi to
              trudno sobie wyobrazić że dorośli ludzie zazwyczaj chcą być na swoim, choćby za
              cenę spłaty wieloletniego kredytu. Część "kredyciarzy" rzeczywiście kupiła
              nieruchomości z myślą o zysku, ale część to ciężko pracujący ludzie, którzy po
              prostu musieli zapewnić sobie i/lub swoim rodzinom dach nad głową i dla nich
              obecna sytuacja to jest prawdziwy dramat. Wielu moich znajomych ma taką sytuację
              i dla każdego z nich decyzja o kupnie mieszkania na kredyt była bardzo trudna,
              ale alternatywą był nieograniczony w czasie wynajem, który też kosztuje.
              Najwyraźniej Ty masz gdzie mieszkać, ale nie wszyscy są w tak komfortowym położeniu.
              • Gość: 4g63 Re: Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą IP: *.chello.pl 04.12.08, 18:19

                > prostu musieli zapewnić sobie i/lub swoim rodzinom dach nad głową i dla ni

                zapewnić to musieli, ale prowizje prezesom banków i developerów na nowe merce, którzy się teraz z nich śmieją
              • Gość: ala Re: Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 19:22
                > Łukasz, nie wiem ile ty masz lat, ale najwyraźniej jak się mieszka
                u mamusi to
                > trudno sobie wyobrazić że dorośli ludzie zazwyczaj chcą być na
                swoim, choćby za
                > cenę spłaty wieloletniego kredytu.

                No dobra, na swoim, ale dlaczego ma to być od razu 70 metrów? Gdy
                moje pokolenie wchodziło w dorosłe życie 10-15 lat temu, młode
                małżeństwa kupowały 40 metrów w bloku i starały się to jak
                najszybciej spłacić, a dopiero potem myślały o czymś lepszym.
                • wyrwana_z_kontekstu Re: Nic sie nie zacznie, mieszkań nie zabiorą 04.12.08, 21:03
                  Gość portalu: ala napisał(a):

                  > > Łukasz, nie wiem ile ty masz lat, ale najwyraźniej jak się mieszka
                  > u mamusi to
                  > > trudno sobie wyobrazić że dorośli ludzie zazwyczaj chcą być na
                  > swoim, choćby za
                  > > cenę spłaty wieloletniego kredytu.
                  >
                  > No dobra, na swoim, ale dlaczego ma to być od razu 70 metrów? Gdy
                  > moje pokolenie wchodziło w dorosłe życie 10-15 lat temu, młode
                  > małżeństwa kupowały 40 metrów w bloku i starały się to jak
                  > najszybciej spłacić, a dopiero potem myślały o czymś lepszym.

                  Mhm a skąd ci się wzięło to 70 metrów???? bo ja nie wspominałam o takim metrażu.
                  Uświadomcie sobie,że jeśli ktoś kupił w zeszłym roku właśnie 40 m w bloku w
                  warszawie, to kosztowało go to ponad 300 tys, po wzroście franka rata zwiększyła
                  się dramatycznie.
                  A tak na marginesie - nie rozumiem skąd tyle jadu i potrzeby pouczania
                  "maluczkich" w ludziach, którzy po prostu mieli szczęście i kasę, żeby kupić
                  mieszkanie w lepszych czasach. Nie chcę nikogo urazić, ale to wygląda tak,
                  jakbyście wreszcie mieli okazję poczuć się "lepszymi". Smutne.
            • znajomy_jennifer_lopez Trzeba się cieszyć że mieszkania stanieją 04.12.08, 23:09
              ... i to ważne np dla Ciebie. Ale że ktoś straci dom? Tak ci zależy? Cieszysz sie że komornik zajmie komuś chate? Cieszysz?
              To może być obojętne tak samo jak nie płacze sie nad zdechniętym jeleniem, ale cieszyć się?

              Ja traktuje to po prostu jako przykre zdarzenie w środowisku: chciało sie normalnemu cżłowiekowi pić ale musiał poczekać i stanąć z boku żeby go rozszalałe bydło nie stratowało. Ale raczej trzeba stadu współczuć niż sie cieszyć ze część była tak oszalała że zaraz w tym wodopoju utoną...

              I gołodupcu nic z tego i tak mieć nie będziesz bo na licytacji to sie kupuje za pieniądze a nie na kredyt więc skąd ta radość z licytacji?
              Powtarzam możesz sie cieszyć ze spadku cen ale z licytacji?
      • mike-great Macie "cuda" Tuska i PO !!! POpaprańcy !!! 04.12.08, 13:53
        Macie "cuda" Tuska i PO !!! POpaprańcy !!!


        Gość portalu: franek napisał(a):

        > Gdy zacznie sie odbieranie mieszkan tym, którzy nie spłacają rat, to
        > zacznie się lament, że ludziom zabierają ICH mieszkania. Ale to
        > przeciez nie ich mieszkania tylko banku.
        > Dobrze im było, że nie mając wystarczajacej gotówki pomieszkali
        > sobie trochę w nie swoim mieszkanku.
        • Gość: coss Re: Macie "cuda" Tuska i PO !!! POpaprańcy !!! IP: *.strong-pc.com 04.12.08, 14:20
          Naprawdę jesteś taki głupi, prawda?

          Naprawdę nic nie rozumiesz z otaczającej cię rzeczywistości...
          Błogosławieni ubodzy duchem, jak powiada Pismo...
          A więc siedź dalej przed komputerkiem, baranku...
          • Gość: Zenek Eee tam od razu głupi.... IP: *.ghnet.pl 04.12.08, 21:22
            To nie jego wina, że ktoś z rodziny chorował na syfilis i chłopak jest nieco
            obciążony. :)))

            A poza tym niech piszą pisowskie burki, niech piszą.
            W ten sposób odgonią od siebie normalnych ludzi a zostanie takie "niewiadomoco"
            jak Twój przedmówca.
    • Gość: KNF "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki IP: *.mofnet.gov.pl 04.12.08, 11:11
      Prosę KNF, żeby przyjrzała się obowiązkowym ubezpieczeniom kredytów
      konsumenckich oraz sporządzonym regulaminom ubezpieczycieli, które w
      konsekwencji napychają kasę firmom ubezpieczeniowym bez żadnych
      korzyści dla kredytobiorcy.
    • Gość: antydebil Re: "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki IP: *.man.lodz.pl 04.12.08, 11:14
      a kto idioto bierze konsumencki kredyt na zakup mieszkania????
    • kolaabb kreacja konsumpcjonizmu 04.12.08, 11:16
      bełkotliwa kreacja konsumpcjonizmu lansowana m. in. przez GW daje
      swoje owoce. Taniej już nie będzie !!!
      • Gość: werty Re: kreacja konsumpcjonizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 11:26
        to są skutki wciskania kart kredytowych każdemu - obojętnie ile zarabiasz karte
        dostaniesz - na stacji, w sklepie itd. A potem robią zakupy na kartę kredytową,
        nie spłacają i są skutki. Ten cały kryzys to wina banków i to one powinny beknąć
        za taką liberalną politykę. by zyło się lepiej... POpaprańcą z naszych pieniędzy
        a hołota z kartą kredytową i kilkoma kredytami na głowie.
        • Gość: p Re: kreacja konsumpcjonizmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 11:39
          a ktoś ci każe brać i używać tych kart kredytowych? Albo myślisz,
          albo nie, wybór należy do ciebie.
          • maniek_ok Re: kreacja konsumpcjonizmu 04.12.08, 12:06
            Ty w to jeszcze wierzysz? Ja juz wyroslem - w tym chorym kraju trzeba wszystko
            wymuszac, inaczej sie nie da. To tak samo jak ustawianie znaku z predkoscia - i
            tak znajdzie sie kilku palantow madrzejszych od innych i bedzie jechac tak ze
            nikt zdrowy dziecka samego nie pusci do szkoly. Ale wystarczy postawic wydmuszke
            radaru - od razu wraca normalnosc i nikomu to nie przeszkadza. Tu jest to samo -
            kazdy normalny wie na ile go stac, ale zawsze znajdzie sie kilkaset tysiecy
            palantow ktorzy kupowali mieszkania drogie jak nigdy, ziemie budowlana za kazde
            pieniadze i wszystko na kredyt, nie myslac co moze sie stac jak straca prace,
            czy urodzi sie dzieciak. Ze nie wspomne juz o prawdziwych zdarzeniach losowych.
            • Gość: :))) Re: kreacja konsumpcjonizmu IP: 94.75.67.* 04.12.08, 13:19
              maniek_ok napisał:

              > Ty w to jeszcze wierzysz? Ja juz wyroslem - w tym chorym kraju
              trzeba wszystko
              > wymuszac, inaczej sie nie da. To tak samo jak ustawianie znaku z
              predkoscia - i
              > tak znajdzie sie kilku palantow madrzejszych od innych i bedzie
              jechac tak ze
              > nikt zdrowy dziecka samego nie pusci do szkoly. Ale wystarczy
              postawic wydmuszk
              > e
              > radaru - od razu wraca normalnosc i nikomu to nie przeszkadza.
              (...)


              Nie cierpię takiego myślenia: jak mały i niewykształcony Kazio
              wyobraża sobie normalność - kaganiec na pysku każdego, bo "inni" są
              wrednymi kretynami i trzeba ich trzymać za mordę. Tylko jeden Kazio
              jest normalny. Kłopotem naszego kraju nie jest antypolonizm
              zauważany przez chorą psychicznie prawicę. Kłopotem jest to, że
              Polak Polaka nienawidzi a wszystkimi wokół pogardza.
              • Gość: dd Re: kreacja konsumpcjonizmu IP: 91.198.186.* 04.12.08, 14:28
                Czego przyklad dales swoja wypowiedzia "nie cierpie takiego myslenia".
                Problem w tym, ze maly i niewyksztalcony Kazio wyobraza sobie
                normalnosc bardzo prosto - jako przestrzeganie prawa, co z kagancem na
                pysku NIC nie ma wspolnego. Chyba ze jestes za tym, by prawo w Polsce
                nie obowiazywalo.
                • Gość: :))) Re: kreacja konsumpcjonizmu IP: 94.75.67.* 04.12.08, 21:17
                  Gość portalu: dd napisał(a):

                  > Czego przyklad dales swoja wypowiedzia "nie cierpie takiego
                  myslenia".
                  > Problem w tym, ze maly i niewyksztalcony Kazio wyobraza sobie
                  > normalnosc bardzo prosto - jako przestrzeganie prawa, co z
                  kagancem na
                  > pysku NIC nie ma wspolnego. Chyba ze jestes za tym, by prawo w
                  Polsce
                  > nie obowiazywalo.

                  Nie sugeruj mi za czym jestem lub nie. Kazio nie postuluje
                  przestrzegania prawa. Kazio postuluje wdrażanie drakońskich kar, bo
                  wtedy "będzie porządek". Ktoś, kto nie zgadza się z takim
                  prymitywizmem, tylko w prostym umyśle Kaczyńskiego (i Kazia) "stoi
                  tam, gdzie stało ZOMO". Inteligentny wie, że drakońskie prawa,
                  niewspółmierne do przewinienia, produkują poszkodowanych,
                  skrzywdzonych, wrogów systemu. Gdyby drakońskie prawa działały, to
                  wystarczyło by za wszystko dać karę śmierci i już mielibyśmy
                  społeczeństwo samych aniołów. Drakońskie prawa zaprowadzono w
                  stosunku do kierowców po kielichu. I co? Pstro. Kazio mówi: za mało
                  drakońskie! I kaziowe myślenie rządzi Polską ...niestety.
        • Gość: gm Re: kreacja konsumpcjonizmu IP: 194.150.250.* 04.12.08, 12:39
          A moze ludzie powinni czasem dostać po dupie ,zeby przestali zachowywać się jak
          dzieci opóźnione w rozwoju.Moze lepiej w tych okazjach za 0 zł , 0% i inne 0
          szukac drugiego dna niz obudzic sie z reką w nocniku
          • Gość: :))) Re: kreacja konsumpcjonizmu IP: 94.75.67.* 04.12.08, 13:22
            Dostajemy po dupach od końca XVII wieku. Co więcej - sami warunki do
            tego dostawania tworzymy. Teraz też tak jest. I nigdy niczego się nie
            uczymy. Czemu tu się dziwić? Jakie cechy Polaków powodują, że kościół,
            instytucja bazująca na ciemnocie, jest tutaj tak silny? Pomyśl.
        • Gość: kwakwarakwa Re: kreacja konsumpcjonizmu IP: *.aster.pl 04.12.08, 13:13
          Dwa nastepujaca po sobie zdania z wypowiedzi werty:
          "A potem robią zakupy na kartę kredytową, nie spłacają i są skutki."
          oraz
          "Ten cały kryzys to wina banków"

          No zesz kurde balans, jakim trzeba byc idiota, zeby ze zdania nr 1 wyciagnac
          wniosek jak w zdaniu nr 2? Wiekszoc ludzi to IDIOCI - i to jest przyczyna kryzysu.
    • Gość: mx Nastepne sa Hipoteki!!! szykujcie sie IP: 84.38.22.* 04.12.08, 11:43
      szykujcie sie na 2009-2010, dane o terminowo splacanych hipotekach
      prysna jak banka na rynku mieszkan
    • Gość: Tomek Re: "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki IP: *.w82-127.abo.wanadoo.fr 04.12.08, 11:47
      Zobaczymy twoje buhaha jak bank odmowi ci kredytu albo kaze czekac
      tydzien gdy bedziesz chcial wycofac swoje pieniadze, leszczu
    • Gość: black "Rz": Żydzi przestali spłacać pożyczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 11:49
      przecież mieszkają w Polsce.
    • Gość: zyyydek W Izraelu już losujemy wasze mieszkania wzięte... IP: *.winn.cable.ntl.com 04.12.08, 11:55
      na kredyt w naszych bankach Polaczki uzbroili grunt wybudowali to
      teraz wyp...
      • Gość: marain Ale dla was to i tak h...owa inwestycja. IP: 192.16.134.* 04.12.08, 14:52
        Inwestowac w poluchow ktorzy sa bankrutami. I nie splacaja dlugow.
        To wyjdzie wam ze kupiliscie sobie mieszkania na szczycie cenowym.
        To slaba inwestycja.
        Tak samo jak poinwestowaliscie w haviry w USA. Macie ich odzajebania
        a ich ceny spadaja.

        pozdr
    • nessuno A po wała durne reklamy? 04.12.08, 12:57
      W Tiwi jak nie podniecona Czubówna, to jakiś inny idiota wciska nam kit,jakie
      to genialne warunki,aby tylko brać kredyt.Wyborcza też nie lepsza,co i raz
      wyskakują jakieś gówna z reklamami kolejnych złodziejskich banków i ich
      zafajdanych kredytów.A biedny naród łyka tą ciemnotę i efekty mamy.Czas
      wreszcie pojąć,że bank nie jest Twoim przyjacielem,bank ma za zadanie
      maksymalnie Cię wydoić.
      Od lat nie zadaję się z tymi zdziercami,bo moje pieniążki są tylko moje i
      żaden bankowy parch nie będzie się nimi szarogęsił.
      • kukoc Re: A po wała durne reklamy? 04.12.08, 14:19
        Ale czyja to wina? Łapanki na ulicach robią i każą kredyty brać, jak nie
        weżmiesz to kulka w łeb? Ludzie myślą, ze wszystko za darmo jest, dostanie
        pozyczke np w Providencie na ładne oczy a pózniej płacze u p. Jaworowicz jak to
        go wykorzystano, kazali mu podpisywać coś a nie wiedział co. Przecież dorośli
        ludzie biorą kredyty, powinni wiedzieć co robią.
        • nessuno Re: A po wała durne reklamy? 04.12.08, 18:02
          kukoc napisała:

          > Ale czyja to wina? Łapanki na ulicach robią i każą kredyty brać, jak nie
          > weżmiesz to kulka w łeb? Ludzie myślą, ze wszystko za darmo jest, dostanie
          > pozyczke np w Providencie na ładne oczy a pózniej płacze u p. Jaworowicz jak to
          > go wykorzystano, kazali mu podpisywać coś a nie wiedział co. Przecież dorośli
          > ludzie biorą kredyty, powinni wiedzieć co robią.

          Ludzie bywają bardzo naiwni i to często zostaje wykorzystywane.Sztaby
          cwaniaczków siedzą i dumają nad tymi tworkami,idzie to do emisji a potem
          sugestia zaczyna działać i o tym właśnie mówię.Nikt nie musi oglądać Czubówny i
          innych pajaców.Od dawna jest to NIEUCZCIWA REKLAMA.
      • mara571 Re: A po wała durne reklamy? 04.12.08, 14:41
        powiedz mi po co ogladasz reklamy.
        Od lat stosuje zasady, ze jak towar jest reklamowany w telewizji, na bilbordach,
        w radiuto ja go nie kupuje. W koncu kupujac te towary, biorac kredyt w
        reklamowanych bankach musimy za ta reklame zaplacic.
        Musimy. Ja mowie nie.
        • 4g63 Re: A po wała durne reklamy? 04.12.08, 14:59
          nie tylko za reklamy, jeszcze piękne biurowce, pensje całej armi bankowcó piranii i oczywiście prezesa, pamiętajcie o tym przy zaciąganiu kolejnego kredytu, że to z waszej krwawicy wszystko rośnie, wy się zatyracie, a złote pałace będą rosły w siłę i spoglądały na waszą głupotę z góry
        • gogologog Re: A po wała durne reklamy? 07.12.08, 23:39
          > Od lat stosuje zasady, ze jak towar jest reklamowany w telewizji, na bilbordach
          > ,
          > w radiu to ja go nie kupuje. W koncu kupujac te towary, biorac kredyt w
          > reklamowanych bankach musimy za ta reklame zaplacic.

          BINGO !!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: for durne reklamy w sam raz dla durniów IP: *.4web.pl 04.12.08, 14:55
        jak ci Czubówna powie żebyś wskoczył w ogień, to wskoczysz?
      • Gość: 2008 Re: A po wała durne reklamy? IP: *.toya.net.pl 04.12.08, 17:33
        a kto ci kazał brać te kredyty ,mała dzidzia nie wie ,że trzeba je spłacać ?
        mały móżdżek?
        • nessuno Re: A po wała durne reklamy? 04.12.08, 18:22
          Gość portalu: 2008 napisał(a):

          > a kto ci kazał brać te kredyty ,mała dzidzia nie wie ,że trzeba je spłacać ?
          > mały móżdżek?

          Ja akurat od tych pijawek od dawna trzymam się z daleka.Sądzę,że ci,którzy biorą
          mają świadomość,że spłacać trzeba,tylko niezbyt trafnie oceniają swoje możliwości.
          Najpierw ulegają której tam durnej reklamie, a później mogą sobie obejrzeć
          reklamę-zawiadomienie KRUK-a w TVP Info.I to moim zdaniem jest draństwo i
          żerowanie na ludzkiej naiwności lub niefrasobliwości.
      • Gość: sobik Re: A po wała durne reklamy? IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.08, 19:11
        Bardzo trafna wypowiedź szczera aż do bólu popieram
    • Gość: kwakwarakwa "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki IP: *.aster.pl 04.12.08, 13:09
      To nie jest zadna "agresywna polityka kredytowa, tylko zwykle polskie cwaniactwo
      i/lub bezmyslnosc: daja kase? To biore! A splaty? Jakie splaty?
      • nessuno Re: "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki 04.12.08, 18:06
        Gość portalu: kwakwarakwa napisał(a):

        > To nie jest zadna "agresywna polityka kredytowa, tylko zwykle polskie cwaniactw
        > o
        > i/lub bezmyslnosc: daja kase? To biore! A splaty? Jakie splaty?

        Dokładnie.Te wszystkie promocje,srocje,bez odsetek,0% i ch... wie co jeszcze, to
        ogłupianie i naciąganie ludzi,a to juz zwykłe sku...syństwo.
    • Gość: egon "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki IP: 88.220.105.* 04.12.08, 15:09
      wszystkie w zasadzie tytuły wiadomości ekonomicznych brzmią
      katastroficznie, tak jak gdyby autorzy nie starali się
      obiektywizować problemów. Pewno to tabloidyzacja poważnych zdawałoby
      się tytułów. W wiadomości podanej na tej samej stronie pod
      tytułem "Spadła zdolność kredytowa Polaków" jest informacja, że te
      złe kredyty to 4,4 % wszystkich i spokojna ocena tego zjawiska.
      Tytuł tej nie dziwiłby w Fakcie ale w GW?. Nie dziwię się w takiej
      sytuacji niektórym bardzo chamskim komentarzom.
      • Gość: K3 Re: "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki IP: *.comarch.com 04.12.08, 15:36
        Całkowita trafność, Egonie.
    • Gość: ANTY GE Money "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki IP: 88.220.50.* 04.12.08, 15:54
      Akurat jeśli chodzi o GE money bank to się im nie dziwie. Miałem u
      nich atrakcyjny kredyt 0% i ośmieliłem się jedną rate wpłacić 6 dni
      WCZEŚNIEJ. Od tego czasu rozpoczła sie moja katorga z tym bankiem.
      Za wcześniejszą spłate zostałem ukarany 25 zł, a po tym jak nie
      wpłaciłem tej absurdalnej kary zostałem ukarany kolejnym 25 zł.
      Pomijam że atakowali mnie na wszystkie sposoby natomiast proba
      skontaktownia się z nim była równie skuteczna jak nawiązanie
      kontaktu z trzeciego stopnia. Odkręcenie całości zajęło mi ponad 3
      miesiące więc serdecznie odradzam kontakt z ww bankiem.
    • Gość: trast System kredytowo-debetowy się kończy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 16:32
      ...
    • downconversion skad taki dramatyczny tytu?l 04.12.08, 16:34
      te dane wcale nie swadcza o jakims dramacie.
    • sselrats "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki 04.12.08, 16:39
      Tez mi sensacja. A panstwo polskie splaca sowje kredyty zaciagniete
      za granica? Przyklad idzie z gory.
      • Gość: mts Re: "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki IP: *.net.autocom.pl 04.12.08, 20:28
        Z tego co wiem to spłaca.
        Nie spłacaliśmy tylko w latach osiemdziesiątych, kiedy podobnie jak teraz
        Islandia, byliśmy bankrutem.
    • Gość: pixi "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki IP: *.chello.pl 04.12.08, 17:58
      Moi przedmówcy się niepotrzebnie żoładkują .
      Wroci hossa stare kredyciki się spłacą a nowe będą o wiele większe niż
      dotychczasowe.
      Nawiasem mowiąc, rozwiazanie problemu zaległosci kredytowych
      to również problem banków !
      • Gość: jacek_warszawa Re: "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki IP: *.toya.net.pl 04.12.08, 18:45
        Nie pojmuję myślenia osób zarabiających do 5000 zł rzucających sie na kredyty na
        dom rzędu 400-500000 zł? Ludzi mało zarabiających trzeba trzymać z daleka,
        kredyty są dla bogatych
    • smok_sielski "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki 04.12.08, 18:39
      A ja debil zaciskam pasa, wydaje nie wiecej niz zarabiam i ch... mnie strzela na
      inflacje. A powinienem brac karty, kredyty i miec wszystko w dupie.
      smok
    • Gość: OLO "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki IP: *.as.kn.pl 04.12.08, 18:59
      Banki podnoszą oprocentowanie kredytów i myślą że to uratuje ich przed
      kryzysem,a tym czasem powoduje to tylko obciążenie budżetów domowych i
      początek niespłacania kredytów.
    • Gość: wojtAK 400 zl IP: *.lei3.cable.ntl.com 04.12.08, 20:15
      innymi slowy mowiac statystyczny Polak w wieku produkcyjnym jest
      zadluzony na 400 zlotych ,dla porownania w Wielkiej Brytani jest to
      40000 Ł ,co to za pierdoly i bicie piany , podejrzewam ze nie ma tu
      dodanych kredytow hipotecznych bo suma powina byc znacznie wieksza
    • pandora-online PO doprowadzeniu do ruiny POlski rudy obwini 04.12.08, 20:31
      POlakow bo nie splacali dlugow,sprytny wybieg parszywego rudzielca.
      • Gość: Zenek Fajnie, że tak piszesz... Dzięki!! IP: *.ghnet.pl 04.12.08, 21:18
        Naprawdę!
        Każdy normalny i niezdecydowany człowiek, po słowach takiego idioty jak ty,
        będzie unikał PISu za wszelką cenę.
        I w ten sposób ich poparcie będzie zawsze mniejsze.
      • Gość: yakubus w trzeciej rzeszy nawet 13-latki splacaly kredyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 21:30
        wez sie puknij w glowe razem ze swoimi bliznimi, macie tak mocno nas**ne w
        glowie od tego radia i tych homoseksualnych blizniakow, ze smietnik historii sie
        tylko powieksza
    • Gość: JewishPower To tak wyglada IP: *.eimperium.pl 04.12.08, 20:43
      Kredyt jest dobry!

      Ale musi byc rownowaga
      Wzrost gospodarczy np 5%
      Stopy procentowe 2%
      _______________
      Wtedy kredyt powoduje wzrost PKB - Ci co biora kredyt dizieki wzrostowi wynagrodzen oraz niskiej stopie procentowej go splacac! I tak gospodarka idzie do przodu.

      Nie bez powodu USA mialy tak niskie stopy procentowe, a co do Polski - RPP - to glupki, bo tego prostego rownanie nie rozumia. A co do inflacji to sa inne metoty walki niz stopy procentowe np zmniejszenie kosztow podatkowych, zmniejszenie kosztow dzialanosci poprzez ograniczenie np kosztow prawnych czy ksiegowych w firmach, zwiekszenie poziomu wyksztalcenia spoleczenstwa a przez to znaczne zwiekszenie wydajnosci pracownikow, postawienie na nauke przez to udoskonalenie procesow np produkci przez to sa tansze produkty, jest ich wiecej np bardziej wydajne maszyny. Takie dzialania faktycznie zmniejszaja inflacje

      To co robi RPP zmniejsza inflacje ale zarazem niszczy gospodarke. PO_TUSEK - Matoly do Potegi
      • gogologog Re: To tak wyglada 07.12.08, 23:45

        > _______________
        > Wtedy kredyt powoduje wzrost PKB - Ci co biora kredyt dizieki wzrostowi wynagro
        > dzen oraz niskiej stopie procentowej go splacac! I tak gospodarka idzie do przo
        > du.
        >

        A to nie pamietasz "doradców" jak mowili: nieruchomosci moga tylko drozec,
        bierz kredyt w CHF na 100%, pensje beda rosly po 10% rocznie, oszczednosci laduj
        w fundusze akcyjne.

        Jak sie ktos posluchal na poczatku 2007 roku to nawet przy ponad przecietnych
        zarobkach moze byc niezle do tylu ...
    • Gość: spec Skutki kryzysu dla rynku nieruchomości IP: *.aster.pl 04.12.08, 21:08
      Bieżące wydarzenia na rynkach finansowych to NIE jest zapowiedź
      jakiegoś-tam kolejnego spowolnienia gospodarczego, o którym za 2-3
      lata zapomnimy i wszystko będzie po staremu.
      To jest prawdziwy kryzys pisany przez wielkie „K”, który odmieni
      świat na długie lata, to jest rachunek za wieloletnie życie ponad
      stan, za rozpasanie konsumpcyjne i kredytowe.

      Jednym z wielu skutków tego kryzysu będzie to, że instytucje
      nadzoru finansowego na całym świecie położą definitywnie kres
      liberalnemu podejściu do ryzyka kredytowego oraz w różny sposób
      będą przeciwdziałać powstawaniu bańkom spekulacyjnym. Warto
      pamiętać, że ta wyhodowana w ostatnich latach na rynku
      nieruchomości jest uznawana za największą w dziejach ludzkości.
      Dlatego jej pękniecie jest tak bolesne.
      Ponieważ główną przyczyną obecnego kryzysu był ekstremalnie tani i
      powszechnie dostępny kredyt, który spowodował absurdalne zachowania
      zarówno wśród profesjonalnych inwestorów jak i zwykłych
      konsumentów, należy się spodziewać skokowego i nieodwracalnego
      przykręcenia kredytowego kurka.
      Trzeba więc zapomnieć m.in. o kredytach na nieruchomości bez wkładu
      własnego i to nie tylko teraz, gdy trwa kryzys i banki ze strachu
      same się ograniczyły, ale również w dalszej przyszłości. O to już
      zadbają instytucje nadzoru finansowego wydając bankom stosowne
      rekomendacje i zalecenia. Do tego wysokość raty kredytowej będzie
      musiała pozostawać w zdrowej proporcji do dochodu uwzględniając
      prawdzie koszty utrzymania.

      Pamiętajmy też, że obecne obniżki stóp procentowych na świecie nie
      są bynajmniej po to, aby ponownie nakręcać spiralę kredytową, ale
      po to, aby proces de-lewarowania (tj zmniejszania stopnia
      skredytowania) przedsiębiorstw, instytucji finansowych oraz
      gospodarstw domowych odbywał się w sposób uporządkowany a nie
      zakończył wieloletnią depresją gospodarczą na świecie. A i tak za
      ostatnie 20-lat szaleństwa kredytowego na świecie zapłacimy
      globalną recesją a potem kilkuletnim okresem wzrostu gospodarczego
      poniżej potencjału.

      Oznacza to, że proces normalizacji cen aktywów będzie trwał jeszcze
      dłuższy czas.
      Uważam, że w przypadku rynków akcyjnych jesteśmy już dość blisko
      dna i spodziewałbym się teraz mocniejszego odbicia a potem długiego
      trendu bocznego. Do szczytów z lipca 2007 prędko nie wrócimy.
      Sądzę, że w Polsce zajmie to minimum 5lat, w USA jeszcze dłużej.
      Rynek surowców to jak zawsze gigantyczna zmienność. Tam ceny
      dostosowały się do nowej sytuacji gospodarczej w dosłownie kilka
      miesięcy, żeby nie powiedzieć tygodni.
      Natomiast w przypadku rynku nieruchomości proces dostosowawczy jest
      powolny, zwłaszcza w początkowej fazie. Wynika to z faktu, że na
      rynku nieruchomości obecna jest największa ilość słabo
      wyedukowanych uczestników (zarówno po stronie popytowej jak i
      podażowej) nie mających właściwie zielonego pojęcia o prawach
      ekonomii, gospodarce a czasem nawet o zwykłej matematyce. Aby się o
      tym przekonać wystarczy chociażby poczytać niektóre wypowiedzi na
      tym forum.
      Wielu ‘inwestorów’ na rynku nieruchomości opiera się w swoich
      działań na różnych mitach (np. że na nieruchomościach nigdy nie
      można stracić, bo ich ceny zawsze idą w górę), łatwo ich nakręcić
      grając na emocjach (‘kto nie kupi mieszkania, ten przegra życia’) a
      powtarzając w mediach te i inne kłamstwa odpowiednią ilość razy
      można wykreować reakcję stadną.
      Generalnie trzeba powiedzieć, że sposób, w jaki deweloperzy i
      pośrednicy kredytowi, wspierani przez różne media, ‘ubrali’
      zwykłych ludzi w kilkukrotnie przewartościowane
      mieszkania/domy/działki było wyjątkowo obrzydliwe. Co gorsza te
      aktywa były kupowane na wieloletnie kredyty, a nie ma chyba gorszej
      ekonomicznie rzeczy niż zapakować się w coś na górce i to na lewar.
      Skutek tragiczny, bo wiele gospodarstw domowych zaraz będzie miała
      ujemne aktywa netto (zobowiązania będą przewyższać stan
      posiadania).
      Pierwsza faza spadku cen nieruchomości jest powolna, ponieważ to
      całe stado ‘inwestorów’ nie chce uwierzyć w odwrócenie trendu.
      Niechętnie więc obniża ceny, wierząc że wystarczy tylko trochę
      dłużej poczekać i kupiec się znajdzie. A to błąd...
      Uważam, że obecnie zbliżamy się do końca fazy pierwszej, po której
      nastąpi drastyczne przyspieszenie spadków cenowych. I tak będzie
      wyglądał cały 2009 a może i początek 2010.

      Oczekuję następujących docelowych poziomów cenowych w Warszawie:
      mieszkania w wielkiej płycie: 3-4 k pln za m2 (to i tak około 1k
      EUR,
      więc baaardzo dużo za taki syf)
      mieszkania nowe standardowe: 4 - 5k pln za m2
      dom z działką ok. 1000m2 w odległości do 20km od centrum – 400-500k
      działki do 20km od centrum ok 100-200zł za m2

      A co dalej? Potem przyjdzie stabilizacja na tych urealnionych
      poziomach cenowych i tak już zostanie na wiele długich lat z
      ewentualnym wzrostem w tempie inflacji.
      Deweloperzy - już pewnie zupełnie inne firmy, bo większość
      dzisiejszych ‘gwiazd’ upadnie nie potrafiąc przystosować się do
      nowych realiów prowadzenia biznesu - będą dalej budować, ale przy
      normalnych 10-15% marżach; ludzie zanim kupią swoje mieszkanie
      będą musieli najpierw 2-3 lata oszczędzać na wkład własny, co
      będzie swoistym okresem próbnym dającym większą pewność, że klient
      podoła ratom; a banki, pilnowane przez instytucje nadzoru, będą
      prowadzić politykę kredytową w sposób bardziej racjonalny, który
      nie pozwoli na powstanie kolejnej groźnej bańki spekulacyjnej.

      Uważam, że po tym kryzysie świat będzie kręcił się wolniej, kapitał
      nie będzie już tak hojnie wynagradzany, giełdy będą rosły w tempie
      lepiej odzwierciedlającym wzrost zysków firm, a ludzie ograniczą
      konsumpcję dostosowując wydatki do realnych potrzeb. Będzie
      spokojniej, bardziej przewidywalnie a więc i mniej ryzykownie, co
      na dłuższą metę wyjdzie wszystkim na zdrowie :)
      • Gość: spec Re: Skutki kryzysu dla rynku nieruchomości IP: *.aster.pl 04.12.08, 21:16
        I żeby nie było, że dopiero teraz piszę o Kryzysie

        Poniższego posta napisałem na początku roku.
        Praktycznie wszystko się sprawdziło albo jest w trakcie.
        Polecam...naprawdę warto ;)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=76308080&a=76308080

        Prognozy cenowe nieruchomości też się spełnią (kwestia 3-6
        miesięcy), albo nawet rzeczywiste ceny przestrzelą je w dół, bo
        wtedy (luty 2008) credit crunch był jeszcze był w powijakach i
        właściwie nikt nie wierzył w recesję na świecie a jakiekolwiek
        poważniejsze spowolnie gospodarcze w Polsce było wg
        różbych 'analytyków' absolutnie niemożliwe.

        Warto pamiętać, że w Polsce nie potrzeba technicznej recesji (dwa
        kwartały z ujemnym PKB), aby spowodować wzrost bezrobocia. U nas
        wartość graniczna między faktyczną ekspansją a cofaniem się
        gospodarki to około 3% wzrostu pkb. Jeżeli będzie poniżej,
        bezrobocie na pewno wzrośnie. Ja obstawiam wzrost PKB w latach 2009-
        2010 na poziomie 2.0-2.5% pa, co oznacza wzrost bezrobocia do około
        12-15%. Im dłużej nasze władze (rząd, rpp) będą trwały w fazie
        zaprzeczania i iluzji, tym później zaczną działać i tym większe
        będzie spowolnienie. Ostatnia decyzja o obniżce stóp zaledwie o
        25pb potwierdza tezę, że w rpp świadomości powagi sytuacji jest
        wciąż niska.
        • gogologog Re: Skutki kryzysu dla rynku nieruchomości 08.12.08, 00:09
          ciekawa wypowiedz - wrzucilem refresh na forum developerzy ;-)
      • gogologog Re: Skutki kryzysu dla rynku nieruchomości 08.12.08, 00:13
        > Uważam, że w przypadku rynków akcyjnych jesteśmy już dość blisko
        > dna i spodziewałbym się teraz mocniejszego odbicia a potem długiego
        > trendu bocznego. Do szczytów z lipca 2007 prędko nie wrócimy.
        > Sądzę, że w Polsce zajmie to minimum 5lat, w USA jeszcze dłużej.
        > Rynek surowców to jak zawsze gigantyczna zmienność. Tam ceny
        > dostosowały się do nowej sytuacji gospodarczej w dosłownie kilka
        > miesięcy, żeby nie powiedzieć tygodni.

        W kontekscie innych Twoich tekstow, interesuje mnie ten fragment wypowiedzi.
        Mozemy priv?
    • Gość: Jarosław "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 21:46
      Emerytury pomostowe dla mundurowych po 15 latach. Mężczyzna w wieku
      18 lat idzie do wojska. W wieku 33 lat na emeryturę. Co roku nowych
      120 tysiecy młodych emerytów pobierających emeryturę średnio 40 lat.
      Za 20 lat będzie 2,4 miliona. Dodać z milion górników, dwa miliony
      narmalnych emerytów. Kto tych emerytów wykarmi. Niemcy pracujący do
      67 lat już szykują wstrzymanie dopłat z Unii. Katastrofa kraju!!!
    • Gość: miro "Rz": Polacy przestali spłacać pożyczki IP: *.versanet.de 04.12.08, 22:00
      ludzie pieniadze wam sie naleza,reklama
Pełna wersja