Dodaj do ulubionych

Dekalog ostrożnego kredytobiorcy

IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.12.08, 14:58
ostroznosci nigdy za wiele zwlaszcza jak trafi sie na taki bank -
pl.youtube.com/watch?v=sFi-T2N8pTE&fmt=18
Obserwuj wątek
      • Gość: Adam Re: a bez kredytu nie da się żyć? IP: *.telpol.net.pl 07.12.08, 18:55
        Jesli na 18-tke dostałes od rodzicow auto a po slubie mieszkanie od
        rodzicow - kredyt jest ci zbedny. Jesli jednak twoi rodzice nie
        podarowali ci mieszkania i masz alternatywe płacic co miesiac 1000
        zl odstepnego plus opłaty lub 1000 zl raty kredytu plus opłaty to
        wiekszosc wybierze kredyt. Pewnie nalezysz do grupy ludzi ktorym sie
        powodziło z PRL i teraz wynajmujesz mieszkania, wtedy osoby kupujace
        mieszkania i płacace raty kredytu zamiast tobie za wynajem stają ci
        kością w gardle.
    • lava71 Dekalog: 07.12.08, 17:19
      Dekalog:
      1. Nie bierz kredytów. Żyj na miarę swoich zarobków.
      2. Ucz dzieci swoje szanować pieniądze i nie brać kredytów.
      3. Odradzaj rodzinie swojej życia na kredyt.
      4. Zachęcaj swoich przyjaciół i znajomych do życia za własne pieniądze a nie za
      pożyczone.
      5. Płać gotówką lub kartą debetową. Pamiętaj, że karty kredytowe wymyślono dla
      biedaków.
      6. Planuj wydatki z wyprzedzeniem i zawsze trzymaj się tego co zaplanowałeś.
      7. Gdy pieniędzy Ci brakuje, nie bierz kredytu tylko wydatki zredukuj.
      8. W okresie prosperity oszczędzaj aby złe czasy w Ciebie nie uderzyły.
      9. Reklamy banków traktuj jak próbę zamachu na fundusze Twoje.
      10. Ufaj zdrowemu rozsądkowi swojemu a nie analitykowi finansowemu.
        • Gość: Maciek Re: Do lava71. Twój Dekalog podoba mi się. IP: *.ghnet.pl 07.12.08, 20:11
          Nie branie kredytu jest glupotą,
          Kredyt to, to samo co oszczedzanie tylko odwrucone w czasie.
          Mozna zyc oszczednie i w wieku 50/60 lat za oszczedzone pieniadze
          kupic sobie dom/mieszkanie.
          Tylko to jest glupie lepiej, wziac kredyt kupic mieszkanie/dom jak
          ktos ma 28/30 lat i spałacać je do wieku 60 lat.

          Plusy sa oczywiste w tedy kiedy potrzbujesze duzego własnego kąta go
          masz, dla dzieci dla siebie i rodziny.W wieku 60 lat nie potrzbujesz
          duzego domu/mieszkania wiec wtedy powinienes je sprzedac lub zrobic
          emeryture hipoteczna(reversed mortgage). Bank placi ci miesieaczni
          jaks kwotę a po smierci przejmuje twoj dom. Wtedy masz wysoka
          emeryture i mozesz np zwidzac swiat.

          Kredyt = zycie oszczedne ale w wygodzie.
          • mara571 Re: Do lava71. Twój Dekalog podoba mi się. 08.12.08, 10:58
            do Macka:
            lava71 ma racje. Zdarza sie ale rzadko, ze kupienie czegos na kredyt ma sens.
            Przyklad: moi przyjaciele przed 2 laty wzieli kredyt i zmodernizowali ogrzewanie
            gazowe w domu. Ona ksiegowa liczy dokladnie i wychodzi jej, ze odsteki slacanego
            kredytu sa duzo nizsze, niz cena gazu, ktorego teraz juz nie zuzywaja.
            Takie przypadki sa nieslychanie rzadkie!!
            Co do domu czy mieszkania, masz czesciowo racje i faktycznie wiekszosc ludzi w
            krajach bogatych kupuje mieszkanie (dom) na kredyt.
            Ale robi sie to najczesciej ze sporym wkladem wlasnym i nie wtedy kiedy ceny
            szaleja.
            reversed mortgage jest jeszcze jednam "produktem bankowym", ktory jest tak
            skonstruowany, ze zysk ma bank. Na wysoka emeryture nie licz. Zawsze mozna
            manipulowac statystyczna dlugoscia zycia.
            Zeby nie byc goloslowna: niemieckie firmy ubezpieczeniowe ustalily tylko sobie
            znanymi metodami, ze statystyczny mezczyzna w Niemczech zyje 91 lat. Oczywiscie
            niemiecki GUS ma dane, ze to 81-82 lat.
            Dzieki takiej manipulacji firmy ubezpieczeniowe wyplacaja prywatnym rencistom
            sume gwarantowana i duzo nizsze od obiecywanych premie wynikajace z zyskow.
      • maniek_ok Re: Dekalog: 07.12.08, 17:57
        Brednie waćpan piszesz i tyle.
        Jest tylko jeden punkt, zamiast tej papki:
        MASZ ROZUM, WIEC GO UŻYWAJ.
        Kredyt to potężna pomoc dla większosći ludzi czy tzw. gospodarstw domowych -
        ale trzeba z niego korzystać z głową i tyle. Branie kredytu ponad swoje
        możliwosci, albo kupowanie drogiego samochodu z ogromnym silnikiem i super
        wyposażeniem bez celu i zdolności do spłaty to bezsens - ale niejeden normalny
        człowiek zadłuża sie z rozumem. Prawda jest taka że naciułanie na własne
        mieszkanie jest dla 25latka po studiach praktycznie nierealne, ale z pomocą
        kredytu większość sobie spokojnie poradzi i koło 33latek planuje już dalsze
        kroki życiowe, po spłacie kredytu. W czasie który gwarantuje normalne życie i
        normalną rodzinę, a nie posiadanie kupki naciułanych pieniążków w momencie jak
        będzie się przechodziło na emeryture. Oczywiście - jak ktoś gra na giełdzie
        walutowej przeliczając ile to maksymalnie weźmie kredytu w walucie w to nie wliczam.
        • lava71 Re: Dekalog: 07.12.08, 18:14
          Kto brednie pisze to już niedługo się przekonamy. Idzie kryzys, rośnie
          bezrobocie. Wielu tych 25latków, którzy uwierzyli, że może tylko rosnąć i że
          będzie super niedługo już pozna to co my przeżyliśmy na własnej skórze w latach
          80tych.
          Wysokie ceny nieruchomości są rezultatem rozdawanych na wielką skalę kredytów.
          Kredyt jest w tym przypadku chorobą a nie lekarstwem.
        • Gość: gość Re: Dekalog: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 18:17
          Brawo Maniek.
          Widać, że socjalizm jeszcze tkwi u niektórych jeszcze mocno.
          Kredyt nie jest zły.
          Przykłady:
          1. Dostałem bardzo dobrą propozycję pracę - 30 km od domu. Zaciągam kredyt i
          kupuję jakiś tani pojazd aby jeździć do pracy, zarabiam i po kilku miesiącach
          spłacam go.
          2. Zwolnili mnie np. z firmy budowlanej - biorę kredyt kupuję betoniarkę,
          wiertarkę, itp. i sam zaczynam zarabiać, po jakimś czasie spłacam kredyt.

          Oczywiście przeciwnik kredytów zrezygnuje z propozycji pracy, bo przecież czym
          dojedzie? Nie zainwestuje w sprzęt do pracy tylko będzie się ustawiał w kolejce
          po zasiłek , itd.

          Przykłady dość banalne, ale oddają sens rozumowania.
        • Gość: AntyPolityk Brednie IP: *.chello.pl 07.12.08, 18:18
          Żyjąc bez kredytów stać nas na ponad 30% więcej niż z kredytami.

          > człowiek zadłuża sie z rozumem. Prawda jest taka że naciułanie na własne
          > mieszkanie jest dla 25latka po studiach praktycznie nierealne, ale z pomocą
          > kredytu większość sobie spokojnie poradzi i koło 33latek planuje już dalsze

          Prawda jest taka że mieszkania są(niedługo były) tak drogie bo łatwo można
          zaciągnąć kredyt na nie nawet na 120% wartości. Druga prawda jest taka że każde
          prosperity nieruchomościowe, np. takie jak do tej pory było w Polsce, a jakich
          już na świecie było najmniej kilkadziesiąt się kończy. Kończy się w momencie
          kiedy się ludzie orientują że na nędzną kawalerkę dwa pokolenia będą kredyt spłacać.
        • Gość: majkel Re: Dekalog: IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 07.12.08, 22:21
          >Prawda jest taka że naciułanie na własne
          >mieszkanie jest dla 25latka po studiach praktycznie nierealne, ale z >pomocą
          >kredytu większość sobie spokojnie poradzi i koło 33latek planuje już >dalsze
          >kroki życiowe, po spłacie kredytu


          masz cos z glowa kolego
          mieszkanie w miescie kosztuje 300 tysiecy
          uwazasz ze da sie to splacic w 8 lat
          mesiecznie nie uwzgledniajac odsetek to ponad 3 tysiace
          kolejny szybkobiezny optymista ??
    • Gość: xyz kredyt - to dla niego slowo nieznane,oszczedzanie IP: 213.166.222.* 07.12.08, 20:48
      tak,mysle o swoim znajomym ktory zdolal wraz z zona
      zaoszczedzic uczciwie pracujac 200tys.
      Za te zoszczedzone pienidze kupil 100tys.dolarow kiedy
      dolar byl po 2zlp.,w przyszlym roku mysli sprzedac
      te dolary po 4.5zlp.a wiec liczy iz w przyszlym
      roku jego oszczednosci osiagna sume okolo 450tys.zlp.
      warto tu zaznaczyc iz mieszka w mieskaniu wynajmowanym,
      w starej kamienicy.Mieszkanie ktore kiedys bylo w stanie
      ruiny za sume 5tys i wlasny wklad pracy przeksztalcil w
      luksusowy apartament,czynsz jaki placi miesiecznie to 150zlp.
    • j-50 Chłe, chłe! 07.12.08, 21:14
      Ja od dawna szpracham, że kapitalizm polega na tym, że się goście
      budzą w nocniku kryzysowym. Także i tu widzę to samo. Teraz radzą -
      a wcześniej? Tacy wielcy specjaliści? Teraz to nawet menel wie o co
      biega. A nawet zwłaszcza menel, bo on ma lepsze doświadczenie.
      Powiadam wam szanowni - w konia was robią! Jak ja czytam
      te "przewidywania", to widzę samych "proroków" nawiedzonych. A
      każdemu tylko wara wisi, żeby zarobić. Reszta może spadać do klopa.
      Robią z was meneli i czujcie się już menelami! Sprawa wygląda bowiem
      tak prześmiesznie, że za amerykańskie szaleństwo WY ZAPŁACICIE! A do
      zapłaty jest ok. 600 bilionów dolców (europejskich, nie
      amerykańskich!). Te kilka bilionów dawanych przez USA i UE - to
      przecież śmiech!
      Powiem krótko. Amerykanie żyli jak pasożyty na koszt całego świata
      przez wiele lat. A my teraz będziemy za to bulić wraz z innymi -
      tymi, którzy w to jak szczeniaki uwierzyli.
    • adamdd12 Dekalog ostrożnego kredytobiorcy 17.12.08, 11:11
      Nie trzeba bać się kredytu, bo pomaga on w realizacji naszych
      planów. Ale każda decyzja o zadłużaniu musi być starannie
      rozważona.Ja na przykład skorzystałem z bezpłatnej usługi doradcy
      finansowego. Kredyt przeznaczyłem na zakup mieszkania dzięki czemu
      nie płacę za wynajm. Dopasowałem spłatę kredytu do swoich możliwości
      i dodatkowo się ubezpieczyłem.
    • jacekkjj Dekalog ostrożnego kredytobiorcy 17.12.08, 15:22
      Jeżeli już bierze się kredyt warto zwrócić uwagę na wielkość prowizji gdyż w
      wielu wypadkach kredyt 9 % będzie droższy niż 11 %. Ponadto gdy porównujesz dwa
      kredyty, proś o policzenie wskaźnika RRSO (rzeczywista roczna stopa
      oprocentowania). Jest to wyrażony w procentach całkowity koszt kredytu,
      uwzględniający wszystkie koszty (odsetki, prowizje i inne opłaty), które
      konsument jest zobowiązany zapłacić za kredyt. Wszystkie banki są zobowiązane do
      liczenia RRSO w ten sam sposób, więc kredyt o niższym RRSO będzie zawsze tańszy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka