Dodaj do ulubionych

5 powodów, dla których warto kupować mieszkania

IP: *.217.146.194.generacja.pl 22.12.08, 13:31
haha,
sprzedaż zanikła w expanderze?

ciekawe czasy
Obserwuj wątek
        • znajomy_jennifer_lopez Podam szósty 26.12.08, 15:19
          Płakać sie chce ze śmiechu czytając te bzdury.
          Pytanie:
          Jeśli w 2007r udzielono łącznie 311 000 kredytów (na cele mieszkaniowe, domy) a w listopadzie udzielono około... 2500 kredytów, dwa-tysiące-pięćset-kredytów czyli jakieś 10x mniej niż srednia miesięczna w 2007roku to ceny mieszkań
          a) wzrosną
          b) spadną
          c) polecą na pysk (z uwzglednieniem inercyjnej specyfiki rynku nieruchomosci co oznacza nie 1-2 miesiace a 1-2 lata)

          Odpowiedz pozostawiam myślącym.
            • Gość: Włodek z Poznania A dlaczego ceny mają być wyższe niż w 2004? IP: *.icpnet.pl 27.12.08, 00:25
              Co ma za tym przemawiać? Robocizna? Już nie koniecznie, leci w dół, a pracy za
              granicą mało. Materiały? Kosztują tyle co przed boomem. Sprzedaż ruszy jak ceny
              trochę spadną? Bzdura. Rynek jest dużo, dużo płytszy, a ostatnie cztery lata to
              ruch spekulacyjny i wywołana nim fala inwestycyjna, w której kto mógł
              mobilizował co mógł by kupić zanim zdrożeją, gdyż taniej już nie będzie.
            • arfer Re: Podam szósty 04.01.09, 19:51
              Więc może trochę faktów - założę się, że w OF, Ex, każdej firmie doradczej i w każdym banku listopad był miesiącem marnym. Z prostego powodu - od 2. tygodnia października przez 2-3 tygodnie praktycznie wszystkie banki wprowadziły drastyczne ograniczenia kredytowania, podwyższyły marże i sposób naliczania zdolności kredytowej.

              Część już podjętych decyzji kredytowych anulowano, część przeliczono, anulowano sporą część wcześniej złożonych wniosków kredytowych. W zakresie tych, które pozostały - wydłużyły się horrendalnie terminy rozpatrywania, bo w ciągu tych paru tygodni (i później w XI i XII) kto żyw i zdążył, składał wnioski kredytowe.

              XI, XII, I będą jeszcze znośnymi miesiącami - z w/w powodu. Jestem ciekaw natomiast, jak (jak źle) będzie wyglądał cały I kwartał i pierwsze półrocze 2009 roku.
              • gwiezdny_kupiec Re: Podam siódmy 26.12.08, 23:12
                Nakarmić rodzinę musi autor tego artykułu i jego koledzy z Expandera.

                Z całym szacunkiem, autor nie robi wrażenia doświadczonego specjalisty od rynku
                nieruchomości:
                www.goldenline.pl/pawel-majtkowski
                • Gość: AntyPolityk A kiedy autor artykułu robił wrażenie poważnego? IP: 213.192.70.* 26.12.08, 23:31
                  Widziałeś argumenty za tym że ceny wynajmu mieszkań będą rosły?
                  Bo drożeją kredyty!!
                  Najpierw konsternacja! Później głupia mina! Następnie przebłysk!!!
                  Faktycznie! Ceny wynajmu będą rosły, bo teraz te tysiące co chciało kupić
                  mieszkania przestanie mieszkać u mamusi tylko zacznie wynajmować! Nieważne że
                  trzeba będzie zapłacić krocie, ważne żeby u mamusi nie mieszkać - gdzieniegdzie
                  pod mostem. Nie ważne że za wynajem zapłacę ze swoją żonką nasze dwie pensie
                  plus jeszcze jakieś parę stówek - najważniejsze że będziemy wynajmować bo
                  kredytu wziąć nie możemy!!
                  Tak jest! My kredytu wziąć nie możemy to będziemy płacić żeby wynajmować. To
                  nic, że tysiące(baa, nawet setki tysięcy) mieszkań będzie "odłogiem" leżeć bo
                  nikt ich nie będzie mógł sprzedać - my będziemy wynajmować. Nie ważne że
                  studentów nie będzie stać na własny pokój - my będziemy wynajmować dwa pokoje za
                  4tyś.
          • arfer Re: Podam szósty 04.01.09, 19:47
            Pewnie, że ceny spadną - zwłaszcza na rynku pierwotnym.

            Natomiast - liczenie na to, że spadną powszechnie o 40 % to marzenie.
            Są mieszkania w Warszawie po 10k m2 i są także w mieście czy miasteczku o kilkudziesięciu tys. mieszkańców, gdzie ceny zaczęły rosnąć, gdy kryzys się rozpędzał i dziś można kupić dalej poniżej 2k/m2.
        • Gość: sese Re: Moja znajoma pracuje w Expanderze IP: *.rene.com.pl 26.12.08, 22:37
          Buhahaha. Tak, na pewno wszyscy czekają na obniżki cen...LOL Powiedzieć ci na co czekają? Na powrót do polityki kredytowej banków sprzed kilku miesięcy. Na to czekają. Sam mam w pracy przynajmniej pięciu kolegów, którzy siedzą niczym w blokach startowych, aby ruszyć po kredyt na 100% wartości mieszkania. Cena nie gra tu żadnej roli. 10-15% w tą czy w tą, to przy 40-letnim kredycie nie ma zupełnie żadnego znaczenia. Najważniejsze dla nich jest sama możliwość dostania takiego kredytu. Co im po czekaniu na hipotetyczne obniżki, jak i tak nie osiągną wymaganego progu wkładu własnego.
          Założę się, że takich jak oni są tysiące. Będą kredyty, zaczną się wielkie zakupy niczym na wyprzedaży.
          A mnie ich podejście dynda. Przynajmniej gospodarka uruchomi proces samonakręcania, jak przed 2-3 laty i kryzys obejdzie się z nami łaskawiej. Zatem piłka teraz jest po stronie banków. Czekamy na pierwszy ruch...
          • gwiezdny_kupiec Re: Moja znajoma pracuje w Expanderze 26.12.08, 23:21
            Gość portalu: sese napisał(a):
            > Cena nie gra tu żadnej roli. 10-15% w tą czy w tą, to przy 40-letnim kredycie
            nie ma zupełnie żadnego znaczenia. Najważniejsze dla nich jest sama możliwość
            dostania takiego kredytu.

            Bardzo ciekawy psychologiczny opis powstawania baniek. Problem jest w tym, że w
            pewnym momencie chętni na zakup po coraz wyższych cenach się kończą.

            Właściciele polskich banków nie są durniami. Swoje już zarobili, dalsze
            pompowanie cen mieszkań tanim kredytem w CHF to dla nich za duże ryzyko.
            • arfer Re: Moja znajoma pracuje w Expanderze 04.01.09, 19:55
              Widzisz, niekoniecznie. Są osoby, które rozważały budowę domu lub zakup większego mieszkania. Są takie, które zaczynają życie we dwoje (co nie zawsze oznacza zarobek 1500 zł i 20-letnią świeżynkę w pierwszej pracy). Są takie, które decyzję o zakupie przyspieszyły - bo kredyty staną się droższe (być może w praktyce niedostępne waluty), a wkład własny wymagany w wielkości, która odsuwa możliwość zakupu o pewien okres czasu (a gdzieś mieszkać trzeba).
          • Gość: muniek Re: Moja znajoma pracuje w Expanderze IP: *.acx.pl 27.12.08, 10:36
            Gość portalu: sese napisał(a):

            > A mnie ich podejście dynda. Przynajmniej gospodarka uruchomi proces
            samonakręcania, jak przed 2-3 laty i kryzys obejdzie się z nami łaskawiej. Zatem
            piłka teraz jest po stronie banków. Czekamy na pierwszy ruch...

            Jeśli twoi znajomi utopią się w kredyt na 50% swoich zarobków, to zapewniam Cię,
            że nie nakręcą gospodarki. Bo zabraknie im na kino, teatr, restaurację, fryzjera
            i wiele innych lokalnych usług.
            • Gość: znajomy_JLo Re: Moja znajoma pracuje w Expanderze IP: *.gprs.plus.pl 27.12.08, 10:56
              Dokładnie pisałem o tym od dawca, w aspekcie Wrocławia - że udławi sie swoim sukcesem. Gdy gawiedz cieszyła sie że ceny mieszkan rosną (co miało byc wyznacznikiem jakosci zycia a było li głownie skutkiem płytkiej podaży plus pusty PR prezydenta Dutkiewicza - nawiasem chce zostać prezydentem Polski, Boze uchowaj) więc gawiedz sie cieszyła, o jakie nasze miasto wspaniałe jak ceny rosną.
              Pisałem że Wrocław udławi sie swoim sukcesem dlatego że srednia płaca w miescie to jakies 2800,mniej nawet niz w Poznaniu o Wawie (cos koło 4000) nie wspominając.

              Drogie mieszkanie i kredyt (przy mieszkaniu za 400k do spłaty jest 400+400ods=800 tys zł) "wyssie" cała wolną kasę ludzi. Biedota z LGika z pensją 1200zł i tak na kino nie wyda bo z czego?
              Tzw średnia klasa z zarobkami 3000-4000zł tez nie wyda bo wolna kasa idzie na rate.

              Oczywiscie takich rodzin duzo nie ma, jeszcze, powiedzmy że 20 000, trudno dostrzec ten wpływ (wysysania kasy) gołym okiem. Ale tak samo jak ocieplenie klimatu, to są zmiany niezbyt dobrze widoczne ale mające wpływ.

              20 000 ludzi nie wyda na kino restauracje fitness. Padnie 1 salon odnowy, jedna restauracja. Zwolnią kelnerki sprzątaczki. Padnie fryzjer, fryzjerka nie kupi wyposażenia salonu, ba! wyprzeda to co ma, może sprzeda samochód (tanio). Wiec producent nie zarobi bo komu to sprzeda?
              I tak jeden impuls w gospodarce powoduje cały ich ciąg.
              Gospodarka to naczynia połaczone i takie sprzężenia zwrotne to codzienność. Dlatego im wczesniej wiecej sprzedano na kredyt (wyssano przyszłej 30 letniej kasy) tym teraz bedziemy miec wiekszą zapaść z tego przegrzania.
              • Gość: MArzi Re: Moja znajoma pracuje w Expanderze IP: *.provider.pl 29.12.08, 16:54
                Zapomniał Pan chyba o jednym wąznym aspekcie - rata przez 30 lat
                będzie taka sama, ale zarobki będa wzrastac - powoli bo powoli ale
                będą, a młodzi dwudziestoparo lub trzydziestolestni co wzieli te
                kredyty maja parcie na kasę, więc będą brac więcej pracy, żeby im
                starczyło i na inne dobra jak fryzjer czy knajpa.
      • 4v naganiacze :) 26.12.08, 21:33
        no i co, Naganiacze? jeszcze wam mało destrukcyjnej symbiozy z deweloperką?

        teraz po latach prosperity przyjdzie zacisnąć pasa. i jedni, i drudzy, a nawet
        trzeci (media, w tym GW z cudnym panem Wielgo na czele).

        PS. tak tak, mieszkam z Mamusią. co prawda na drugim końcu polski, takie 500km
        mieszkanko mamy :)
    • Gość: HOMO 5 powodów, dla których warto kupować mieszkania IP: *.mtvne.com 22.12.08, 14:23
      Kolejny raz zaklinanie deszczu i tylko sie zastanawiam, czemu gazeta
      staje się tubą takich pseudonewsów. Jezeli ktoś ma cokolwiek
      wspólnego z rynkiem nieruchomości, to wie, że sprzedaż zamarła i
      trudno nawet ocenić skalę przeceny, bo prawie nie ma transakcji. Kto
      uwierzy w 2% spadek cen w Warszawie rok do roku? Duby smalone,
      realne spadki cen transakcyjnych to pewnie jakieś 20% i nalezy
      spodziewać się kolejnych w 2009 roku. Kto chce kupić, niech poczeka,
      będzie takiej.
        • Gość: Doradca Re: powody bez argumentow a mieszkania 40% wdol w IP: 88.156.230.* 26.12.08, 23:11
          Piszecie, że to banki, deweloperzy i firmy doradztwa finansowego próbują
          nakręcić ruch na rynku nieruchomości i wzrost cen?
          A kto napędził poprzednią falę wzrostu cen? Ludzie, którzy stali w kolejkach po
          mieszkania i licytowali się pod drzwiami. Nikt inny. Prawo popytu i podaży.
          Czekajcie jeszcze dłużej na okazyjne 50% niższe ceny, a obudzicie się z ręką w
          nocniku jak ceny znowu zaczną rosnąć. Prosta reguła rynkowa - hossa trwa dłużej
          niż bessa.
          • znajomy_jennifer_lopez Re: powody bez argumentow a mieszkania 40% wdol w 26.12.08, 23:19
            Jak najbardziej zgoda, dylematem było tylko wybrać czy:
            a) powiedziec temu frajerowi ze dobrze robi i niech kupuje, zgarnąc prowizje i mieć kaskę
            b) powiedzieć mu prawde, po co, i tak nie uwierzy wkurzy sie na złego pana doradce, sknere co to mu mieszkania (kredytu) nie chce dać i pójdzie do drugiego który mu da kredyt
            Tu sie zgodze... tylko że to nie było tak.
            Expander Open Finance, REAS co jakis czas publikują (własciwie toemituja reklamy) publikują tzw raporty z ktorych wynika jak to ceny rosną i jak warto wziąć kredyt.
            A ten - powyższy, komentowany tu artykuł jest tego skrajnym przykładem:
            "Zadłóż sie bierz kredyt bierx, bo stracisz prace to ci kredytu nie dadzą" Jak to nazwac jak nie postawą hieny? Nawet jak ludzie juz nie mają zdolnosci, za chwile straca to jeszcze jeszcze, do końca do ostatniej krwi wpędzac ich w tą pętle/pułapkę zadłużenia
            Dlatego tak, własnie widać że to developerzy, banki i - zwłaszcza - firmy "doradcze" rozpętały te burze, wczesniej wystarczył impuls - kolejne "artykuły" jak ten nie były tak potrzebne.
            Ale teraz gdy sytuacja na rynku jest odmienna takie "analizy" obnażają całą działalność PRESUDODORADCOW.
      • znajomy_jennifer_lopez Re: 5 powodów, dla których warto kupować mieszkan 26.12.08, 15:24
        Gość portalu: mat napisał(a):

        > Ja wykorzystałem taki 6 powód o którym nie piszecie .Skorzystałem z
        > oferty Dom Dewelopment. Pozwala na uzyskanie kredytu mieszkaniowego
        > na bardzo atrakcyjnych warunkach. Program został opracowany we
        > współpracy z największymi polskimi bankami, oraz z czołową
        > niezależną firmą doradczą Expander Advisors Sp. z o.o.

        Hehe, mógłbyś sie bardziej wysilić
    • Gość: lepiej poczekać 5 powodów, dla których warto kupować mieszkania IP: 212.160.172.* 22.12.08, 22:53
      5 powodów dla których warto POCZEKAĆ w zakupie mieszkania:
      - ceny będą spadać około 20%-30% w 2009 roku i około 20-30% w 2010r
      - będzie więcej ofert nowych i z rynku wtórnego, choć teraz jest też
      duży wybór
      - lepiej sprawdzić jak rozwinie się kryzys bo pracę może stracić
      każdy, niezależnie od swojej zdolności kredytowej, a koszt życia
      wzrośnie
      - banki będą chciały dodatkowych zabezpieczeń przy spadających
      cenach mieszkań np dodatkowo będą żądać założenie hipoteki pod
      mieszkanie rodziców lub spłata różnicy spadku ceny mieszkania w
      ciągu miesiąca
      - STRACH kupować mieszkanie od DEWELOPERÓW bo po zapłaceniu gotówką
      za mieszkanie najprawdopodobniej klient go nie otrzyma na czas jeśli
      w ogóle je otrzyma, a jeśli otrzyma to z opóźnieniem i z dopłatą.
      LEPIEJ POCZEKAĆ i zaoszczędzić kilkaset tys zł.
      • Gość: Doradca Re: 5 powodów, dla których warto kupować mieszkan IP: 88.156.230.* 26.12.08, 21:51
        tak - ceny pewnie spadną jakieś 99% :) Tylko jeżeli jesteś posiadaczem
        mieszkania to czy oddasz je za 1% jego obecnej wartości? Ludzie przestaną
        sprzedawać, zmniejszy się podaż na rynku pierwotnym, a Ci co chcą kupić prędzej
        czy później to zrobią. Ceny nie spadną znacząco.

        Koszty życia wrosną w kryzysie?

        A skąd niby bank ma wiedzieć, że Twoi rodzice mają mieszkanie? Co ma piernik do
        wiatraka? Nakręcajcie się dalej i nie wierzcie Dordacom. Przecież samemu można
        obskoczyć 30 banków ;) śmiechu warte ;)
        • gwiezdny_kupiec Re: 5 powodów, dla których warto kupować mieszkan 26.12.08, 23:50
          Gość portalu: Doradca napisał(a):

          > Ludzie przestaną sprzedawać, zmniejszy się podaż na rynku pierwotnym, a Ci co
          chcą kupić prędzej
          > czy później to zrobią. Ceny nie spadną znacząco.
          >
          Błąd w rozumowaniu. Postaw się w sytuacji dewelopera który ma gotowe mieszkanie
          i kredyt w banku do spłacenia. Podobnie ktoś kto kupił mieszkanie z planem
          szybkiej sprzedaży z zyskiem w systemie 10/90.
          Czas gra teraz na korzyść kupujących. Podobnie media nakręcając ludzi kryzysem i
          spadkami.

          > Koszty życia wrosną w kryzysie?
          >
          Raczej wzrasta ryzyko gwałtownego spadku przychodów. Myślę, że to akurat
          powinieneś mieć dobrze przemyślane.

          > Nakręcajcie się dalej i nie wierzcie Dordacom. Przecież samemu można
          > obskoczyć 30 banków ;) śmiechu warte ;)

          Czemu nazywasz się doradzą, a nie sprzedawcą ? Doradca pobiera opłatę za poradę,
          bez względu na to czy klient z niej skorzysta czy nie. Nie ma konfliktu
          interesów pomiędzy klientem a doradcą.

          Sprzedawca dostaje prowizję od sprzedaży. W takim układzie "doradcy" zależy żeby
          wcisnąć cokolwiek klientowi i skasować prowizję. Aż nadto widoczny konflikt
          interesów.
    • fugazzi77 kredyt z doplata NIE JEST tanszy od CHF 22.12.08, 23:46
      1) kredyt z doplata NIE JEST TANSZY od kredytu w CHF, LIBOR 3M CHF wynosi 0,73%
      a WIBOR 3M wynosi 6,44%.
      Roznica 5,7 p.p. - wg ustawy Panstwo tyle nie doplaca, bowiem
      doplaca polowe odsetek I nie wiecej niz za 50 m2 mieszkania i 70 m2
      domu. A MARZA takiego kredytu jest znacznie wyzsza niz standardowego
      kredytu w PLN. Taki kredyt oplaca sie co najwyzej (i to nie we wszystkich
      przypadkach), tym, ktorzy chcieli i tak wziac kredyt w PLN (a po 8 latach
      oczywisce refinasuja ten kredyt innym kredytem, o normalnej marzy).

      2) "Nowym kredytobiorcom, chcącym zaciągnąć kredyt we frankach, paradoksalnie
      sprzyja także sytuacja na rynku walutowym. Im droższy jest bowiem frank, tym
      mniejsze będzie ich zadłużenie po przeliczeniu kwoty kredytu ze złotych na
      franki" - what the f*ck??? jakie to ma znaczenie???? jakis idiota to pisal...
      • Gość: Jaa co za brednie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.12.08, 10:01
        No zal strasznie ludzi, ktorzy pisza takie rzeczy. No chyba ze chciales
        przyspamowac swoim "super mondrym" kursem finansowym. Ale z takim podejsciem to
        nikt nie bedzie tego czytal jak widzi co za bzdety tutaj piszesz.

        Czlowieku jak kogos stac na to zeby kupic mieszkanie na wynajem to raczej jest
        to osoba majetna, ktora juz ma swoje mieszkanie a ktorej 2 tysie emerytury nie
        fascynuja tak jak Ciebie.

        Druga sprawa, ktos kto inwestuje w mieszkanie na handel lub wynajem raczej mysli
        i nie kupi mieszkania teraz gdy kredyt jest drogi, metry jeszcze spadna w 2009 o
        kolejne 30%, ida zwolnienia a Polska jest w przededniu kryzysu gospodarczego.
        Totalna i niestety prawdziwa antyteza artukulu Pana Majtkowskiego, ktory
        puszczajac w swiat stek bzdur, chce jeszcze na koncu roku ponaganiac na drogie
        chaty i kredyty bo ma z tego premie - kumacie?

        Powyzsze dywagacje jak i caly artykul Expandera to totalne nieporozumienie.
        Licze, ze juz w przyszlym roku bedziemy miec czystke na rynku
        cfaniakow-finansistow-superdoradcow. Beda sprzedawac hot-dogi w makdonaldzie bo
        tam pasuja ich gadki typu "kupujcie, kupujcie bo taniej juz nie bedzie". A poki
        co z takimi niusami tylko tam sie nadaja a nie zeby pomagac/doradzac ludziom
        inwestycje na cale lata.
        • znajomy_jennifer_lopez Inwestorzy-jelenie pilnie potrzebni 26.12.08, 15:41
          Typowy przypadek:
          Najpierw inwestują duże fundusze mające niezłych specjalistow a czasami będące w stanie wręcz wpływać na koniunkturę
          Pożniej inwestują szersze masy średniaków, majętni inv indywidualni itp
          Na koniec, gdy większe fundusze i majętni inwestorzy wycofują sie z rynku towar trzeba opchnąć inwestorom-jeleniom bez kasy, ale ze zdolnością, by wszyscy wielcy zdązyli wycofać sie z rynku nie powodując od razu gwałtownych spadków cen.
          A na koniec pozostają "inwestorzy" z małpami po 50$
        • Gość: Doradca Re: co za brednie IP: 88.156.230.* 26.12.08, 22:08
          To samo jest na giełdzie.
          Wszyscy posłuchają się cwaniaków z forum internetowego, którzy tylko potrafią
          krytykować innych nie mając żadnych konkretnych argumentów na poparcie swoich
          tez tożsamych w tej sytuacji z tezą "za rok mieszkania będą dawać za darmo".
          Na giełdzie wszyscy zaczęli sprzedawać jednostki po osiągnięciu 50% straty,
          czyli w najgorszym momencie i wrzucili pieniądze na lokaty. Teraz wszyscy się
          boją i zamiast kupować akcje albo fundusze, to trzymają pieniądze w skarpetach.
          A jak giełda urośnie o 100% zaczną wracać na rynek. Tak działa typowy cykl
          emocjonalny inwestora, czyli zupełni odwrotnie niż działałby logicznie myślący
          człowiek. Wszyscy kupują jak jest drogo, a sprzedają tanio. Bo sąsiad i facet na
          forum tak doradzili...
          Z nieruchomościami będzie podobnie.
          Nikt kto kupował w bumie mieszkanie nie sprzeda go taniej niż sam za nie
          zapłacił, jeżeli brał kredyt na to mieszkanie. Także nie będzie podaży mieszkać
          przy zbyt niskich cenach. Dlatego nie ma co liczyć na bardzo duże spadki cen.
          • znajomy_jennifer_lopez Re: co za brednie 26.12.08, 23:06
            Jesteś pewny że nikt? Ile synu masz lat? 25, 26?
            Nie słyszałeś nigdy o utracie płynności i wyprzedaży za bezcen i/lub bankructwie? I że jest superokazja C/WK<1 a firma pada i masz g...uzik?
            A w przypadku inwestorów indywidualnych np utrata pracy plus wzrost zadłuzenia (CHF są po 2,70 ale sytuacja jest jeszcze tak niestabilna że rownie dobrze jak na 2,30 mogą zlecieć na 3,10PLN/CHF)
            Licytacje komornicze to skrajny tego przypadek ale niestety bedziemy miec i takie przypadki. A kto straci prace ale bedzie miał olej w głowie bedzie wolał sprzedać za 80% wartosci niz zeby pozniej mu komornik opchnął za 2/3.
            A jak dla Ciebei to wszystko taka superokazja to bierz synu, kupuj
            www.komunikaty.pl - z menu wybierz: mieszkania, licytacje i jedziesz.
            • Gość: Doradca Re: co za brednie IP: 88.156.230.* 26.12.08, 23:17
              Jeżeli uważasz, że ten znikomy ułamek % mający problemy ze spłatą kredytów
              hipotecznych spowoduje spadek cen na rynku...To tak jakbym ja mógł zmienić
              przebieg notowań giełdowych inwestując swój kapitał. Dokładnie taka sama siła
              wpływu.
              Właśnie takie straszenie społeczeństwa powoduje, ze zaczynają oni uważać, że
              pieniądze są bezpieczniejsze w domu niż w banku. Jak przyjdzie złodziej to się
              okaże...
              • znajomy_jennifer_lopez Re: co za brednie 26.12.08, 23:26
                Przepraszam ale dyskusja z Tobą jest tak jałowa że wole iść podrapać sie po tyłku. To co teraz napisałeś, ech, szkoda dyskutować. Wiadomo ze egzekucje komornicze to tylko jeden z objawow bessy, ale jesli 5% ma do czynienia z komornikiem, w budowie jest 3/4 mln mieszkan i domów, a ceny spadają i nie ma absolutnie żadnych na razie przesłanek do zmiany trendu to reszta sie boi. Boją sie też banki udzielające kredytów. I TO napędza, jak poprzednio wzrost do chorego poziomu, tak teraz powrot do normalniejszych cen

                Żebyś chociaż zapodał jakieś racjonalne argumenty do swych bzdur... Zapraszam do piaskownicy. Zegnam i bez odbioru
                  • Gość: gregger Re: co za brednie IP: 91.197.89.* 27.12.08, 02:39
                    Rozumiem że kupiłeś drugie mieszkanie, którego nie zamieszkujesz. I to pewnie po
                    "bardzo atrakcyjnej cenie". Bo myślałeś że 10 tys. za metr to tylko przystanek
                    do wzrostu w okolice 20 tys. I teraz widzisz że jednak nie. Ja nie będę namawiał
                    cię do sprzedaży. Trzymaj sobie to mieszkanie i ze cztery lata. A w długi zimowy
                    wieczór policz ile będzie przez te lata kosztować cię utrzymanie tej
                    nieruchomości. Sprawdź też jakie są różnice w cenach pomiędzy nowymi a używanymi
                    mieszkaniami. Dodaj do tego przeciętne oprocentowanie na lokacie bankowej. Może
                    wówczas zrozumiesz że nie warto na złość mamie odmrażać sobie uszu.
                    I módl się żeby szef nie przestał cię lubić, albo żebyś nie zachorował.
              • arfer Re: co za brednie 04.01.09, 20:16
                Jeśli mówimy o liczbach to 0,7 % - dokładnie taka ilość kredytów mieszkaniowych jest problematyczna, czyli - opóźnienia (kiedykolwiek) przekraczają wielkość pojedyńczej raty kredytu.

                Każdy kraj na świecie dałby się pokroić za takie wskaźniki spłacalności.

                Cd statystyki ? Tylko połowa transakcji na rynku mieszkaniowym (sam byłem zaskoczony swego czasu, także sądziłem, że jest inaczej) jest finansowanych przy częściowym choć udziale kredytu. Wśród tych kredytowanych tylko na rynku pierwotnym dominują kredyty bez wkładu własnego bądź z wkładem stosunkowo niewielkim (10-20-30 %). W przypadku większości budów, sporej części zakupów na rynku wtórnym wkład własny jest dość spory.
      • Gość: Klops Nie rośmieszaj mnie koleś, niby kto, jacy najemcy? IP: *.eranet.pl 26.12.08, 13:52
        Baranku zapierdziela załamanie demograficzne, w całej Europie, w
        Polsce w pierwszej kolejności za kilkanaście lat dramat. Wg
        Hiszpanów aby ich kraj mógł normalnie funkcjonować w 2050 roku to
        muszą sprowadzić do siebie 15 mln osób w wieku produkcyjnym.
        Baranku a Polsce zabraknie w nadchodzących latach kilka milionów (za
        15 - 25 lat) Więc w tym czasie kiedy planujesz że będziesz żył z
        wynajmu.
        • Gość: Darek Re: 5 powodów, dla których warto kupować mieszkan IP: *.chello.pl 26.12.08, 20:16
          No właśnie nie jest dla idiotów... W 2000 r. kiedy padała firma w
          której pracowałem, pobiegłam czym prędzej do banku po kredyt na
          auto, bo wiedziałem że za parę miesięcy raczej nie będę miał umowy
          na czas nieokreślony, ale pracę jakąś znajdę, choćby przy sprzątaniu
          i na 2 etaty może "na czarno", a i jakieś zaskórniaki na czarną
          godzinę odłożone były... Rada więc wbrew pozorom wcale taka głupia
          nie jest...
          • Gość: tw.malkontent Re: 5 powodów, dla których warto kupować mieszkan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 21:00

            30-40 tys. na samochod to se mozna wziac ale nie 200-300 tys, to jest inna
            skala! Mowimy o kredycie ktor trzeba splacac przez cale zycie,
            i mowimy o kwocie DWA razy wyzszej niz zaciagniety kredyt! Jaki idiota mialby
            brac kredyt na 20-25 lat nie majac pewnosci, ze go splaci?
            To przez takich (a wlasciwie przez chciwe banki) mamy ten caly !$!$!@ kryzys...
            No trzeba byc slepym, zeby tego nie widziec. Dziwie sie Gazecie, ze w taki
            prostacki sposob usuluje robic ludziom wode z mozgu. Soro osob sie juz nauczylo
            wiec nie z nami te numery...
    • wykresy-gieldowe Expander: 5 powodów, dlaczego warto kupować mie... 26.12.08, 13:20
      Autor celnie zauważa, że hipotetyczne wzmocnienie się złotówki, doprowadzi do
      spadku kwoty kredytu zaciągniętego w CHF. Mały problem polega na tym, że
      wszyscy którzy brali kredyt w CHF w ciągu ostatnich trzech lat, mają kredyt
      większy niż zaciągali. Pechowcy, którzy brali go w lipcu 2008, aż o 35%
      większy. Czy banki zarządają dodatkowego zabezpieczenia ?

      wykresygieldowe.bblog.pl/
      • Gość: Equil Re: 5 powodów, dla których warto kupować mieszkan IP: *.com.pl 27.12.08, 02:17
        Ja mam tak samo.. płace gotówka 300k. PLN. Ale zauważam pozytywny trend. Jakiś czas temu "Panie bierz Pan te 8% promocji bo taniej to już nie będzie" teraz: "No jeżeli jest Pan zdecydowany to ja umówię Pana z Prezesem" (JW.Construction).

        I rynek wtórny i pierwotny będzie szedł w dół. Ceny OFERTOWE spadają o kilka procent. Ceny TRANSAKCJI o kilkanascie/kilkadziesiat.

        Autor artykułu zapomniał, że przy racie rzędu 400-800PLN przez 25-35 lat można myśleć 'jakoś to będzie' chociaż to przecież i tak trudne.. stracisz pracę i co? Ile będziesz harował na dwa etaty, trzeci na czarno byleby godziwie żyć i mieć o 1 pokój większe mieszkanie?.. To ja wole mieć mniejsze mieszkanie, albo wynajmować. Gdy będę bez pracy nie dostanę co m-c listu/meila/watever 'Zostało Panu 150 tyś. kapitału i 150tyś. odsetek'.

        Wole 3-4-5-6 lat przemęczyć się u 'Mamusi', albo choćby i wynajmować, ale jak sytuacja na rynku pracy się poprawi,
        firmy ruszą z miejsca (pewność zatrudnienia) wtedy się bez strachu zadłużyć NA KU%@#$ WIĘKSZĄ CZĘŚĆ MOJEGO ŻYCIA.

        Tacy naciągacze jak Pan z EKSPANDERA jak i Pośrednicy krzyczący "BIERZ BO TANIEJ NIE BĘDZIE" przyprawiają mnie o ciarki i to ich
        można w większości winić za obecną sytuację...

        Ja poczekam, mam czas.. gorzej ma ten, który musi sprzedać:
        a) bo coś (różne wypadki losowe)
        b) bo mu zaraz bank zabierze bo go PRZYPADKIEM nie stać na ratę
        c) bo nie ma czasu się bawić w wynajem

        Pozdrawiam wszystkich,
        Może ceny nie spadną o 50%, ale moim zdaniem 10-20% to realne granice spadku cen transakcyjnych.
        • wojtus85 Re: 5 powodów, dla których warto kupować mieszkan 27.12.08, 09:51
          ok - ja jak najbardziej podzielam zdanie ze spadek cen nieruchomosci dopiero sie rozpedza... ale chcialem napisac o czyms innym - o emocjach panujacych na kazdym forum dotyczacym cen mieszkani i sytuacji na rynku mieszkaniowym. Jak zawsze mamy forumowiczow reprezentujacych 2 punkty widzenia - pierwszy, ze spadnie, drugi ze nie - kazdy ma swoje racje i ciekawie sie to czyta - dlaczego tylko czasem argumentacje merytoryczna zastepuje sie atakami ad persona?
          wracajac do mojej oceny sytuacji -> nie spotkalem sie nigdy z sytuacja, zeby jakis doradca przystawil klientowi pistolet do glowy i powiedzial "jak mi tej umowy nie podpiszesz to twoj mozg obryzga scianke dzialowa za toba (mozna dodac jeszcze wzmacniacze:)"
          Uwazam, ze jezeli ktos zaciaga zobowiazanie na cale zycie w wysokosci ktora przerasta wielokrotnie jesgo 5 letnie zarobki myslac ze jakos to bedzie to troche sam jest sobie winien bo dziala nie pod wplywem rozumu lecz emocji.
          Zdrugiej strony przez ostatnie kilka lat banki bardzo rozrzutnie rozdawaly kredyty -> zawsze jednak stosowaly wskazniki minimalizujace ryzyko udzeilenia kredytu -> bo pewnie wiecie ze LTV to nie jest jedyny wskaznik - macie jeszcze wzkaznik TDR -> czyli % stosunek raty kredytu do pensji oraz DI - oczywiscie nie jest to doskonale zabezpiezczenie przed ryzykiem walutowym (przyklad - biezesz kredyt na 100% warosci nieruchomosci w CHF i masz to co sie dzieje w tej chwili czyli wzrost wartosci CHF o 35% przy jednoczesnym spadku wartosci zabezpieczenia) nie ma jednak zabezpieczenia doskonalego -> to biezace jest dosc skuteczne bo co mozna zaobserwowac po jakosci portfeli kredytowych w bankach -> zle kredyty -> takie gdzie nie bylo pod rzad splaconych 3 i wiecej rat stanowia < 1% portfela - przy takich jakosciach nie ma co wpadac w panike... problemem moze byc kilka % kredytow ktore brane byly na granicy zdolnosci a jeszcze wiekszym kryzys w realnej polityce wiazacy sie z utrata pracy -> ale przed tym zabezpieczenia bankowe nie uchronia.
          ja juz 3 rok splacam kredyt (kupilem mieszkanie dosc tanio) -> zdecydowalem sie wziac kredyt tylko dlatego, ze mam zabezpieczenie w postaci ulokowanych srodkow na wypadek utraty pracy -> to zabezpieczenie powinno wystarczyc mi na co najmniej 12 miesiecy. nie wyobrazam sobie sytuacji, ze trace prace i nie mam na kolejna rate.
          Reasumujac:
          nie mozna mowic ze banki, doradcy sa zli i supernieetyczni
          nie mozna mowic ze klienci padli ofiara
          jak zwykle prawda lezy po srodku i jak zwylke mamy dobrych i zlych w obu grupach.
          troche inaczej patrze na deweloperow... ale to temat na inny post :)
          • Gość: znajomy_JLo Domokrążcy kredytowi i providenty to nie doradztwo IP: *.gprs.plus.pl 27.12.08, 10:41
            Nie zgadzam się z Tobą. Pisanie o jakiejkolwiek etyce traci sens dlatego że ANI JEDEN analityk nie mówił o grożbie kryzysu czy o spadkach cen. Ba! nawet gdy ceny spadały (i spadają) oni udają że deszcz pada, zawsze zresztą do "analizy" biorąc dane z szybko.pl portalu który SMIEM TWIERDZIC jest stworzony do dostarczania danych, sami zamieszczają te ogłoszenia by pożniej móc pisać o wzrostach - sorry ale dziwnym trafem ceny na szybko.pl są o 10-20% wyzsze niz na gratka domiporta czy ofertynet. Ciekawe dlaczego?
            Dlatego uważam że "doradcy" BARDZO AKTYWNIE uczestniczyli w naganianiu.

            Teraz druga sprawa. Oczywiscie TO LUDZIE BIORĄ KREDYTY a nie doradcy i banki ale jesli zachowują sie jak hiena to niech nie udają sarenek.
            Prawie wszyscy doradcy i wieksza czesc sektora bankowego zachowywala sie jak Provident, wciskająć kredyt każdemu.

            Może już nie pamiętasz jakie larum i niezadowolenie było przy rekomendacji S, to KNF powstrzymała nas przed szaleństwem podobnym do tego w Stanach. Krótko przez wybuchem kryzysu KNF zaczął przygotowywać rekomendacje T. Pamiętasz dlaczego? Dlatego że banki zaczęły już udzielać kredytów wielopokoleniowych - pewnie doradcy "doradzili" - brakuje ci zdolnosci? Wciagnij w kredyt rodziców.
            W miedzyczasie przyszedł kryzys i problem sie sam rozwiązał - ale to NIE BANKI I NIE DORADCY samki z siebie doszlo do tych wniosków.

            Dlatego mówienie o nich inaczej niż hieny jest mydleniem oczu.
            Oczywiscie każdy kredyt bierze sam, ale powinien mieć świadomość że
            Pan doradca z OF czy Ex czy innej firmy NICZYM SIE NIE ROŻNI od konsultanta (sprzedawca?) z Providenta.

            Myśle że firmy doradcze miały dużo wiekszy mandat zaufania niż Provident.
            Ludzie zadłużyli sie sami, trudno, kapitalizm to nie przedszkole.

            Jedyne co mi sie nie podoba to to ze panowie doradcy NADUZYLI slowa doradztwo, jakby sie nazywali "sprzedawcy finansowi" albo jeszcze lepiej "domokrążcy kredytowi" nie pisnąłbym słowem na ich "etyke".

            Ten kryzys pokazuje w ogole ze banki nie mają elementarnego instynktu samozachowawczego, w pędzie za zyskiem (sprawa normalna i naturalna) nie ogranicza ich wycena ryzyka.
            Dlatego wiele osob nie ufa juz bankom, ba! one same sobie nie ufają, sciągają lokaty ile sie da i za horrendalne pieniadze (10% lokata 3letnia i ze stałym oprocent??? przy 4% i spadającej inflacji? Przy cieciach RPP? Toz to desperacja,)
            Banki same widzą że kazdy z nich to Provident hiena która ryzyskuje na maksa. A my mamy o nich pisać "szanowni bankowcy, szanowni doradcy"?
            Na szacunek trzeba zasłużyć.
            Ludzie głupi? Synu, uważam że jakies 90% ludzi,moze wiecej, można zmanipulować. A jak do tego dochodzi szał niczym gorączka złota to juz w ogóle. Ciągle analizy o wzrostach cen, reklamy w TV "mozesz mieszkać juz za 700zł miesiecznie', "na co czekasz" jakies głupie piosenki no masa masa tego była.

            Żaden doradca nie mówił o spadkach, nawet jak spadały - i to dopiero ich zdemaskowało, gdyby wtedy, na koniec byli uczciwi (wczesniej można by załozyc dobrą wole że "tez mysleli jak ich niektórzy klienci że bedzie rosnło w nieskończonosć"). Ale wiadomo że faceta poznaje sie po tym jak konczy a nie zaczyna.
    • Gość: lolek Expander: 5 powodów, dlaczego warto kupować mie... IP: *.aster.pl 26.12.08, 14:26
      Wirtualna rzeczywistość wg expandera i szybko.pl - roczny spadek cen w Gdańsku
      o 3.8%.
      Świat realny wygląda tak:

      www.modre.pl/oferta_kamieniczek.html
      a to dopiero początek.

      Podobnie jest w pozostałych miastach - Warszawa - 2.2% - śmiech na sali. Ceny
      mieszkań w Warszawie już spadły o 20% a w przyszłym roku polecą o kolejne 30%.
      Gratuluje dobrego samopoczucia młodym analitykom ekspandera. Muszą się jednak
      jeszcze sporo uczyć.
    • Gość: buhaahah Expander: 5 powodów, dlaczego warto kupować mie... IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.08, 14:30
      mozecie placic za artykuly w gazetach, dawac w gratisie garaze, meble,
      odkurzacze, ale i tak nikt nie kupi mieszkania z kartonu wartego 150k za 400k :D
      popyt cieprliwym jest.
      do tej pory caly czas klamaliscie ze ceny ciagle rosna i nigdy nie spadna, bo
      jeszcze w historii nie spadly (co tez jest manipulacja).pozniej
      stwierdziliscie ze cany sie zatrzymaly, ale nie beda taniec. teraz
      przyznajecie ze tanieja, ale juz wiecej nie spadnie.
      prawda jest taka, ze wiecie tyle samo co My. czyli nie macie pojecia jak
      zachowa sie rynek. tyle tylko ze teraz wszystkie znaki i przeslanki z rynku
      wskazuja na to ze to sprzedajacy sa w d...ie :) i ze ceny spadna i to wiecej
      niz 2% w skali roku, w tych wazysz wybiorczych statysykach.
      wesolych swiat dzianym wasaczom, ktorzy chcieli dorobic moim kosztem na
      nieruchomosciach. no pasaran!
      • znajomy_jennifer_lopez Re: Expander: 5 powodów, dlaczego warto kupować m 26.12.08, 15:59
        Mylisz się, jesli mają choć JEDNEGO prawdziwego ekonomistę w firmie (a myśle że mają) to wiedzą że ceny będą nadal spadać, a przynajmniej że ten wariant ma prawdopodobieństwo jakies 80-90% a wszystkie pozostale to 10-20%.
        Niższe ceny niższe marże, a jak brak pracy brak zdolnosci brak kredytu brak marży dlatego naganiają na potęgę.

        W 2007r udzielono ponad 300 tys kredytow, czyli sredniomiesiecznie 25 000 kredytów, sredni kredyt siegal prawie 300 tys PLN. W listopadzie 2008roku udzielono jakichs 2500 kredytów... To zapaść choc na interii komentując to piszą (tytuł artykułu): "Pozyczamy pełną parą". Zenada.pl
    • maniek_ok Re: 5 powodów, dla których warto kupować mieszkan 26.12.08, 14:35
      A ja, choc zwykle smieje sie z bzdetow pisanych przez bande pajacow piszacych
      cokolwiek byle zaplacili, tym razem sie z jednym zgodze... Wg mnie cala ta
      nagonka, to wymyslanie spadkow cen itd to typowa polska bzdura. Spadki cen w
      porownaniu do wzrostow z lat poprzednich to jakis smieszny procencik. Zastoj na
      rynku wynika tylko z braku dostepu do kredytow i nie ma zwiazku z zasobnoscia
      kieszeni wiecznie narzekajacych polaczkow.
      Jak tylko banki poluzuja polityke udzielania kredytow w chf, czego pierwsze
      oznaki juz widac, to wszystko wroci do normy. I tyle. Mieszkania za 6,5kpln za
      betonowy aparatament w mrowisku znowu bedzie kupowany na pniu przez napalonych
      klientow. To jest rzeczywistosc - jak zwykle rozbiezna z narzekajacymi
      forumowcami. Wg mnie, za kilka miesiecy deweloperzy znowu beda sie smiali z
      rynku i klienta, a napalony przecietniak po studiach lub emigrant z gotowka
      bedzie biegl kupowac swoja dziure w ziemi. I tyle tematu.
    • m-kow Litości !!!!!! 26.12.08, 15:45
      Jak nie we własnym imieniu, to podpierając się, przepraszam za wyrażenie
      "ekspertem", który przez ostatnie 4 lata "żył godnie" z działy od klientów
      napędzonych na zakup za 10 tyś. od metra kw.

      www.bankier.pl/wiadomosc/11-powodow-dla-ktorych-ceny-mieszkan-w-Polsce-spadna-1842264.html
      • znajomy_jennifer_lopez Re: 5 powodów, dla których warto kupować mieszkan 26.12.08, 16:37
        Synu, ja tez,ale fakty sa inne.
        Koszt budowy 1m2 to 2000zl,max to 3000zl, dołóż do tego 500-1000zł i masz cene ponizej ktorej w srednim czasie ceny nowych nie spadną: 2500-4000zł, przy czym 4 kafle to Wawa. 2500-4000 to cena rownowagi w dłuzszym okresie.

        Na poczatku 2007r we Wrocławiu plyta szła po 7000zł/m2. Za 60m mieszkanie mogłeś dostać 420 000zł. Teraz babka chce 5000zł i ni ch...
        Dzwonią do niej pośrednicy ze wezmą za 3000 czy 3500PLN/m2, a na tyle zgodzić sie nie chce z kolei ona (na razie)

        Teraz policz
        7000-30% = 4900zl (za tyle to już by chciała opchnąć)
        7000-40% = 4200 (oby za tyle sie jej udalo opchnąć)
        7000-50% = 3500 (za tyle jest klient, na dzis)
        7000-60% = 2800 za tyle może być sprzedane w 2010r! //jesli kryzys sie przedłuzy, to prywatna i juz ryzykowna prognoza ale uważam że realna przy załozeniu 3-5 letniego kryzysu). Cena dotyczy tylko płyty ale to jest mozliwe, w zachodnich landach DE taka płyta jest po 600euro.
        Małe mieszkanka w płycie moze staną na poziomie 3500 ale wieksze mogą spaść poniżej 3000zł/m2. Gant, wprawdzie syfiaste i na obrzezu ale jednak nowe mieszkania sprzedaje po 3800 wywoławczo (a oni obnizają ceny nawet o 1/3 wiec pewnie za 3200-3500 bys kupił)

        Dlaczego udało Ci sie sprzedać? Bo jest kolejnosc spadania, tak jak najszybciej tanieją najmniej atrakcyjne towary dlatego
        Najpierw leci duza płyta (60m2 i wieksze) (zdolnosc i atrakcyjnosc)
        Nastepnie leci duza cegła (zdolnosc) i mała płyta (atrakcyjnosc)
        Na koniec leci mała cegła
        We Wrocławiu mieszkania TYLKO TANIEJĄ już od wiosny 2007r (transakcyjnie, sprawdzone)
    • hugow 5 powodów, dla których warto kupować mieszkania 26.12.08, 17:08
      ale sciema, po prostu KONCZY SIE pogrywaniem zlotego - ktos sztucznie (jesli
      juz) trzymal go w niesamowitym przeszacowaniu i teraz sytuacja wraca do
      normalnego poziomu 4,5 zl/1USD i 5zl/eur - dodatkowo nalezy sie spodziewac, ze
      bedzie to wiekszy spadek bo przez ostatnie lata zamiast spadac roslo - wiec
      przyszedl czas na korekte.
      Inna rzecz - to perspektywa odrzucenia VETA - zamiast PO przyjac prezent i
      przyjac veto - i zlikwidowac raz na zawsze glupie i szkodliwe przywileje, czyni
      cos zgola innego i szkodliwego upierajac sie na niepotrzebnych przywilejach.
      Inna rzecz - surowce, wegiel, miedz i inne - ktorych jestesmy exporterami. U nas
      nie wiadomo czemu w zlotych cena nie spada za wegiel - wiec skoro spada wartosc
      wegla w dolarze i euro - to cena za tone musi byc rowna w zlotym, skoro
      nominalnie w zlotym jest za wysoka - to zloty leci na dziob.
      Analogicznie w druga strone paliwa plynne i gaz - biorac pod uwage redukcje na
      rynkach swiatowych, benzyna powinna byla byc na stacjach benzynowych za 2 zlote
      przy kursie 2zl/1usd czyli ekwiwalent 1USD za litr, ale u nas sztywno i
      niezgodnie z rynkiem oszusci paliwowi utrzymali cene wysoko w zlotym na poziomie
      4 zlotych myslac ze zarobia - zarobili ale naszym kosztem - bo teraz zloty dazy
      do ceny 4zl / 1USD aby u nas tankowana benzyna byla za 1USD/l na stacji, a
      poniewaz ropa leci do poziomu 25USD za galon, to juz teraz powinnismy tankowac
      na stacji benzynowej za 1zl za litr przy obecnym kursie 30 centow za litr to
      cena rownowagi - jesli nie bedzie taka cena na stacjach - to oczywiscie bedzie z
      tego powodu presja na zlotego aby zloty do dolara kosztowal tyle abysmy moze
      taknowali za 3zl za litr ale aby te 3zl byly warte 30gr.
      Kolejna grupa to posiadacze nieruchomosci przeznaczonych na sprzedaz lub wynajem
      ktorych wartosc rynkowa dawno spadla realnie a ktorzy durnowato trzymaja sztywno
      cene w zlotym - oczywiscie oni tez wywieraja presje, bo w euro ich nieruchomosci
      leca na leb na szyje, jesli zaproponowaliby w zlotym cene zgodna z plynnoscia
      rynku (zapominajac o kosztach utopionych - bo tego sie nie da juz odzyskac) to
      tej presji by nie bylo.
      Mozna tak wyliczac w nieskonczonosc.
    • 12jarek12 te same głupawe tekściki z których nic mądrego nie 26.12.08, 17:10
      te same głupawe tekściki z których nic mądrego nie wynika. Będzie
      spadać przez 3 lata, aż całkiem zejdzie powietrze. Obecnie buduje
      się 750 tyś mieszkań. Ktoś to za coś musi wykupić. Kto i za co?????
      sKORO TE APARTAMENTA BYŁY BUDOWANE NA DROGIM GRUNCIE, Z DROŻSZYCH
      NIŻ W NIEMCZECH MATERIAŁÓW I ZA KOSZMARNIE DROGĄ ROBOCIZNĘ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka