Gość: Papkin "P": Realne ceny mieszkań spadły o 20 proc.. To... IP: *.acn.waw.pl 13.01.09, 20:02 Zapamietajcie to nazwisko - Robert Chojnacki. Zapytamy pana po pierwszym kwartale ile jeszcez spadna ceny mieszkan. Zobaczymy jak sie bedzie wycofywal z twierdzenia, ze pierwszy kwartal to najlepszy czas na zakup mieszkania Odpowiedz Link Zgłoś
natter2 "P": Realne ceny mieszkań spadły o 20 proc.. To... 13.01.09, 20:04 "obecnie mamy niski poziom cen oraz szeroki wybór mieszkań" oraz gorsze warunki dostania kredytu w banku "analityk".... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cereh Re: "P": Realne ceny mieszkań spadły o 20 proc.. IP: 79.97.243.* 13.01.09, 20:15 jak to jest, ze 2 lata temu na 200 komentarzy byly 2 o spadkach i bance a 200 o wzroscie do nieba..a teraz na odwrot? gdzie sa ci wszyscy ludzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witg Nie wierzmy w te bzdury IP: *.acn.waw.pl 13.01.09, 20:40 Ceny mieszkań na pewno spadną o co najmniej 30%. Te "eksperckie" wypociny, to lobbying branży nieruchomości, który będzie nam cały czas towarzyszył, do momentu, kiedy ceny zaczną iść w górę. Wtedy ci sami ludzie będą pisali, że trzeba jak najszybciej kupić, bo "ceny będą cały czas miały tendencje zwyżkowe" Odpowiedz Link Zgłoś
m-kow Proponuję aby 13.01.09, 21:07 dennej sekcji "Rozrywka" na stronie głównej wprowadzić "Humor i Satyra", a następnie w tej nowej sekcji publikować wszystkie newsy z gatunku "Taniej już nie będzie". I robić tak mniej więcej do końca 2010. Redaktorem nowej sekcji może zostać Marek "kupuj teraz" Wielgo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej nyc "P": Realne ceny mieszkań spadły o 20 proc.. To.. IP: *.cable.mindspring.com 13.01.09, 21:17 Panowie wasze szacunki sa takie same jak tych swietlych analitykow gieldowych,probujecie nagonic sobie klientow,proponuje poczekajmy do wiosny ,a mieszkania stanieja o 50 % minimum ,bo taka jest ich realna wartosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady codziennie nowy artykul na zaklinanie przyszlosci IP: *.access.telenet.be 13.01.09, 21:49 wczoraj, ze ceny jeszcze spadna wiec warto poczekac, dzisiaj, ze juz nie beda spadly wiec lepiej szybko kupic. najdalej za dwa dni bedzie artykul, ktorego mysla przeodnia bedzie to, ze jak teraz nie kupie to znaczy, ze przegram zycie bo przeciez taniej juz nie bedzie a to w domysle oznacza, ze bedzie drozej. otoz nie, poczekam jeszcze bo jestem pewna, ze w 2009 roku ceny moga spasc o conajmniej drugie tyle a mysle, ze spokojnie do poziomu z 2001 roku, a moze nawet do reaalnej wartosci mieszkania w 40-letnim plytowcu - 1 tysiac za 1 metr. moja sasiadka wlasnie sprzedaje mieszkanie w stosunkowo nowym bloku, full wypas, blisko centrum, szkola, bank, kilka podstawowych sklepow, apteka itd. i dupa nawet, za 3 tys za metr nie ma chetnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PL "P": Realne ceny mieszkań spadły o 20 proc.. To... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 21:49 Ale takie artykuły już były, koniec spadków był we wrześniu i? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H2O "P": Realne ceny mieszkań spadły o 20 proc.. To.. IP: *.acn.waw.pl 13.01.09, 23:11 Tak tylko kilka przemyslen 1/ powolywanie sie na wartosc m2 obliczany przez GUS jest dosyc zabawne, bo jak stwierdza sam GUS "Wskaźnik ceny 1m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego oddanego do użytkowania [...] wyliczany jest wyłącznie dla celów określonych w ustawie o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji [...] Nie może być więc wykorzystywany jako cena 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych oddanych do użytkowania - oferowana na rynku mieszkaniowym - lub do analiz takich cen." 2/argument, ze ceny mieszkan w Polsce musza spasc, bo ... jest drozej niz na Zachodzie tez jest trudny do obrony - w Polsce wiele rzeczy jest drozszych niz w takich bogatych krajach, jak UK i USA i jakos ich ceny od wielu lat nie spadaja (np. jeansy, kosmetyki, elektronika, samochody) 3/ spadki cen domow w USA - podobno o 40-50%. Pewnie sa takie oferty zwlaszcza kiedy sprzedaja banki, ktore przejely dana nieruchomosc od kredytobiorcy (tzw. foreclosure). ALE zeby bylo smiesznie tych domow najczesciej nie mozna obejrzec przed zakupem, a cala kwote nalezy wplacic w przeciagu 30 dni - dla przecietnego kupujacego warunki dosc wysrubowane 4/zgadzam sie, ze ceny nieruchomosci jeszcze spadna, ale podawanie jakiejkolwiek wysokosci tych spadkow jest idiotyczne bez podania szeregu dodatkowych zalozen (czynniki do uwzglednienia to m.in. rok i technologia budowy, lokalizacja (miasto,dzielnica,ulica), dostepnosc infrastruktury technicznej i spolecznej itp.). To akurat uwaga do wiekszosci eKSPERTOW 5/ aha i jeszcze jedno - nie zapominajmy o sprzedajacych. Nie wszyscy z nich to naiwniacy, ktorzy zdecyduja sie pomoc nam kupujacym i obniza swoje o zadania o xx%. Tak naprawde sprzedadza ci, ktorzy musza. Reszta siedzi i czeka,az ceny zaczna rosnac (to tak samo, jak my tylko w druga strone :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: "P": Realne ceny mieszkań spadły o 20 proc.. IP: *.piastlan.net 13.01.09, 23:18 ad1 Nakłady poniesione na budowę nowych budynków mieszkalnych oddawanych do użytkowania Nakłady na budowę budynku dotyczą wszystkich kosztów poniesionych od momentu rozpoczęcia do momentu zakończenia budowy. Nakłady te winny obejmować wszystkie poniesione koszty kubaturowe i pozakubaturowe związane z realizacją budynku możliwe do rozliczenia w momencie przekazania do użytku. W przypadku przekazania budynku do wykończenia mieszkań przez przyszłych użytkowników, wykazuje się wartość kosztów poniesionych do momentu przekazania budynku. W kosztach budowy uwzględnia się: koszty nabycia działki budowlanej (tj. cenę nabycia, opłatę z tytułu wieczystego użytkowania poniesione przez inwestora, a także opłaty notarialne oraz wieczystoksięgowe), koszty przygotowania działki budowlanej i uzbrojenia zewnętrznego - koszty adiacenckie, koszty wzniesienia budynku - konstrukcji budowlanych, koszty urządzeń technicznych i instalacji budynku, urządzeń budowlanych związanych z budynkiem (urządzeń zapewniających możliwość użytkowania budynku zgodnie z jego przeznaczeniem, jak: przyłącza i urządzenia instalacyjne, w tym oczyszczania i gromadzenia ścieków, przejazdy, ogrodzenia, place postojowe i place pod śmietniki) - służących do ogólnego korzystania, dodatkowe koszty budowy, takie jak: inwestorskie, planowania przestrzennego, dokumentacji, ekspertyz i doradztwa projektowego, opłaty związane z zawarciem umów notarialnych i wpisów do księgi wieczystej, nadzoru, kierowania budową i rozliczania robót, koszty finansowania, tj. uzyskania kredytu i spłaty odsetek. W kosztach budowy uwzględnia się też podatek VAT naliczony i zapłacony w związku z realizacją danej inwestycji budowlanej w przypadku, gdy nie podlega on zwrotowi lub odliczeniu od podatku VAT należnego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H2O Re: "P": Realne ceny mieszkań spadły o 20 proc.. IP: *.acn.waw.pl 13.01.09, 23:35 no i ... opis metodologii. Na tej samej stronie nieco wyzej jest zdanie, na ktore sie powoluje. A tak w ogole to jest srednia wazona, wiec trudno ja porownywac do kosztow budowy na konkretnym rynku np. warszawskim i wyciagac na tej podstawie daleko idace wnioski bez uwzglednienia dodatkowych czynnikow w stylu: poziom plac, stolecznosc wawy. Odpowiedz Link Zgłoś
trolejbusowy_batyskaf Re: "P": Realne ceny mieszkań spadły o 20 proc.. 13.01.09, 23:48 Gość portalu: H2O napisał(a): > no i ... opis metodologii. Na tej samej stronie nieco wyzej jest zdanie, na > ktore sie powoluje. Nie wiem co Ci w tym zdaniu nie odpowiada. Opisuje cel, nie metodologię. Czyżbyś uważał że GUS nagania na spadki?... Jakie masz zarzuty do metodologii? > > A tak w ogole to jest srednia wazona, wiec trudno ja porownywac do kosztow > budowy na konkretnym rynku np. warszawskim i wyciagac na tej podstawie daleko > idace wnioski bez uwzglednienia dodatkowych czynnikow w stylu: poziom plac, > stolecznosc wawy. A wnioski że pod koniec 2009 ceny mieszkań w Warszawie dogonią te w Madrycie to było łatwo wyciągać... :) Poza tym nie wiem dlaczego robotnik budowlany pracujący w Krakowie tudzież Warszawie ma zarabiać aż tak strasznie więcej od innego, pracującego kilkadziesiąt km dalej w tym samym województwie. Dołożę mu ryczałtem 20 zł dziennie na busa w obie strony i jakby się starał to nie wyjdzie różnica 4k za metr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H2O Re: "P": Realne ceny mieszkań spadły o 20 proc.. IP: *.acn.waw.pl 13.01.09, 23:55 Ok. Wkleje calosc. Nie mam nic do metodologii GUS. Powoluje sie na opinie GUS, ktora mowi tylko o tym, ze nie nalezy poslugiwac sie ich wskaznikiem do analiz cen na rynku mieszkaniowym. Tyle obiecany tekst Wskaźnik ceny 1m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego oddanego do użytkowania ustalany jest na podstawie nakładów poniesionych przez inwestorów na budowę wielomieszkaniowych budynków mieszkalnych - patrz opis metodologiczny. Wyliczany jest on wyłącznie dla celów określonych w ustawie o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych z dnia 30 listopada 1995 r. (tekst jednolity z 2003 r. – Dz. U Nr 119, poz. 1115 – wraz z późniejszymi zmianami) oraz wykorzystywany jest także w odwołujących się do niego innych ustawach - patrz opis metodologiczny. Nie może być więc wykorzystywany jako cena 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych oddanych do użytkowania - oferowana na rynku mieszkaniowym - lub do analiz takich cen. Począwszy od II kwartału 2002 r. wskaźnik ten jest ogłaszany przez Prezesa GUS w Dzienniku Urzędowym GUS; wcześniej, kolejno: przez Prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa i Prezesa Narodowego Banku Polskiego - w Monitorze Polskim. Odpowiedz Link Zgłoś
trolejbusowy_batyskaf Re: "P": Realne ceny mieszkań spadły o 20 proc.. 14.01.09, 00:12 > Ok. Wkleje calosc. Nie mam nic do metodologii GUS. Powoluje sie na opinie GUS, > ktora mowi tylko o tym, ze nie nalezy poslugiwac sie ich wskaznikiem do analiz > cen na rynku mieszkaniowym. Tyle > Ceny (teoretycznie) są regulowane przez hipotetyczne byty, popyt i podaż. Popyt drastycznie spadł. Podaż jest nieelastyczna. Co się stanie w krótkiej perspektywie? Wskaźnik tylko mówi ile mogą obniżyć deweloperzy ceny zanim zaczną rzeczywiście sprzedawać poniżej kosztów. Wskaźnik też, po pomnożeniu przez 1.3 czy 1.4, mówi, w jakich warunkach państwo jest gotowe pomóc obywatelowi zapłacić deweloperowi za jego pracę. I tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
trolejbusowy_batyskaf Re: "P": Realne ceny mieszkań spadły o 20 proc.. 13.01.09, 23:32 Gość portalu: H2O napisał(a): > Tak tylko kilka przemyslen > > 1/ powolywanie sie na wartosc m2 obliczany przez GUS jest dosyc zabawne, Mnie wcale nie śmieszy. Ludzie nie powołują się po to, żeby obalić prawa rynkowe, czyli równowagę popytu (mocno wspomaganego zbyt łatwo dostępnym kredytem) i podaży. Ludzie powołują się po to, żeby pokazać jak nisko deweloperzy mogą zejść nie odnotowując strat a jedynie mniejszy zarobek. Po to, żeby obalić durne argumenty jakoby mieszkanie po 4.5k za metr było mieszkaniem poniżej kosztów. Tu kolega już Ci zacytował co się wlicza w ten wskaźnik. Deweloperzy mieli rentowność netto średnio na poziomie 20%. Nie marże. Rentowność netto! Mają z czego zjeżdżać. > 2/argument, ze ceny mieszkan w Polsce musza spasc, bo ... jest drozej niz na > Zachodzie tez jest trudny do obrony - w Polsce wiele rzeczy jest drozszych niz > w > takich bogatych krajach, jak UK i USA i jakos ich ceny od wielu lat nie spadaja > (np. jeansy, kosmetyki, elektronika, samochody) > > 3/ spadki cen domow w USA - podobno o 40-50%. Pewnie sa takie oferty zwlaszcza > kiedy sprzedaja banki, ktore przejely dana nieruchomosc od kredytobiorcy (tzw. > foreclosure). ALE zeby bylo smiesznie tych domow najczesciej nie mozna obejrzec > przed zakupem, a cala kwote nalezy wplacic w przeciagu 30 dni - dla przecietneg > o > kupujacego warunki dosc wysrubowane > Takich ofert jest tam całkiem sporo, takich i nawet lepszych. I w Polsce tak nie będzie, bo tam kredyt związany jest z domem a w Polsce z dłużnikiem. Czyli w USA można pozbyć się jednocześnie domu i długu, bez względu na wysokość tego drugiego. A w Polsce dług trzeba spłacić. I dlatego rynek tam zawsze będzie bardziej płynny niż tutaj... > 5/ aha i jeszcze jedno - nie zapominajmy o sprzedajacych. Nie wszyscy z nich to > naiwniacy, ktorzy zdecyduja sie pomoc nam kupujacym i obniza swoje o zadania o > xx%. Tak naprawde sprzedadza ci, ktorzy musza. Reszta siedzi i czeka,az ceny > zaczna rosnac (to tak samo, jak my tylko w druga strone :) > Ależ nie wszyscy muszą pomóc kupującym. Popyt drastycznie spadł, przez jakiś czas zupełnie wystarczą tylko ci którzy będą musieli. A reszta dalej będzie właścicielami mieszkań, dumnie prężących się na podretuszowanych fotografiach na gratce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H2O Re: "P": Realne ceny mieszkań spadły o 20 proc.. IP: *.acn.waw.pl 13.01.09, 23:50 1/ ja jedynie pisze o tym, ze ludzie powoluja sie na bledne dane. Odnosza sie do jakiegos syntetycznego wskaznika traktujac go jako wyznacznik kosztow developerow. Mysle, ze jest to metodologicznie nieporawne. Po drugie rentownosc netto, o ktorej piszesz to efekt statystyczny. Czesc firm posiadala rozpoczete budowy w cenie xxxx PLN za metr. Ceny wzrosly, wiec zrealizowaly one dodatkowe zyski. Zainwestowaly ponownie (czytaj zaplacily wiecej) i ... klops. Zaczekajmy na tegoroczne (w sensie za 2008) wyniki i wtedy bedziemy wiedzieli, jak zmienila sie ich rentownosc 2/ wiesz, ze tak jest, czy powtarzasz cos, co ktos gdzies kiedys napisal. Jesli tak by bylo, to kazdy idiota kupilby drogi dom, troche w nim pomieszkal i ew. oddal bankowi,jesli cos poszloby nie tak, po czym kupil nastepny tanszy i powtorzyl caly schemat. Nie jest tak latwo. Wierzyciele moga zaspokajac sie na majatku dluznika tyle tylko, ze musza mu zostawic jakas tam sume. I suma ta w zaleznosci od stanu jest roznej wysokosci. Najbardziej liberalny jest Texas, gdzie wylaczone spod egzekucja sa domy w miescie na dzialce do ... 4 ha i poza miastem na dzialce do... 80 ha (ich wartosc nie ma znaczenia) Odpowiedz Link Zgłoś
trolejbusowy_batyskaf Re: "P": Realne ceny mieszkań spadły o 20 proc.. 14.01.09, 00:07 Gość portalu: H2O napisał(a): > 1/ ja jedynie pisze o tym, ze ludzie powoluja sie na bledne dane. Odnosza sie > do jakiegos syntetycznego wskaznika traktujac go jako wyznacznik kosztow > developerow. Mysle, ze jest to metodologicznie nieporawne. Po drugie rentownosc Ja myślę że jest poprawne. Syntetyczny wskaźnik, jak to nazwałeś, powstaje na podstawie danych przez samych deweloperów dostarczonych. > netto, o ktorej piszesz to efekt statystyczny. Czesc firm posiadala rozpoczete > budowy w cenie xxxx PLN za metr. Ceny wzrosly, wiec zrealizowaly one dodatkowe > zyski. Zainwestowaly ponownie (czytaj zaplacily wiecej) i ... klops. Zaczekajmy > na tegoroczne (w sensie za 2008) wyniki i wtedy bedziemy wiedzieli, jak zmienil > a > sie ich rentownosc > www.bankier.pl/inwestowanie/spolki/JWCONSTR/skonsolidowane-wskazniki-kwartalne.html Od Q2 2007 do Q2 2008 sporo powyżej 10ciu, w Q4 2007 - 24% ! Rentowność netto to poważny wskaźnik, z takim podejściem za chwilę na wszelkie dane finansowe będziemy mówili statystyka... Dla porównania ALMA: www.bankier.pl/inwestowanie/spolki/ALMA/skonsolidowane-wskazniki-kwartalne.html A ALMA ma się naprawdę dobrze. > 2/ wiesz, ze tak jest, czy powtarzasz cos, co ktos gdzies kiedys napisal. Zapewne wiesz że to się nazywa upadłość konsumencka. Nie da się tego zrobić co dwa dni, ale jeśli masz do spłacenia dom warty 200k USD a kredytu masz 400k USD to się nie będziesz zastanawiał. Dokładnych regulacji nie znam, nie interesowałem się. Ale to jest fakt, zapewne o tym wiesz. > tak by bylo, to kazdy idiota kupilby drogi dom, troche w nim pomieszkal i ew. > oddal bankowi,jesli cos poszloby nie tak, po czym kupil nastepny tanszy i > powtorzyl caly schemat. Nie jest tak latwo. Wierzyciele moga zaspokajac sie na Słyszałem że niektórzy powtarzają, na żonę :) > majatku dluznika tyle tylko, ze musza mu zostawic jakas tam sume. I suma ta w > zaleznosci od stanu jest roznej wysokosci. Najbardziej liberalny jest Texas, > gdzie wylaczone spod egzekucja sa domy w miescie na dzialce do ... 4 ha i poza > miastem na dzialce do... 80 ha (ich wartosc nie ma znaczenia) Widzisz to jednak brzmi zupełnie inaczej niż w Polsce, gdzie możesz nie mieć już nic bo bank Ci zabrał wszystko, i jeszcze oddajesz sporą część poborów do końca życia, a ewentualni spadkobiercy muszą się wykazać odrobiną refleksu (pół roku) żeby nie dostać Twoich długów w spadku po Twojej śmierci. I właśnie dlatego w USA banki zostają z domami, a w Polsce z niewolnikami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zeno555 A Ja nie wierzę w te spadki 50% !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 23:45 Moim zdaniem spadki cen o 50% to farmazony. Nie porównujcie naszego budownictwa z tym na zachodzie. To tak jakby porównywać stan naszych dróg do tych w Niemczech. Jeśli chodzi o prognozowanie, to lepiej spojrzeć na Hiszpanię, Grecję, czy Irlandię zaraz po wejściu do UE czyli lata 80-dziesiąte. Polskie budownictwo jest jeszcze daleko w polu. Do tego dochodzi jeszcze standard . co to jest za budynek mieszkaniowy 10-piętrowy z płyty. Przecież to królikarnia. Na Zachodzie czegoś takiego nie ma. Jak jest, to tylko zamieszkały przez ciapatych na socjalu. Nikt normalny tam nie mieszka. Osobiście o deweloperów bym się nie martwił. W tym kraju jest jeszcze dużo do zrobienia. A jak będzie kształtować się cena to czas pokaże. Ja już powoli przeglądam oferty i szukam mieszkania. Oby nie było tak jak ostatnio z dolarem. Jak był po 1,80zl to nikt nie kupował. Ale jak wskoczył na 3zl to UWAGA sensacja- w kantorach kolejki. Wszyscy kupują dolary :). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
trolejbusowy_batyskaf Re: A Ja nie wierzę w te spadki 50% !!! 13.01.09, 23:52 Gość portalu: Zeno555 napisał(a): > Moim zdaniem spadki cen o 50% to farmazony. Nie porównujcie naszego > budownictwa z tym na zachodzie. To tak jakby porównywać stan naszych dróg do Ceny są podobne, to skłania do porównań. > Osobiście o deweloperów bym się nie martwił. W tym kraju jest jeszcze dużo do A kto się martwi?... Martwię się raczej o pechowych klientów tych deweloperów, którzy upadną :( > zrobienia. A jak będzie kształtować się cena to czas pokaże. Ja już powoli > przeglądam oferty i szukam mieszkania. Oby nie było tak jak ostatnio z Powodzenia życzę. I zdrowia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drn 1 mln dla WOŚP od developera IP: *.net-partner.pl 13.01.09, 23:46 Jeżli podczas tzw. kryzysu, zastoju na rynku, cen zdołowanych tak, że już nie ma z czego opuszczać itd., łodzki Tom-Bud płaci marny 1 mln PLN za złote serduszko WOŚP to dobitnie pokazuje, że developerzy muszą liczyć każdą złotówkę bo ledwo egzystują. PS Cel szczytny więc mimo wszytsko gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś