Gość: gość
IP: *.cable.ubr06.sgyl.blueyonder.co.uk
20.02.09, 22:18
Witam Forumowiczów,
oto ciekwostwa, jak mBank upomina się w przypadku niespłacenia karty kredytowej.
Kilka dni temu dostałam 2 maile od firmy windykacyjnej APS Poland SA (strona www: www.icentrum.pl/) z prośbą o natychmiastowy kontakt "w ważnej sprawie finansowej". Tego samego dnia natychmiast zadzwoniłam, aby dowiedzieć się, skądże ta firma na mój adres malowy (znaja go tylko jedna osoba oraz mBank) oraz moje dane osobowe.
Firma windykacyjna poinformowała mnie, iż mam zadłużenie w mBanku na 160 zł (hehehehehehe) czego:
1. nie było widać na koncie w serwisie internetowym.
2. po drugnie, żaden pracownik mBanku nie zadzwonił do mnie, aby poinformować mnie o niespłaconej kwocie
3. nie zachowano jakiejkolwiek drogi, jaką wypadałoby zachować (nie otrzymałam żadnej korespondencji na adres zamieszkania).
Niesamowitym jest to, iż jestem klientką mBanku od kilku lat, zarabiam tyle, iż spłata nie stanowi dla mnie problemu a niedopłata wynikała z różnic kursowych (zakupy za granicą) i myslę sobie, iż mBank musi mieć CHOLERNE PROBLEMY (np. brak kadry), uciekając się do pomocy firm windykacyjnych w sprawie tak małej kwoty (nie sądzę, aby im się to opłacało, patrząc na moją historię kredytową, bo jest idealna). Aż zastanawiam się, co mBank robi z klientami mającymi np. kredyty mieszkaniowe, pożyczki itd.
Mam kilkadziesiąt tysięcy zł oszczędności w mBanku, i jeśli to mBanku nie rusza, na pewno klientką mBanku wkrótce nie będę.