Dodaj do ulubionych

Co nam zostało z reformy emerytalnej?

IP: 212.76.37.* 05.04.09, 21:45
zalosny artykul wychalajacy PO, malo konkretow i informacje niepelne
Obserwuj wątek
    • turysta86 A może tak wersja nowozelandzka? 05.04.09, 21:53
      W Nowej Zelandii jest prosty system. Każdy sam zbiera na własną emeryturę, a
      państwo nie zabiera im połowy wypłaty jak to jest teraz u nas. Ci, którzy nic
      nie odłożyli dostaną po ukończeniu wieku emerytalnego niewielki zasiłek na
      przeżycie. Prawda że proste?
          • turysta86 Re: A może tak wersja nowozelandzka? 05.04.09, 23:33
            Jeśli zlikwidowany zostanie przymus ubezpieczeń, to nie będzie ZUSu, a zatem
            koszty pracy zmaleją, więc i pracodawca będzie mógł pozwolić sobie zaoferować
            wyższe pensję swoim pracownikom. Dziś zusowskie składki wykończyły niejedną już
            firmę.
              • nikodem_73 Re: A może tak wersja nowozelandzka? 06.04.09, 01:40
                A kto mówi o płaceniu WIĘCEJ? Ten przebrzydły kapitalista nadal płaciłby TYLE
                SAMO co obecnie. To pracownik miałby więcej "na rękę". Weź sobie do rączki PIT
                (dobry czas na to) i zobacz ile odprowadzono w Twoim imieniu na ubezpieczenia.
                To co tam jest napisane przemnóż przez 2 ponieważ drugie tyle odprowadził
                jeszcze ów przebrzydły kapitalista. To jest kasa, którą on MUSI płacić i śmiem
                sądzić, że mu to lata kilogramowym kalafiorem czy zapłaci Tobie czy ZUSowi.
                • kretynofil Nie bronie ZUSu, ale bredzisz, jak zwykle... 06.04.09, 08:35
                  > A kto mówi o płaceniu WIĘCEJ? Ten przebrzydły kapitalista nadal płaciłby TYLE
                  SAMO co obecnie.

                  Netto? Owszem. Tylko kwota brutto zostalaby zmniejszona o skladki ZUS - do tego
                  wystarczy wypowiedzenie zmieniajace warunki umowy o prace.

                  I pozamiatane - pracodawca ma caly ZUS pracownika w kieszeni :) W ten sposob
                  cale spoleczenstwo zadbaloby o wysokie emerytury Dobrodziejow Pracodawcow :)

                  A Ty dalej bys myslal, ze "niewidzialna reka rynku" pozalatwia to w ten sposob
                  ze pensje netto wzrosna - idz, szukaj tej "reki", moze jej palec we wlasnym
                  tylku znajdziesz :)

                  Mam dla Ciebie druga religie, jakbys na pierwszej (kapitalizmie) sie kiedys zawiodl:

                  pl.wikipedia.org/wiki/Niewidzialny_R%C3%B3%C5%BCowy_Jednoro%C5%BCec

                  Jestem pewien ze takiemu wyznawcy Niewidzialnej Reki Wolnego Rynku spodoba sie
                  Niewidzialny Rozowy Jednorozec :)))))
                    • kretynofil Tak, a dlaczego? 06.04.09, 11:15
                      > Po prostu brakowalo ludzi do pracy za poprzednie stawki. Tak wlasnie dziala
                      niewidzialna reka rynku.

                      Krotkoterminowo to nawet Niewidzialny Rozowy Jednorozec dziala doskonale. Sam
                      wiem o tym bardzo duzo, bo za kazdym razem jak dostawalem podwyzke, Jednorozec
                      tam byl. Sam widzialem! Nic nie bylo widac :)

                      Jedyna przyczyna wzrostu plac byla masowa emigracja na Wyspy - ale spokojnie,
                      kryzys idzie to sie przekonamy na ile stabilne byly te podwyzki :) Jeszcze
                      odszczekasz ten swoj "wolny rynek" :)

                      Niewidzialna reka rynku to wymysl ideologow kapitalizmu, ktorym mozna karmic
                      "pozytecznych idiotow" - taka "prawda" ktora na "chlopski rozum" ma sens.
                      Problem w tym, ze "chlopski rozum" nie ogarnia calosci zjawiska, ktore sobie
                      tlumaczy.

                      I tyle warta jest "niewidzialna reka rynku" w dzisiejszej "religii kapitalizmu"
                      co Zeus miotajacy pioruny w wierzeniach Grekow... Ten sam mechanizm, ten sam
                      cel, tacy sami idioci i tacy sami szamani zyjacy na koszt idiotow...
                      • Gość: ble Re: Tak, a dlaczego? IP: 83.238.137.* 06.04.09, 13:14
                        misiu kolorowy a może jak przedsiębiorcy zostanie trochę więcej kasy
                        w kieszeni, to ją zainwestuje a i stworzy nowe miejsca pracy.
                        przejeść przez miesiąc można 1k, 2k, 10k ale nie 50k pln o ile ktoś
                        nie utrzymuje pałacu. a nawet jak utrzymuje, to też pewnie daje
                        miejsca pracy. pomyślałeś o tym? okradanie mnie z podatków na
                        darmozjadów górniczych czy rolniczych uważam za skandal a dalsze
                        żądania płacowo-emerytalne tej hołoty, to już kpina. mam w dupie te
                        ich kopalnie.
                        • kretynofil Przejesc 30KPLN przez miesiac? 06.04.09, 13:26
                          Zaden problem, misiu kolorowy, robie to co miesiac :)

                          I tak, moglbym te pieniadze zainwestowac w nowe miejsca pracy, ale jakos mi sie
                          to nie usmiecha - po co mam sie meczyc, skoro moge wydac ta kase na glupoty...

                          Moze ja daje z tego jakies miejsca pracy, ale raz ze nie w Polsce, dwa, raczej z
                          tych pieniedzy utrzymuje podobnych sobie darmozjadow, jak ich w Polsce nazywacie
                          "pracodawcami"...

                          I zrozum, misiu zloty, ja nie bronie ani gornikow ani ZUSu - ja tylko mowie, ze
                          takie podejscie "zlikwidowac a samo sie zrobi" jest glupie i moze przystoic
                          kretynom pokroju JKM, ale nie myslacym ludziom.

                          Jesli naprawde uwazasz ze pracodawca podzieli sie z Toba swoim zyskiem bez
                          przymusu to albo jestes glupi i slepy, albo jeszcze nigdy nie pracowales...
                          Zrozum, ze nawet ostatnio, kiedy zyski firm w Polsce wystrzelily na fali hossy,
                          zeby dostac podwyzke, trzeba bylo zmienic prace - i chociaz teoretycznie strata
                          lojalnego pracownika nie oplacala sie zadnemu pracodawcy, to i tak wiekszosc
                          wolala wymienic zaloge niz dac podwyzki z wlasnej woli.

                          To jest rzeczywistosc, a nie jakies durne mrzonki o "dawaniu pracy"...
                          • Gość: dublyn______ Re: Przejesc 30KPLN przez miesiac? IP: 89.100.147.* 06.04.09, 13:51
                            Jak zlikwidowac skladke ZUS i jednoczesnie nie pozwolic pracodawcy na
                            zagarniecie zysku? Otoz zwiekszysc minimalna pensje ustawowo o powstala roznice.
                            Pracodawca nadal placi pracownikowi tyle samo , pracownik ma wiecej pieniedzy w
                            kieszeni , spoleczenstwo wiecej wydaje wiec zwiekszaja sie wplywy do budzetu z
                            VATu itp , i wszyscy jestesmy szczesliwi.
                              • kretynofil I co w tym zlego? 06.04.09, 14:09
                                Nie widze w tym zadnego problemu. Nie o to chodzi, zeby zarabiac iles tam
                                wielokrotnosci placy minimalnej, tylko zeby kazdemu oplacalo sie pracowac a za
                                zarobione pieniadze mogl spokojnie przezyc miesiac i jeszcze cos odlozyc.

                                Zobacz sobie wspolczynniki rozwarstwienia dochodow - my mamy jeden z najwyzszych
                                w UE. To sprawia ze zycie jest piekielnie drogie dla najmniej zarabiajacych - a
                                w zasadzie, patrzac na wyniki finansowe firm, nie ma to uzasadnienia.

                                Tak wiec nie marudz, w podwyzszeniu placy minimalnej kosztem darmozjadow nie ma
                                nic zlego...
                              • Gość: dublyn______ Re: Przejesc 30KPLN przez miesiac? IP: 89.100.147.* 06.04.09, 14:33
                                "A jak utrzymasz poziom wypłat powyżej płacy minimalnej?
                                Twoja propozycja zaowocuje jedynie wzrostem ludzi pobierających płacę minimum. I
                                tyle. "

                                Z gory przepraszam za powazne uproszczenie :
                                Przymijmy te przykladowe liczby :
                                Pracownik marketu 1000zl na reke
                                Ksiegowa 2000

                                Po likwidacji/znacznym zmiejszeniu oplaty ZUS i podwyzszeniu placy minimalnej o
                                powstala roznice netto/brutto:

                                Pracownik marketu 1800 na reke
                                I czy naprawde wierzysz ze ksiegowa nadal bedzie miala tylko 2000?
                                Ta zmiana WYMUSILABY podwyzki takze u lepiej zarabiajacych.
                                Pracodawcow nie stac na podwyzki? Tak sie sklada ze ja znam kilku , o
                                pracodawcow niemamy sie co martwic;)
                                Ten ruch podnioslby poziom zycia dla ogromnej rzeszy polakow , czy musze
                                wyjasniac jakie korzysci dla gospodarki plynelyby z tego ze ci ludzie wreszcie
                                stali by sie "konsumentami" a nie koncentrowali sie na oszczedzaniu i przezyciu
                                za jak najmniej?
                          • nikodem_73 Re: Przejesc 30KPLN przez miesiac? 06.04.09, 22:57
                            > Jesli naprawde uwazasz ze pracodawca podzieli sie z Toba swoim zyskiem bez
                            > przymusu to albo jestes glupi i slepy, albo jeszcze nigdy nie pracowales...

                            A kto mówi, że "bez przymusu"? Ja tam za każdym razem przymuszam pracodawcę.
                            Jest takie magiczne słowo "odchodzę".

                            > Zrozum, ze nawet ostatnio, kiedy zyski firm w Polsce wystrzelily na fali hossy,
                            > zeby dostac podwyzke, trzeba bylo zmienic prace - i chociaz teoretycznie strata
                            > lojalnego pracownika nie oplacala sie zadnemu pracodawcy, to i tak wiekszosc
                            > wolala wymienic zaloge niz dac podwyzki z wlasnej woli.

                            ...i dlatego płace rosły i ponoć nadal rosną :> Cud chyba normalnie.

                            > To jest rzeczywistosc, a nie jakies durne mrzonki o "dawaniu pracy"...

                            Wiesz... ponieważ, w przeciwieństwie do Ciebie, żyję w Polsce to śmiem sądzić,
                            że o polskiej rzeczywistości mam lepsze pojęcie :>
                      • nikodem_73 Re: Tak, a dlaczego? 06.04.09, 22:53
                        > Nic nie bylo widac :)

                        A poza kpinami masz jakieś argumenty?

                        > Jedyna przyczyna wzrostu plac byla masowa emigracja na Wyspy - ale spokojnie,
                        > kryzys idzie to sie przekonamy na ile stabilne byly te podwyzki :) Jeszcze
                        > odszczekasz ten swoj "wolny rynek" :)

                        To właśnie jest wolny rynek - jest niedobór pracowników (z jakiejkolwiek
                        przyczyny) - płace idą w górę. Jest ich nadmiar (z jakiejkolwiek przyczyny) -
                        płace idą w dół. To tylko w takich kretyńskich systemach jak np. socjalizm
                        (aaaa... to stąd ten kretynofil?) płace są "niezbywalnym prawem".

                        > Niewidzialna reka rynku to wymysl ideologow kapitalizmu, ktorym mozna karmic
                        > "pozytecznych idiotow" - taka "prawda" ktora na "chlopski rozum" ma sens.
                        > Problem w tym, ze "chlopski rozum" nie ogarnia calosci zjawiska, ktore sobie
                        > tlumaczy.

                        No Ty na pewno nie ogarniasz.

                        > I tyle warta jest "niewidzialna reka rynku" w dzisiejszej "religii kapitalizmu"
                        > co Zeus miotajacy pioruny w wierzeniach Grekow... Ten sam mechanizm, ten sam
                        > cel, tacy sami idioci i tacy sami szamani zyjacy na koszt idiotow...

                        Tyle, że przy wolnym rynku nie ma szamanów :> Każdy decyduje o sobie.
                  • nikodem_73 Re: Nie bronie ZUSu, ale bredzisz, jak zwykle... 06.04.09, 22:48
                    > Netto? Owszem. Tylko kwota brutto zostalaby zmniejszona o skladki ZUS - do tego
                    > wystarczy wypowiedzenie zmieniajace warunki umowy o prace.

                    To samo może zrobić już dziś. Ba! Może nawet ludzi zatrudniać na czarno. Powiedz
                    mi tylko dlaczego ludzie jednak pracują na etatach i to nie tylko w instytucjach
                    państwowych?

                    A Twoja WIARA w siłę regulacji jest po prostu śmieszna. Ludzie zawsze byli, są i
                    będą o krok PRZED regulatorami. Możesz sobie zaklinać rzeczywistość do upadłego
                    i o dzień dłużej - jak ktoś chce kogoś wyrolować to i tak to zrobi.

                    A znakomitej większości pracodawców (nie lubią słowa "wszystkim") zwisa i
                    powiewa, czy kasę da "robolowi" do ręki, czy wpłaci państwu. Dla niego to KOSZT
                    - tak, czy inaczej. Równie dobrze można by zrobić przekierowanie na koncie ZUSu
                    aby przelewał kasę pracownikowi.
            • Gość: ee Re: A może tak wersja nowozelandzka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.09, 10:47
              turysta86 napisał:

              > Jeśli zlikwidowany zostanie przymus ubezpieczeń, to nie będzie
              ZUSu, a zatem
              > koszty pracy zmaleją, więc i pracodawca będzie mógł pozwolić sobie
              zaoferować
              > wyższe pensję swoim pracownikom

              brednie.
              Już od dawna pracodawcy zatrudniają na umowy-zlecenia albo o dzieło
              i nie płacą ZUSu. I czy więcej odpalają pracownikom? Może parę
              groszy.
          • Gość: fvx Re: A może tak wersja nowozelandzka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.09, 09:42
            > nie wiem jakie place sa w NZ ale sproboj to powiedziec ludziom
            zarabiajacym 100
            > 0 zl w jakichs biedronkach...

            nie wiem jak teraz ale przed kryzysem pensja na kasie w biedronce
            wynosiła 1500 zł netto. Nie mówię, że to dużo, ale jako urzednik z
            wyższym wykształceniem zarabiałem mniej (teraz zmieniłem pracę),
            znajomy policjant też gdzieś tyle zarabia po 10 latach służby.
      • mara571 A moze lepiej wersja szwajcarska? 06.04.09, 14:21
        ona gwaratuje, ze nie tylko na starosc ludzie maja emerytury, ale takze
        osierocone dzieci (np. po ofiarach pijanych kierowcow).
        Podstawa tego systemu, ktory nie problemu demograficznego, jest okolo 5% skladka
        od wszystkich dochodow kazdego obywatela Szwajcarii.
    • simonh Co nam zostało z reformy emerytalnej? 05.04.09, 22:02
      Panie Kostrzewski, ciesz sie pan ze w ogóle cos ruszono w tej
      sprawie, bo do tej pory nie bylo na to szans. A od przyszlego roku
      przejscia na wczesniejsza emeryture będą jednak bardzo wyraźnie
      niższe, czego jako "obiektywny" komentator nawet pan nie zauwazył.
      • Gość: gugcia0 te reformy emerytalne z 1999 roku, podobnie IP: *.chello.pl 05.04.09, 23:11
        jak i cały ten obecny system ZUS plus OFE to jedna ściema dla tych ,
        którzy nie umieją matematyki z podstawówki i nie mają w domu
        kalkulatora.First problem: ile wpłacimy i ile wyciągniemy z
        tego "byznesu".Proszę liczymy: przeciętnie weźmy,że ktoś płaci ok.
        850 zł na ZUS miesięcznie, rocznie ok.10 tys zł, fine, pracuje 40
        lat od 25 roku życia, ten po studiach, 45 lat ten po zawodówce,
        czyli wsadza w ZUS plus OFE 400 tys lub 450 tys zł, netto, gdyby
        trzymał tę kasę w pewnym banku, np. PKO BP, z odsetek średnio 5 %
        uskładałby jeszcze ok. 100 tys, lekko licząc, bo gdyby lokował ten
        cash w innym banku albo jakoś inaczej, bezpiecznie, w obligacje
        rządu RFN,franki szwajcarskie i za nie kupował papiery w SZwajcarii,
        itd to dobiłby do dodatkowych 200 tys zł,no , ale liczmy ten zwykły
        polski procent 100 tys plus 400 tys daje 500 tys zł, tyle kosztuje
        taki mały domek, np. 120 m2, pod Krakowem, który można wynając za
        ok. 2,5 tys zł, po oddaniu ducha domek zostaje dla dzieci i one go
        dalej wynajmują całe zycie.W ZUS plus OFE natomiast po 65 roku zycia
        dostaniemy emeryturę w wysokości ok. 1500 zł, no, niech będzie 2 tys
        zł, panowie pożyją statystycznie 10 lat do 75 (optymistyczny
        wariant), panie dłużej.Panowie dostaną więc przez 10 lat 240 tys zł
        emerytury, gdy świadczenie będzie po 2 tys zł, może być niższe gdy
        np. OFE nadal nie będą szły biznesy na giełdzie. Ale OK- 240 tys zł
        i do św.Piotra, czyli z 500 tys zł wsadzonych do ZUS plus OFE połowa
        zostaje nie wykorzystana!!! A dzieci, jeżeli mają już ponad 25 lat,
        a w wieku taty 75 lat to już dzieci raczej po 25 lat nie mają (
        chyba,że to przypadek a la Marcinkiewicz i Isabelle), raczej nic już
        z tych 250 tys zł nie zobaczą. A domek z przykładu powyżej zostaje.
        Ktoś powie OK, a ubezpieczenie zdrowotne? No, to już liczymy. Z
        reguły zdrowy człowiek do 50 lekarza nie potrzebuje, gdy potrzebuje
        może się ubezpieczyć prywatnie lub płacić cash z ręki za wizytę.
        Moja mama jest emerytką z ubezpieczeniem ZUS, do żadnego lekarza
        specjalisty normalnie się dostać nie może, a 3 lub 6 miesięcy
        czekać nie może, płaci, pomimo ubezpieczenia stale cash, 80 lub 100
        zł za 1 wizytę, lekarstwa miesięcznie płaci cash 400 zł, refundacja
        NFZ do jej recept to ok. 150 zł na miesiąc, wyliczyła mi apteka.
        Zupełnie nieopłacalny dla niej biznes po 40 latach płacenia składek.
        Do tego jest sama weterynarzem i masę leków pisze sobie sama, bo nie
        ma nerwów czekać na zmiłowanie lekarza rodzinnego, u którego trzeba
        czekać pół dnia. Tak więc krótka analiza usług oferowanych za
        składki do ZUS też nie jest porywająca. Lepiej kupić sobie prywatne
        ubezpieczenie i to wtedy gdy poczujemy,że coś już nam powoli jest.
        Jaki wniosek z mego tu gadania? Robić jak ja, nie płacić na ZUS a za
        tę kasę postawić domek albo kupić 2 małe mieszkanka na wynajem,
        jeszcze lepiej się opłacają do wynajmu, mówię o Krakowie. CZy to
        jest fair wobec państwa? Nie. A państwo jest fair wobec nas? Jak
        ropa była po 150 dolców to 1 l benzyny był po 4,80 zł, jak potaniała
        3 razy, jest po ok. 50 dolców już od wielu miesięcy, to państwowy
        Orlen prosi o 3,80 zł za litr tej cudownej substancji, cudownej dla
        kasy państwa.A podatek na drogi od 20 lat i po 10 km autostrad na
        rok,w kraju raczej równinnym, bez wojny i katastrof natury. To jest
        OK? A ten właśnie ZUS, i jego kwoty, wyżej opisane? To jest fair?
        Kto chce niech płaci, ja wolę moją, małą, prywatną wersję życia. A
        jak to robię,że nie płacę ZUS to tego już Wam nie powiem, są
        sposoby.Domyślcie się sami.
        • xp17 Re: te reformy emerytalne z 1999 roku, podobnie 05.04.09, 23:27
          @ gugcia

          Nie uwzgledniles jednego malego faktu w swoich wyliczeniach. Placac ZUS absolutnie nie zasilasz swojego konta. Wsadzasz kase w czarna dziure, ktora wyplaca kase MILIONOM Polakow, ktorzy przyssali sie do systemu i nigdy nic do niego nie wlozyli. To tam znika twoja krwawica. Masz racje, placenie do zus to filantropia, niestety obowiazkowa.
        • marek.lipski Re: te reformy emerytalne z 1999 roku............ 06.04.09, 00:08
          Gugcia0 gratuluje tobie komentarzu jak i nareszczie swietnego artykulu
          o emeryturach w GW.Tak dalej prosze.
          Temat wyjatkowy skomplikowany.Przyklady Gugcia0 sa wyjatkowo realne.
          1.To juz kwadratura kola,gdyz nawet prywatne lokaty sa ryzykiem.
          2.Przyklady w GW sa realne.Dla rzadu wyjatkowy spadek po innych.
          3.Miliony wyjada znowu za chlebem po wejsciu Euro ale czy
          pomysla o swojej finansowej przyszlosci?
          4.JUZ przecietna 1000 Euro czy § netto emerytura,jest problemem.
          5.Ten temat oszczedzania powinien byc juz w szkolach aby
          uswiadomic nastepnym pokoleniom aby nie wykupowali dzialek w Tunezji,
          Maroko,w Tajlandii,Indonezji,Hiszpanii,Meksyku czy tez w innych
          krajach,gdzie palmy,morze,slonce ale inwestowali w kraju,
          dla siebie,rodziny itd.
          6.Co prawda w Berlinie jest troche inaczej jak ktos jest zdrowy,
          ale stopa egzystencji dla przecietnych emerytur zmusza
          seniorow do wycieczek,picia kawy w CAFE,poslugiwania sie
          internetem zamawiajac produkty aby inni zarabiali,pomimo
          ze zywnosc jest tez opodatkowana.Sa demonstracje bowiem
          co prawda Euro ale problemy sa podobne,wymienione w GW,
          dla okreslonych grup spolecznych..

          Wiele zalezy od nas samych jak chcemy zyc,w naszej
          milej ale trudnej demokracji.
          Wiele zalezy od wiedzy,od wykszalcenia,celow,planow.
          Sytuacja jest trudna.Czy model w Szwajcarii?
          Nie wiem.Jestem wychowany w systemie indywidualnych decyzji,
          w systemie ktorego nie lubicie i pogardzacie:PRL:
          Nie bylo jak pisze prasa kolektywizacji.To sa klamstwa.

          Jak wielu po dojsciu Solidarnosci,wyjechalem.
          Nie zaluje.Dla siebie,dla rodziny,dla dzieci.
        • Gość: lady swieta racja i amen IP: *.access.telenet.be 06.04.09, 10:06
          Placisz, placisz i nic z tego nie masz. Chociaz jak bedziesz odkladal
          na lokate czy nawet w banku to nie jest pewne czy ten bank po drodze
          gdzies nie zabawi sie w spekulacje i nie padnie przypadkiem skutkiem
          czego wszytkie twoje oszczednosci pojda sie ... No wlasnie.

          Czekam z niecierpiliwoscia wielka w mym sercu na reforme KRUS. Ona
          nie musi wcale byc gwaltowna w rodzaju "od dzisiaj kazdy rolnik placi
          pelna skladke na zus". Moze inaczej da sie jakos zrobic. dzisiaj
          placi 190 zlotych na kwartal. Moze zrobmy tak, ze teraz bedzie placil
          1/3 tego co miesiac plus powiedzmy 20-25% extra wiecej. To da nam 63
          zlote plus niech bedzie 15 zlotych, razem 78. Oczywiscie to i tak
          tylko 1/10 tego co placi fryzjer w miescie. Ale niech przez nastepne
          5 lat skladnka wzrsta o 25% rocznie? Wyjscie, ze miesieczna skladka
          bedzie ponad 200 zlotych. 5letni okresik przesciowy. Kto zechce ten
          zmodernizuje gospodarstwo zeby wiecej zarabiac a kto nie to moze
          przejdzie na emeryture, inny sprzeda ziemie i pojdzie do normalnej
          pracy. I tyle.
        • raf-ber Re: te reformy emerytalne z 1999 roku, podobnie 06.04.09, 22:14
          Doczytałem do "domku pod Krakowem" i mi się odechciało.. Wspaniały plan ale mam
          wrażenie że nie przeczytałeś artykułu który komentujesz. Jest tam słowo o
          zatrudnieniu wśród obywateli będących w wieku produkcyjnym. Ty zakładasz że
          wynosi on 100% a okazuje się że w naszym kraju ledwo przekracza 50% i tu jest
          pies pogrzebany. Zbyt wielu ludziom opłaca się nie pracować. Bo jeśli dostaną
          800 netto zasiłku/renty to nie pójdą do pracy za mniej niż 2x tyle, ale ktoś
          uważa że pensja minimalna na poziomie 1.276,- brutto zachęci do pracy. Bo jeśli
          robisz trochę na czarno i pobierasz zasiłek to się wysypiasz jak król i masz
          więcej niż frajer co zapier... w biedronce. Proste rozwiązanie to pensja
          minimalna na poziomie 2000 netto i wtedy różnica jest odczuwalna.
          Druga istotna różnica to wskaźnik zastąpienia czyli wysokość emerytury do
          ostatniej pensji. W Polsce jest on zdecydowanie za wysoki, po prostu wszędzie na
          świecie emerytura to połowa ostatniej pensji... więc nie ma się gdzie spieszyć,
          a wiek emerytalny wydłuży się naturalnie. Oczywiście jak ktoś jest nie zdolny do
          pracy to niech idzie na rentę ale to trzeba weryfikować, bo znam wielu co cieszą
          się dobrym zdrowiem i siedzą na rencie.
    • Gość: odrobine normalny ludzie ze wsi to genetyczna porazka IP: *.aster.pl 05.04.09, 23:01
      Obecny system potęguję patologię na wsi. Zamiast aktywować tych ludzi
      przymusowym podatkiem jak każdą inną grupę społeczną, to pozwala im się na
      gnicie i dalszą pokoleniową degenerację. Ale przecież PIS potrzebuje
      uzależniony elektorat. Szkoda, szkoda. Wyrównać składki rolnikom a ludzie
      uciekną do miast. Kolejne pokolenie to już mogli by być normalnie
      wykształceni, zasymilowani ludzie. A teraz to syf, kiła i mogiła podtrzymywana
      specjalnie przez interesy grupy, która dostaje co roku z budżetu państwa 16
      miliardów złotych. Jak bym dostawał z grupką znajomych 16 miliardów rocznie to
      też stać by mnie było na utrzymanie lobbingu. Czeka nas wieczne gó... w tym kraju.
    • Gość: realista jedyny uczciwy system to " każdy zbiera na siebie IP: *.chello.pl 05.04.09, 23:01
      w każdym innym zawsze będą płacze, żale, naciąganie, licytacja komu jest gorzej
      a komu naprawdę cieżko

      będzie "wymuszanie rozbójnicze" - czyli silne grupy, które wiedzą że mogą wyjść
      na ulicę - będą w taki sposób załatwiać sprawy

      w rezultacie system nie ma nic wspólnego ani ze sprawiedliwością ani nawet
      zdrowym rozsądkiem

      jedyna opcja to system w którym każdy pracuje na siebie, odkłada na swoją emeryturę

      a życiowymi przegranymi, ludźmi którzy z różnych przyczyn niczego sobie nie
      odłożyli - niech się zajmuje Caritas i opieka społeczna, ale nie nazywajmy
      zasiłku emeryturą, bo to jest mylenie pojęć
    • xp17 Co nam zostało z reformy emerytalnej? 05.04.09, 23:16
      To wszystko jest bardzo proste. Wszystkim sie nalezy, byleby ktos inny na to zarabial. Za 10-20 lat system sie zawali i problem sam sie rozwiaze. Wszyscy bedziecie mieli wielkie G. I oczywscie rzad bedzie winny i liberalowie. Dlaczego liberalowie? Nie wiem, po prostu oni zawsze sa winni. :)
    • stafu z jednej strony - kampania pseudospełeczna 05.04.09, 23:17
      piętnująca proemerytalne rozwiązania kolejnych rządów oraz oczywisty
      przerost świadczeń, a z drugiej poradnik pt. "wyszarp dla siebie jak
      największą emryturę w wieku 35 lat". Gazeto, określ swoje stanowisko
      bo jak dla mnie jest ono niestety typowe dla każdego z nas - "jestem
      przeciw dopóki nie dotyczy to mnie..."
    • Gość: januszr Okradziony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.09, 23:50
      Na emeryturę powinienem przejść za 12 lat. Już dzisiaj wiadomo, że pomimo 40
      letniego okresu odkładania składek, ostatnimi laty horrendalnych po
      pochłaniających prawie połowę moich zarobków, prawdopodobnie emerytury nie
      wystarczy nawet na czynsz. Szacunki opiewają coś ok. 360 zł. Dziękuję wszystkim
      politykom, że w ramach społecznej solidarności tak o mnie dbają.
      • marek.lipski Re: Co nam zostało z reformy emerytalnej? 06.04.09, 00:14
        aa_6 napisała:
        Po co ten artykuł teraz?
        ________________
        A kiedy?Problem jest nie tylko w Polsce ale i w EU u bogatych
        sasiadow jaki biednych.Bravo.Jak na razie jedyna gazeta w PL,
        z konkretnymi tematami i wyjatkowo dobrymi w porownaniu z innymi
        forami.Temat emerytur to tak samo wazny jak obrona kraju
        czy EU.
        • wj_2000 Re: Co nam zostało z reformy emerytalnej? 06.04.09, 09:07
          marek.lipski napisał:
          > A kiedy?Problem jest nie tylko w Polsce ale i w EU u bogatych
          > sasiadow...

          Uległeś propagandzie AWS (a raczej jej koalicjanta UW). Słowo "zawali"
          odmieniane jest na wszystkie sposoby.
          W systemie Bismarckowskim nic się zawalić nie może. Wystarczą skromne
          dostosowawcze modyfikacje parametrów. W Niemczech, reprezentatywnym dla nas
          kraju UE, liczono, liczono i wyliczono, że na to, by za kilkanaście lat nie
          brakło na wypłaty według DZISIEJSZYCH reguł, należy podnieść wiek emerytalny o 2
          lata. I to powolutku wdrażają podwyższając co roku o parę miesięcy wiek
          emerytalny od obecnych 65 do 67 lat. Dokładnie to samo w St. Zj. Rok 2008 był
          ostatnim, w którym emerytury (te z Social Security) zaczynano wypłacać osobom 65
          letnim.
          Można by też zastosować inną ADJUSTACJĘ. Na przykład zmienić (stopniowo)
          wskaźnik 24% (ten dla wszystkich), do wartości 20%, a za kolejne 10 lat do 15%.
          W taki sposób, by wpłacane składki pokrywały wypłacane emerytury.
          OFE to złodziejstwo najwyższego sortu!!!!!!
          Wcześniejsze emerytury powinny być WYŁĄCZNIE za dochody z wytwarzanego w tych
          (rujnujących zdrowie) produktów!!! Skoro wydobucie węgla pozwala jednynie na
          20lat pracy i dalsze 30 życia z emerytury, to węgiel powinien odpowiednio do
          tego kosztować. Skoro się nie da osiągnąć takiej ceny, to lepiej zaprzestać jego
          wydobycia!!
          No i wiek emerytalny powinien być jednaki dla obu płci.
          To jest banalnie proste.
          Wszelkie dywagacje, ile to moożna zarobić likując pieniądze tu czy tam są nic
          nie warte, bo przez pół stulecia (od rozpoczęcia pracy do szczęśliwej śmierci)
          prawie ZAWSZE trafi się kryzys, wojna, czy inna katastrofa likwidująca
          oszxczędności.
          Jedynie bilans składek płaconych przez młodych i emerytury wypłacane starym jest
          możliwą pewną podstawą systemu.
          Jeśli składki oceniane są w średnich krajowych (czyli tak jak dotychczas było w
          ZUS, czy tak jak jest cały czas w Niemczech), a nie w ulotnym KAPITALE, a potem
          emerytury obliczane w średnich NOWYCH, czyli uaktualnianych co roku (tzw.
          "dynamik rent"), to jest to równoważne REALNEMU zwrotowi z kapitału równemu
          realnemu wzrostowi płac. A to dużo, gdy kraj się rozwija. I ze 100% gwarancją,
          żadna inwestycja tyle nie da.
          Gdy struktura demograficzna siś modyfikuje, modyfikować trzeba albo wysokość
          składki, albo wysokość emerytury, albo wiek emerytalny. Albo wszystko na raz.
          Ale to byłyby zmiany mikroskopijne. No chyba, że się nie chce płodzić dzieci.
          Wtedy, pogorszenie relacji MUSI wystąpić wyraźniej.
          OFE to jest wyprowadzanie pieniędzy z systemu na rzecz zagranicznych przeważnie
          firm i RYZYKO, niewyobrażalne ryzyko, że w razie jakiejś zawieruchy setki
          miliardów zwyczajnie PRZEPADNĄ.
      • annika.h a Mędrzec te pieniądze produkował? 06.04.09, 00:50
        podobnie dzisiaj, skąd jest ta kasa na emerytury? Wszechmocny z niebios zsyła?
        Czy może pochodzą z naszych kieszeni? Im mniej tych kieszeni tym mniejsze
        emerytury, to chyba proste. Im więcej tych uprzywilejowanych tym mniej tych,
        którzy im te przywileje fundują. Jeśli co roku będzie odchodzić na emeryturę
        rzesza 40-letnich uprzywilejowanych,to wkrótce pracować będziemy non stop, a
        najniższy haracz zusowski wynosić będzie jakieś 3000. Czy to tak trudno pojąć do
        k.rwy nędzy? I nic do tego nie ma ani Mędrzec, ani PO ani GW.
    • Gość: podatnik Co nam zostało z reformy emerytalnej? IP: *.md4.pl 06.04.09, 00:25
      nierozumiem dalaczego niemozna przywilejow podaj do trybunalu, przeciez to
      niesprawiedliwea wiec i niekonstytucyjne ze gornik ma takie dodatki, albo ze
      rolnik placi takie male skladki,
      kazdy zawod ma swoje wady zawodowe:
      gornicy pylica płuc
      informatycy oczy
      policjanci stres
      dziennikarze stres
      kierowcy kręgosłup
      można tak wymieniać bez końca
      nie wiem dlaczego nie które zawody są uprzywilejowane to nie konstytucyjne!!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka