Dodaj do ulubionych

Gwałtowny spadek udzielonych kredytów hipotecznych

IP: *.iurid.amu.edu.pl 21.05.09, 14:02
A tymczasem banki (ZBP) ustalają dobre praktyki Bancassurance. Nie
ma to, jak zabezpieczac sie (i - daj Bóg - także konsumentów) przed
kryzysem.

Dobre Praktyki Bancassurance - zob. Baza Dobrych Praktyk:
DOBRAPRAKTYKA.PL
Obserwuj wątek
    • Gość: Magister Ekspert Gwałtowny spadek liczby udzielonych kredytów hi... IP: 212.160.227.* 21.05.09, 14:47
      Nieprawda! Ceny mieszkań będą szły tylko w górę i będzie ich
      brakowało. Trzeba kupować już teraz, bo taka okazja się więcej nie
      zdarzy! Przecież 8.999 zł za metr to tanio jak barszcz! Tak mówiła
      Ola Szarek, a ja jej wierzę. Bo przecież jej wypowiedzi drukują w
      Wyborczej i Dzienniku. A tam się nie mogą mylić! Już w czerwcu
      sprzedaż gwałtownie wzrośnie, a co za tym idzie podrożeją ceny. Jak
      kupować to tylko teraz.
    • fagusp Podziwiam przenikliwość autorów 21.05.09, 14:50
      wg których winę za spadek akcji kredytowej na hipotekach ponosi
      kiepska kondycja banków. Nobla za nowatorskie podejście do problemu.
      Gdziesz tam takiemu drobnemu żuczkowi jak ja kwestionować opinię
      takich znakomitości. Mój ciasny umysł podpowiada mi, że rozwiązanie
      jest znacznie prostsze: banki zorientowały się, że towaru jest dużo,
      kupujących na lekarstwo, a ceny przepałowane i będą lecieć w dół.
      Długo lecieć. A razem z nimi będzie spadała wartość zabezpieczenia,
      co w połączeniu z pewnością, że część kredytobiorców w warunkach
      kryzysu będzie miała trudności ze spłatą zobowiązań narzuca jedyne
      rozsądne rozwiązanie. Zwiększyć margines bezpieczeństwa zwiększając
      udział własny (lub dodatkowe zabezpieczenia) tak, aby w przypadku
      egzekucji wyjść na swoje. Do czasu, aż ceny nie wrocą do poziomu
      gwarantującego stabilny popyt.
      Ponieważ jak zaznaczyłem na wstępie, jestem człowiekiem prostym,
      stać mnie tylko na proste tłumaczenie. Jako człek prosty dopuszczam
      możliwość, że ograniczonym umysłem nie jestem w stanie docenić głebi
      przemyśleń panów analityków. Myślę, oświecenie spłynęłoby na mnie,
      gby panowie analitycy dopisali łaskawie, dlaczego banki rękami i
      nogami bronią się przed tak pewnym i złotym binesem jak kredytowanie
      hipotek?
      • Gość: nikt Może nie masz ciasnego umysłu, ale nie wiesz IP: *.acn.waw.pl 21.05.09, 19:14
        wszystkiego. Obecnie banki mają problem polegający nie tylko na braku środków do
        pożyczania innym, ale mają również problem z kapitałami własnymi (czy jak to się
        tam nazywa). Banki, zgodnie z uchwałą KNF mogą pożyczać innym nie więcej niż 12
        krotność kapitałów własnych (a dokładnie te kapitały mają wynieść nie mniej niż
        8% akcji kredytowej). I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie kredyty hipoteczne i
        gwałtowna zmiana wartości kredytów denominowanych. To spowodowało gwałtowną
        zmianę w tym wskaźniku. Niestety na niekorzyść banków. Oczywiście byłoby OK,
        gdyby zyski banków były wysokie - wtedy odkładają się one jako kapitały własne.
        Ale oczywiście kwestia przez Ciebie poruszona - wartość nieruchomości jako
        zabezpieczenia - też ma duże znaczenie. W obecnej sytuacji nie ma jednego
        czynnika, który wpłynął na tak drastyczne zmniejszenie akcji kredytowej.
        Pozdrawiam :)
        • fagusp Re: Może nie masz ciasnego umysłu, ale nie wiesz 21.05.09, 19:26
          Moja ciasnota umysłowa jako żywo broni się przed przyznaniem, że życie nie jest
          tak proste, a analitycy muszą mieć rację bo cytuje ich gazeta. Moja
          podświadomość uknuła diabelski spisek przeciw uznaniu wyższości intelektualnej
          prawdziwych specjalistów. Złośliwie podsunęła mi spostrzeżenie, że współczynniki
          adekwatności kapitałowej umożliwiają bankom rozliczanie pokrycia kapitałem
          własnym kredytów z uwzględnieniem wag ryzyka dla poszczególnych klas aktywów. W
          szczególności wymogi kapitałowe są niższe dla wierzytelności zabezpieczonych
          hipoteką, jeśli bank dysponuje aktualnym operatem z wyceny takowej. Natomiast
          nie ma taryfy ulgowej dla krótkoterminowych pożyczek i zadłużeń z tytułu
          płatności kartami, co te biedne, pozbawione kapitału banki usilnie wciskają
          klientom.
          Wymyśl coś nowego, bo dla takiego zakamieniałego tumana jak ja to co napisałeś
          to za mało.
            • Gość: Krzysztof Re: Wycena nie wystarcza. Liczy się tutaj wartość IP: *.wroclaw.mm.pl 21.05.09, 22:00
              Bo co to są za bankowcy? Ciołki po prostu. Kredyty sprzed II połowy
              2007 miały niską marżę - dewizy. Oparte na LIBORZE teraz nie dają im
              wiele. Banki zaś próbują ratować tyłki - a to kombinacje
              z "propozycjami" wyższych marż, a to żądanie dodatkowych
              zabezpieczeń. Ba - korzystają z każdego pretekstu żeby te stare
              kredyty "kończyć".
              Napieprzyli też dużo kredytów dla firm, które powoli stanowią dla
              nich coraz większy problem - vide debety w rachunkach firmowych do
              nawet 100 tys. bez analizy firm - oparte tylko o przepływy na
              kontach.
              I tak jak gdzie indziej zaczyna się biadolenie - dajcie kasy. Ale
              premie i wypłaty ciemnot z zarządów nie są "symboliczne".
              Więc teraz Tusk będzie dawał kasę z naszych podatków, żeby kolegen z
              banków mieli na kawiorek do wódki. A nóż potem dostanie posadkę w
              banku. Bo preziem to już nie będzie. Nie ma bata we wsi...

              aha - dla matołków z PO - nie jestem z Pisiu, ale co żeście mieli
              przeputać jużeście przeputali - na mój głos nie liczcie...
            • fagusp Re: Wycena nie wystarcza. Liczy się tutaj wartość 21.05.09, 22:10
              Będę uparty. W opisanej przez ciebie sytuacji, jako prosty człowiek,
              ograniczałbym zaangażowanie w te klasy aktywów, które są najwyżej ważone
              ryzykiem - niezabezpieczone długi karciane i pożyczki gotówkowe. Jeśli tutaj
              akcja kredytowa rośnie, to niedostateczne wyposażenie w kapitał własny nie jest
              powodem ograniczania zaangażowania w hipoteki klienta detalicznego. A jeśli nie
              brak kapitału to co?
    • rystra Jakie spustoszenie ??? 21.05.09, 15:06
      To po prostu racjonalizacja, a nie spustoszenie.
      Jakie "winni" spadku akcji kredytowej?
      To nie wina, tylko zasługa.
      Przecież to szaleństwo trzeba było powstrzymać.
    • cloclo80 Kredyty walutowe. 21.05.09, 15:27
      To co w Polsce umownie nazywa się "kredyty walutowe" to kredyty denominowane w
      obcych walutach. A to zupełnie co innego. Biorąc prawdziwy kredyt walutowy
      otrzymuje się do ręki np. EUR i oddaje EUR. Przy kredytach denominowanych klient
      otrzymuje PLN i spłaca w PLN a kto tego jeszcze nie kuma niech go spread trzaśnie.
    • Gość: raf Jeszcze dwa lata temu wierzyłem IP: 213.76.139.* 21.05.09, 15:32
      że banki są instytucjami zaufania publicznego. Ostatnie lata pokazały że są
      raczej rakiem żerującym na społeczeństwie który je w dodatku od siebie
      uzależnił. Gospodarki podobno już nie mogą się rozwijać bez stałego dopływu
      sztucznego pieniądza z kredytu a jednak świat istniał przed bankami i jakoś
      funkcjonował. Moim zdaniem i jestem zagorzałym prawdziwym kapitalistą i
      liberałem powinno się zakazać udzielania kredytu w oparciu o częściowe
      zabezpieczenie depozytów tzw fractional reserve system. Musimy przestać
      sztucznie tworzyć pieniądze które nie mają oparcia w wytwarzanych przez nas
      dobrach gdyż taki system powoduje zniewolenie kredytobiorców czy to występują w
      formie osoby, firmy czy państwa. W obecnym systemie długu nie da się spłacić.
      Polecam film:
      Money, Banking and the Federal Reserve poniżej podaje link.
      www.youtube.com/watch?v=Uke-gaIJaNs&feature=related
      pozdrawiam i współczuję ludziom którzy dali się wciągnąć w kawalerki które będą
      spłacali po 30 lat, ale nie bójcie się niedługo przyjdzie jakaś wojna i inflacja
      spłaci wam te kredyty, jeśli przeżyjecie:)
      • mieszkaniiec Re: Jeszcze dwa lata temu wierzyłem 21.05.09, 16:03
        Gość portalu: raf napisał(a):

        > ale nie bójcie się niedługo przyjdzie jakaś wojna i inflacj
        > a
        > spłaci wam te kredyty, jeśli przeżyjecie:)

        Jak przyjdzie inflacja to niestety nie splaca tych kredytow, bo
        oprocentowanie bedzie roslo w pierwszej kolejnosci napedzaja spirale
        zadluzenia..
    • Gość: maxi oddaje kredyt do banku! IP: *.83.171.186.228.ip-pool.NEFkom.net 21.05.09, 17:44
      oddaje w przyszlym tygodniu 2 mieszkania JW Construction na kwote 1,2
      mln pln. Jak mnie cieszy ze mam taka mozliwosc (dzieki interwencji
      UOKiK musieli aneksowac umowe), a to tylko przez ich pazernosc nie
      podpisywalismy aktu notarialnego zeby mogli manipulowac cenami, i
      manipuluja chca zeby im doplacic 100.000 waloryzcaji :)

      stracilem na odsetkach, ale wiecej bym stracil podpisujac akt
      notarialny!

      Pozdrawiam


    • Gość: kipiel "Golasy na Swoim"- pozostali tylko na rynku IP: *.gdynia.mm.pl 21.05.09, 22:41
      Polacy mają głeboko w du...i te napuszone bezczelnością developerów
      ceny mieszkań. Z jakiej to racji ktos ma zarobic 50 proc na
      mieszkaniu, a obywatel będzie 15 lat dodatkowo zap....alał na jego
      wczasy i luksusowe zycie. Dobrze że rodacy się zmądrzyli i przestali
      kupować. Pora, aby inni na wtórnym nie nabierali sie na fałszywe
      porady agentów i urzeczywistnili ceny oferowanych lokali. jak nie to
      przez długie lata będą się mogli upajać widokiem ogłoszenia w tabeli
      ofert.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka