Gość: Antyposeł IP: *.connecta.pl 04.06.09, 18:25 A zwykły zjadacz chleba ciuła i zapie... do usranej śmierci, żeby spłacić własne M! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Polak Politykom lepiej nie dawać kredytów bo kradną! IP: 188.33.108.* 04.06.09, 18:33 Złodzieje z administracji państowej oddajcie nasze pieniądze! Miały być obniżki podatków! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZiomisławPaliblant Taki eurooseł zarabia tyle, co ja w 14 miesięcy... IP: *.e-wro.net.pl 04.06.09, 19:20 Taki eurooseł zarabia tyle, co ja w 14 miesięcy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: placek58 Re: Taki eurooseł zarabia tyle, co ja w 14 miesię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 21:06 No widzisz Ziomek... Powinieneś kandydować ! Mój głos masz "na dzień dobry" ( za nicka ) ............ ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danny Europoseł z Polski? Lepiej niech zapomni o kred.. IP: *.artronik.net 04.06.09, 20:54 Proponuję opodatkować zarobki polskich europosłów. Niech się przekonają na własnej skórze, jak to jest być patriotą podatkowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Europoseł z Polski? Lepiej niech zapomni o kred... IP: *.itt.com 04.06.09, 21:05 nie rozmumiem dlaczego nie moze dostac kredytu majac takie zarobki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Europoseł z Polski? Lepiej niech zapomni o kr IP: *.itt.com 04.06.09, 21:07 jezeli brutto EU6.8K to netto okolo EU5.4K Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Europoseł z Polski? Lepiej niech zapomni o kr 04.06.09, 21:30 Diety są opodatkowywane? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Be Re: Europoseł z Polski? Lepiej niech zapomni o kr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.09, 14:29 Gość portalu: gosc napisał(a): > nie rozmumiem dlaczego nie moze dostac kredytu majac takie zarobki Bo to nie wynagrodzenia za pracę, tylko dieta. Poza tym pochodzą ze źródeł zagranicznych, a niektóre banki tego nei uznają. Zresztą analizy dokonywane były przez Expandera, który nie ma możlwiości odstąpienia od standardowych procedur przy podpisywaniu umowy, w oddziałach wpsomnianych banków doradca za zgodą dyrektora placówki czesto może odstepić od pewnych procedur i bardzo możliwe, ze i w tym przypadku tak by było. Odpowiedz Link Zgłoś
tuhanka Re: Europoseł z Polski? Lepiej niech zapomni o kr 06.06.09, 17:02 Cóż, mój doradca mi powiedział, że o ile kredyt hipoteczny pewnie bym na moje niemałe dochody osiągane z pracy dla UE (wysokie na polskie warunki) dostała, "bo wie pani, bank zakłada, że ludzie będą płacić, bo nie chcą stracić mieszkania", to zwykłej kredytówki już nie dostanę, choć kwota o którą chciałam wnioskować, to niewielka część mojej pensji, w dodatku zabezpieczona udziałami w funduszach inwestycyjnych w tym samym banku. A przecież ryzyko w mojej sytuacji jest dużo mniejsze niż w przypadku jakiejkolwiek osoby pracującej na etacie w Polsce! Ot, polskie banki... Z europosłami jest inna sprawa, nie ma gwarancji ponownego wyboru, ale wystarczyłoby ustalić ratę na takim poziomie, żeby poseł/posłanka spłacili kredyt w okresie 5-letniej kadencji, czyli rata na przykład na poziomie 7-8 tys. złotych lub (możliwe, że kredyt eurowy byłby tu korzystniejszy), np. 2 tys. euro. Nie kupi się za to może nie wiadomo jakich luksusów, ale jakieś wygodne mieszkanie już się pewnie znajdzie, może poza największymi miastami i drogimi apartamentowcami. Mogłaby też być rata malejąca, kiedy poseł na początku płaciłby dużo, a pod koniec kadencji stopniowo by to malało, w efekcie z końcem kadencji miałby większość spłacone i pozostałe raty do udźwignięcia nawet, gdyby nie był ponownie wybrany. Problem w tym, że banki się asekurują. Pamiętam, kiedy pracowałam jako administrator w Londynie w firmie będącej w istocie rzeczy oddziałem dużej polskiej firmy. Koleżanka starała się o kredyt hipoteczny w Polsce, na nieszczególnie wysoką kwotę, bo ok. 250 tys. zł mając przy tym dość przyzwoite dochody. Oczywiście, kredyt jej przyznano, ale szopki, jakie były z dokumentami, przyprawiały wszystkich o bóle głowy. No bo zaświadczenie o dochodach koniecznie na druku z pieczątką pracodawcy (wiele firm brytyjskich praktycznie nie używa pieczątek, nawet urzędy niezbyt często je stosują, wystarczy, że jest coś na papierze firmowym), kopie payslipów nie wystarczały. Koleżanka miała szczęście, że to była firma polonijna i znając język mogłam wyszperować gdzieś w necie wzory druków po polsku, przystosować je i wypełnić dla niej, na szczęście mieliśmy firmową pieczątkę itd. W większości firm brytyjskich popatrzyli by na nią jak na wariatkę, gdyby poprosiła o wystawienie tylu dokumentów naraz. Inna koleżanka, pracująca dla dużej brytyjskiej korporacji miała wnioski o kredyt poodrzucane chyba ze dwa razy i to nie z braku dochodów, tylko brytyjski pracodawca nie miał możliwości wystawić jej potrzebnych dokumentów. Nawet w londyńskim oddziale PKO BP rozkładali bezradnie ręce, bo niby otwarli oddział, żeby dotrzeć do Polaków pracujących na Wyspach, ale procedury narzucono im identyczne jak w Polsce, łącznie z dokumentami takimi jak w Polsce, a niekoniecznie brytyjskimi odpowiednikami... Ot, polskie banki żyjące w epoce co najmniej sprzed UE... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek I już się polactwo odezwało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 22:53 Ja nie mam, a Kowalskiemu niech krowa zdechnie... Odpowiedz Link Zgłoś
tuhanka Re: Europoseł z Polski? Lepiej niech zapomni o kr 04.06.09, 22:58 Polskie banki zasłaniają się tym, że to dochody zagraniczne i nie można ich wyegzekwować. Pracuję w instytucjach, moje dochody są dość wysokie, przewyższają średnią nie tylko polską, ale i belgijską. Mam pracę tak stabilną, że w Polsce taka stabilność nie istnieje. Zapytałam w banku o polską kartę kredytową (nie chciałam wysokiego limitu, może ze 2 tysiące złotych, ot, żeby mieć kartę złotówkową na różne płatności) i usłyszałam, że się nie da, że wyjątki mogą być ewentualnie dla menedżerów wysokiego szczebla na długich kontraktach. O mianowaniu dożywotnim nie słyszeli oczywiście, a menedżerowie mają zwykle mniej stabilną pracę. No to podziękowałam grzecznie, nie zarobią na mnie. Jakoś przeżyję z kartami belgijską i brytyjską, które dostałam i utrzymuję bez problemów :) Co najwyżej jeszcze przez jakiś czas będę trochę płacić za przewalutowanie, ale jak Polska wejdzie do strefy euro, zamknę wszystkie rachunki, jakie mam w Polsce. Nie dbają o klienta, więc nie zarobią. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek_2 Re: Europoseł z Polski? Lepiej niech zapomni o kr 04.06.09, 23:32 To wszystko przez brak konkurencji. Banki nie muszą się wysilać bo mają małą konkurencję. Ludzie są mało zorientowani i rzadko zmieniają bank mimo że ów często zdziera z nich skórę. Indywidualne podejście do klienta wymaga zaangażowania bardziej wykwalifikowanego (czyli droższego) pracownika. Narazie banki zarabiają tak dobrze na podstawowej działalności że im się nie opłaca indywidualne podejście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marter Re: Europoseł z Polski? Lepiej niech zapomni o kr IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.09, 08:27 Widocznie pytałaś w złym banku. Mnie proponowano karty nie pytając gdzie zarabiam Odpowiedz Link Zgłoś
tuhanka Re: Europoseł z Polski? Lepiej niech zapomni o kr 05.06.09, 21:59 Być może dlatego, że miałeś obroty na koncie. Notabene, doradca w banku mi to sugerował, żebym "robiła obroty", to bank mi sam pewnie coś zaproponuje bez sprawdzania. Nie zamierzam jednakże nakręcać tego sztucznie. Konto w Polsce trzymam, bo opłacam polską komórkę na abonament (korzysta z niej moja mama), no i jak przyjeżdżam (może 3-4 razy w roku, bo nie mam czasu na więcej) to wolę zrobić przelew i wypłacać pieniądze w polskim bankomacie z konta złotówkowego, niż płacić słone prowizje za przewalutowanie lub wozić wiekszą kwotę pieniędzy przez pół Europy. Kiedy Polska będzie już w strefie euro, ten powód utrzymywania konta zniknie: mój belgijski bank nie pobiera opłat za przelewy internetowe w euro w obrębie UE, a za wypłaty z bankomatów w strefie euro liczy sobie 10 eurocentów. Kwota śmiesznie niska zwłaszcza w porównaniu z prowizją polskich banków. A polskiego banku nie obchodziło, że mam spłacony przed terminem kredyt, bez żadnych opóźnien w międzyczasie, że mam fundusze inwestycyjne, które by kilkakrotnie (nawet przy spadkach ostatnich miesięcy) zabezpieczyły transakcję kartą ani to, że mam gwarancję zatrudnienia do emerytury (rzecz w Polsce niespotykana). Liczyło się to, że nie mam dochodów w Polsce, bo rzekomo nie można wyegzekwować pieniędzy od osoby mieszkającej za granicą (co jest bzdurą, bo w obrębie UE takie możliwośći wzajemnej egzekucją w różnych krajach członkowskich są zagwarantowane; tyle, że zwykły nakaz bankowy, funkcjonujący w Polsce, musi być podajże potwierdzony przez sąd - nie pamiętam szczegółów procedury, bo się nią nie interesowałam). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nestor Re: Jakoś mi nie żal tych biednych euroosłów. IP: 69.172.86.* 05.06.09, 00:45 Innym polskim ciekawym "wynalazkiem" jest odmowa jakiegokolwiek kredytu dla ludzi po 65 roku zycia. Z tego faktu plyna dwa wnioski: jeden to ten ze emeryci do obywatele deugiej kategorii a drugo to to ze banki doskonale wiedza ze polski emeryt to dziad na wymarciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zx Dombank daje takie kredyty, hipoteki po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.09, 05:36 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość II Europoseł z Polski? Lepiej niech zapomni o kred... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.09, 08:16 i chociaż w tym przypadku zadziałała "ręka sprzwiedliwości"- DARMOZJADY......... Odpowiedz Link Zgłoś