Dodaj do ulubionych

Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki

IP: *.sds.uw.edu.pl 08.07.09, 13:48
Znow naganianie...

Ceny sa dalej za wysokie... spadek 7% od szczytu to bardzo mało w porownaniu
ze wzrostem 150%...

Albo ceny spadną jeszcze o 20-30% albo ruszy do przodu inflacja
(co oznacza spadek realnych cen)...

Przy czym mowie tu o Warszawie - w tanich miastach gdzie mk2 to <4000zł
mogą byc niewielkie wzrosty ... Zagadka jest Sopot i Gdynia bo przy takiej
pogodzie to rura inwestujacych pod wynajem powinna ostro mieknac... ale moze
po prostu wybieramy kraj zamiast zagranicy...

Dlugoterminowo nasza sytuacja demograficzna jest katastrofalna...
Juz w roczniku 1988 jest o 50tys mniej ludzi niz w 1983...






Obserwuj wątek
    • Gość: x Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki IP: *.dublin.corp.yahoo.com 08.07.09, 14:03
      kolejny sponsorowany szit - wiadomo gazety musza sie z czegos utrzymac wiec
      zamieszczają takie reklamowe artykuły - tylko należałoby mieć troche szacunku
      do czytelników i oznaczyc to jako artykuł reklamowy nie majacy nic wspolnego z
      prawdą

      bo kto normalnych chce kupic mieszkanie za takie kosmiczne ceny jakie sa w
      polsce , to tansze sa apartamenty pod klucz na wybrzezu slonecznej hiszpani a
      nie jakies betonowe bunkry zwane stanem deweloperskim (typowy wymysl polski)
      sprzedawane za kosmiczne ceny i rownie szybko tracace na wartosci
      • mateo79 Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 08.07.09, 14:36
        Wróciłem z Hiszpani i oto przykład apartamentu (w pełnym tego słowa
        znaczeniu).
        98 mkw. 3 pomieszczenia mieszkalne + kuchnia + łazienka + taras
        18mkw. Wszystko wykończone, zrobione podłogi, ściany, drzwii
        powstawiane - tylko meble wstawiać.
        Cena 234000 Euro. Lokalizacja 50km k/Barcelony.
        :)
        Oczywiście nie mieszajmy dwóch systemów walutowych.
            • mara571 nie podniecaj sie 08.07.09, 15:05
              po pierwsze to jednak poza Barcelona, po drugie nie piszesz czy w miescie nad
              morzem czy nie.
              Po trzecie jesli chcesz dam ci namiary na domki w osadzie z basenem 5 km od pola
              golfowego, 25 km od Barcelony, ktore probuja sprzedac Brytyjczycy, bo ich renty
              w funtach nie wystarczaja na zycie.
              Ceny wahaja sie od 120 tys euro do 180tyc. Utargowac ozna 20 i wiecje procent.
              Domy zbudowano przed 5 laty...
              • Gość: kwk __ wzrost trwał 4-5 lat, więc spadek też potrwa __ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 14:39
                Było to przerabiane w każdym prawie kraju i ten scenariusz jest
                zawsze taki sam - 4-5 lat wzrostu - w sumie o 70-100%, a potem 4-5
                lat spadku - do ceny z początków.

                Ilekroć w jakimś portalu podskoczą chwilowo ceny - bo np. jakiś
                developer rzucił porcję nowych apartamentów "pod klucz" na rynek -
                będzie trąbienie, że ceny "już rosną".

                Jak ktoś kupi okazyjne mieszkanie (w niskiej cenie), to pośrednik
                wycofuje je z serwisu jako nieaktualne, a te drogie mieszkania
                zostają, więc średnia cena mieszkań w jego ofercie wzrasta.

                Dużo ludzi wzięło się za sprzedaż bezpośrednią, więc w ofertach
                pośredników dominują ogłoszenia stare i drogie (bo zostało to co sie
                nie sprzedaje od pół roku, a nowych ogłoszeń przybywa mniej - ludzie
                ogłaszają się na płachtach, słupach, w darmowych serwisach)
                    • Gość: realista Sru... IP: *.acn.waw.pl 08.07.09, 20:12
                      Szkoda, że w prezentowanych danych nie pokazano, jaka jest aktualnie łączna
                      ilość ofert sprzedaży mieszkań i jaka ona była miesiąc (rok?) temu. Jeśli
                      podobnie, jak w przypadku ofert wynajmu mieszkań, pojawiło się zdecydowanie
                      więcej ogłoszeń, to znaczy, że interpretacja ceny nie jest taka oczywista. Bo
                      trochę czym innym jest cena ofertowa 8 tys., gdy ofert jest X, a czym innym jest
                      wtedy, gdy ofert jest 2, czy 3 razy więcej. W pierwszym przypadku szanse na
                      uzyskanie satysfakcjonującej ceny są przecież dużo wyższe, a w drugim z kolei
                      konkurencja między ofertami może wymusić spadek cen. Sugerowanie, że ceny
                      zaczynają rosnąć, bo w wybranych(!) miastach średnia cena ofertowa(!) w
                      ogłoszeniach (jednego serwisu!) zwiększyła się o 1-3% w ciągu miesiąca(!) jest
                      totalną bzdurą. I nie chodzi o to, czy ceny będą rosły, czy spadały, ale o to,
                      że wyciąganie wniosków z miesięcznej zmiany ceny nie ma absolutnie żadnego
                      uzasadnienia. Bo może po prostu oddano jakieś nowe "ładne" (pseudo)apartamenty i
                      "inwestorzy" zagrożeni dalszym spadkiem cen wystawili szybko swoje cuda na
                      sprzedaż (jak zawsze lekko powyżej średniej)? Ale to oczywiście tylko hipoteza...
                      W tym wszystkim przykre jest to, że dla kogoś kto nie śledzi na bieżąco rynku
                      nieruchomości a jest zainteresowany kupnem mieszkania, często ceny typu 8 tys.
                      za metr w Warszawie wydają się czymś naturalnym... A koszt budowy jest przecież,
                      jaki jest:

                      www.stat.gov.pl/gus/45_4671_PLK_HTML.htm
                      Szkoda, że nie ma danych za pierwszy kwartał tego roku. Czyżby ceny
                      materiałów/robocizny (a za tym i kosztów budowy) rzeczywiście spadły tak bardzo,
                      jak się powszechnie o tym pisze, że dane stały się dla kogoś niewygodne? Jeśli
                      wyprodukowanie czegoś kosztuje 3 tys. to taka rzecz nie może na dłuższą metę
                      kosztować 8 tys., bo w końcu wszyscy przerzuciliby się na ten super dochodowy
                      biznes. Taka różnica między kosztem a ceną sprzedaży jest możliwa tylko w
                      przypadku ogromnej przewagi popytu nad podażą - tak było do początków 2007 roku
                      i wtedy właśnie wzrost cen się zakończył. W bajki o tym, że w Polsce brakuje
                      mieszkań nie wierzy już chyba nikt (skoro są setki tysięcy mieszkań do kupienia
                      od zaraz), a buduje się kolejne 700 tys.
                      Należy zwrócić uwagę także na to, że w czasach "hossy mieszkaniowej" (ja bym to
                      raczej nazwał ogólnonarodowym napadem głupoty) 90% mieszkań kupowano na
                      kredyt... a teraz większość kupuje się za gotówkę. O ile więc spadła sprzedaż?
                      Ano przynajmniej o 80% (co jest zgodne z wynikami sprzedaży giełdowych
                      deweloperów). Czy szanowny autor artykułu nadal twierdzi, że ceny będą rosły? Bo
                      co? Bo jest dużo więcej niż kiedyś ofert i 5 razy mniej kupujących? Bo cena jest
                      czasem 3 razy wyższa od kosztu budowy? Sru...
                      • Gość: znajomy_JLo Re: Sru... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.07.09, 23:52
                        1. Racja o tyle że samo dopisanie 100 ofert z mieszkaniami po 20 000zł/m2 nie oznacza przecież wzrostu cen rynkowych, TRANSAKCYJNYCH.
                        2. Danych nie ma bo GUS na wakacjach, ta instytucja wolno miele. Za co - co ciekawe - w lipcu wzrosły wskażniki kosztu odtworzeniowego m2(woj pomorskie) wiec i graniczne poziomy cen dla RnS
                        3. Przynajmniej połowa jest kupowana z kredytem. Liczba i wartośc kredytów spadła drastycznie jednak spodziewałem się dużo większego spadku. Kredyty jednak są nadal udzielane, odpadli tylko subprimerzy czyli ludzie którzy nie potrafili uzbierac 30-50 tys zł a brali po 300-500 tys kredytu.
                        4. 700 tys to jakas fantasmagoria, być może tyle jest zezwoleń ale warte to tyle co ceny ofertowe. W tym roku dev wybudują ok 160 tys mieszkań (dużo, łacznie z aktualną podażą o jakies 100 tys wiecej niż popyt) ale w nastepnym już pewnie w okolicach 100 tys. Tyle że popyt będzie na ok 100 tys a mieszkan bedzie 200 tys (100 z 2009+ 100 z 2010). Z czasem jednak sytuacja sie unormuje. Tym niemniej dalsze kilku-kilkunastoprocentowe spadki są bardziej niż prawdopodobne.
                        5. Spadek sprzedaży jest faktycznie do 80% z tym że Jw i inne dom developmenty maja spadki po 95-99% natomiast ci którym bieda zaglada w oczy (albo po prostu dotarło że eldorado sie skurczyło) sprzedaż spadła o 0-50% (tak, są firmy sprzedające podobne ilości mieszkań co w czasie boomu - ale oczywiscie znacznei taniej niż w boomie)
                    • Gość: zenon Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 19:16
                      No nie wiem.Ja tam mam od dłuższego czasu na oku innych
                      błaznów tego forum,którzy chyba nie piszą tak jak im podpowiada
                      umysł,tylko kasa z jakiegoś PR...:)
                      Tak naprawdę kto się nim okaże zobaczymy tak za 2-3lata.Zresztą
                      wracając do postów z 2007r co poniektórych miglanców,już możemy coś
                      napisać na ich temat:):):)
                      :plosiak-wyszukiwarka nie kłamie...!!!
                    • steady_at_najx Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 08.07.09, 21:03
                      Tak sie zapieniles ze musiales to napisac dwa razy ?

                      Po pierwsze panie pomocniku w kancelarii okreslenie blazen forumowy to moje okreslenie ktore wymyslilem na ciebie wiec od...rz sie od niego :)

                      Po drugie marny pomocniku moje wnioski sa nieporownywalnie lepsze od twoich i tobie podobnych idiotow.

                      Pierwszy z brzegu przyklad kiedy beczales o wzroscie najmu :

                      tnij.com/prosiak_mowi_o_wzrostach
                      jak przejrzec watek to okazuje sie ze twoje wypociny jak zwykle okazaly sie bredniami a moje wnioski sie sprawdzaja, co powiedz na to glupcze ?

                      po trzecie - szoruj kawe parzyc prawnikom - do czego jestes stworzony a nie siedz na forum i nie plodz takich gniotow.
                      • plosiak Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 08.07.09, 21:50
                        Niestety głąbie, ale określenie błazen forumowy wymyśliłem ja dla ciebie. Ty
                        wyzywałeś mnie od idiotów, kretynów itd. Wg ciebie ceny powinny już spaść o
                        30-40%, spadły o 10%. To tyle jeśli chodzi o kompromitację.

                        Po drugie - nie jestem już pomocnikiem. Otworzyłem własną kancelarię, choć na
                        pewno w to nie uwierzysz. W końcu co ja wiem o prawie - przecież twoim zdaniem
                        bank jest właścicielem mieszkania, gdy zaciągam kredyt :D

                        Pozdrów mamusię, w końcu was mnogo w tym mieszkaniu, a ceny nie chcą spadać...
                        • steady_at_najx Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 08.07.09, 22:43
                          > Po drugie - nie jestem już pomocnikiem. Otworzyłem własną kancelarię,

                          Wczoraj polecialem na Marsa, uwierzysz ? Tak samo jak ty zalozyles kancelarie. Pisac to sobie mozesz. Zreszta tak samo jak ja i kazdy inny.
                          Jednakze powalajaca glupota twoich wypowiedzi udowadnia nam ze tak nie jest.

                          Apropos bycia wlascicielem.

                          Durniu tlumaczylo ci to wiele osob (nie tylko ja) ze co z tego ze jestes wlascicielem skoro hipoteka banku powoduje ze nic z tym mieszkaniem bez zgody banku nie zrobisz. Ale do lba widac nie dotarlo .. i pewnie nie dotrze...
                          Pisalo ci o tym tuzin osob. Widocznie jak sprzatales po prawnikach cos zle zrozumiales z ich debat na korytarzu.


                          > Pozdrów mamusię, w końcu was mnogo w tym mieszkaniu, a ceny nie chcą spadać...

                          ojoj znow wujek cieta riposta. I to mowi ktos kto zarzuca brak argumentow :)

                          Juz ci pisalem ze kupilbym cie razem z zonka ktora tatus a twoj tesciu z racji bardzo watpliwej urody tejze zrzute na mieszkanie wam zrobil.
                          • plosiak Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 08.07.09, 22:51
                            steady_at_najx napisał:

                            > > Po drugie - nie jestem już pomocnikiem. Otworzyłem własną kancelarię,
                            >
                            > Wczoraj polecialem na Marsa, uwierzysz ? Tak samo jak ty zalozyles kancelarie.
                            > Pisac to sobie mozesz. Zreszta tak samo jak ja i kazdy inny.
                            > Jednakze powalajaca glupota twoich wypowiedzi udowadnia nam ze tak nie jest.
                            >
                            > Apropos bycia wlascicielem.
                            >
                            > Durniu tlumaczylo ci to wiele osob (nie tylko ja) ze co z tego ze jestes wlasci
                            > cielem skoro hipoteka banku powoduje ze nic z tym mieszkaniem bez zgody banku n
                            > ie zrobisz. Ale do lba widac nie dotarlo .. i pewnie nie dotrze...
                            > Pisalo ci o tym tuzin osob. Widocznie jak sprzatales po prawnikach cos zle zroz
                            > umiales z ich debat na korytarzu.
                            >
                            >
                            > > Pozdrów mamusię, w końcu was mnogo w tym mieszkaniu, a ceny nie chcą spad
                            > ać...
                            >
                            > ojoj znow wujek cieta riposta. I to mowi ktos kto zarzuca brak argumentow :)
                            >
                            > Juz ci pisalem ze kupilbym cie razem z zonka ktora tatus a twoj tesciu z racji
                            > bardzo watpliwej urody tejze zrzute na mieszkanie wam zrobil.
                            >

                            Widzisz błaźnie, nie trzeba szukać po forach, sam jak na tacy podajesz to, czego
                            szukałem.

                            Co ty wiesz odnośnie urody mojej żony ? Taki poziom to nawet w gimnazjum nie
                            jest, to piaskownica. Brakuje ci argumentów ciole, to piszesz, że mam brzydką
                            żonę ? No to ci odpiszę na twoim poziomie - moja żona w odróżnieniu od twojej
                            nie ma ptaszka.

                            Tłumaczyłem ci skończony kretynie, że hipoteka nie ma nic wspólnego z moim
                            uprawnieniem do dysponowania własnością. Mogę mieszkanie sprzedać, wziąć
                            nadwyżkę. Bank nie ma nic do gadania. Ale widocznie twoim zdaniem muszę mieć
                            zgodę banku, by sprzedać mieszkanie. Muahahahaha. Po raz kolejny robisz z siebie
                            błazna i niestety nie wiesz, że się powtarzasz.
                            • steady_at_najx Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 08.07.09, 23:12
                              Tylko wiesz glupcze.. ja nie mam zony. Ja nie potrzebuje brac zonki dla zrzuty na mieszkanie.

                              > Tłumaczyłem ci skończony kretynie, że hipoteka nie ma nic wspólnego z moim
                              > uprawnieniem do dysponowania własnością.

                              a jak mozesz sprzedac nieruchomosc obciazana hipoteka ? moje mi wyjasnisz w jaki sposob ot tak to sobie zrobisz co ?
                              • Gość: znajomy_JLo Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.07.09, 00:05
                                Steady że też Ci się chce...
                                Szkoda Twojej inteligencji, naprawdę, na polemikę z głupem. To stracony zawodnik, tkwi w uporze i będzie bronił jak niepodległosci bo zakompleksiony więc nigdy nie przyzna sie do błędu - normalny człowiek by sie przyznał (chyba że jest Papieżem ;-)) Twój interlokutor to typowy forumowy troll, tudzież mają tak niektórzy - zwłaszcza szeregowi - pracownicy banków. urzędów, rozmaitych boków itp co to w dupie byli g...o widzieli ale prawią co to oni nie wiedzą (najbardziej natrętna jest tu dla mnie mentalnośc pracowników PKO BP - do cholery to że przychodza do nich babcie nie oznacza z automatu że moga traktowac ich jak półgłówków na dodatek waląc takie farmazony że ostatnio miałem ochotę naprawde podejśc do okienka i powiedzieć jednej takiej biurwie jw
                                • plosiak Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 09.07.09, 10:50
                                  Gość portalu: znajomy_JLo napisał(a):

                                  > Steady że też Ci się chce...
                                  > Szkoda Twojej inteligencji, naprawdę, na polemikę z głupem. To stracony zawodni
                                  > k, tkwi w uporze i będzie bronił jak niepodległosci bo zakompleksiony więc nigd
                                  > y nie przyzna sie do błędu - normalny człowiek by sie przyznał (chyba że jest P
                                  > apieżem ;-)) Twój interlokutor to typowy forumowy troll, tudzież mają tak niekt
                                  > órzy - zwłaszcza szeregowi - pracownicy banków. urzędów, rozmaitych boków itp c
                                  > o to w dupie byli g...o widzieli ale prawią co to oni nie wiedzą (najbar
                                  > dziej natrętna jest tu dla mnie mentalnośc pracowników PKO BP - do cholery to ż
                                  > e przychodza do nich babcie nie oznacza z automatu że moga traktowac ich jak pó
                                  > łgłówków na dodatek waląc takie farmazony że ostatnio miałem ochotę naprawde po
                                  > dejśc do okienka i powiedzieć jednej takiej biurwie jw

                                  Broń kolegi - choć przeczysz faktom. Twój idol potrafi tylko obrażać na forum,
                                  choć trzeba przyznać, że nawet w tak prostej dziedzinie brakuje mu finezji. Ale
                                  tak to jest z kretynami.
                              • plosiak Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 09.07.09, 10:48
                                Już ci pajacu wyjaśniam.

                                Hipoteka to ograniczone prawo rzeczowe - czyli ma niższą "rangę" niż własność.
                                Będąc właścicielem nieruchomości możesz ją sprzedać, darować, dokonać zniesienia
                                współwłasności itd. I zgoda banku nie jest potrzeba. Co więcej - nie można
                                skutecznie wyłączyć tego uprawnienia właściciela. Czyli jeśli spłacam kredyt i
                                trafi mi się kupiec, który koniecznie chce to konkretne mieszkanie, to po prostu
                                je sprzedaję, spłacam kredyt (bank składa wniosek o wykreślenie hipoteki z kw),
                                a ja zostaję z nadwyżką w kieszeni.

                                Oczywiście, jeśli sprzedam i nie spłacę kredytu, hipoteka dalej istnieje. Ale i
                                tak tego głąbie nie zrozumiesz. Przecież ja tylko parzę kawę...
                            • steady_at_najx Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 08.07.09, 23:20
                              Jeszcze jedno kretynie.

                              Ja sie nie wypieram tego co powiedzialem kiedys nadal uwazam ze jesli ktos mowi ze nieruchomosc obciazana hipoteka sprzeda sobie "ot tak i bez porozumienia z bankiem" to nie wie co mowi.

                              Czy jest na forum jakis prawnik ? Bo pomocnikow nie sluchamy. Jesli jakis prawnik mnie przekona chetnie przyznam racje.

                              Tak apropos zapomniales odniesc sie do bzdur ktore pisales o najmie i zapomniales przyznac mi racji :

                              tnij.com/prosiak_mowi_o_wzrostach
                              • plosiak Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 09.07.09, 10:52
                                steady_at_najx napisał:

                                > Jeszcze jedno kretynie.
                                >
                                > Ja sie nie wypieram tego co powiedzialem kiedys nadal uwazam ze jesli ktos mowi
                                > ze nieruchomosc obciazana hipoteka sprzeda sobie "ot tak i bez porozumienia z
                                > bankiem" to nie wie co mowi.
                                >
                                > Czy jest na forum jakis prawnik ? Bo pomocnikow nie sluchamy. Jesli jakis prawn
                                > ik mnie przekona chetnie przyznam racje.
                                >
                                > Tak apropos zapomniales odniesc sie do bzdur ktore pisales o najmie i zapomnial
                                > es przyznac mi racji :
                                >
                                > tnij.com/prosiak_mowi_o_wzrostach
                                >

                                Pajacu - sam się przyznajesz, że chciałeś kupić moją żonę, napisałeś, że jest
                                brzydka itd. Więc mając na uwadze poziom "dyskusji" z tobą nie mam krzty ochoty
                                przeszukiwać forum, by odnaleźć twoje debilne wypociny.
                                • steady_at_najx Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 09.07.09, 11:28
                                  > Pajacu - sam się przyznajesz, że chciałeś kupić moją żonę,
                                  napisałeś, że jest
                                  > brzydka

                                  Hehehe

                                  Rany - nie ma to jak dawka smiechu od rana.

                                  Napisalem ze "moglbym kupic" na twoje marne argumenty o mieszkaniu z
                                  mamusia. Czujesz roznice ?


                                  Co do urody.

                                  Powiedz - czym moze facet zaimponowac kobiecie ? Inteligencja i
                                  uroda (badz bardziej prawidlowo "byciem przystojnym") oraz
                                  naturalnie pieniedzmi.

                                  Inteligencji ci brak co widac w kazdym poscie. Jestes oporny na
                                  wiedze co mowi ci wiele osob przyklad pierwszy z brzegu :

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,778,97284846,97329017,Re_Eustachy_litosci_hiszpanski_to_nie_tylko.html?wv.x=2

                                  Gość: Eustachy 01.07.09, 12:10 Odpowiedz cytując Odpowiedz

                                  @plosioak nie wiem czy jesteś tępy czy po prostu uparty.
                                  W takim razie inne zestawienie, mój znajomy kupił mieszkanie za 4
                                  tyś za metr,
                                  akurat pod koniec 2005 roku, miesiąc później mieszkania były po 6
                                  tyś, a w
                                  momencie kiedy budynek oddano do użytku po 12


                                  Pieniedzy tez nie miales bo zarabiasz jak sam przyznales rok temu
                                  (lub cus w ten sens) prawie 3 tysiace!!

                                  Ide o zaklad ze z uroda tez kiepsko bo styl wypowiedzi swiadczy o
                                  kolesiu z ktorego znajomi kpili cale zycie - taki "glupi jasio",
                                  ktory jest centralnie posmiechem towarzystwa.

                                  Teraz powiedz. Jaka ladna kobieta chciala by nieudacznika ktory
                                  parzy kawe prawnikom na pol etatu ??




                                  Teraz juz rozumiesz czemu nie "chcialem ja kupic" a tylko "moglbym
                                  ciebie z nia kupic jesli bym chcial" ?? Tak naprawde wolalbym jej
                                  nawet nie ogladac.

                                  Na tym koncze dyskusje z toba. Chociaz ubaw mam po pachy. Jestes na
                                  tyle skompromitowany ze dalsza dyskusja z toba zaczyna juz byc dla
                                  mnie kompromitacja.
                                  • Gość: Jacer raz jesze Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 11:57
                                    Szanowni Forumowicze,

                                    Zgadzam się z opiniami, że ceny ni jak nie odzwierciedlają
                                    gospodarki, że są za wysokie do zarobków, etc. Jednakże w drastyczny
                                    spadek cen nie wierzę, bo ktoś by je musiał obniżyć. A kto? Banki?
                                    Deweloperzy? Spadkobiercy spółdzielczego własnosiowego prawa do
                                    lokalu mieszkalnego po cioci? Każdy chce jak najwięcej wyciągnąć!
                                    Dlatego idą w zaparte. Fakt, że czasem istnieje konieczność wyższa
                                    sprzedaży za wszelką cenę (i tak powoli ceny spadają, a inflacja
                                    dopełnia proces)nie daje dostatecznej dynamiki. Nie jest to skok
                                    znaczący we właściwą stronę. Na szczęście mamy tu wiele Bojownkików,
                                    np. steady_at_najx o wielkim potencjale finansowym, co to są w
                                    stanie wykupić nawet wątpliwej urody małżonki adwersarzy. Stąd mam
                                    pytanie, do steady_at_najx , czy przypadkiem nie ma na zbyciu
                                    jakiejś nieruchomości za nieprzeszacowaną cenę ? Bo pamiętajcie,
                                    jesli zaczniecie sami sprzedawać po cenach realnych, to wprawicie w
                                    ruch maszynę rynku, której żaden dziennikarzyna na usługach
                                    develocfaniakuf nie zatrzyma swym grafomaństwem! Wszelkie oferty
                                    nieruchomości poproszę na adres optimor@gmail.com

                                    • steady_at_najx Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 09.07.09, 12:29
                                      Czolem Jacer

                                      Niestety masz w swoim watpliwosciach jeden duzy blad.



                                      To nie wlasciciele ani deweloperzy dyktuja ceny (oczywiscie mowimy o
                                      okresie pozabańkowym) ale prawo podazy i popytu a dokladniej
                                      rownowaga miedzy tymi dwoma.

                                      W ostatnich 3 latach ta rownowaga ulegla zaburzeniu przez zbyt latwo
                                      dotepne kredyty i to kredyty na 100 lub wiecek % LTV. Dodatkowo
                                      panika podsycana przez media (ktore mialy w tym swoj prosty
                                      zarobkowy cel) spowodowala ze wahadlo mocno sie wychylilo.

                                      Niestety w kazdej nauce (a moze w prawie kazdej) - rownowaga i
                                      stabilnosc sa najbardziej stalymi wlasnosciami systemow.

                                      Jesli analityk twierdzi ze ceny po wzroscie 200% spadna o 20 % i to
                                      koniec i to tyle to albo taki z niego analityk jak z psycholozki
                                      Szarek albo zwyczajnie dostaje pieniadze za to ze napisal dane
                                      opracowanie - albo jedno i drugie.

                                      Rownowaga zostanie przywrocona gdy ceny nieruchomosci spadna do
                                      srednich ceny zarobku (1m~1 pensja netto +/- 30%, dla danego
                                      regionu) a nie wtedy gdy oglosza to analitycy.

                                      Deweloper ma dwa wyjscia - albo obrazic sie na rynek i przestac
                                      budowac (ciekawe na czym bedzie zarabial) albo dostosowac sie do
                                      praw rynku.
                                      RnS ten drugi proces opoznia ( na dodatek z naszych podatkow) ale
                                      nie zatrzyma go.


                                      > stanie wykupić nawet wątpliwej urody małżonki adwersarzy

                                      mowimy o plosiaku - naprawde az tak wiele gotowki nie trzeba
                                      zeby kupic go wraz z zona i tym cudnym mieszkankiem ktore kupione
                                      bodajze w 2004 jest jego zyciowym osiagnieciem.
                                      • Gość: Jacer Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 12:58
                                        No dobra, generalnie się zgadzam, a Plosiaka nie znam. Ależeby było
                                        profesjonalniej, powiedz mi (o ile możesz i chcesz się podzielić tą
                                        wiedzą) na jakich przesłankach opierszasz twierdzenie, że stan
                                        równowagi to:
                                        "
                                        > Rownowaga zostanie przywrocona gdy ceny nieruchomosci spadna do
                                        > srednich ceny zarobku (1m~1 pensja netto +/- 30%, dla danego
                                        > regionu) a nie wtedy gdy oglosza to analitycy.

                                        "?
                                        A może jednak 1m2 to 0,55 średnia pensja netto (miesięczna), lub też
                                        1m2 po cenie 10,2 średnio pensja netto?

                                        Pozdrawiam
                                        • steady_at_najx Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 09.07.09, 13:03
                                          Jesli odrzucimy brednie analitykow o wielkim glodzie mieszkan i 3
                                          milionowym niedoborze a rozwazymy, ze mieszkanie moze kupic ktos
                                          kogo stac (lub ktos kogo stac na kredyt), okazuje sie, ze mamy
                                          sytuacje podobna jak w wielu innych cywilizowanych krajach (bo takim
                                          mniej wiecej jestesmy). Z tego wynika, ze obserwujac zachowanie
                                          rynkow wielu innych panstw, mozemy taki wniosek wysnuc.
                                          • Gość: Jacekr Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 13:12
                                            No nie, jednak nie przedstawileś mi dowodu! Masz hipoteze,
                                            przedstawiasz jako twierdzenie, coś co wydaje Ci się, że tak powinno
                                            być. Przynajmniej byś napisał, że na rynkach europejskich przeciętna
                                            cena 1m2 kształtuje się ...
                                            A i jeszcze jedno: jestem bankowym laikiem, ale ja nie wiem czemu ja
                                            ciezko pracując mam zarabiać na wspólnym europejskim rynku 10 razy
                                            mniej niż niemiec, a za wszytsko placić jak francuz? Być może, bo i
                                            inwestycje kapitału z zachodniej części Europy również windowały w
                                            znacznym stopniu wzrost cen, obecne ceny są na poziomie właściwym
                                            (jak na rynek wspólny) tylko co z zarobkami (przeciętnie)????
                                      • plosiak Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 14.07.09, 09:02
                                        steady_at_najx napisał:


                                        >
                                        >
                                        > > stanie wykupić nawet wątpliwej urody małżonki adwersarzy
                                        >
                                        > mowimy o plosiaku - naprawde az tak wiele gotowki nie trzeba
                                        > zeby kupic go wraz z zona i tym cudnym mieszkankiem ktore kupione
                                        > bodajze w 2004 jest jego zyciowym osiagnieciem.
                                        >
                                        >
                                        Słuchaj, dalej mieszkaj z mamusią i śnij o żonie kogoś normalnego :) Twoim
                                        osiągnięciem życia jest pisanie debilizmów na forach.
                    • plosiak Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 08.07.09, 21:54
                      steady_at_najx napisał:

                      > W mojej nie ma a w twojej jest ? heheh
                      >
                      > dostales konkretna odpowiedz z konkretnym linkiem do konkretnego artykulu
                      > ] odpowiadasz bezradna zloscia...
                      >
                      > no to gdzie "zainwestowales" ?
                      >
                      >
                      > ps opowiedz cos jeszcze o "kejsach w realnych estejtach" ?
                      >
                      >

                      Muahahaha. Ale sobie wbiłeś do tej dornej pały, że parzyłem kawę w kancelarii :)
                      Wielokrotnie zostałeś wyśmiany publicznie w kwestii znajomości PODSTAW prawa,
                      ale co tam - ty wiesz lepiej.

                      No i zapomniałem, że miałeś kupić mnie z moją żoną. Nie chce mi się szukać tego
                      na forum, ale jak będziesz dalej tak pieniaczył, to ci linka podeślę, błaźnie.
              • Gość: doGosciaZ-IBMa Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki IP: *.anonymouse.org 09.07.09, 08:50
                Kolego,
                1. Nie masz pojęcia o zyciu, juz nie powiem, ze lepiej
                nie przyznawaj sie ze jakims trafem pracujesz w IBM bo jak Ci sie corporate
                compliance dowie (wystarczy im wyslac email z Towim postem
                z adresu IP IBM'a) to Cie wywala z pracy za Twoj debilizm.
                Nie pisze sie z PRACY takich postów matole.
                2. Wola Justowska w Krakowie to takie semi-radzieckie ghetto, wystarczy pojechac
                za błonie autem droga do Woli i zoabczyc jakie tam maja DZIURY w drogach. Jakbys
                wiedzial, jak sie ocenia DZIELNICE w USA to bys wiedzial, ze TYLKO w Rosji
                drogie domy z duzymi bramami i nędzą i dziurami na drogach w tej samej dzilenicy
                to rarytas.
                Ale Ty chlopie opowiadasz nam o CHICAGO...chlopie...w USA Chicago to miasto o
                najwiekszej przestepczosci, juz nie powiem, siedziba MAFII
                i najwiekszych kryminalistow od co najmniej XiX wieku.

                Znasz sie na nieruchomosciach tak jak i umiesz wysylac posty.
                Wstyd mi ze pracujesz u IBMa ale poniewaz jestes rodak, sugeruje CI tylko, zebys
                zważał na to co piszesz uzywajac ZASOBOW IBM'a.
                narazasz firme na klopoty matole. Pisz z domciu jak nie wiesz jak
                pisac w miare anonimowo.

            • Gość: znajomy_JLo Szybko.pl - to NIE jest wiarygodne źródłoi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.07.09, 23:39
              Pisałem już chyba ze dwa lata temu dziwiąc się jakim cudem na szybko.pl ceny są średnio o 10-20% wyższe niż na gratka.pl domiporta.pl i oferty.net To portal (szybko) stworzony raczej do juicowania cen i podawania jakichs chorych średnich. Wystarczy wrzucić kilkadziesiąt przestrzelonych ofert i średnia pięknie rosnie. Pewnie pośrednicy nieruchomości znudzeni liczeniem much w biurze zaczęli zamieszczać nowe ogłoszenia by wywołać ruch i "wzrosty". Szybko.pl i expander - siebie warci czyli nawet nie funta kłaków.

              Na razie rynek wtórny stoi totalnie oderwany od rzeczywistości - nic w tym dziwnego bo babci trudniej stracić 20 tys zł niż developerowi milion. On wie że i tak zarobi dajmy na to 5 mln zł, więc godzi sie na ten zarobek, zamiast prognozowanej "szóstki".
              Natomiast babcia już "straciła" 10 tys i więcej obniżyć nie może. Będzie tkwić z mieszkaniem latami. W skrócie: po prostu na wtórnym jest ok 5 do 10% realnych ofert, tych którzy chcą mieszkania sprzedać. Reszta to jakieś mrzonki. Przy nich zamiast 8000zł/m2 równie dobrze może być i 18000zł/m2 albo i 80 000zł/m2. Stąd ceny moga nawet rosnąć.
              Przykre tylko że Gazeta która chce informowac setki tys swoich czytelników nie jest (?) w stanie podawać - choćby wybiórczo jak Rzepa - cen transakcyjnych. One mówia dużo więcej niż "średnia" bo są realnym odniesieniem do aktualnych cen akceptowanych przez rynek.
              To żenujące bo ja sam potrafie do takich danych dotrzeć. Gazeta.pl nie potrafi?
              • Gość: Fan Plosiaka Re: Szybko.pl - to NIE jest wiarygodne źródłoi IP: *.centertel.pl 09.07.09, 01:39
                > Przykre tylko że Gazeta która chce informowac setki tys swoich
                czytelników nie
                > jest (?) w stanie podawać - choćby wybiórczo jak Rzepa - cen
                transakcyjnych. On
                > e mówia dużo więcej niż "średnia" bo są realnym odniesieniem do
                aktualnych cen
                > akceptowanych przez rynek.
                > To żenujące bo ja sam potrafie do takich danych dotrzeć. Gazeta.pl
                nie potrafi?

                W papierowym dodatku "Dom" "Wyborcza" co tydzień drukuje dane o
                najnowszych transakcjach na rynku wtórnym, podaje ceny. Wygląda to
                tak, że co tydzień przedrukowują całą tabelę, pozycje tkwią tam
                miesiącami, a nowych jest bardzo mało.

      • Gość: AntyPOlityk Gó... prawda. Z moich obeserwacji wynika co innego IP: *.computerland.pl 08.07.09, 14:21
        Obserwuje 2 rzeczy: działki i mieszkania do wynajmu.
        co do działeczek: widzę ich coraz więcej,są takie które właśnie zostały
        przerobione z jakiegoś pola niedaleko trójmiasta, oraz działki które już po raz
        wtóry były w serwisie ogłoszeniowym, ale tym razem z nowszą bardziej realną ceną
        co do wynajmu: oceniam że aktualnie ogłoszeń jest około 3x więcej niż było to
        analogicznym okresie tamtego roku, ceny jeszcze nie schodzą, co do ciekawostek
        tego tematu to to iż bardzo dużo mieszkań do wynajęcia to świeżynki które nie
        chciały się sprzedać i zostały wrzucone na wynajem
        co do mieszkań: nie poświęcam szczególnej uwagi, bo lepiej mi będzie się
        wybudować, niż kupować za tą samą cenę 2-pokojowe mieszkanko
          • Gość: AntyPOlityk Hahaha dzieciaczku, rozsmieszyles mnie IP: *.computerland.pl 08.07.09, 14:49
            nieudacznik, leci do banku, bierze kredyt na 30 lat i kupuje, mieszkanie,
            którego wartość delikatnie mówiąc jest przeszacowana
            rozumiem że ty tak zrobiłeś? byleby nie wynajmować i nie mieszkać u mamusi, bo
            koledzy by się z Ciebie śmieli?
            ja odkładam, bo już dawno temu sobie wykalkulowałem że jak poczekam to zyskam, w
            odpowiednim momencie kupie sobie działeczkę, i wybuduje domek, no chyba że
            mieszkania tak spadną że cena 1m2 będzie w pobliżu 2000PLN
            • plosiak Re: Hahaha dzieciaczku, rozsmieszyles mnie 08.07.09, 18:20
              Gość portalu: AntyPOlityk napisał(a):

              > nieudacznik, leci do banku, bierze kredyt na 30 lat i kupuje, mieszkanie,
              > którego wartość delikatnie mówiąc jest przeszacowana
              > rozumiem że ty tak zrobiłeś? byleby nie wynajmować i nie mieszkać u mamusi, bo
              > koledzy by się z Ciebie śmieli?
              > ja odkładam, bo już dawno temu sobie wykalkulowałem że jak poczekam to zyskam,
              > w
              > odpowiednim momencie kupie sobie działeczkę, i wybuduje domek, no chyba że
              > mieszkania tak spadną że cena 1m2 będzie w pobliżu 2000PLN

              Wszystko zależy od tego, kiedy się bierze kredyt. Był czas, że mieszkania były
              niedrogie, a w porównaniu do dzisiejszych cen wręcz tanie. Kto wówczas kupił, z
              pewnością nie narzeka.

              Napisz lepiej, od kiedy odkładasz. Bo jeśli od 5 lat, to wtopiłeś. Jeśli 2 lata,
              to może i nie. Ale musisz liczyć na dalszy spadek cen, a to jest totolotek, a
              nie pewnik. Ceny miały spadać po 30-40% rocznie, a spadły może o 10%.
                • plosiak Re: Hahaha dzieciaczku, rozsmieszyles mnie 08.07.09, 21:55
                  steady_at_najx napisał:

                  > >Ceny miały spadać po 30-40% rocznie, a spadły może o 10%
                  >
                  > No to panie specjalisto od parzenia kawy czekamy na cytaty w ktorych spadki mia
                  > ly byc 30-40% rocznie. Archiwum czeka.
                  >

                  Widać masz kompleks co do parzenia kawy. Nie potrafisz ? Czy w pracy tylko
                  herbatę zalewasz ?
                  • steady_at_najx Re: Hahaha dzieciaczku, rozsmieszyles mnie 08.07.09, 22:31
                    > Widać masz kompleks co do parzenia kawy. Nie potrafisz ? Czy w pracy tylko
                    > herbatę zalewasz ?


                    ojoj jaka "cieta riposta".Wuju. Zalewam sam sobie. Ty zalewasz prawnikom (prawdziwym). Pewnie myjesz tez po nich kubki.

                    Tak apropos czekamy na cytaty z archiwum o spadkach 30-40% rocznie. Durniu
                    • plosiak Re: Hahaha dzieciaczku, rozsmieszyles mnie 08.07.09, 22:45
                      steady_at_najx napisał:

                      > > Widać masz kompleks co do parzenia kawy. Nie potrafisz ? Czy w pracy tylk
                      > o
                      > > herbatę zalewasz ?
                      >
                      >
                      > ojoj jaka "cieta riposta".Wuju. Zalewam sam sobie. Ty zalewasz prawnikom (prawd
                      > ziwym). Pewnie myjesz tez po nich kubki.
                      >
                      > Tak apropos czekamy na cytaty z archiwum o spadkach 30-40% rocznie. Durn
                      > iu
                      >
                      >

                      Durniu do kwadratu. Nie mam ani czasu, ani ochoty przeszukiwać forum. Twoja
                      indolencja w dziedzinie, o której nie masz pojęciu jest już legendarna.
                      • steady_at_najx Re: Hahaha dzieciaczku, rozsmieszyles mnie 08.07.09, 23:14
                        Czy prawnicy ktorym parzysz kawe poradzili takie rozwiazanie ?

                        Najpierw stawiamy zarzut a pozniej mowimy ze "nie chce sie nam szukac" dla wzmocnienia efektu dodamy ze cos jest legendarne i sad uwierzy :))

                        Glupcze - prawnik to z ciebie nie bedzie, pozostaniesz na zawsze na etapie parzenia.
                        • plosiak Re: Hahaha dzieciaczku, rozsmieszyles mnie 09.07.09, 10:55
                          steady_at_najx napisał:

                          > Czy prawnicy ktorym parzysz kawe poradzili takie rozwiazanie ?
                          >
                          > Najpierw stawiamy zarzut a pozniej mowimy ze "nie chce sie nam szukac" dla wzmo
                          > cnienia efektu dodamy ze cos jest legendarne i sad uwierzy :))
                          >
                          > Glupcze - prawnik to z ciebie nie bedzie, pozostaniesz na zawsze na etapie parz
                          > enia.
                          >

                          Hahahaha. Nie porównuj sali sądowej do rynsztoka, który tu czynisz. Na sali
                          sądowej takich jak ty reprezentują pełnomocnicy z urzędu, bo inaczej nikt by się
                          nie dowiedział, o co się rozchodzi. Całe szczęście, że pieniaczysz tu, a nie w
                          sądzie. Błaźnie.
    • Gość: a Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki IP: 78.8.254.* 08.07.09, 14:16
      jasne - kupujta bo taniej nie będzie

      Jedyne co trzyma sprzedaż na jako takim poziomie to RNS. Jak tego zabraknie (i to już nie długo bo dziura budżetowa rośnie) okaże się że jeleni którzy zakładają 30-letnią pętlę na szyję (teraz rzekomo luźniejszą - bo państwo dopłaca gołodupcom z naszych podatków) nie ma.

      To był ostatni boom mieszkaniowy - następny nie powtórzy się prędko. To co widzimy teraz to już ostatnie przedśmiertne drgawki budowlanki.
      • pitland.pl Rodzina na swoim 08.07.09, 14:32
        program "Rodzina na swoim zatrzymał spadki". I drugi powód ścierania się
        poglądów co do "wzrostów" spadków to polaryzacja oczekiwań co do 2010 r. Ja
        coraz częściej obawiam się, że główne uderzenie bezrobocia, obniżek pensji,
        zdolności kredytowej, zdolności płatniczych dopiero przed nami. Ale chyba
        większość uważa, że w 2010 r. będzie lepiej niż w 2009 r. Stąd lepiej podjąć
        decyzję o kupnie mieszkania przy obecnych cenach ratując się "Rodziną na swoim".
        Czas pokaże kto ma rację.
      • plosiak Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 08.07.09, 18:33
        Gość portalu: berclik napisał(a):

        > obstawiałbym inflację....co jednak zachęcałoby do kupna...
        > pamiętam jak pod koniec roku reakcja na tego typu artykuły była podobna:
        > mieszkania spadną, cena we wrocławiu w czerwcu będzie na poziomie 4 tys.. I co?
        > I dupa. Trochę spadło i stoi a ludzie i tak kupują za 6 tys i to w lokalizacjac
        > h
        > w których nie powinien być budowany żaden budynek mieszkalny.

        Wystarczy pomyśleć. Jeśli ludzie rok czy półtora roku temu płacili po 10k za m2
        w Warszawie, czy po 8 we Wrocławiu i Krakowie, to znaczy, że te ceny były
        akceptowane. I opinia garści oszołomów, że ludzie kupujący mieszkania za pół
        bańki są debilami manipulowanymi przez media nic nie zmienia. Krzyki na tym
        forum, że jak ceny nie spadną do poziomu z 2005 r. (choć niektórzy domagają się
        mieszkań po 2k zł/m2) to nikt nie kupi są śmieszne. Od roku kredytu w zasadzie
        nie sposób dostać, a jakimś cudem mieszkania się sprzedają. Oczywiście, że w
        mniejszej ilości, ale ceny spadły minimalnie. Wystarczyło uruchomić jeden
        rządowy program.

        Zastanów się, jak by wyglądały ceny, gdyby dziś był dostępny kredyt w CHF przy
        marży nawet 2% na 100% wartości.

        Dlatego deweloperzy czekają, wstrzymali część inwestycji. Wiedzą, że za kilka
        miesięcy, może rok banki poluzują, zaczną ze sobą konkurować. I ludzie znowu się
        rzucą na mieszkania.

        Jaki sens jest budować i sprzedawać dziś powiedzmy po 6k w Warszawie, skoro za
        rok będzie można znowu kosić po 10k ?

        Ale mogę się mylić, może za 2 lata ziszczą się życzenia co poniektórych i duże
        mieszkanie w centrum Szczecina będzie można kupić za 200 tys. ?
        • steady_at_najx Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 08.07.09, 21:11
          Wystarczy pomyśleć. Jeśli ludzie rok czy półtora roku temu płacili po 10k za m2
          w Warszawie, czy po 8 we Wrocławiu i Krakowie, to znaczy, że te ceny były
          akceptowane.


          Czy ktos temu baranowi od kawy w koncu wytlumaczy na czym polega roznica miedzy "akceptowaniem cen" a dostepnoscia kredytow na 130% LTV i 100 tysiecy na tysiac dochodu ?

          I moze ktos idiocie wytlumaczyc ze opierajac sie na danych historycznych i przykladach innych panstw takie banki w ciagu dekady sa zwykle wybrykiem jednorazowym ?

          Chociaz glab od kawy pewnie i tak nie zlapie.
          • plosiak Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 08.07.09, 21:58
            steady_at_najx napisał:

            > Wystarczy pomyśleć. Jeśli ludzie rok czy półtora roku temu płacili po 10k za
            > m2
            > w Warszawie, czy po 8 we Wrocławiu i Krakowie, to znaczy, że te ceny były
            > akceptowane.

            >
            > Czy ktos temu baranowi od kawy w koncu wytlumaczy na czym polega roznica miedzy
            > "akceptowaniem cen" a dostepnoscia kredytow na 130% LTV i 100 tysiecy na tysia
            > c dochodu ?
            >
            > I moze ktos idiocie wytlumaczyc ze opierajac sie na danych historycznych i przy
            > kladach innych panstw takie banki w ciagu dekady sa zwykle wybrykiem jednorazow
            > ym ?
            >
            > Chociaz glab od kawy pewnie i tak nie zlapie.
            >

            Mam niesamowity ubaw, jak z postu na post się bardziej pieniaczysz błaźnie. Jak
            zwykle zero argumentów - tylko obrażanie, teksty o parzeniu kawy. Podpowiem ci
            frustracie, żebyś się nie powtarzał - możesz napisać, że kserowałem dokumenty,
            biegałem na pocztę itd. Wtedy będziesz bardziej wiarygodny dla innych błaznów ;)
            • steady_at_najx Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 08.07.09, 22:28
              Ja sie nie pieniacze glupcze. Ja spokojnie pokazuje durniu braki w twoim mysleniu. Jedynym ktory sie emocjonuje to ty. Durniu parzacy kawe.

              > zwykle zero argumentów

              dostajesz w kazdym poscie ale zamiast na nie odpowiadac skupiasz sie na tym jak zostales nazwany/oceniony - poprawnie zreszta.

              Zacznij glupcze parzacy kawe odpowiadac na konkrety.
              • plosiak Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki 08.07.09, 22:43
                steady_at_najx napisał:

                > Ja sie nie pieniacze glupcze. Ja spokojnie pokazuje durniu braki w twoim myslen
                > iu. Jedynym ktory sie emocjonuje to ty. Durniu parzacy kawe.
                >
                > > zwykle zero argumentów
                >
                > dostajesz w kazdym poscie ale zamiast na nie odpowiadac skupiasz sie na tym jak
                > zostales nazwany/oceniony - poprawnie zreszta.
                >
                > Zacznij glupcze parzacy kawe odpowiadac na konkrety.
                >

                W twoich wypocinach oprócz stert obelg nie ma nic. Kawoszu.
            • Gość: gnago Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki IP: *.cust.tele2.pl 09.07.09, 22:48
              Noo cena 8kpln jest całkowicie akceptowalna przy założeniu: pod klucz i wysokim standardem wykończenia typu marmur machoń, klimatyzacja taras basen w piwnicy i lądowisko śmigłowca na dachu . To się nazywa apartament nawet jeśli 30 m .
              A jeśli ktoś żada takiej ceny czy płaci za gniazdko z regipsów z betonem na ścianie i aby zamieszkać potrzebuje włożyć te naście tysięcy. To jest ciężkim frajerem albo s..wielem
    • Gość: the core Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.09, 14:31
      "Po kilkunastu miesiącach spadków cen w większości polskich miast mamy
      do czynienia z ich stabilizacją, a w niektórych przypadkach nawet
      wzrostem w stosunku do poprzedniego miesiąca - wynika z najnowszego raportu
      portalu szybko.pl i firmy doradczej Expander."

      Jak wynika z powyższego cytatu, ceny rosną (?) tylko w niektórych przypadkach.
      Ale tytuł artu musi oczywiście brzmieć: "Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją
      działki".


      A ceny są takie, że u mnie w mieście powiatowym w Krainie Wielkich Jezior
      Mazurskich nowe mieszkania są sprzedawane po 1.8k/m2.
      Skoro za tyle się opłaca się sprzedawać, to dlaczego nie np. trzy razy drożej
      w Warszawie?
      • Gość: :))) Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki IP: 94.75.67.* 08.07.09, 14:50
        Gość portalu: timberlux.pl napisał(a):

        > Koniec stagnacji staje się faktem. To dobrze. Polska gospodarka na
        tym zyska,
        > a to najwazniejsze.

        Zyska, ale dopiero po tym, jak sprzedający znajdą frajerów, którzy
        zapłacą. Kupowanie mieszkań w polskich miastach to zabójstwo. Niski
        standard, zawyżone ceny, kiepskie otoczenie, brak perspektyw na
        dobre zarobki... i za to wszystko płacić drożej, jak za mieszkania w
        normalnych krajach? Wariactwo.
      • Gość: gostek prawdziwy fakt autentyczny faktyczny IP: *.jmdi.pl 08.07.09, 20:07

        Stagnacja w nieruchomosciach dopiero sie zaczyna. I to wlasnie jest
        dobra wiadomosc dla Polski. Gospodarka nie moze sie opierac jedynie
        na kredytach. Jesli ceny zejda do normalnego poziomu (tj. jescze ok.
        30% w dol) rozpocznie sie ruch, gospodarka odzyje i wszyscy na tym
        zyskaja.

        Do tego czasu - stabilny powolny zjazd cen - min. 3-4 lata. Nie
        wierzcie w bzdurne, sponsorowane artykuly przeznaczone dla ciemnej
        masy.

        W miedzyczasie pojawi sie nowa konkurencja w deweloperce, ktora
        zmusi tych zbyt pazernych do budowania solidnie i w realnych cenach.
        Takie sa prawa rynku. Kolejny taki bum nie zdarzy sie w najblizszej
        dekadzie.

      • Gość: Rysiek Re: Ceny mieszkań znów rosną. Drożeją działki IP: *.telkom-ipnet.co.za 08.07.09, 20:40
        Bzdura - Poswiecanie tak ogromnej czesci zyciowych zarobkow na zakup mieszkania
        (polskie ceny sa chore w stosunku do sily nabywczej spoleczenstwa) powoduje
        ogromne zanizenie tejze sily nabywczej na zakup pozostalych produktow
        koniecznych do prowadzenia normalnego zycia.
        W prognozie srednio i dlugoterminowej obecne zawyzone ceny nieruchomosci sa
        wrecz zabojcze dla polskiej gospodarki. Dowodem jest obecny kryzys gospodarczy
        swiata ktory zostal spowodowany przede wszystkim sztucznym boomem na nieruchomosci.
    • Gość: makary Nic odkrywczego, pisałem o tym już jakiś czas temu IP: *.bialystok.vectranet.pl 08.07.09, 16:10
      Po okresie stabilizacji cen czeka nas powrót do normalności, ceny nieruchomości
      będą wzrastać czy się komuś to podoba czy nie. Nie będą to już jednak wzrosty na
      poziomie lat ubiegłych, lecz systematyczny wzrost rzędu 10% rocznie. Jesteśmy w
      Unii i musimy zrównać się cenowo z ich cenami nieruchomości, a że jesteśmy
      krajem o wielkich perspektywach to należy się liczyć, że ceny naszych
      nieruchomości będą należały do najwyższych w Europie.
      • steady_at_najx Re: Nic odkrywczego, pisałem o tym już jakiś czas 08.07.09, 16:14
        > Po okresie stabilizacji cen czeka nas powrót do normalności,
        ceny nieruchomości
        > będą wzrastać czy się komuś to podoba czy nie



        Beda ? Bo co ? Bo tobie sie tak podoba ? Aegumenty kolego argumenty
        a nie belkot.



        Jesteśmy w
        > Unii i musimy zrównać się cenowo z ich cenami nieruchomości


        a z zarobkami nie musimy ? Do uni mowisz chcesz rownac ? Moze do
        pragi np albo berlina ? dlaczego naganiacze zawsze chca rownac
        polskie zascianki z najdrozszymi miastami ?


        a że jesteśmy
        > krajem o wielkich perspektywach


        mam nadzieje ze mowisz to z ironia i ze w takim tonie byl twoj post.
        • plosiak Re: Nic odkrywczego, pisałem o tym już jakiś czas 08.07.09, 18:41
          steady_at_najx napisał:

          > > Po okresie stabilizacji cen czeka nas powrót do normalności,
          > ceny nieruchomości
          > > będą wzrastać czy się komuś to podoba czy nie

          >
          >
          > Beda ? Bo co ? Bo tobie sie tak podoba ? Aegumenty kolego argumenty
          > a nie belkot.
          >

          A dlaczego mają spadać ? Bo tobie się tak śni po nocach ?

          >
          >
          > Jesteśmy w
          > > Unii i musimy zrównać się cenowo z ich cenami nieruchomości

          >
          > a z zarobkami nie musimy ? Do uni mowisz chcesz rownac ? Moze do
          > pragi np albo berlina ? dlaczego naganiacze zawsze chca rownac
          > polskie zascianki z najdrozszymi miastami ?

          Porównaj ceny np. z Monachium - Berlin nie jest w ogóle reprezentatywny, o czym
          doskonale wiesz.

          • Gość: areq Re: Nic odkrywczego, pisałem o tym już jakiś czas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 19:25
            > A dlaczego mają spadać ? Bo tobie się tak śni po nocach ?<
            Nie wiem czy wpływ na to ma ograniczenie akcji kredytowej przez
            banki?A może ogólna sytuacja makroekonomiczna w europie-->w Polsce--
            >w Twoim mieście-->w Twojej pracy(no chyba że masz naprawde git
            robotę:):?Nie to może nie mieć wpływu.Czekaj!! A może ogólny spadek
            optymizmu wśród narodu?Nieeee..gdzież tam...
            Masz rację.Bzdury wałkują niektóre oszołomy na forach.Będą rosły
            minimum 10% powyżej inflacji.
            > Porównaj ceny np. z Monachium - Berlin nie jest w ogóle
            reprezentatywny<

            To był pierwszy z brzegu przykład.Oczywiście nie mozemy porównywać
            do Berlina tylko do Monachium!!!
            Zresztą co nam dadzą spadki cen w
            Barcelonie,Madrycie,Paryżu,Dublinie,Londynie,Budapeszcie,Kijowie.Tu
            jest nasz kraj,jesteśmy oazą spokoju i obecnie jedynym krajem w
            europie o dodatnim PKB!!!
            Będą rosły!!!!Wszędzie będą taniały ale u nas będą rosły bo tak
            chcem ja,chce plosiak!!! I ch*j.
            • plosiak Re: Nic odkrywczego, pisałem o tym już jakiś czas 08.07.09, 22:01
              Gość portalu: areq napisał(a):

              > > A dlaczego mają spadać ? Bo tobie się tak śni po nocach ?<
              > Nie wiem czy wpływ na to ma ograniczenie akcji kredytowej przez
              > banki?A może ogólna sytuacja makroekonomiczna w europie-->w Polsce--
              > >w Twoim mieście-->w Twojej pracy(no chyba że masz naprawde git
              > robotę:):?Nie to może nie mieć wpływu.Czekaj!! A może ogólny spadek
              > optymizmu wśród narodu?Nieeee..gdzież tam...
              > Masz rację.Bzdury wałkują niektóre oszołomy na forach.Będą rosły
              > minimum 10% powyżej inflacji.
              > > Porównaj ceny np. z Monachium - Berlin nie jest w ogóle
              > reprezentatywny<

              > To był pierwszy z brzegu przykład.Oczywiście nie mozemy porównywać
              > do Berlina tylko do Monachium!!!
              > Zresztą co nam dadzą spadki cen w
              > Barcelonie,Madrycie,Paryżu,Dublinie,Londynie,Budapeszcie,Kijowie.Tu
              > jest nasz kraj,jesteśmy oazą spokoju i obecnie jedynym krajem w
              > europie o dodatnim PKB!!!
              > Będą rosły!!!!Wszędzie będą taniały ale u nas będą rosły bo tak
              > chcem ja,chce plosiak!!! I ch*j.

              Widzisz, ja nie wiem czy będą rosły, czy nie. Nikt nie wie. Wieszczycie od roku,
              że będą masowe bankructwa deweloperów, licytacje jelonków, spadki po 30%
              rocznie, ceny z 2004 r.

              Tylko, że po roku "kryzysu", ceny spadły o 10%. Deweloperzy mają się świetnie.
              Mi spadki odpowiadają, kupię za jakiś czas większe mieszkanie za mniejszą kasę.


              • Gość: areq Re: Nic odkrywczego, pisałem o tym już jakiś czas IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 09.07.09, 08:57
                > Widzisz, ja nie wiem czy będą rosły, czy nie. Nikt nie wie.
                Wieszczycie od rokuże będą masowe bankructwa deweloperów, licytacje
                jelonków, spadki po 30%rocznie, ceny z 2004 r.<
                O wypraszam sobie.
                Nie napisałem nigdy o masowych bankructwach,wręcz odwrotnie-
                pisałem,że duży dev tyle zarobił wcześniej,więc sobie poradzi-ci
                mali mogą mieć problemy,ZAWSZE pisałem,że spadek cen do poziomu z
                2004roku jest raczej niemożliwy,ale dla cen z 2005roku+inflacja jak
                najbardziej.ZAWSZE pisałem,że spadki po silnych wzrostach są
                długotrwałe.O licytacjach jelonków także nie pisałem,prędzej o
                wyprzedaży zadłużonych mieszkań przez właścicieli w stylu "zamienie
                zadłużone trzypokojowe w nowym budownictwie na mniejsze w
                blokowiskach".
                > Mi spadki odpowiadają, kupię za jakiś czas większe mieszkanie za
                mniejszą kasę.<
                A mi odpowiada ruch w interesie zwłaszcza dla indywidulanie
                budujących domy.Pracuje także w branży w jakiś sposób zależny od
                ruchu w budowlance,więc czy ceny wysokie czy niskie nie ma znaczenia-
                ważne by ten ruch był.
                Obecnie sytuacja patowa-rzadko kto zabiera się za budowę swojego
                domu,bo nie może sprzedać mieszkania.
                Generalnie powinienem więc nakłaniać na forach-kupujcie taniej nie
                będzie??:)
                Chodzi o przywrócenie równowagi i uratowanie choćby paru jelonków
                przed błędną decyzją,która będzie się wlekła przez ich całe życie.
                ja nie wiem jak będzie.Czy dogonimy pensjami kraje starej unii w
                2015 czy 2045roku?Czy te ceny to pikuś,a będzie dużo drożej.
                Na dzień dzisiejszy i zamożność rodaków uważam,że ceny są sa wysokie
                i drożej dłuuugo już nie będzie.
                Ot i tyle.
                • steady_at_najx Re: Nic odkrywczego, pisałem o tym już jakiś czas 09.07.09, 11:08
                  Widzisz, areq

                  to takie masowe bredzenie pieniaczy.

                  "mowiles ze beda spadki 30-40% rocznie"

                  Ja w soich postach mowilem ze nie wierze w spadki do 3000 w
                  Warszawie a dolek cenowy przewiduje na przelom 10/11 - na nic.
                  Podobniez glosilem 40% spadkow w rok....:D tylko ze z tym cytowaniem
                  mnie jakby kiepsko bo za grosz nie da sie znalezc cytatow.

                  Jak prosze o cytaty to slysze "nie chce mi sie szukac".

                  Takie zebranie w kupe gnoju roznych cytatow roznych osob z
                  przeczytanych najrozniejszych watkow, zlepienie tego na swoje
                  potrzeby i rzucanie w nadzieji ze sie przyklei.

                  To sie nazywa sofizmat rozszerzenia i stosuja go glownie osoby ktore
                  sa do bolu slabe w dyskusji :

                  pl.wikipedia.org/wiki/Sofizmat_rozszerzenia
                • Gość: Jacek Re: Nic odkrywczego, pisałem o tym już jakiś czas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 11:34
                  Szanowni Forumowicze,

                  zgadzam się z opiniami, że ceny ni jak nie odzwierciedlają
                  gospodarki, że są za wysokie do zarobków, etc. Jednakże w drastyczny
                  spadek cen nie wierzę, bo ktoś je musiał by obniżyć. A kto? Banki?
                  Deweloperzy? Spadkobiercy spółdzielczego własnosiowego prawa do
                  lokalu mieszkalnego po cioci? Każdy chce jak najwięcej wyciągnąć!
                  Dlatego idą w zaparte. Fakt, że czasem istnieje konieczność wyższa
                  sprzedaży za wszelką cenę i tak powoli ceny spadają, a inflacja
                  dopełnia procesu. Nie jest to jednak skok znaczący we właściwą
                  stronę. Na szczęście mamy tu wiele Bojownkików, np. steady_at_najx o
                  wielkim potencjale finansowym, co to są w stanie wykupić nawet
                  wątpliwej urody małżonki adwersarzy. Stąd mam pytanie, do
                  steady_at_najx , czy przypadkiem nie ma na zbyciu jakiejś
                  nieruchomości za nieprzeszacowaną cenę ? Bo pamiętajcie, jesli
                  zaczniecie sami sprzedawać po cenach realnych, to wprawicie w ruch
                  maszynę rynku, której żaden dziennikarzyna na usługach
                  develocfaniakuf nie zatrzyma swym grafomaństwem! Wszelkie oferty
                  nieruchomości poproszę na adres optimor@gmail.com
                  • Gość: areq Re: Nic odkrywczego, pisałem o tym już jakiś czas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 15:49
                    Szanowny Jacku.
                    <Fakt, że czasem istnieje konieczność wyższa sprzedaży za wszelką cenę i tak
                    powoli ceny spadają, a inflacja dopełnia procesu.>

                    Rynek pierwotny dyktuje ceny na wtórnym.A obecnie ceny na rynku pierwotnym
                    zakonserwowane są sztucznie przez program RnS,co ma oczywiście przełożenie na
                    blokowiskowe nory w XVI piętrowcach z lat 80-ych
                    <Nie jest to jednak skok znaczący we właściwą stronę.>
                    Patrz wyżej.
                    <co to są w stanie wykupić nawet wątpliwej urody małżonki adwersarzy>
                    O!!! A po co?Z babami są tylko kłopoty.....a jeszcze za nie płacić?I to za
                    cudze?Steady naprawdę?:):)
                    > zaczniecie sami sprzedawać po cenach realnych, to wprawicie w ruch
                    maszynę rynku<
                    Dlaczego ceny na rynku spadły o 10-20% zamiast 30-40%.Patrz program RnS PiSu
                    kontynuowany przez Waldzia P.
                    Jestem ciekawy gdy przyjdzie do policzenia ile to miliardów można zaoszczędzić
                    dla budżetu co zrobi Doniu z "Huraganem".
                    W Hiszpanii /wiem,wiem-nie ma co porównywać:)/ ale w tejże Hiszpanii państwo
                    wpompowało na modłę Obamostanu miliardy euro dla banków,by te udzielały kredytów
                    na te przeszacowane dwukrotnie nieruchomości.A co zrobiły banki?Ludziom nie dają
                    ale Perezowi /nowemu-staremu prezesowi Realu Madryt/ pożyczyli bez mrugnięcia
                    okiem 300baniek na wyżelowanego Ronaldo i resztę nowych grajków.
                    U nas podobnie z tym,że większość,o ile nie wszystkie pieniądze z budżetu pozerają:
                    a) deweloperzy bo potrafią sprzedać 40mkw "apartamenty" nadal za 7tys/m (w
                    programie RnS)
                    b) banki-bo zminimalizowały swoje ryzyko kredytowe w momencie braku spłaty
                    kredytu na następne 8lat
                    A co ma z tego nabywca mieszkania,oprócz "poczucia" mieszkania na
                    swoim-bankowym?Strach,że za 8lat nasze zarobki jednak nie dogonią europejskich a
                    mieszkanie wcale nie zyska na wartości:)




          • Gość: Eustachy Re: Nic odkrywczego, pisałem o tym już jakiś czas IP: 213.68.11.* 08.07.09, 19:58
            Porównaj sobie zarobki do Monachium, oraz porównaj jakie mieszkania buduje się
            tam a jakie u nas. Monachium jest na 7 miejscu jeśli chodzi o jakość życia, a
            Warszawa jest na sic 78 i jest jedynym miastem w naszym kraju branym pod uwagę.
            I dalej sprowadzając dyskusję do twojego poziomu.
            A dlaczego mają drożeć, bo tobie się śni po nocach.
            Powiedzmy sobie szczerze że porównywanie Warszawy do Berlina jest obrazą dla
            Berlina. Jakby zrównać z ziemią starówkę w Dreźnie to Warszawę można by
            porównywać z tym miastem, jest tak samo brzydka ale nie jest tak prężnym
            ośrodkiem przemysłowym.
            Siedź sobie w swoim prywatnym mieszkanku i przestań czytać artykuły na temat cen
            mieszkań lub przynajmniej komentować, w końcu sam napisałeś że ceny mieszkań cię
            nie obchodzą.
            • plosiak Re: Nic odkrywczego, pisałem o tym już jakiś czas 09.07.09, 10:58
              steady_at_najx napisał:

              > Nie bede komentowac bo szkoda czasu - zaznacze tylko cytaty.
              >
              > >>dlaczego naganiacze zawsze chca rownac
              > > > polskie zascianki z najdrozszymi miastami ?
              >
              > na co pada odpowiedz.
              >
              > > Porównaj ceny np. z Monachium
              >
              > czyli jednym z drozszych miast europejskich....
              >
              > i to jest wlasnie rozmowa z plosiakiem
              >
              > bez komentarza.
              >

              Jasne cwaniaczku. Jedne z najdroższych miast. A niby dlaczego ?

              Nie masz racji, bidoczku. Wybierasz Berlin, z którego uciekło mnóstwo ludzi do
              dawnego RFN, podobnie jak z byłego NRD. Tego typu miasta (jak Berlin właśnie)
              nie są w ogóle reprezentatywne. I doskonale wiesz o tym, próbując mącić w głowach.
      • wymiatator1 Re: Nic odkrywczego, pisałem o tym już jakiś czas 08.07.09, 21:07
        PIerdoły o nieuchronnych wzrostach cen mieszkań pisane spod adresu IP
        *.bialystok.vectranet.pl można znaleźc pod każdym wątkiem dotyczącym rynku
        nieruchomości. Nietrudno się zorientować, że mamy do czynienia ze szczurem z
        firmy deweloperskiej, który zaczyna zdawać sobie sprawę z końca prosperity.
    • Gość: misza Dlaczego ceny mieszkań nie spadają w szybkim tempi IP: *.bialystok.vectranet.pl 08.07.09, 16:59
      Deweloper sprzedając do 30% mieszkań w danej inwestycji ma już zwrócone
      wszystkie koszty budowy, z ceną działki i minimalnym zyskiem. Po osiągnięciu
      tego pułapu, jeżeli nie musi nie schodzi już tak bardzo z ceny ... gdyby musiał
      odprowadzać za niesprzedane mieszkania podatek katastralny to wtedy mielibyśmy
      zupełnie inną sytuację i powrót do normalnych cen.
      • Gość: areq Re: Dlaczego ceny mieszkań nie spadają w szybkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 19:38
        Nie makary.Nie dlatego.
        Łupło by na łeb na szyje gdyby nie kolega Waldzio P. i jego
        poroniony program RnS.
        Poza tym spadki cen nieruchomości nigdy nie są tak gwałtowne jak
        wzrosty!!!Zgadzam się w jakimś stopniu z red.Wielgo,że obecnie to
        stagnacja.Z cen nie schodzą tyle ile by było trzeba,by ożywił się
        rynek właśnie przez rządowy program.A nuż trafi się klient-półmózg
        który zahaczy o "naszą" inwestycję i kupi???Na razie coś tam ktoś
        sprzedaje,wiec rynek potrzebuje parę miechów by to przerobić...
        Czym dłuższe będzie oczekiwanie tym większa wtopa,więc tak naprawdę
        nie ma co czekać.Kto ma łeb na karku wie co robić obecnie.Kto ma
        wiedzę z expandera i wypocin p.Szarek,czy red.Wielgo /choć akurat
        p.Marek nam się ostatnio zreformował nieco-czekamy na więcej!!!:)/
        niech inwestuje.Taniej już nie będzie:)
    • Gość: observatorzy Ilez mozna ludziom mydlic oczy? IP: *.eastlink.ca 08.07.09, 17:46
      co, malo macie pozyczek na dozywotnie lata? Ilez to jeszcze wody w
      Wisle uplynie, zanim ten upierdliwy polski narod* (sorry) sie w
      koncu nauczy, ze cale zycie jest wykoryzstywany. Jak nie przez
      zagranicznych inwestorow, to przez lokalnych deweloperow (skad ta
      wzieta nazwa. ghm..?) i nastepnie przez naciagane banki, pozniej
      przez gloszone hasla: kupuj dzis bo jutro zdrozeje. Czy Wyscie
      ludzie potarcili glowy. Jak dlugo bedziecie krazyc wokol dolka i w
      koncu sami sie tam zasypiecie.
      Zadne z was nie patrzy na realia swiata??

      Jak mozna zarabiac SREDNIA KRAJOWA 800 euros miesiecznie(ghm..?) i
      kupowac mieszkania o grube tysiace drozsze niz np, w germany czy
      danii, gdzie zarobki sa niewspolmiernie wyzsze, czyli podwojne.

      Jak dlugo tak bedziecie ciagnac???? czyzby to bylo zaklamanie w
      powiazaniu z moherowymi beretami? Zaczynaja sie czasy - zycie bez
      wizji przezycia i ludzie musowo beda wyjezdzac na saksy po te funty
      szterlingi lub franeczki. Utopia narodowa, SOL
      • maniek_ok Re: Ilez mozna ludziom mydlic oczy? 09.07.09, 09:07
        a naprawde tak trudno Ci karle-emigrancie zrozumiec ze ludzie w PL potrafia
        myslec i ze "srednia" w PL o niczym nie mowi? A, w sumie skad masz to wiedziec -
        Ty jestes przeciez emigrantem, ktory jak kazdy pajac wie najlepiej co sie dzieje
        w kraju, ktory widzi przez pryzmat GWna i jego forum.
        • Gość: asf Re: Ilez mozna ludziom mydlic oczy? IP: *.ip.jarsat.pl 09.07.09, 11:42
          Przestań się szarpać maniek, bo widać nie wiesz, że dla polaków ważniejsze jest
          postawić się a się zastawić. I myśleć co potem. Taka jest mentalność i dobrze ją
          ujął. Ty trafiłeś "6" więc jesteś "mądry" pan. Jeżeli to nie była "6", to pewno
          jakiś inny fuks (na przykład zostałeś spłodzony przez bogatych rodziców).
        • Gość: observatorzy Maniek.....alez sie IP: *.eastlink.ca 10.07.09, 17:13
          wysil z tym swoim bzdurnym komentarzem. Sloma juz ci dawno
          wyszla......ale nie bede schodzil do twego poziomu!

          To, ze ja w kraju nie mieszkam, ale bywam czesto i widze co sie
          dzieje. Zarabiaja ludzie centy a ceny sa wyrazane w dolarach.
          Ciekawe jak dlugo tak pojedziesz Manieczku? Kraj wprowadzany jest w
          depresje, zaczynajc od recesji i wkrotce skonczywszy na glebokiej
          bilionewej inflacji.

          Na dodatek wszedzie, gdzie jest obecnie spowolniona gospodarka banki
          pobieraja od 3-5% max. za odsetki , a co sie dzieje w kraju?


          A jak wyglada polska gospodarka????, latanie dziur i zadnych
          perspektyw rozbudowy najwiekszych potentatow fabryk. Wszyscy sie
          bazuja na budownictwie i handlu...:) Oczywiscie jednostki sie w
          takich ukladach bogaca, a 80% ludzi zyje z kalkulatorem w reku.
          Teraz, jak maja ci z tymi kalkulatorami pozyczki na WIECZNOSC to sie
          beda targac na wlasne zycie......AMEN!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka