Gość: mmm IP: *.ericsson.net 10.07.09, 14:05 czy ktos z was odpowiadal kiedy na pytania w taki sondazu? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: rex Polacy boją się wyższych podatków IP: *.aster.pl 10.07.09, 14:25 Negatywną informacją dla złotego są zabiegi rządu mające na celu zasilenie budżetu tegorocznym zyskiem NBP (wynikającym z różnic kursowych). Premier Tusk zwrócił się do prezydenta z prośbą o wsparcie w tych działaniach. W najnowszym raporcie Banku Handlowego analitycy ocenili tego typu zabiegi jako "samospełniającą się przepowiednię" - rząd w ten sposób daje sygnał inwestorom, że godzi się na osłabienie złotego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2381 Tuskomani boja sie odwaznych decyzji IP: *.wfd105.dsl.pol.co.uk 10.07.09, 14:26 Żadza wladzy za wszelka cene,OGLUPIA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Polacy boją się wyższych podatków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 14:32 A czy w sondażu było może pytanie o oszczędności jakie można by poczynić kosztem kościoła katolickiego? Odpowiedz Link Zgłoś
tkm151 Polacy boją się wyższych podatków 10.07.09, 14:35 Tak to jest jak dopuściliście PO do władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Polacy boją się wyższych podatków IP: 80.48.71.* 10.07.09, 15:04 Gdybyśmy dopuścili większe zło zamiast mniejszego to zwiększalibyśmy teraz deficyt z "kotwicy" 30 mld do 50 mld - ze względu na niższe wpływy, konieczność "obrony najuboższych" i stymulacji gospodarki. Coś takiego zafundowałby nam PiS. W lepszym z Pisowskich wariantów z Zytą Gilowską doszłoby obniżenie VAT (w ramach stymulacji gospodarki, zamiast inwestycji na ślepo). SLD oczywiście już w 2008 podniósłby podatki najlepiej zarabiającym - czytaj średniakom, bo z bogatych nikt na etacie nie robi oraz składkę rentową wszystkim, po to by praca (legalna) była jeszcze droższa, a uczciwy pracownik zarobił jeszcze mniej. Wszystko oczywiście z troski o szarego, biednego człowieka i o los budżetu państwa. Pod tym jednym względem podejście SLD przypomina podejście urzędników ministerstwa finansów - każdy przepis zwiększający dochody budżetu jest dobry (niezależnie od tego jak bardzo jest głupi i ile kosztuje podatników) a każdy zmniejszający jest zły (nawet jeśli w długim okresie wpływy by wzrosły - liczy się tylko tu i teraz). Poza budżetem na polityce gospodarczej SLD skorzystaliby wszelkiej maści doradcy podatkowi, prawnicy (Ci lepsi, od spraw gospodarczych) i oczywiście wszelkiej maści kombinatorzy (lewi renciści, pracujący na czarno zupełnie przy okazji pobierający pomoc społeczną, zatrudniający na czarno), których dochody wzrosłyby w porównaniu do płacących podatki. Za wszystko zapłaciliby Ci co zwykle - frajerzy pracujący na legalnych etatach, frajerzy kupujący legalny alkochol i fajki, kierowcy (tradycyjnie w roli dojnych krów), frajerzy nie kombinujący przy prowadzeniu firmy. Przy takich alternatywach nawet dosyć mierna PO wypada nieźle. Coprawda reform uciążliwych społecznie boją się niczym diabeł wody święconej (mają dobrą wymówkę - po co się narażać ludziom skoro i tak Pan prezydęt wszystko zawetuje, a SLD go poprze). Nie prywatyzują, a wręcz dopłacają do różnych "kolebek" i różnych marnotrawnych przedsięwzięc ponieważ boją się bezsensownych oskarżen o "wyprzedaż za bezcen majątku narodowego". Jedno trzeba PO przyznać - stara się jakoś trzymać w ryzach państwową kasę. Większy deficyt i większe podatki w obecnej sytuacji (brak chęci i możliwości cięcia niepotrzebnych wydatków) są nieuniknione, ale w mniejszej skali niż to co zafundowałaby nam opozycja. Na dłuższą metę przydałaby się jakaś liberalna (gospodarczo) alternatywa dla PO, która uczyniła by nasz kraj miejscem bardziej sprawiedliwym (nie mylić ze sprawiedliwością społeczną) Odpowiedz Link Zgłoś
cudaktusk Do wyborów prezydenckich nie przewiduję żadnych 11.07.09, 21:59 podwyżek a po -kaszy i w dupe /Donalt Dusk? Odpowiedz Link Zgłoś