Niższa rata, czyli większa - kredyt konsolidacy...

IP: *.chello.pl 20.07.09, 18:56
Na początku muszę coś wyjaśnić - ludziom , ktorzy chcą skonsolidować swoje kredyty zazwyczaj zależy na jednej ale przedewszystkim niższej racie. Tylko kretyn liczy na to,że wydłużając kredyt obędzie się (w sumie) bez dodatkowych opłat. Rata zostaje zmniejszona najczęsciej poprzez wydłużenie w czasie co zawsze wiąże się z większym kosztem końcowym. Nikt natomiast nie broni klientowi spłacić kredyt wcześniej... Reasumując , dziwię się obużeniu Panu sprawdzającemu... Reklama nie kłamie - mówi o niższej racie , natomist nie służy do tego aby trąbić o dodatkowych kosztach... o to ZAWSZE może zapytać klient lub poprostu PRZECZYTAC umowę przed podpisaniem.
Ci jednak , którzy liczą na konsolidację bez dodatkowych opłat związanych z wydłużeniem kredytu w czasie radzę wybrać bank , który proponuje niższe oprocentowanie, które sprawi że czas nie zostanie wydłużony a rata będzie niższa bądź równa tej spłacanej w obecnej chwili. Proszę się następnym razem zastanowić nad ideą konsolidacji , a nie bezmyślnie chwalić jakimś sprawdzaniem , ktore do niczego nie prowadzi. Nie urodził się Pan wczoraj.
Pozdrawiam
Niezależny Doradca Finansowy I.SZ.
    • Gość: incipit Każda reklama bankowa jest oszustwem IP: 91.193.160.* 21.07.09, 14:46
      Każda reklama bankowa jest oszustwem. Jakby produkt był dobry, to ludziska
      przylecieliby bez reklamy. A za reklamę nabrani idioci muszą przecież
      zapłacić plus dodatkowo za zmarszczki na mózgu oszustów-bankowców
      wymyślających reklamę.
      • nocny-duch Trzeba czytać dokładnie tekst 21.07.09, 16:19
        napisany drobniutkim druczkiem
    • Gość: johnmclain Niższa rata, czyli większa - kredyt konsolidacy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.09, 14:47
      no no jak mawiają w niemieckich filmach. sprawdzający odkrył
      amerykę. żaden to bank, powiadam żaden nie spłaci kredytów innych,
      da dodatkową kasę i nic na tym nie zarobi!!! konsolidacja polega na
      spłacie kredytów, połączeniu wszystkiego w całość, pobraniu extra
      gotówki i płaceniu jednego kredytu przez maxymalny okres
      kredytowania czyli 8-9 lat!!!przez ten okres zarobi extra procent!!!
      klient o tym wie i bank o tym wie, konsolidacja ma pomóc ludziom w
      spłacie kredytów!!! sprawdzający powinien już zakonczyć sprawdzanie
      bo w kazdym banku to samo stwierdzi!!!
    • Gość: hehe Re: Niższa rata, czyli większa - kredyt konsolida IP: *.wtt.altkom.pl 21.07.09, 14:48
      Pan który dokonywał sprawdzania myślał ze jest u Świętego Mikołaja, albo w
      jakiejś organizacji charytatywnej.
    • Gość: robię dla banku Niższa rata, czyli większa - kredyt konsolidacy... IP: *.chello.pl 21.07.09, 14:51
      Oczywiście, że nie ma co ukrywać, wszak prawie wszystko jest widoczne w
      BIK.............A co do konsolidacji- naturalnie, że nie zawsze jest
      korzystna- ale jak ktoś płaci kilka rat w miesiącu, a może jedną czasami
      niższą- to czemu nie. Przecież generalnie chodzi też o to, aby nasze
      obciążenie było jak jak najmniejsze w skali miesiąca, a że płacimy dłużej -
      trudno. Ważne, żeby była zachowana płynność finansowa.
    • najlepszeblogi Niższa rata, czyli większa - kredyt konsolidacy... 21.07.09, 14:59
      Chyba każdy klient GE Banku żałuje, że korzysta z ich usług.
      Rozmawiałem z kilkoma. Potwierdzają. A że reklamy mają skuteczne,
      to inna sprawa. Potem pozostaje żal. Ktoś powinien się tym zająć.
      Przecież te reklamy wprowadzają klienta w błąd.

      konto.blox.pl
      • sz-n Re: Niższa rata, czyli większa - kredyt konsolida 21.07.09, 18:41
        Co Ty za bzdury opowiadasz. Ja mam z kolei wielu znajomych, którzy są bardzo
        zadowoleni. Osobiście mam u nich kartę kredytową i jeszcze się nie zdarzyło,
        żebym cokolwiek im zapłacił (mówię o prowizjach i opłatach). Pani przy
        podpisywaniu umowy rzetelnie mnie poinformowała, za co ile płacę. Powiedziała mi
        jak zrezygnować z ubezpieczenia karty, żeby nie płacić ukrytych odsetek. Nie
        rozumiem, o co Ci chodzi. Jak się czyta ze zrozumieniem umowę, to się nie ma
        problemów.

        Pozdrawiam myślących.
    • Gość: antyhipokryta Re: Niższa rata, czyli większa - kredyt konsolida IP: *.quarto.pl 21.07.09, 15:00
      a co z refinansowaniem kredytow na nizszych warunkach niz obecnie splacane? czyz
      to nie jest idea refinansowania kredytow? bierzesz jeden tanszy od kilku innych
      ?? i bank nagle ma dosyc sporego klienta zmaiast kilku z mnijszymi kredytami.
      • kingaps Re: Niższa rata, czyli większa - kredyt konsolida 21.07.09, 15:07
        Dla banku to żadna różnica czy ma 10 klientów po 10.000 zł czy jednego za 100.000 zł. Nawet dla banku jest lepiej, że ma 10 bo jak upadnie 1-2 to pozostali będą płacić. Jak upadnie ten jeden to kiszka. Przy detalicznych kredytach koszt obsługi jest prawie taki sam, bez względu na kwotę. Obsługa takiego kredytu jest jak praca przy taśmie. Żadnych odstępstw od schematu.
    • Gość: zielec Re: Niższa rata, czyli większa - kredyt konsolida IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.09, 15:26
      Zastanawiam się, jak często Pan- jako doradca finansowy, informuje
      klienta o wysokości prowizji, ile czasu daje mu Pan na zapoznanie i
      podpisanie umowy? Jako osoba, zyjąca z prowizji od udzielonego
      kredytu stara się Pan przedstawiać stroną tylko jego pozytywne
      strony.
      Co do czytania umów, regulaminów itp. załączników, zdecydowana
      większość ludzi która trafia do banków/pośredników finansowych nie
      czyta umów, licząc (mylnie w mojej opini) że doradca udzieli jej
      wszystkich informacji, co jednak jak Pan wie nie ma miejsca.
    • b0lek_z Dobry zwyczaj - nie pożyczaj 21.07.09, 18:52
      O!
    • Gość: Darek_x Co do czytania umów kredytowych - dla "doradcy fi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 19:07
      Banki praktykują przedkładanie umowy klientowi tylko w swojej
      siedzibie (PKO BP, Millenium, BPH). Nie można wziąć umowy do
      siebie , by ją skonsultować np z prawnikiem , badź samemu
      przeanalizować. Osobiście o to prosiłem w tych bankach, uzyskałem
      odmowną odpowiedź. A to przeciez standardowa procedura w biznesie.
      Umowa kredytowa często przekarcza 10 stron, trudno przeciętnemu,
      zabieganemu czł. o trafną analizę treści całej umowy. Osobiście
      podpisywałem taką umowę z PKO BP na kredyt nieruchomości. W trakcie
      czytania pracownik banku był poirtowany, że tak to długo robię, że
      zadaję pytania...
      Uważam, że słusznie autor wziął ten temat, może najwyższa pora by
      zacząć o tym głośno pisać i mówić jaki system wypracowaliśmy.
      REKLAMA to często System perfidnego i perfekcyjnego naciągania. Czy
      o to nam chodzi , by wciąż , na każdym kroku zachowywać czujność ,
      konsolidawać swoje zamiary kupna TV, pralki i itd ze specjalistami,
      bo inaczej nas orżną? Przy obecnym rozwoju techniki nikt nie jest w
      stanie ogarnąć wszystkie dziedziny. A co mają powiedziec ludzie z
      wykształceniem podstawowym ? Mysle , ze pod tym kątem nalezy
      spojrzeć na ten art.
      • sz-n Re: Co do czytania umów kredytowych - dla "doradc 07.08.09, 07:35
        Jak ktoś chce "konsolidować swoje zamiary", to na 100% go orżną. Nie korzystajmy
        ze słów, których znaczenia nie znamy.
      • xxxtabxxx Re: Co do czytania umów kredytowych - dla "doradc 01.12.09, 00:14
        Gość portalu: Darek_x napisał(a):

        > Banki praktykują przedkładanie umowy klientowi tylko w swojej
        > siedzibie (PKO BP, Millenium, BPH). Nie można wziąć umowy do
        > siebie , by ją skonsultować np z prawnikiem , badź samemu
        > przeanalizować.

        W każdej placówce GE jest wyłożony segregator z wszystkimi
        obowiązującymi drukami umów. Można przejrzeć, zrobić ksero, zabrać do
        domu. Wystarczy zapytać pracownika.
Pełna wersja