Dodaj do ulubionych

Jak pod zaborem, szwabi mowiacy w moim kraju

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.09, 15:41
do mnie po niemiecku na ulicy,
Ciekawe jak ja jade do Albecku,musze mowic po niemiecku,bo po polsku
popatrzyli by sie na mnie jak na debila.
Kto tego ich nauczyl, rozumiemw zakontraktowanych
hotelach ale nie na ulicy!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: kazik Re: Jak pod zaborem, szwabi mowiacy w moim kraju IP: 96.18.162.* 24.12.09, 01:02
      a o czym to swiadczy? o tym,ze UE w stosunku do Polski jest daleko do
      przodu.tam w tych zachodnich krajach wiedza,co to globalizacja i ze z
      tego powodu znajomosc obcych jezykow[szczegolnie tych wazniejszych]
      jest koniecznoscia.np.w takiej norweskiej telewizji,wszystkie
      angielskie i amerykanskie filmy ida w originalnych jezykach i
      tamtejsza ludnosc sie nie buntuje,bo sie uczy jezykow.ty sie wiec
      wstydz i ucz niemieckiego[bo to wazny jezyk w Unii]i odrzuc od siebie
      podworkowy nacjonalizm.lepiej na tym wyjdziesz na dluzsza mete.
    • jusytka Wasze wypowiedzi świadczą o kompleksach... 24.12.09, 11:32
      Moim zdaniem wasze wypowiedzi świadczą o kompleksach niestety.
      Wielu mieszkańców naszego miasta zarabia na Niemcach, dlatego uczą się ich
      języka. To jest w ich interesie! To chyba zrozumiałe, że Niemcy się do tego
      przyzwyczaili i wydaje im się, że z każdym Polakiem dogadają się w Polsce po
      niemiecku. Działa to jednak również w drugą stronę i wie o tym każdy, kto
      korzysta z usług Niemców. W termach w Heringsdorfie, w zoo W Ueckermunde, w
      Imbissach a Uznamie, do których nasi rodacy często zaglądają wszelkie napisy są
      w języku polskim i niemieckim, a obsługa zna podstawowe polskie zwroty.
      Dlaczego? Bo w tym przypadku jest to ICH interes! Poza tym na ogół Niemcy znają
      język angielski, więc bez problemu można się z nimi dogadać.
      • Gość: kazik Re: Wasze wypowiedzi świadczą o kompleksach... IP: 96.18.162.* 24.12.09, 20:05
        wiec kompleksami jest wylacznie znajomosc jezykow.to prawda,ze jezyki
        francuski czy hiszpanski,sa milszymi w sluchaniu.angielski powszechny
        na zachodzie.a w Polsce zakomplesienie podworkowym nacjonalizmem i
        rozpamietywaniem historii przeszlosci.Francja i Niemcy juz dawno
        potrafili to opanowac.a nadgraniczne tereny wszedzie po swiecie sie
        charakteryzuja tym,ze zna sie oba sasiedzkie jezyki.w Polsce jest
        jednak co do tego opor.w polskich duszach jeszcze sporo szowinizmu,
        pychy i zarozumialosci[a przyklady mamy nie tylko na przygranicznych
        terenach,ale na samej gorze w rzadzie i sejmie].zacietrzewienie tez
        nie pomaga i w ten sposob w Polsce,jezeli ktos sie nie obije o jakies
        studia,albo wojaze zagraniczne,to nauke obcego jezyka ma po prostu w
        4 literach.czy to madre podejscie?bynajmniej,bo napewno nawet dla
        wlasnej przyjemnosci jest umiejetnosc zrozumienia i udzielenia
        pomocy KAZDEMU blizniemu.do tego nawet powinna posuwac ludzi
        wychowanie duchowe,mowiace nie tylko o milosci do Boga,ale tez do
        WSZYSTKICH bliznich.ale do tego potrzeba popracowania nad soba,bo to,
        ze np.kogos sie zbluzga czy zgnoi[nawet na forumowych wpisach],nie
        swiadczy o zadnej madrosci,wrecz przeciwnie,swiadczy o glupocie.czy
        takimi chca byc ludzie w Polsce widziani? sami wyciagnijmy wnioski,
        szczegolnie teraz w okresie swiat tzw.Bozonarodzeniowych,majacych
        ponoc wyrobic w ludziach MILOSC do BOGA i BLIZNICH.powodzenia.
      • Gość: matka Re: Wasze wypowiedzi świadczą o kompleksach... IP: *.uznam.net.pl 25.12.09, 22:28
        Nie mam kompleksów,ale też niestety musiałam uczyć się języka
        niemieckiego.Musiałam, bo był obowiązkowy.Teraz moje dzieci tez MUSZą SIĘ go
        uczyć....Mój dziadek,a ich pradziadek był wywieziony na przymusowe roboty do
        Niemiec....Jedno z moich dzieci naukę tego języka nazywa przymusową
        germanizacją.Nie potrafię im wytłumaczyć dlaczego akurat ten język jest
        obowiązkowy w szkole.Osobiście uważam,że nie powinno tak być.Akurat tego języka
        powinni uczyć się tylko chętni,prywatnie.
        • jusytka Re: Wasze wypowiedzi świadczą o kompleksach... 26.12.09, 11:48
          Uwżasz za pozbawione sensu uczenie się języka sąsiadów? Nie uważasz, że
          zwyczajnie się to przydaje, chyba że ktos wcale nie jeżdzi do Niemiec...
          Dzieciom często zwyczajnie nie chce się uczyć, ale nasza w tym rola, by im
          wytłumaczyć tego sens... Niemcy w szkołach też uczą się polskiego, choć
          mniej powszechnie niż nasze dzieci niemieckiego. W GP2 młodzież z
          gimnazjum w Herningsdorfie co tydzień przyjeżdża do naszego gimnazjum i
          uczy się polskiego uczestnicząc w lekcjach z naszą młodzieżą na zasadzie
          wymiany.
      • carmelaxxx Re: Jak pod zaborem, szwabi mowiacy w moim kraju 25.12.09, 15:37
        jakie kompleksy? raczej nie u polakow tylko u niemcow jesli juz. Niemiec jadac
        gdzies poza granice swojego kraju zagaduje po niemiecku zazwyczaj nawet nie
        przyswojac sobie paru slowek z danego kraju swojej wizyty. Ciesze sie ze nigdy
        nie musialam uczyc sie tego jezyka bo nigdzie indziej na swiecie nie bylby mi
        potrzebny. Co wiecej obcujac obecnie z wieloma nacjami przydaje mi sie wyuczony
        w szkole przydaje mi sie jezyk rosyjski
        • Gość: kazik Re: Jak pod zaborem, szwabi mowiacy w moim kraju IP: 96.18.162.* 25.12.09, 19:53
          matko,a polskiego to juz napewno nie potrzeba,moze tylko na Jackowie.
          a z rosyjskim to tak,jest potrzebny i nalezaloby sobie teraz w twarz
          pluc,za przeszle podejscie do tego jezyka,kiedy w szkolach byl
          obowiazkowym.no i jeszcze jeden jezyk,za ktory by nalezaloby sie
          zabierac,chinski.
          swiat sie zmienia i jego potrzeby.kiedys znajac niemiecki, w calych
          Balkanach czlowiek sie porozumial.dlatego kompleksem jest wogole
          negatywne podejscie do znajomosci jezyka obcego.doswiadcza tego nawet
          wykrztalcony pan Ziobro,ktoremu prezydent nakazal obowiazkowe
          godziny,by codziennie sie uczyl.a prosty lud?coz z tego,ze nie
          wykrztalcony,ale to nie powod by sie samemu za to zabrac,dla wlasnej
          przyjemnosci i na zlosc zywym.
        • Gość: Jan Re: Jak pod zaborem, szwabi mowiacy w moim kraju IP: *.unitymediagroup.de 26.12.09, 17:30
          Pojedziesz na urlop na Poludnie to zobaczysz jaka roznica gdy ktos
          sie odezwie po niemiecku lub po polsku.Polaka zaraz podejezanie
          traktuja a Niemca z respektem.Szczegolnie w Rzymie,gdzie za
          polskiego papieza polacy zasra..i doslownie parki i zielence
          miejskie.Po wyborze niemieckiego papieza Wlosi odetchneli..no i dla
          nich oznacza to niemiecka forse..!!Polscy turysci niestety ale w
          rankingach zawsze z tylu jako nielubiani a Niemcy zawsze w pierwszej
          piatce najbardziej lubianych turystow Swiata.
          • Gość: kazik Re: Jak pod zaborem, szwabi mowiacy w moim kraju IP: 96.18.162.* 26.12.09, 21:00
            tus Janie trafil w dziesiatke.Niemcy,co nalezy im przyznac,zawsze
            lubieli podrozowac,jak nie z tankami to z biorami podrozy.i na obu
            podrozach nie szczedzili.dlatego maja swa wyrobiona marke,a globalny
            swiat mysli o jutrze a nie o wczoraj,ktore jest tylko historia.
            dlatego sa lubiani i mile widziani.uczmy sie wiec jezykow i kultury
            tez,to moze i Rzym nam przebaczy i chetnie bedzie wyczekiwal.czy
            wiecie ile jest w Biblii napisane o pozyskiwaniu Madrosci?i to nie
            tylko w celu poznania Boga.wiec warto,nawet dla wlasnej satysfakcji.
      • Gość: na nie Re: Jak pod zaborem, szwabi mowiacy w moim kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.09, 16:23
        I bardzo dobrze matka mówisz!
        Tu nie ma kompleksow,tylko spossób jak odnosza sie szwaby do
        nas,zebuy chociaz sie starali,powiedzieli dzien dobry czy
        przepraszam polamanie ale powiedzieli..
        A tu bezczelnie,z wyzszaoscia i podniesiona glowa na ulicy pytaja o
        droge na polskiej ulicy po szwabsku! Tylko ze oni nie powinni sie
        tak wywyzszac,bo sa tu z refundacji ich sluzby zdrowia za
        darmoszke,bo ich ubezpieczenie nie pokrywa drogich kurortow np w
        szwajcarii czy nawet w ich kraju! Zubozali wschodni szwabi ,mysla ze
        sa tu panami, tylko cos im sie czasy juz pomylily!Niech oni sie ucza
        polskiego jak chca tu przyjezdzac a nie odwrotnie, ja mowie po
        niemiecku ale w Berlinie nie w Polsce
        Tyle! a dupolizom za marne euro mowie , miejcie honor
    • Gość: popolka A my to inaczej ??? IP: *.dip.t-dialin.net 25.12.09, 19:45
      Wiele razy bylam swiatkiem jak Polacy (w Niemczech, w Angli, w
      Szwecji) w sklepach lub restauracjach zagadywali do obslugi po polsku
      (za to glosno i wyraznie :)) z pewnoscia ze beda zrozumieni. A juz
      najlepsza byla moja znajoma ktora opowiadala mi jak to w Berlinie tak
      dlugo stala przy kasie i klepala z premedytacja po polsku, az
      wreszcie znaleziono jakas sprzedawczynie-Polke, ktora pomogla znalezc
      mojej znajomej to czego poszukiwala (a byla to jakas dziwna zabawka)
      Moja znajoma stwierdzila potem triumfalnie "no widzisz , ze szwabami
      to trzeba stanowczo!" . Teraz wyobrazcie sobie taka sama sytuacje z
      Niemcem wydzierajacym sie przy kasie w jakims sklepie w W-wie !!!



    • Gość: matka Re: Jak pod zaborem, szwabi mowiacy w moim kraju IP: *.uznam.net.pl 25.12.09, 23:09
      Nie uczę dzieci nienawiści do Niemców,ale dzieci mają w szkole również
      historię,oglądają filmy dokumentalne i fabularne.Trudno jest im zrozumieć
      dlaczego po tylu tragediach które spotkały naszych rodaków ze strony narodu
      niemieckiego jest jak jest.Wiem, to było dawno i one tez to wiedzą ,ale prawda
      jest taka,że Polak musi,a Niemiec nie.Dzieci znajomych wypowiadają się w
      podobnym tonie,a więc jest tak,że z lekcji patriotyzmu -historii,wędrują na
      lekcje niemieckiego.Na ulicy Niemcy pytają o drogę po niemiecku,a kiedy my
      jesteśmy u nich też musimy pytać po niemiecku...Ja odbieram to jako brak
      szacunku dla swego narodu ,a w szczególności dla naszych przodków.Nie mówię tego
      swoim dzieciom,ale je znam i widzę,że one czuja to co
      ja.................................
      • carmelaxxx Re: Jak pod zaborem, szwabi mowiacy w moim kraju 26.12.09, 12:09
        sobiscie wydaje mi sie ze praktycznijszy dla dzieci obcy jezyk do nauki jest
        angielski, przydaje sie podczas obslugi komputera, podczas nawiazywaniu
        przyjazni miedzynarodowych. Czy spoleczenstwo chce czy nie nastepuje gwaltowny
        proces globalizacjii , znajomosc niemioeckiego w tym temacie jest raczej
        zbedna, moze jedynie czasem przydatna.
        Ktos wczesniej w tym watku napisal ze niemcy wykorzystuja fakt ze polacy musieli
        sie uczyc niemieckiego zeby pokazac swoja wyzszosc i tak tez niestety sie
        zdarza, dosc czesto.
        • Gość: Tolekatolek Re: Jak pod zaborem, szwabi mowiacy w moim kraju IP: *.uznam.net.pl 26.12.09, 12:22
          carmelaxxx napisała:

          > sobiscie wydaje mi sie ze praktycznijszy dla dzieci obcy jezyk do nauki
          jest angielski, przydaje sie podczas obslugi komputera, podczas
          nawiazywaniu przyjazni miedzynarodowych."
          Tego akurat nikt nie kwestionuje, więc daruj sobie takie farmazony

          "znajomosc niemioeckiego w tym temacie jest raczej zbedna, moze jedynie
          czasem przydatna. "
          Propnuje by twoje dziecko uczyło sie tylko angielskiego, bo o
          pozostałych przedmiotach w szkole można napisać to samo


          > Ktos wczesniej w tym watku napisal ze niemcy wykorzystuja fakt ze polacy
          musieli sie uczyc niemieckiego zeby pokazac swoja wyzszosc i tak tez
          niestety sie zdarza, dosc czesto."
          Dotyka to niestety takich jak ty z poczuciem nizszosci w stosunku do
          Niemców ;)
          • carmelaxxx Re: Jak pod zaborem, szwabi mowiacy w moim kraju 26.12.09, 16:33
            nie mam poczucia nizszosci do niemcow nawet nie mam z nimi stycznosci ale
            widzialam nieraz jak oni sie zachowuja i czesto jak polacy ponizaja sie przed
            nimi. Moze zaprzeczysz?

            Tak moje dziecko uczy sie angielskiego , zna biegle ten jezyk i bardzo mnie to
            cieszy bo bedac np w norwegii nie mial zadnego problemu z porozumiewaniem sie, o
            inne przedmioty sie nie martw , chlopak dobrze sobie daje rade.
            • Gość: kazik Re: Jak pod zaborem, szwabi mowiacy w moim kraju IP: 96.18.162.* 26.12.09, 21:14
              carmelaxxx,dobrze czleku piszesz i rozumujesz.tylko niestety sa w
              kraju ludzie o tzw.katolickim poprawnym mysleniu,nie bioracy pod
              uwage przebaczenia[chociaz im ich kosciol wskazal w tym kierunku
              droge].najezeni sa nacjonalizmem[przeciw ktoremu byl,jak sam pokazal
              ich wzor do nasladowania,Jezus]i honorem,ktorym moga sobie tylko 4
              litery podetrzec.niech poznaja inne jezyki,wybiora sie do innych
              krajow i niech zauwaza,ze do Niemcow maja calkiem inny stosunek niz
              ci w Polsce antyniemieccy.wspomniana przez ciebie Norwegia jest tu
              pieknym przykladem.widac,ze w Polsce generalnie nalezaloby nauke
              rozpoczac nie od poznawania jezykow,ale od pozbywania sie
              pychy,chamstwa i zarozumialosci,ktore to cechy tak bardzo lubia
              cholubic ludzie kiedys przybyli ze wschodnich stron.
      • Gość: na nie matka, oczywiscie ze tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.09, 16:33
        HAHAHAH, juz wiedze jak szwab w Paryzu zapytal
        by o droge Franka, tam zmuszony jest mowic chociazby po angielsku!
        A tutaj calkowite olewanie Polaka, traktowanie go jak od wiekow za
        cos gorszego, za cos co musi go obslugiwać...
        Najgorsze ze Polacy nie maja szacunku do samych siebie, i na to im
        pozwalaja.
        Nigdy nie odpowiem , szwabowi po nie miecku w moim kraju, chyba ze
        spróbuje zagadac po polsku, powiedziawszy chociaz przepraszam czy
        dzien dobry
    • jusytka Jakie języki obce w szkołach? 26.12.09, 12:11
      Zgodnie z naszym prawem dzieci OBOWIĄZKOWO muszą uczyć się w szkołach
      dwóch języków obcych.
      Skoro język nieiecki tak bardzo wam nie odpowiada, który waszym zdaniem
      byłby lepszy? Francuski, rosyjski, a może hiszpański?
      Czy tej nienawiści,jaką daje się odczuć w wielu postach uczycie również
      swoje dzieci? Czemu to ma służyć?
    • Gość: popolka Spoko ... IP: *.dip.t-dialin.net 28.12.09, 12:55
      Ludzie, o czym Wy dyskutujecie ???
      Jaki tok myslenia doprowadza Was do wniosku, ze Niemiec ktory
      potrzebuje pomocy, nieznajacy zadnego jezyka oprucz niemieckuego, w
      obcym mu kraju, posrod podejzliwie do niego nastawionych tubylcow
      czuje swoja wyzszosc i dlatego zaczepia was na ulicy aby zadac
      prowokacyjnie pytanie: Können Sie mir helfen??
      Maslicie ze robi to z premedytacja aby pokazac Wam swoja wyzszosc ?

      Tak myslicie ? Bo ja nie ! Ja uwazam, ze taki czlowiek liczy na
      szczescie, ze moze go ktos zrozumie i jednak udzieli mu pomocy,
      odpowie na pytanie czy pokaze droge.

      Ludzie ! Ja tez bylam w krajach, ktorych jezyka nie znalam i nie
      czulam sie z tego powodu dumna, a wrecz przeciwnie! I co ? Poniewaz
      znam niemiecki, probowalam dogadac sie po niemiecku n.p. w Holandii.
      Myslicie ze ci Holendrzy ktorych ja pytalam po niemiecku o droge
      mysleli o mnie "Zadufana Niemka" ?
      Na Slowacji i w Czechach probuje dogadywac sie po polsku - czy jestem
      przez to "Zadufana Polka" ?
      Ani Holendrzy an Slowacy nie byli oburzeni - przeciwnie, byli mili i
      uczynni.
      Nie wymagam od Holendrow aby uczyli sie po niemiecku ani od Slowakow
      aby znali biegle polski - ale w sytuacjach kiedy nie mam innej
      mozliwosci, probuje sonie radzic jak moge i tyle.
      Tak samo mysli wielu Niemcow odwiedzajacy na 2 godziny Swinoujscie -
      probuja swego szczescia i staraja sie dogadac w jedyny sposob jaki
      umieja (czyli po niemiecku) i to wszystko.

      Proponuje wszystkim zaciecwiezonym (Nie bede na polskich ulicach
      mowil po niemiecku !!!) wrzucic na luz.

    • donar44 Polacy wracaja do domu... 18.01.10, 18:27
      Sa rozne powody powrotu Polakow do domu..,w wielu krajach Europy maja ich
      dosc / Norwegia, Irlandia, Szwecja, Wlochy ./ ale ten artykol, ktory dzisiaj
      pojawil sie w Faktach analizuje tez te powody: I to pieprzenie, ze Polacy nie
      Gesi, tez swoj jezyk maja jest idiotyczny. przytaczam ten cytat z Faktow :
      "Polacy mają co prawda opinię pracowitych i uczciwych, jednak aż jedna czwarta z
      nich nie jest w stanie porozumieć się w podstawowym zakresie po angielsku tak,
      aby wykonywać choćby proste prace fizyczne."
      • Gość: kazik Re: Polacy wracaja do domu... IP: 96.18.162.* 18.01.10, 20:14
        i to sie potwierdza takze posrod sportowcow.byl wczoraj artykul o
        panu Jeleniu,ktory gra we Francji i pisze tam,ze pomimo bodajze
        4 letniego pobytu,francuski nadal dla niego chinszczyzna.w Usa tez,
        puki zyja w Chicago,praktycznie wogole sie angielskim nie interesuja.
        dopiero ci,co to miasto opuszczaja,idac w glab kraju,za jezyk sie
        biora.i tak to wszedzie,pomimo,ze sa dobrymi sportowcami i dobrymi
        pracownikami.no i slychac tez coraz czesciej w Polsce,ze ludzie sami
        narzekaja,ze kiedy byl rosyjski w szkole,to go olewali,a teraz
        nie jednemu by sie przydal i zaluje tej okazji jaka kiedys mial.
      • carmelaxxx Re: Polacy wracaja do domu... 18.01.10, 21:50
        w art z faktu naprawde mozna wierzyc hehe naprawde rzetelna gazeta ;)
        Ci ktorzy przyjechali do jakiegos kraju do roboty zazwyczaj olewaja jezyk bo
        wiedza ze wiecznie tam mieszkac nie beda a ci ktorzy wyjechali zeby zyc ucza sie
        i to duzo. iekszosc moich znajomych jesli nie uczy sie juz jezyka to zdobywaja
        dyplomy i certyfikaty zawodowe.

        Ja widze akurat na codzien dwa typy ludzi, ci ktorzy pracuja a potem tylko
        polska tv i piwo, i inna zupelnie grupa: pracuja, ucza sie, normalnie funkconuja
        i ciesza sie zyciem nie marudzac ze nie potrafia sie dogadac bo to akurat nie
        ich problem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka