Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem oburzony

IP: *.uznam.net.pl 01.10.06, 15:16
Kiedyś nocny dyżur apteki w naszym mieście trwał tydzień, teraz codziennie
dyżur nocny ma inna apteka, a namożyło sie ich ostatnio jak grzybów po
deszczu. Kilka dni temu musiałem w środku nocy kupić pewien lek. Sprawdziłem w
najbliższej aptece, ze dyżur ma apteka "Pod kasztanasmi" przy ul.
Warszawskiej. Pojechałem tam i zdiwiony zauważyłem, że jest tam ciemno. Na
drzwiach wisiała kartka "Wrócę za 10 minut" Zły byłem jak diabli, bo lek był
pilnie potrzebny, wsiadłem do auta i mysle sobie "Gdzie ta osoba mogła pójść w
środku nocy na 10 minut?" Oświeciło mnie - nigdzie, zwyczajnie śpi ! Wróciłem
wiec po chwili i zacząłem energicznie dzwonić, po kilku minutach światła sie
zapaliły i weszła zaspana aptekarka. Kupiłem lek i w aucie obserwuję ją dalej
- oczywiście nie zdjęła karteczki tylko po chwili wyszła gasząc światła. Moim
zdaniem to skandal !!!
    • Gość: buba Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur IP: *.swn.vectranet.pl 01.10.06, 16:55
      ...Zaraz skandal, aptekarzowa też człowiek i musi kiedyś spać! Co ma kobiecina
      siedzieć w pustej aptece i gapić się w syropy czy pigułki w nocy liczyć? A
      swoją drogą w prezerwatywy trzeba było zaopatrzeć się wcześniej:-))
    • pia.ed Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur 01.10.06, 20:31
      " ... Kupiłem lek i w aucie obserwuję ją dalej- oczywiście nie zdjęła karteczki
      tylko po chwili wyszła gasząc światła..."


      Ja bym poczekala w aucie 10 minut i obudzila ja slowami:
      - Zapomniala pani zdjac karteczki.
      • Gość: kola Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur IP: *.uznam.net.pl 02.10.06, 13:42
        Lek był tak natychmiast? potrzebny-ale był czas na obserwowanie czy aptekarka
        zdjeła kartke czy nie!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • carmelaxxx Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur 02.10.06, 13:49
      jaki skandal, lekarze czy pielegniarki w szpitalu sie zdrzemna i wlasciwie racje
      maja, od tego w patece jest dzwonek zeby go wlasnie w porze nocnej uzyc a nie
      kwitnac pod apteka w nadzieji ze apteka bedziie otwarta na oscierz.
      • jusytka Uczciwiej by było napisać kartkę, proszę dzwonić ! 03.10.06, 14:39
        OK, ale nie sadzisz, ze ta kartka wprowadza w błąd? Uczciwiej by było napisać
        kartkę, proszę dzwonić !!!
    • Gość: zbyszko Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur IP: *.uznam.net.pl 02.10.06, 15:17
      przepraszam za słowo ale chciałem aby mnie wszyscy zrozumieli -
      • Gość: omijaj Swinoujście Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.06, 20:07
        Potraktowała Cię tak wy jak traktujecie letnich turystów
        • Gość: anuś Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur IP: *.swn.vectranet.pl 02.10.06, 21:43
          gościu jedź sobie do Hiszpanii, tam będą Tobie nadskakiwać i kłaniać w pas!
        • decitos Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur 02.10.06, 23:34
          Musiałeś być wyjątkowo upierdliwy, skoro tak Cię tu potraktowano...
          • Gość: EPIK Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur IP: *.uznam.net.pl 03.10.06, 21:27
            nie musiał byc upierdliwy tylko nadal jest pablosie . pozdrawiam wszystkich
            turystów, jakoś moi znajomi dobrze sie czuja w świnkowie, a to może dlatego że
            sa z wrocławia a nie z wólki gołębskiej
            • decitos Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur 03.10.06, 22:54
              Słuszna uwaga Mr Epik :)
            • Gość: omijaj swinkowo Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 17:28
              świnkowo-jaka nazwa tacy mieszkańcy -ale z wyjątkiem plaży
              • Gość: zosia do Epika IP: *.ias.bredband.telia.com 04.10.06, 22:25
                Epik, przeciez ten "upierdliwy" (autor topiku) jest mieszkancem Swinoujscia,
                nie turysta!
                A wywieszenie kartki "wracam za 10 minut" nie ma nic wspolnego
                z prawem do odpoczynku farmaceuty w nocy, p
                ewnie wisiala tam od poludnia, choc nie powinna.
                • jusytka Też uważam, że to skandal 06.10.06, 16:14
                  Czy w dyżurnej aptece oprócz tskiej karteczki moze być zupełnie ciemno? Inne
                  apteki jakoś są w tym czasie widoczne. Farmaceuta nie ma absolutnie prawa tak
                  własnie się zachowywać podczas dyżuru !!!
    • Gość: Medi Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur IP: *.uznam.net.pl 13.11.06, 01:19
      Mnie natomiast oburzyła tzw. opłata nocna. Czyli nic innego jak potrącanie
      prowizji za to że szanowna hrabina siedziy tam całą noc. Przykładowo: poszedłem
      kupić sobie 3 bandaże pietnastki i przypuśćmy, że kosztowały 0,36 zł to w
      aptece na piłsudzkiego zapłaciłbym 6,08 zł - nic tylko paranoja. Oczywiście
      pani aptekarka ze względu na moją ostrą riposte zrezygnowała z prowizji i
      zapłaciłem 1,08 zł. Według mnie to także zasługuje na okreslenie skandalem, ale
      nie mam wiedzy, jak to reguluje naczelna izba aptekarska.
      • Gość: Apteka Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur IP: *.xs4all.nl 13.11.06, 12:25
        Polecam apteke na ul. Boh, Wrzesnia , sumienna obsluga,zawsze doradzi i nie ma
        tam takich przekretow jak opisujecie.
        Aptekarz p.Andrzej/nie znam nazwiska/ jest "'prawie jak internista"" doradzi,
        ostrzeze co najwazniejsze poleci w zamian tanszy lek jak sie oczywiscie
        zapytasz!!! to jest fachowa obsluga!!
        To nie komplementy a stan faktyczny tym bardziej ze nie jestem mieszkanka S-
        scia a czestym bywalce z zagranicy/Holandia/
      • Gość: michal Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur IP: *.uznam.net.pl 15.04.07, 15:55
        Ogarnij sie czlowieku! Po bandaze przyszedles w nocy? Dla takich ludzi jak Ty
        jest wlasnie oplata nocna - nie mogles kupic ich w dzien?
    • Gość: michal Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur IP: *.uznam.net.pl 15.04.07, 15:45
      Czy wg Ciebie, Alex, farmaceutka na dyzurze nie ma prawa do chwili snu? Chyba
      przesadziles! Nikt nie bedzie w nocy czekal na pojedynczych klientow, ktorzy
      czesto zjawiaja sie po jakies bzdury (jak trzy bandaze, ktore mozna bylo kupic w
      dzien).

      Apteka "dyzurna" dotyczy dyzurnych sytuacji, a nie calodobowej obslugi.
      • Gość: Alex Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur IP: *.uznam.net.pl 15.04.07, 21:51
        A dlaczego jej tak zaciekle bronisz? To ktoś z twojej rodziny? W pracy należy
        się wywiązywać ze swoich obowiązków, jedna jest apteka dyżurna w tym mieście, a
        ta baba (może ty? ) miała obowiązek mnie obsłużyć tak jak należy. Jak jesteś
        taki ciekawy to powiem ci po co zrywałem sie w środku nocy. Moje dziecko miało
        wysoką gorączkę, kiedy podaliśmy mu paracetamol w syropie - zwymiotowało, więc
        musiałem zdobyć paracetamol w czopkach.
        • Gość: michal Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 23.04.07, 15:12
          To tez zostales obsluzony jak nalezy, wystarczylo zadzwonic, prawda?
          • Gość: Alex Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur IP: *.uznam.net.pl 23.04.07, 16:07
            Udajesz, ze nic nie rozumiesz czy rzeczywiście tak jest? Przeczytaj wiec jeszcze
            raz mój wątek i pomyśl ...
            • Gość: michal Re: Dyżurna apteka "Pod kasztanami" - jestem obur IP: *.uznam.net.pl 30.04.07, 20:19
              Jasne, ze karteczka z napisem "Wracam za 10 minut" nie powinna byla tam sie
              znalezc podczas nocnego dyzuru. Nie wiem czy znalazla sie tam pomylkowo czy nie,
              byla bledem.

              Moj poprzedni post byl jednak tylko odpowiedzia na Twoj zarzut, ze nie zostales
              obsluzony jak nalezy, bo nie jest to prawda.

              Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja