Dodaj do ulubionych

kupno pieska:)

05.02.10, 14:42
Witam,

Jestem zainteresowana kupnem pieskasmile czy ktoś zna może jakie sprawdzone
hodowle labradorów?? jestem w krakowa.

dziekuje z góry za pomocsmile
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: kupno pieska:) 05.02.10, 14:56
      Z Krakowa żadnej hodowli nie znam.
      Odpowiadając jednak na pytanie zawarte w Twoim drugim poście - tak warto kupić psa z rodowodem. Masz pewność tego jakiego psa masz w domu, że na pewno wyrośnie na labradora, że będzie miał typowy dla labradora charakter, poza tym masz mniejsze prawdopodobnieństwo wystapienia różnych chorób.

      Co do kolorów. Słyszałam, że czarne są najbardziej zrównoważone, cierpliwe i zdrowe. Biszkopty często zapadają na alergie i występuje u nich czasami instynkt obrony domu (szczekanie, czasami warczenie). Nie znaczy, że gryzą ale po prostu ostrzegają i informują o obecności kogoś obcego. Czekolady natomiast są podobno niereformowalne, tzn bardzo broją.
      Są to natomiast jedynie takie uogólnienia i nie można generalizować.

      Co do płci natomiast. Można zaryzykować stwierdzenie, że samce prowadzi się gorzej. Są bardziej niezależne, kierują się w życiu "testosteronem" więc może wyniknąć z tego jakiś problem z zabawą z innymi samcami (chociaż niekoniecznie), no i oczywiście samce "mają cieczkę" praktycznie cały rok. Jak w pobliżu macie trochę suk może zdarzyć się tak, że każda będzie miała cieczkę w innym terminie, a Wasz pies będzie ciągle zakochany i będzie stwarzał problemy.
      Suki przeżywają miłostki dwa razy w roku, w związku z tym i problemy tego typu występują rzadziej. Ale żeby się wyrównało to suki znów trzeba pilnować w trakcie cieczki, no i obserwować czy nie występuje ciąża urojona, czy ropomacicze.
      Wszytkie te problemy i z samcami i samicami rozwiązuje kastracja zwierzęcia, ale nie każdy chce, więc sprawę doboru płci jeszcze raz przemyśl

      Samce są też większe o tym warto pamiętać, bo 30kg (samica) a 45 (samiec) to też dla niektórych różnica.
      • kamala00 Re: kupno pieska:) 05.02.10, 15:12
        Ojej nie wiedziałam ze kolor tez ma takie znaczenie (oprócz wizualnegosmile To
        faktycznie muszę przemyśleć poważnie tą sprawę, ale raczej skłaniam się do
        czekoladki albo biszkopcikasmile

        Odnośnie rodowodu to czy skoro już piesek ma rodowód to ważne z jakiej hodowli?
        bo są straszne różnice w cenach - od 1000 do 3000zl.

        Czy utrzymanie dorosłego już psa jest drogie? również słyszałam różne opinie od
        100 - 500zl/mies a to duza róznica..

        A Ty jeśli można zapytać jakiego masz pieska?
        • tenshii Re: kupno pieska:) 05.02.10, 15:22
          Tym kolorem to się tak nie można w 100% sugerować, bo to nie jest jakoś odgórnie ustalone, to raczej spostrzeżenia labradoromaniaków.

          Cena zależy od tego, jakim psem była kryta suka (jeśli np jakimś utytułowanym samcem zza granicy to krycie może hodowcę kosztować nawet tysiąc euro), zależy również od tego, jak utytułowani i przebadani są rodzice szczeniaka, od prestiżu hodowli itd.

          Ja mam szczeniaka z mało znanej hodowli. Mam 4 miesięczną biszkoptową suczkę, za którą zapłaciłam 1400 zł.

          Uważam, że warto zapłacić więcej za psa, niź na przykład za jego późniejsze leczenie. W każdym razie możesz już kupić fajnego rasowego psiura za 1000 zł smile Możesz też kupić tzw PETa, czyli szczeniaka, który ma rodowód, ale ma jakąś wykluczającą go z wystaw i hodowlanki wadę, np krzywy zgryz, krótszy ogon, albo np wnętra. Wady nie zagrażające zdrowiu ale właśnie wykluczające psa z hodowlanki smile

          Co do kosztów, wszystko zależy od wielu rzeczy.
          Na pewno trzeba się liczyć z wydatkami rzędu około 200 zł miesięcznie.
          Dobra karma miesięcznie tyle Cię wyniesie, a i przy gotowaniu dla psa trzeba trochę kasy wydać i na produkty i witaminy.
          Plus ewentualne koszty leczenia, szczepienia.
          No i zabawki, smycze itd.

          Mój poprzedni pies był alergikiem i wydawałam na niego miesięcznie znacznie więcej.
          Niczego nie przewidzisz, więc z kosztami trzeba się liczyć
        • martus2309 Re: kupno pieska:) 05.02.10, 15:25
          Poniżej wklejam link ze stronki labrador.pl
          www.labrador.pl/index.php?news_id=1290
          w tytule "Biszkopty, czekolady i czarne" jest minimalna wzmianka na
          temat zależności charakteru od umaszczenia. Podpisuję się pod tym,
          że czekolady mają większą tendecję do pogoni za ptakami. Niestety
          nie wiem jak u reszty czokapikówwink poza tym mój Pako uwielbia
          ćwiczyć (ps. pięknie wygląda jak jest psychicznie zmęczonywink
        • tequ-illa Re: kupno pieska:) 06.02.10, 00:01
          kamala00, kiedyś był taki trend (nie wiem czy nadal jest, bo nie
          jestem na bieżąco), że niby czekolady droższe bo mniej liczne. Nie
          wiem jakie masz aspiracje ale ja szukając mojej Tequili nie miałam
          zapędów wystawowych. Chciałam psa tzw peta, mógł mieć krzywy zgryz,
          i wszystko inne, co dyskwalifikowałoby go z wystaw, ale koniecznie
          miał mieć rodowód, być z hodowli, takie psy są tańsze o wiele. Są
          też psy, które nie zostaną "na czas" sprzedane i one też tanieją.
          Jak Ci się nie śpieszy to poszukaj, popisz do hodowli. Ja tak
          robiłam, pisałam, dzwoniłam, i odpowiadali, ale akurat, było tak, że
          te wszystkie tańsze były 300 km dalej, a ja szukałam suczki, tylko i
          wyłącznie suczki. A w tym czasie natrafiam tylko na jedną, bez wad i
          to zajętą. We wtorek powiedziałam, że po nią przyjadę na sto procent
          a w czwartek miałam dopiero mieć odpowiedź, czy ktoś z niej
          zrezygnował czy nie. Na moje szczęście zrezygnowali. Nie widziałam
          jej wcześniej, nie odwiedzałam, miała już 3 m-ce jak ją wzięłam. Ale
          wygrałam los na loterii!!!
          Jak spodoba Ci sie moja Teq, to napisz na maila wyślę Ci stronę,
          skąd ją mam. Pozdrawiam.

          tequila.my.love@gmail.com

          www.garnek.pl/teqilla/a
          • kamala00 Re: kupno pieska:) 16.02.10, 10:53
            ojej śliczna jestsmile ja już kupiłam tydzień temu, zdecydowałam się na bez
            rodowodu ponieważ nie mogłam znaleźć żadnego psiaka taniej, a również nie
            zależało mi na wystawach. Nazywa się Luna i narazie strasznie broi i gryzie
            wszystkosmile biszkoptowa tylko ze nie mam zdjęć.. Teraz się skupiam na tym jak ją
            wychować bo słyszałam ze tych psów nie wolno karac?
            • tenshii Re: kupno pieska:) 16.02.10, 11:46
              W rodowodzie nie chodzi o wystawy.... Chodzi o wiele wiele więcej

              Można karać, można wprowadzić komendę karcącą, ale nie wolno krzyczeć i bić.

              Poczytaj o pozytywnym szkoleniu psów.
              • chiyo28 Re: kupno pieska:) 18.02.10, 08:24

                na wstepie chciałam sie przywitać. Wczoraj zakupiłam pieska
                labradora. Odbieram go dopiero za tydzień, ale już teraz chciałam
                sie jakby przygotować na wszystko "teoretycznie" wink Dodam, że całe
                życie miałam 2 psy w domu rodzinnym, wiec temat nie jest mi zupełnie
                obcy.

                Nie rozumiem niektórych z Was, którzy twierdzą, że jeśli pies to
                tylko z rodowodem lub po rodowodowych rodzicach.
                Więc co zrobić z psami, które nie mają
                błękitnej krwi" - topić, zabijac ? Przecież takie psy tez muszą żyć
                i ktoś sie nimi musi opiekować.
                Uważam, ze cierpliwośćią i kosekwencją można wychować również psa
                bez rodowodu, dlatego też zdecydowałam sie na takiego. Mój kundelek
                potrafił wiecej niż nie jeden rasowiec.
                W jednym tylko sie zgadzam, że nieczyta rasa może bardziej chorować,
                ale na to już nie mamy wpływu.
                • tenshii Re: kupno pieska:) 18.02.10, 12:19
                  Widzisz, tak się składa, że obecny pies w moim domu jest pierwszym psem czystorasowym.
                  Zawsze były u nas tylko kundelki, i to takie z dziada pradziada.
                  Potem przybyla do nas Daisy - złudnie przypominająca labradora.
                  Wszyscy ją kochali, bardzo. Ale już z wieku 4 miesięcy mieliśmy z nią problemy. Pies bronił jedzenia, zabawek, tego co ukradł. Potem doszła agresja w legowisku, i innych miejscach, w których pies leżał. Do tego w wieku 12 tygodni skrzywczono ją na szkoleniu.
                  Pracowałam nad moim psem prawie rok, żeby go z tego wyciągnąć. Udało mi się. Pies ufał naszym rękom, zaczeliśmy normalnie żyć. Pies jeździł z nami na wakacje, jadł bardzo drogą karmę bo okazało się również że jest alergikiem i ma chorą skórę. Nikt na nim nie oszczędzał. To była nasza księżniczka, ukochana księżnicza.
                  26 pażdziernika moja Księżniczka musiała umrzeć. Poddałam ją autanazji, bo od kilku miesięcy robila się coraz bardziej nieprzewidywalna i niebezpieczna. Moja suka zaczęła atakować psy, potem zaczeła atakować ludzi, zarówno nas jak i obcych, w domu oraz poza nim. Nie, nie w konkretnych sytuacjach - ot tak, jak jej coś odbiło. Mój pies w ciągu 5 minut potrafił zmienić się w żądnego krwi wilka, a za kolejnych 5 minut za to przepraszał. Nie mogłam jej spuszczać ze smyczy, nie mogłam kontaktować z ludźmi. Nie mogłam jej nawet przytulić, bo nie miałam pewności, czy za chwilę nie stracę policzka. Badania nic nie wykazały, a mój pies warczał na urojone przedmioty, na ściany, sufity, szczekał w pustkę.
                  26 października o 16.21 pożegnałam swoją Księżniczkę, bo nie mogłam pozwolić żeby ona zrobiła krzywdę komuś, albo ktoś jej.

                  I wiesz co? Postanowiłam, że już nigdy przenigdy nie wezmę szczeniaka od kogokolwiek, kto ma szczeniaki w typie rasy bez papierka. Nieważne czy produkuje je hurtowo, czy to przypadkowy miot, czy tak jak w przypadku Daisy, jak mi powiedziano - mama uciekła i wróciła szczenna. Teraz już sama nie wiem co o tym myśleć.
                  Nie wierzę takim ludziom. Tacy ludzie krzywdzą psy. Kryją nie mając pojęcia o stopniu pokrewieństwa, chorobach przodków itd.

                  Teraz wziełam szczeniaka z rodowodem. Wziełam psa od znajomego hodowcy, od kogoś komu mogę zaufać. Wziełam psa po rodzicach, których oboje mogłam poznać, po rodzicach, po których znam dorosłe potomstwo. Już dziś, choć moja suka ma dopiero niecałe 5 miesięcy, widzę różnicę w zachowaniu. Teyla jest zupełnie inna. ZUPEŁNIE
                  Inaczej wygląda (Daisy po roku zaczeły na biszkopcie rosnąć czarne włosy - nie było ich widać na pierszy rzut oka, ale z bliska bardzo), inaczej się zachowuje - Teyla jest przepełniona zaufaniem, dobrocią, mogę nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest bardziej inteligentna.
                  Co do psów bez papierka - popyt nakręca podaż. Dopóki będą chętni na rasowe bez papierka bo tanio, dopóty będą się takie psy pojawiać.
                  A to, że sprzedający jest miły o niczym nie świadczy bo taki człowiek wciśnie Ci każdy kit, żeby sprzedać psa.
                  Moja Teyla kosztowała 1400 zł. Ale dwoje z jej rodzeństwa przez kilka tygodni nie mogło znaleźć domu. Zostały oddane ludziom za 800 zł. W takiej cenie często kupuje się psy na allegro, bez papierka.
                  Czasami wystarczy poszukać.

                  Myślę, że w tym temacie po prostu liczy się doświadczenie. Dopóki ktoś się nie zawiedzie, nie wyleje tysiąca łez, nie wyda tysięcy złotych na leczenie, nie zrozumie tego co ja i parę innych osób próbuje przekazać.

                  Owszem - są na tym forum osoby mające psy bez rodowodu, nikt nie ma nic przeciwko tym psom. I są to psy naprawdę miłe, piękne, łagodne. Tylko, że przed zakupem nie jesteśmy w stanie przewidzieć co z takiego psa wyrośnie, dlatego nie można podzielić hodowców psów bez rodowodu na tych dobrych i tych złych. Dlatego ja osobiście uważam, że hodowaniem rasowych psów powinni się zajmować tylko i wyłącznie prawdziwi hodowcy których psy przechodzą pewne testy.
                  Oczywiście nie można także powiedzieć że jak ktoś ma hodowlę rodowodową to jest cacy. Dlatego zawsze piszę że hodowlę nalezy wybierać ostrożnie.

                  Wiedząc więcej o przodkach wiesz więcej o własnym psie.
                  Trzymam kciuki żeby Wasze psy wyrosły na naprawdę miłe łagodne przepiekne okazy.
                  Tzymam również kciuki za to żebyście ich nie rozmnażali.
                  Cieszcie się wspólnie sobą i nie powołujcie na świat kolejnych "rasowych bez rodowodu"

                  Pozdrawiam
                  • kaha1 Re: kupno pieska:) 19.02.10, 06:58
                    tenshi, to co piszesz o swojej Daisy wygląda na objawy guza mózgu.. Robili jej
                    sekcje? Znałam zwierzęta z podobnymi objawami i to właśnie było przyczyną.. I
                    akurat przy tej chorobie rodowód nie ma żadnego znaczenia sad
                    • tenshii Re: kupno pieska:) 19.02.10, 12:26
                      Nie, nie robili jej sekcji.
                      Dwóch weterynarzy postawiło raczej na coś w rodzaju choroby psychicznej. Długo by mówić.

                      Co do rowododu zaś: wiem, że pewne choroby mogą się zdarzyć w przypadku każdego psa, choćby interchampiona. Ale tak naprawdę nie wiemy, czy choroba Daisy nie była wynikiem złego dobrania genów, dopuszczenia do rozrodu psów, które nie powinny być mnożone? Nie znam jej przodków. Dlatego przysięgłam sobie, że już nigdy nie wezmę psa od kogokolwiek mającego szczeniaki w typie rasy, jeśli będę chciała psa rasowego.
                      • kaha1 Re: kupno pieska:) 19.02.10, 20:29
                        jeśli nie zrobili sekcji to wszyscy możemy tylko gdybać.
                        To nie ma sensu.
                        Na pewno było ci bardzo ciężko.

                        ale pamiętaj, życie nie jest takie czarno-białe. Ja jeśli miałabym brać
                        kolejnego psa, to raczej ze schroniska. Wolę pomóc bezdomnemu niż płacić za
                        rozmnożenie ciężkie pieniądze.
                        • tenshii Re: kupno pieska:) 19.02.10, 20:41
                          Ja już nad Teylą się trzęsę jak nad jajkiem.
                          Wszystkiego się boję. Staram się pozbyć tego panikarstwa.

                          Nad psem ze schroniska, z niepewnego źródła trzęsłabym się sto rasy bardziej.

                          Poza tym Teyla ma być moim asystentem.
                          Stąd też kwestia wyboru rasy.
                          • kaha1 Re: kupno pieska:) 19.02.10, 21:17
                            ja już decydując się na psa 2 lata temu szukałam w pierwszej kolejności w
                            schronisku. Niestety nie było wtedy tam młodych psów, tylko duże, agresywne, po
                            przejściach. Dwa lata temu moje dzieci były zbyt małe na to, żeby decydować się
                            na tak trudne zwierzę. Ale następny już będzie taki. A za rok - dwa kiedy
                            przeprowadzimy się do domu, weźmiemy kota ze schroniska. nie mogę patrzeć na to
                            jak cierpią tam zwierzęta sad

                            Twój asystent tenshii? Dlaczego?
                            • tenshii Re: kupno pieska:) 19.02.10, 21:33
                              Jak umarł mój Napi i szukałam innego psa, w pierwszej kolejności zadzwoniłam do schroniska. Nie było szczeniaków, a szczeniaka chciałam.
                              Potem odpowiedziałam na ogłoszenie w gazecie o szukających domu szczeniakach po matce mieszańcu - pół amstaffce, pół labradorce.
                              Niestety wszystkie znalazły już nowe domy, ale ja do dziś myślę o białej suni z czarną łatą na oku, w którj się wówczas zakochałam. Ciekawe gdzie mieszka?
                              Potem znalazłam ogłoszenie o szczeniakach goldena, miot Daisy.
                              Powiedziano mi, że matka goldenka uciekła i wróciła szczenna. Ojciec nieznany. Dziś z perspektywy czasu nie wiem, czy była to 100% prawda.
                              Jednak ludziom nie można ufać.
                              W 2008 roku kupiliśmy dla Daisy ogród, działkę ogrodową pod domem. Chciałam wówczas przygarnąć jakąś bidę ze schroniska, zrobić mu przytulny kącik w altance i wyciągnąć ze schroniska. Codziennie tam jesteśmy, miałby dobrze, to pod domem. Niestety przez teren naszej działki ma przejść obwodnica, więc wstrzymaliśmy się z decyzją.
                              To nie jest tak że ja nie biorę/nie brałam pod uwagę kundelków ze schronu, że ich nie szanuję.

                              Teraz chciałam mieć po prostu pewność, a nie chicałam brać czegoś w typie. Bałam się. Zreszta tak jak mówię - przyrzekłam sobie.

                              PS. napisałam Ci email
              • kamala00 Re: kupno pieska:) 18.02.10, 11:10
                Oj narazie udało mi się wprowadzić tylko komendę "siad"smile z reszta idzie gorzej,
                a szczególnie z "nie wolno" bo chce wchodzic na łóżko i wchodzi na fotele, noi
                gryzie..

                Ale nigdy nie uderzyłabym psa i szkole ją tylko pozytywnie - niestety czasami
                zdarza mi się krzyknąc, ale to moze dlatego ze ogólnie mam donośny głos.. Ale
                dzięki za uwagę - postarm się to poprawićsmile
    • clicers87 Re: kupno pieska:) 16.02.10, 11:30
      Nasz też miał byc z rodowodem, nawet wybraliśmy wstępnie hodowlę.
      Pojechaliśmy do znajomych mojego wujka,którym oszczeniła się sunia.
      I w czasie rozmowy na podwórku przedreptał 7 tygodniowy czekoladowy malec i
      położył sie spac na moich butach.Sam nas wybrał.
      • kamala00 Re: kupno pieska:) 18.02.10, 11:07
        Hehe no to zupełnie jak z moją Lunka. Ogladałam w hodowli pieski bo też do
        konca nie byłam zdecydowana czy z rodowodem czy bez, i nawet chcialam samca. Ale
        to ona mnie wybrała, od razu podeszła i chciała się bawic podczas gdy inne psy
        były raczej nieśmiałe i wystraszonesmile No i jak jej tu nie wziąćsmile Wiem ze nie
        warto oszczedzać na psach, ale to nie o to chodzi. Dbam o Lunę jak o mało kogo i
        już mnie sporo kosztowała, ale pieski bez rodowodu tez mają prawo do właściciela
        i do tego by być kochanesmile
        • tenshii Re: kupno pieska:) 18.02.10, 12:23
          Zastanowiłaś się dlaczego mogły być zastraszone?
          Może nie były prawidłowo socjalizowane? Może miały bardzo mało kontaktu z człowiekiem?
          Może Twoja suka po prostu ma od nich twardszy charakter.

          Ty dbasz o Lunkę jak o mało kogo - nie wiadomo jak o nią i jej rodzeństwo dba ten kto powołał je do życia. Zrobilaś może hodowcy niezapowiedzianą wizytę, żeby sprawdzić jak naprawdę to wygląda u niego?

          Pieski bez rodowodu MAJĄ takie samo prawo do szczęścia, ale tu nie chodzi o pieski tylko o ludzi, którzy je do życia powołują, ludzi często niegodziwych, rządnych pieniędzy, nie mających pojęcia o socjalizacji szczeniaków itd.
          • chiyo28 Re: kupno pieska:) 18.02.10, 13:47

            tenshii, mam nadzieje, że mnie nie trafi sie taki egzemplarz jak
            Tobie. Z psami jest jak z ludźmi, zawsze trafi się jakaś czarna
            owca. Postanowiłam zaryzykować i kupić psa bez rodowodu. Jaki
            naprawdę będzie zobaczymy. Będę zaglądać na forum i dam znać.
            O rozmnażaniu nawet nie myśle smile Chcę pieska a nie reproduktora.
              • kamala00 Re: kupno pieska:) 18.02.10, 16:46
                Tenshii faktycznie nie pomyślalam o tym, ale to może wynikać z mojej małej
                wiedzy na temat hodowli. Zaczełam sie nad ta hodowla zastanawiać dopiero po
                pojsciu do weterynarza, bo moja mała miała kaszel - jak sie okazało zapalenie
                gardła i pchły (a chyba nie powinna w hodowli). Ale już za późno by o tym
                myśleć- szybko się za nią zabrałam - dostała antybiotyki, witaminy, została
                odpchlona i jest naprawde wesołym pieskiem.

                Czy była socjalizowana? nie wiem, ale była trzymana w pomieszczeniu gospodarczym
                z innymi psami (w srodku nie bylam) a nie w domu- a nie tak jest w hodowlach?

                Jak tak mi teraz piszesz to faktycznie zaczynam się teraz o nią martwićsad i
                najmniejsze znaki interpretować.. martwi mnie np to, że czesto skacza na mnie
                bawić się, ale z zębami i dostałam już raz przez przypadek w nos.. Ale czy to
                nie jest normalne u szczeniaka?
                • tenshii Re: kupno pieska:) 18.02.10, 16:54
                  Akurat gryzienie jest normalne. Napiszę o tym w innym wątku.

                  Ale teraz sama widzisz. Kupiłaś psa od osoby której tylko i wyłącznie zależało na pieniądzach.
                  Moja Teyla urodziła się w domu hodowcy i z ludźmi spędziła 8 tygodni swojego życia. Bawiła się codziennie z dorosłymi i dziećmi i innymi psami, również kotami.
                  Odwiedziałam ją od 4 tygodnia życia obserwując jak rośnie.
                  Kiedy ją odbierałam dostałam karmę, która jadła u hodowcy, metrykę urodzenia, kartę odbioru miotu, rodowody rodziców, szmatkę z gniazda żeby czuła zapach mamy i rodzeństwa. Nie miała ani pół pchełki, nie wychodziła jej sierść, pachniała jak niemowlak - mleczkiem, jej poduszki na łapkach były gładnie jak jedwab, nie naruszone wręcz. Miała czyste uszy, oczy. Była kilkakrotnie odrobaczona i raz zaszczepiona. Ciekawa świata, ufna, wesoła. Nie miała pękatego brzuszka co nie świadczy o dobrym żywieniu a o zarobaczeniu raczej.
                  Nie miala też rozbaków, bo nie wyszedł z niej ani jeden przy późniejszych odrobaczeniach.
                  Hodowca chętnie pokazał mi oboje rodziców.

                  Żaden szanujący się hodowca nie trzyma psów w pomieszczeniu gospodarskim. Szczególnie o tej porze roku.

                  Wszystko wskazuje na to, że kupiłaś psa od zwykłego żądnego pieniędzy rozmnażacza.
                  sad
                    • tenshii Re: kupno pieska:) 18.02.10, 17:26
                      Niedobrze. Regulamin Związku Kynologicznego mówi, że szczenię można odebrać matce w 7 tygodniu życia najwcześniej.
                      Zresztą w 7 tygodniu życia organizowane są przeglądy miotu i tatuowanie.
                      Najlepiej jednak aby szczenię było z matką 8 tygodni.
                      Nie chodzi tutaj o fakt samodzielnego jedzenia, bo szczenię jest zdolne do samodzielnego przezycia już w wieku 2 - 3 tygodni.

                      Chodzi o kwestie bahawioralne. Im dłużej szczenię jest z mamą, tym lepiej uczy się pewnych rzeczy. Nie załatwiania w swojej "norze", lżejszego gryzienia, i innych zachowań.

                      Napisz do mnie na email - tenshii@gazeta.pl
                • semi-dolce Re: kupno pieska:) 20.02.10, 21:47
                  Ech...

                  Pal licho ten rodowód czy jego brak. Chociaż przypuszczam, że chcąc oszczędzić
                  dość duzo zapłaciłaś za swojego kundelka.


                  bo moja mała miała kaszel - jak sie okazało zapalenie
                  > gardła i pchły (a chyba nie powinna w hodowli).

                  Nie chyba. Szczenię sprzedaje się zdrowe. A pchły cóż - świadczą o brudzie i
                  zaniedbaniu psów w hodowli.


                  ale była trzymana w pomieszczeniu gospodarczy
                  > m
                  > z innymi psami (w srodku nie bylam) a nie w domu- a nie tak jest w hodowlach?

                  Różnie jest. U mnie psy mieszkają z nami w domu, a szczeniaki głównie w kuchni,
                  bo tam toczy się życie no i zawsze uda im sie wyłudzic jakis smakołyk. Do czasu
                  gdy nie naucza się wchodzić po schodach (6-7 tydzień zazwyczaj) nie wchodza na
                  górę, gdzie mamy sypialnie. Gdy już sie naucza bezczelnie włażą wszędzie i
                  szaleja z moim synkiem (gdy urodził się mój ostatni miot młody miał 11 miesięcy).

                  Jednym słowem dałas zarobic zwykłemu pseudohodowcy, trzymającemu chore i brudne
                  psy w komórce i zapewne kryjącemu co cieczkę. Życze ci, by twój pies wyrósł na
                  zwierzę przypominajace chociaz labradora i by juz był zdrowy. Ale drugi raz tego
                  nie rób.
    • clicers87 Re: kupno pieska:) 18.02.10, 18:40
      tenshii,przy całym szacunku dla Twojej wiedzy i doświadczenia,
      zbyt wychwalasz szczeniaki z rodowodem,a z drugiej strony nie dowartościowujesz
      tych bez rodowodu. Oczywiście rodowód jest pewna gwarancją czystości rasy,a co
      za tym idzie pożądanych cech,ale pod warunkiem uczciwości ze strony hodowcy.Ja
      znam tzw. pseudohodowcę mającego chyba wszystkie popularne rasy,który
      twierdzi,że sprzedawał swoje szczeniaki do zarejestrowanych hodowli,gdy tam
      urodziło się mniej szczeniąt lub któreś z nich zmarło.
      Na innym forum jest opisany przypadek Blekiego- chorego szczeniaka po
      utytułowanych rodzicach.
      • tenshii Re: kupno pieska:) 18.02.10, 18:44
        Przy całym szacunku dla Twojej wypowiedzi - chyba nie czytasz do końca albo dość uważnie tego co ja piszę.
        Napisałam:
        "Oczywiście nie można także powiedzieć że jak ktoś ma hodowlę rodowodową to jest cacy. Dlatego zawsze piszę że hodowlę nalezy wybierać ostrożnie."
        I zawsze piszę, żeby hodowlę "rodowodową" również wybierać uważnie!
        • tenshii Re: kupno pieska:) 18.02.10, 18:49
          Jeszcze jedno: hodowca nie jest Bogiem, a natura potrafi płatać figle.
          Spłatała taki figiel Bleckiemu, ale Blecki mieszkał w domu, był socjalizowany, nie miał pcheł, ani niczego w stylu zapalenia gardła.
          • tequ-illa Re: kupno pieska:) 21.02.10, 20:56
            kamala00, nie popieram pseudo, ale nade wszystko gratuluję córki!!!smileTwój wybór,
            pchełki pozdychają a i kaszel da się wyleczyćsmile
            Zastanawiam się tylko nad jednym, skoro małą wzięłaś, przed czasem, z kaszlem no
            i pchłami, to czy aby ona ma szczepienia? Wiesz o co mi chodzi. Tacy rozmnażacze
            na wszystkim przycinają. Wpisy w książeczce zdrowia wpisom nie równe. Może
            zapytaj swojego weta, powiedz mu skąd masz niunię, jak ją leczy i dowie się o
            pseudo to też może coś zaradzić. Bo szczepienia to jednak ważne są!
            Raz jeszcze gratulacje i oby mała chowała się zdrowo!


            www.garnek.pl/teqilla/a
            • kamala00 Re: kupno pieska:) 25.02.10, 10:35
              Dziekujesmile No mała już w pełni zdrowa i daje mi popalićsmile ma mnóstwo energii a
              apetyt niesamowity, nie chce jej spaść ale czasami az mam wrazenie ze chodzi
              głodna wiecznie przeze mniesad
              Teraz zabieram ja na szczepienie kolejne (weterynarka powiedziala ze skoro ma
              juz 12 tyg to da jej 1 szczepienie jakies kompleksowe na wiekszosc chorób, jest
              to wogole mozliwe?)i zostanie już tylko wscieklizna za miesiac). W każdym razie
              musze już ja zaczac wyprowadzac bo mi dom rozniesie na strzepysmile
              • tenshii Re: kupno pieska:) 25.02.10, 10:57
                Nooo to super wieści smile

                Apropo wiecznie głodnego szczeniaka. Rozmawiałam niedawno z właścicielką 3 miesięcznego szczeniaka (labka), która skarżyła się, że jej pies to ciąle głodny i głodny. Okazało się, że ona źle popatrzyła na rubrykę "waga" w tabelce z dawkami. Myślała, że rubryka "waga" odnosi się do teraźniejszej wagi psa, a nie wagi spodziewanej psa dorosłego. Szczeniak dostawałam porcję karmy dla dorosłego 6 kg yorka big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka