Mały labrador - chodzenie po schodach

03.11.05, 22:47
Mieszkamy na IV piętrze w bloku bez windy. Weterynarz powiedział, że nasz
mała 10 tygodniowa labradorka nie powinno wchodzić i schodzić po schodach.
Żona jest w ciąży, więc nie może jej dzwigać w południe kiedy wychodzi na
spacer. Ja ją noszę rano i wieczorem z góry na dół.
Czy rzeczywiście może pieskowi bardzo zaszkodzić takie chodzenie po schodach?
Pozdrawiam
    • madzia.witkowska Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 04.11.05, 09:07
      Owszem, moze to zaszkodzic takiemu małemu szkrabowi. Lepiej go znosić. Moja
      sunia zaczeła sama schodzic po schodach (mieszkamy na II pietrze) jak miala 4/5
      miesiecy.
      Jezeli zona nie moze go nosic, to nich sisuia w domu na gazety wtedy gdy jest
      sama. Po jakims czasie piesek nauczy sie trzymac siusiu na spacerek.
      • paenka Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 04.11.05, 11:32

        a ja bym odradzala jezeli tylkp to mozliwe uczenie pieska siusiania na gazety. No bo jak to teraz krzycza a kiedys nie krzyczeli to cos nie tak. OP co psu robic zamet w glowie. No prosze wybaczyc trzeba było pomyślec o tym wczesniej. Zanim kupiliście psiaka. Teraz niestety musisz sie ty męczyc albo zaprzegnąc kogoś do pomocy. Maly psiak nie moze chodzic po schodach bo dysplazja prawie murowana i wtedy to juz bedziesz musial ipesk anon stop nosic w najlepszym wypadku w najgorsym uspic. Zreszta juz sama nie wiem ktory wypadek gorszy sad
        Nieprzemyślane decyzje, trzeba konsekwencje poniesci byc odpowiedzialnym.
        • did1973 Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 04.11.05, 14:01
          Poprosiłem o opinie na temat chodzenia psa po schodach i tylko tyle.
          Wtręty na temat braku odpowiedzialności są dla mnie nie na miejscu i nie czuję
          się ich adresatem. Jeśli masz zamiar coś w tym rodzaju pisać to proszę daruj
          sobie.
          Pozdrawiam
          • paenka Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 04.11.05, 20:37
            Nie obruszaj się tak po prostu napisalam to co uwazam i mam do tego prawo, jesli nie ty to moze ktos inny kto jest w podobnej sytuacji ale jeszcze pieska nie kupil wezmie to za przes=troge.
            • ddb2 Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 07.11.05, 12:21
              Paenka ma racje, albo ponos konsekwencje swoich decyzji, albo oddaj psiaka
              (skoro maly)komus, kto bedzie mogl sie nim nalezycie zaopiekowac.
              • did1973 Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 07.11.05, 13:01
                Czytam te wypowiedzi i zastanawiam się ludzie jaki wy macie problem. Zadaję
                pytanie i fajnie jak ktoś coś poradzi, bo chcę by pies był JAK NAJLEPIEJ
                prowadzony i uniknął chorób i stresów. I co, mam napisać, że nie chodzi po
                schodach? Udowodnić? Pokajać się?
                Nie wiemy o sobie nic, o swoich zwyczjach i jak te zwierzaki się wyhowują.
                Zaczyna się granie na emcojach jakbym tego mojego psiaka cały dzień ciągał
                schodami w dół i góre... A może go jeszcze głodzę lub przywizouję puszki do
                ogona? Pierwszy raz spotykam się na forum z takimi bzdurnymi wypowiedziami.
                Nie zamierzam się obruszać jak pisze PAENKA. Myślałem, że temat skończony, a tu
                następny moralista się odzywa.
                A jak się zapytam ile razy ma jeść, bo chodzę do pracy, to też napiszesz, że
                trzeba ponosić konsekwencje chodzenia do pracy? Ba DDB2 już znalazł(a)
                rozwiązanie - psa być może trzeba komuś oddać..., bo trzeba ODDAĆ KTO NALEŻYCIE
                SIĘ NIM ZAOPIEKUJE.....
                Już nie chcę o nic pytać, ludzie dajcie sobie spokój z tymi radami, bo okaże
                się, że męczę zwierzęta, jestem bigamistą i być może napadnę na jakąś staruszkę.
                Dziękuję tym wszystkim, którzy udzielali rad, a nie moralizowali i urządzali
                sądy.
                • kawuel Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 08.11.05, 04:27
                  Mój labrador ma już pół roku i jeszcze nie chodzi po schodach, a noszenie go
                  nie wchodzi w rachubę bo waży on już 30 kg.
                  Na szczęście mieszkam w domu jednorodzinnym i podłoga parteru jest niemal na
                  poziomie gruntu więc praktycznie nie ma schodów do pokonania żeby wyprowadzić
                  pieska na trawnik za domem.
                  Powinnaś więc szybko coś z tym zrobić, bo te psy szybko rosną i niebawem nikt
                  nie da rady go nosić po schodach.
                  Może przeprowadzić się na niższe piętro albo do bloku z windą?
                  Poza tym jeśli spodziewacie się dziecka to chyba trochę pospieszyliście się z
                  tym pieskiem bo może się okazać, że dziecko będzie uczulone na psią sierść.
                  Dodatkowy problem może być z zazdrością psa o wasze dziecko któremu będziecie
                  wtedy poświęcać więcej uwagi, co pies natychmiast wyczuje i może nastawić się
                  wrogo do dziecka.
                  Warto o tym pamiętać przed podjęciem decyzji o kupnie lub adopcji psa więc nie
                  unoś się i nie obrażaj na ludzi którzy zwracają wam uwagę że postąpiliście
                  trochę nieroztropnie.
                  • did1973 Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 08.11.05, 10:09
                    Ocenia mnie ktoś po kilku zdaniach i dorabia całą teorię. Wzmaganie poczucia
                    winy, krytykowanie w takiej formie moich decyzji jest trudne do zaakceptowania.
                    Internet to dobre miejsce by ogłosić się znawcą i moralistą, osądzić od czci i
                    wiary tych, którzy źle coś zrobią. Świetne miejsce, bo jest się anonimowym.
                    Można sobie "pojechać" Myślałem, że bedzie to fajne zródło informacji, ale
                    niestety nie zamierzam korzystać, więc proszę nie pisać. Padają kolejne rady:
                    przeprowadzka na parter. Dzięki! Zwalniam się z pracy i wprowadzamy się do
                    sąsiadki. Uff, jak fajniesmile)).
                    Widziałem, że nie jestem jedynym postawionym do pionu przez wszystkowiedzących.
                    Inne odpowiedzi też o tym świadczą. Podałem ten link znajomym i mają świetną
                    zabawę czytając te wpisy. Cieszę się, że nie napisałem gdzie mieszkam (bo może
                    za mało zieleni, zły mikroklimat), co jedzą sąsiedzi, jak się wabi nasz piesek
                    (bo zapewne fatalnie dobrane imię i trzeba go oddać), kiedy urodzi się nasze
                    dziecko (bo to, że bedzie mieć uczulenie zostało potwierdzone poprzednim
                    wpisem).
                    Pozdrawiam Naprawdę się nie unoszęsmile))
                    • kawuel Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 08.11.05, 18:27
                      Poradzilem wam przeprowadzke na parter bo nie wiem jaka jest wasza sytuacja
                      mieszkaniowa. Moze jestescie wlascicielami kamienicy w ktorej mieszkacie lub
                      mieszkacie w hotelu pracowniczym wiec wtedy takie rozwiazanie bylo by mozliwe.
                      Jesli jednak przeprowadzka nie wchodzi w rachube to w tej sytuacji trudno cos
                      rozsadnego doradzic.
                      Chyba tylko to, ze sprowadzajac i wprowadzajac pieska po schodach trzeba
                      pomagac mu podciagajac smycz do gory tak zeby ulzyc obciazonym stawom. W tym
                      celu radzil bym zamiast zwyklej obrozy kupic mu szelki ktore maja dodatkowy
                      rzemien za przednimi lapami i w ten sposob podtrzymuja psa blizej jego srodka
                      ciezkosci.
                      Poza tym powinniscie uwazac zeby wasz labradorek nie mial nadwagi, bo to by
                      jeszcze bardziej obciazalo jego lapki.
                      Pozdrawiam i mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze z waszym pieskiem i z
                      dzidziusiem.
                    • paenka Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 09.11.05, 13:09
                      To czego ty od nas oczekiwales? Ze niby jak ci pomozemy i doradzimy? Ze ci ktos mailem przsesl projekt windy dla labka? No sorki. Nikt Cie nie osadza, my wyrazamy tylko tutaj swoje opinie i jak zauwazyles wedlug wiekszosci postapiles nie do konca rozsadnie robiac wszysto na raz. No ale coz nie bede sie wypowiadala na ten temat, to dluzsza historia i nie daj boze jeszcze bys sie poczul adresatem. Nikt nie mowi ze cie zna po tych kilku zdaniach. Nakresliles sytuacje to ci piszemy co o tym sadzimy. Szkoda ze jak na razie to wyglada wszystjko jak jeden spory klopot a nie przyjemnosc i radosc z opieki nad psem. Zal dla pieska ze niedlugo cale skakanie nad nim sie pewnie skonczy. No coz. Pewnie w poprzednim wcieleniu byl FE i teraz taka karma . hhhehehehewink
                      • mawgocha Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 09.11.05, 14:43
                        Mysle ze powinnas sie leczyc, paenka.
                        • paenka Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 10.11.05, 15:04
                          hehehehe daj Boze zeby ludzie na takie choroby chorowali i musieli sie z nich leczyc. Puknij sie w czółko mawgocha. Jak masz cos oobistego do mnie to prosze na maila.
                      • nila2 Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 10.11.05, 01:09
                        Nie bardzo rozumiem co może stać się pieskowi jeśli zejdzie dwa razy dziennie po
                        schodach i po nich wejdzie (spokojnie i bez zmuszania go do tego).Największa
                        krzywda dla labradora to brak ruchu.Czytając odpowiedzi odnoszę wrażenie,że
                        niektórzy są bardziej zazdrośni niż piesek o to,że w rodzinie pojawi się małe
                        dziecko big_grin
                        • zuzka.zuzka Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 10.11.05, 09:35
                          Mój pies wchodził na drugie pietro już na poczatku 3 miesiąca - fakt, że przez
                          pierwsze dni jak u nas sie pojawił znosiłam ja, ale była mała i dużo nie
                          ważyła. Jak bedzie schodził powolutku to nic mu sie nie stanie.
                          A to że bedzie dziecko - bardzo dobrze, one lubia dzieci. I w cale nie musza
                          byc zazdrosne o nie. Ja tez najpierw kupilam psa, zeby byl juz jak sie urodzi
                          dziecko.
                          I jeszcze napisze, ze jestem okropna, bo pies zostaje sam na 8 godzin w domu
                          jak idziemy do pracy. Ale rano duzo biega na dworze i po zjedzeniu sniadania
                          przesypia cale te 8 godzin (wiem, bo zostawialismy wlaczona kamere, co by ja
                          podejzec). Po powrocie rowniez czeka ja dlugi spacer, a w lato rowery pod
                          wieczor.
                          To wszystko to jest kwestia wychowania - nie pozwólmy aby pies rządził w naszym
                          domu! Bo wejdzie nam na głowe i bedzie kłopot!
    • arturzagajewski Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 11.11.05, 02:16
      Czytałem ze od 6 miesiecy nie powinny wchodzic po schodach i forsowac sie. A
      takze szkodzi im ślizka podłoga.
      • did1973 Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 15.11.05, 10:51
        Jeszcze raz dziękuję za wszelkie fajne, życzliwe i merytoryczne podpowiedzi.
        Nie jestem wsłaścicielem kamienicysmile. Sunia ma się świetnie, poświecamy jej
        dużo czasu, spceruje, szaleje, poznaje pieski na osiedlu i jest szczęśliwa.
    • romangil Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 17.12.05, 18:28
      oczywiście, do 6-ciu m-cy msi być noszony w górę i na dół, przeforsowanie grozi
      młodzieńczym zapaleniem kości. Pozdrawiam.
      • martaward Re: Mały labrador - chodzenie po schodach 18.12.05, 22:44
        NIE kupuje żadnych szelek i nei podciągaj na nich szczeniaka tak jak Ci to ktoś
        poradził!!! szczeniaki nie powinny nosić szelek tylko obroże, a to dlatego, że
        mają kruchy układ kostny podatny na zniekształcenia, tak więc dzięki wciąganiu
        szczeniaka w szelkach po schodach- czego nie potrafię sobie wyobrazićwink możesz
        doprowadzić swojego psa do kalectwasad

        acha a szczeniaki nie powinny chodzić po schodach ponieważ:
        - każdy szczeniak ma luźne- fizjologicznie- stawy biodrowe dodatkowo dochodzi
        tu duża masa ciała laba a podczas skoku- z jedego schodka na drugi obciążenia
        na stawy biodorwe jest 2,5 raza większe niż podczas normalnego chodzenia,
        dopóki nie jest to konieczne nie powinno się więc narażać szczeniaka na
        chodzenie i schodzenie po schodach, bieganie za piłką i jak już ktoś wspomniał
        na ślizganie się po podłodze- najlepiej na czas wzrostu położyć na podłodze
        wykładzine
        - luźne stawy biodrowe połączone dodatkowo z obciążeniami w postaci schodów
        biegania za piłką itd może doprowadzić do dysplazjisad z drugiej jednak strony
        dysplazja może się pojawić powimo stosowania się do ww porad.. niestety

        Zycze dużo zadowolenia ze szczeniaka no i oczywiście z dzieckasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja