Chora łapa mojego labradorka - pomóźcie!!!!

22.11.05, 13:18
Od miesiąca moj piesek ma między palcami przedniej łapy pęcherz który czasami
podchodzi ropą potem się goi i przysycha a potem znowu rośnie.
Kilka miesięcy temu miał taki pecherz na drugiej łapie lekarz powiedział źe
to uczulenie dał maść leki zastrzyki. Teraz choroba wróciła i nie chce
ustapić.Teraz Barton dostał antybiotyk i łapa jest codziennie opatrywana raz
jest lepiej a zaraz znowu sie psakudzi. Denerwuje mnie to źe kaźdy lekarz
mówi co innego i nie pomaga mu.
Moźe ktoś z Was spotkał się z podobnym przypadkiem prosze o pomoc i
podpowiedz co robić.
Dodam źe moj pies wogole ma klopot z lapami ale to chyba częste zjawisko u
tej rasy.
Pozdrawiam
Ika.d@interia.pl
    • paenka Re: Chora łapa mojego labradorka - pomóźcie!!!! 23.11.05, 12:23
      Hmmm pecherzy to my nie mielismy ale tez mielismy chorobe skory łapek, Kaiser
      ciagle je lizal bo go swedzialy. Chyba pol roku alczylismy. Okazuje sie ze
      najwzniejsz jest onsekwencja i stosowanie leku jeszcze dlugo po ustaniu
      dolegliwosci, aby wyeliminowac zakazenie tudziez bakterie. Mysle ze Barton
      powinien dostac jakis antybiotyk na to.
Pełna wersja