Zimowisko labradora

17.12.05, 08:34
Wyjezdzam na narty na Slowacje. Nie chcialam zostawiac mojej Bory z rodzicami
i postanowilam ja zabrac pierwszy raz za granice. Wybralam hotel, w ktorym
moge mieszkac z psem - 200 sk za dobe, ok. 20 zl. Zaczipowalam i wyrobilam
jej paszport -121 zl, wszystko od reki u weta, ktory ja prowadzi. Mam dla
niej pasy do jazdy samochodem, zabiore tabletki uspokajajace na czas
sylwestrowy ( bal mamy w hotelu, wiec bedziemy do niej wpadac w noc zabawy ).
Ja na nartach bede jezdzic na malych stokach przy hotelu, wiec pies nie
bedzie caly dzien opuszczony. Mysle, ze bedzie fajnie, bardzo lubie z nia
wyjezdzac. Nie stanowi dla mnie " psiego problemu wakacyjnego ".
Pozdrawiam cieplo, chociaz zimowo.
    • kawuel Re: Zimowisko labradora 18.12.05, 02:15
      A jakie narty kupiłaś swojej Borze?
      Podobno Atomic po 500 zł na każdą łapę są niezłe.
      • ddb2 Re: Zimowisko labradora 18.12.05, 13:31
        Mysle, ze wystarczylyby 2 narty, po jednej dla dwoch lap.
        A powaznie, moja psica tak lubi z nami byc, ze bez problemu dostosowuje sie do
        tego co robimy. To pies sportowiec. Na zagle - prosze bardzo, mimo miotania
        lodka, ona wypatruje ladu z dziobu. Rower - kilkanascie kilometrow - bardzo
        chetnie.
        Skoki do wody razem z nami - jest pierwsza. Wspolne biegi po lesie - z radosci
        skacze do sufitu.
        Ona mobilizuje mnie do uprawiania sportow, to sama przyjemnosc razem z nia
        trenowac i sadze, ze na nartach tez nauczylaby sie jezdzic.
        Zreszta ty tez masz labradora, o ile pamietam, mlodziutkiego, ale daj mu
        szanse, cwicz z nim, ucz go, nie zostawiaj go samopas, a za jakis czas
        zrozumiesz o czym mowie. To sa niezwykle madre psy, przy tym sa aktywne, nie
        lubia bezczynnosci, chociaz jako dorosle, potrafia sie dostosowac do roznych
        sytuacji.
        A tak a propos, mlody pies kopiacy doly, to znudzony pies. On sobie wymysla
        zajecia i w ten sposob daje ujscie potrzebie pracy.


      • paenka Re: Zimowisko labradora 18.12.05, 13:32
        big_grin w zeszlym roku JKazelot tez był ze mną na nartachsmile tylko proponuje ne
        puszczac psa luzem, bo moj to sie chyba bal ze zjezdzam w ol i lapal mnie w
        pasie i sie trzymalsmile biegal za mna jak szalony po calym stoku (stok przy
        pensjonacie) no i podlecial mi pod narte i mu lapke rozcielamsad ale jako labek
        twardziel , o rozcieciu dowiedziaam sie dopiero pod pensjonatem bo oczywiscie
        on nawet nie pisnal, wrecz przeciwnie byl w swoim zywile , no a potiok gorski
        ło matko! jaka frajda, a ten puch w ktorym sie skacze i caly przykrywa big_grin
        Naprawde ekstra sprawasmile
        • madzia.witkowska Re: Zimowisko labradora 20.12.05, 10:25
          Moja sunia jezdzi z nami na wakacje, jeszcze nie bylismy za granica, ale w
          przyszlym roku chcemy do Chorwacji na trzy tygodnie.
          A do tej pory to wszystkie wyjazdy sa pod psa - nad morze poza sezonem, co by
          nikt nie krzyczal ze pies w morzu, w gory jak jest snieg i w lato - pierwsza,
          zawsze ma pelno sily, a jak wracamy na kwatery to cisza ... pies spi i chrapie,
          oj glosno chrapie...
          Jak jedziemy gdzies na weekend, to tez zawsze z psem - to jest czlonek naszej
          rodziny. A ona uwielbia jezdzic samochodem, ma szelki ale w lato to woli miec
          leb za oknem - tylko uszy fruwają!
Pełna wersja