Dodaj do ulubionych

Dominacja,szczekanie,wyrywanie do innych psów.Help

12.07.08, 18:04
Pies ma 1,5roku,od ok 5 mscy fatalnie reaguje na psy m/w jego
wymiarów,samców,zaczyna ciągnąć strasznie na smyczy,szczekać,wyrywac
się,po prostu straszne to jest.ciągnie też do innych psów ale jakoś
z tym idzie sobie poradzić.Nie wiem co jest powodem tej
nadpobudliwości-pewnie chęć dominacji.Zastanawiam się nad kastracją
ale może usłyszę od Was czy ktoś miał coś takiego i jak sobie z tym
radzić?Oczywiście szaleje też w domu,no ale naprawdę z tymi psami to
jest najgorszesad.
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Dominacja,szczekanie,wyrywanie do innych psów 12.07.08, 18:25
      Kastracja może pomóc. Mój poprzedni pies sam wyprowadzał się na spacery (tak wiem, nie powinno się tak robić, ale nikomu nie przeszkadzał).
      W każdym bądź razie on ustawiał wszystkie psy. Całe osiedle ochrzciło go per "dzielnicowy"

      W czasie operacji wycinania guza odbytu został wykastrowany.
      Co lepsze razem z guzem wycieli mu radar na wszelkie psy i koty....

      Minus kastracji - nadwaga.... Ciężkie do opanowania.
    • paenka Re: Dominacja,szczekanie,wyrywanie do innych psów 12.07.08, 18:32
      Twój pies właśnie jest w okresie kiedy hormony buzują mu najbziej smile
      toż to młodzieniaszek smile musisz zrozumieć. CHłopaki nastoletnie też
      chcą wszystkim udowodnić że są juz mężczyznami...to samo przechodzi
      twój pies. Twoja w tym sprawa, żeby go opanować. Konsekwencja,
      szkolenia no i unikanie sytuacji stresowych. A jak już się zejda
      takie dwa psy to cóż...po łuku wyminąć. Jeśli pies jest naprawdę
      duży i silny to dobrym rozwiązaniem ku ochronie twoich ramion i
      stawów może być kolczatka, która umiejetnie wykorzystywana psu nie
      zrobi krzywdy (patrz kolce są płaskie a nie naostrzone). Jednak to
      już jest twoja decyzja jak do tego podejdziesz. Byłes może na
      szkoleniu? My w tym wieku poszlismy wlasnie na szkolenie co mysle,
      dużo pomogło bo i odciagnelo uwage psa od wyzywania sie na innych
      psach a sprawilo mu wiele radosci a nam pozytkusmile
        • paenka Re: Dominacja,szczekanie,wyrywanie do innych psów 13.07.08, 13:47
          BArdzo żywiołowe reakcję oczywiscie , że przeszły jednak nadal na
          widok innego pieska kładzie się na chodniku i nie chce dac sie
          ruszyc bo a nuz widelec zabawa będzie przednia.
          Tak jak pisze moonalisa trzeba nauczyć się skutecznie odwracac
          uwage, jednak z tym smakolykami lub zabawkami to ejst tak, ze pies
          nie moze miec nadmiaru tych zabawek. Czyli jesli juz sie bawisz to
          zabawa, a po zabawie chowasz zabawke...zeby on sie stesknil za nia,
          zeby ona nadal podczas spaceru byla dla niego atrakcyjna. To samo ze
          smakolykami...mojemu sie ciastka przejadly jak widacbig_grin
    • moonalisa Re: Dominacja,szczekanie,wyrywanie do innych psów 13.07.08, 11:33
      faktem jest,że mlodzieniec dorasta i trzeba mu takie zachowania wybic z
      głowy.Kup kantarek/uzdę dla psa/,nie wyrwie Ci stawów ,nie będzie taki uciązliwy
      w czasie spacerów, a najważniejsze to naucz go koncentracji na Tobie/noś
      smakolyk w kieszeni,odwracaj mu uwagę gdy widzisz innego psa,nagradzaj za dobre
      sprawowanie.To naprawdę działa.
    • betriss Re: Dominacja,szczekanie,wyrywanie do innych psów 16.07.08, 22:51
      podobnie mój psiak, 2 letni czarny labrador, hormony mu uderzają do głowy, i nie wiem czy nie znajdę dla niego nowego właściciela, który by znalazł dla niego odpowiednio dużo czasu, mojego psa najbardziej zadawalają ucieczki a ani myśli słuchać by przyjść, jak się nalata oh 1 h to przychodzi, ludzie niechętnym okiem patrzą na niego jak biega, ot cóż obawiają się jego postury.
      • tenshii Re: Dominacja,szczekanie,wyrywanie do innych psów 16.07.08, 23:03
        Nie wiem jak innym, ale mnie telepie jak czytam albo słyszę coś takiego.
        Może i nie znam sytuacji ale mimo wszystko uważam, że zanim wzięłaś do domu labradora powinnaś to przemyśleć a nie teraz zastanawiać się nad nowym właścicielem bo masz dla psa za mało czasu.
        Normalnym jest, wręcz minimum dla laba, żeby mógł się wybiegać tą godzinę dziennie....
        uncertain
        • krechu Re: Dominacja,szczekanie,wyrywanie do innych psów 17.07.08, 00:28
          Powolutku z tym telepaniem. Prawda jest taka, że w życiu różnie bywa. Ja w tej
          chwili bardzo dużo pracuję (np teraz jestem daleko od domu) i nie zawsze mam
          czas przegonić psa. Szanowna małżonka ma pod pieczą jeszcze juniora co nie
          pozwala na dłuższe spacery. Taka sama sytuacja jest kiedy pogoda jest "pod
          psem". Pies jest członkiem rodziny i jako taki ma swoje prawa i obowiązki. Jakoś
          sobie z tym radzimy i da się. Koleżanka nie powiedziała co znaczy, że pies
          ucieka na 1h; może tak jak u mnie było parę razy; rozwala siatkę i znika - wtedy
          trzeba po prost wzmocnić ogrodzenie. Przy odpowiednim podejściu nie ma obowiązku
          dzień w dzień gonić psa przez minimum godzinę (nie tylko laby z definicji mają
          takie potrzeby).
          dodam, że mam ogród więc pies biega ile chce może stąd takie moje podejście ale
          z drugiej strony już parę razy pies był na wyjeździe w mieszkaniach w blokach na
          okresy dłuższe niż tydzień i tam również zdarzało się, że na tę godzinę nie było
          czasu.

          Pozdrawiam
          Krechu
          • tenshii Re: Dominacja,szczekanie,wyrywanie do innych psów 17.07.08, 00:37
            1) ogród wiele daje
            2) nawet jeśli Twój pies Ci rozrabia i go roznosi raczej nie myślisz o tym, żeby go oddać z tego co widzę z postwów pisanych przez Ciebie
            3) na wyjeździe 1, 2 tygodniowym pies może wytrzymać, ale jak permamentnie przez całe życie (tak wnioskuje) nie wylatywał się tyle ile powinien no to mnie tez by nosiło i spuszczona bym nie wracała
            • krechu Re: Dominacja,szczekanie,wyrywanie do innych psów 17.07.08, 00:58
              Pewnie, że nie myślę żeby go oddać. Co ciekawe moja Szanowna Małżonka też nie
              ale, jak wspomniałem w życiu różnie bywa, ktoś mógł zakładać, że będzie miał
              masę czasu i w ogóle a potem cyk i sytuacja zmienia się diametralnie.
              Nie bardzo rozumiem co znaczy, że pies rozrabia i go roznosi. Po prawdzie to jak
              nie ma czasu/okoliczności żeby psa wybiegać to dajemy sobie radę w ramach
              "czterech ścian" i nikogo nie "roznosi".
              Może się mylę ale mam wrażenie, że psy doskonale wyczuwają stan emocjonalny
              ludzi, wiedzą jak się odnaleźć i na tej podstawie wiedzą na co mogą sobie
              pozwolić. Oczywiście są od tej reguły pewne wyjątki (u nas również - sprytne
              zabieranie rzeczy na których ludziom zależy) ale nasz pies od kiedy skończył 9
              mieś. jest na tym poziomie w miarę komunikatywny. Podejrzewam, że jest to w
              pewnym stopniu wpływ tego, że mamy juniora w domu.

              Pozdrawiam
              Krechu
              • tenshii Re: Dominacja,szczekanie,wyrywanie do innych psów 17.07.08, 12:55
                Wiesz Krechu, autorka postu jakoś podeszła do tego zbyt luzacko według mnie - aaaa może mu kogoś znajdę, po co mam się męczyć - takie odniosłam wrażenie, no ale ok, nieważne.

                A z tym roznoszeniem domu to ja to właśnie przeżywam na własnej skórze. Daisy od 3 miesiąca życia biegała ze swoimi przyjaciółmi po łace, codziennie, kilka godzin o różnych porach dnia.
                To jest dla niej nieodłączny element jej życia.
                Aż tu nagle zabrali ją nad morze. Tam biedała luzem tylko rano po plaży i torchę w lesie po południu, ale to nie było to samo co w domu. Prosto po przyjeździe poszła na sterylkę. Mija 8 dzień wychodzenia tylko na krótkie spacery i jej po prostu odp.... wink
                Nie ważne ile bym jej dziennie razy rzucała piłkę przez cała długość mieszkania, nie ważne ile razy bym się z nią przeciągała gryzakiem, ona i tak musi coś zbroić. Wsakuje na łóżko i tak długo kopie warcząc i harcząc, aż zrzuci z łóżka koc, leci na drugie łóżko, to samo. Lata z balkonu do kuchni i spowrotem. Rozrywa misie (a zawsze szanowała zabawki), zagryza wszystko co znajdzie na podłodze. Skacze na nas, molestuje nas ciągle zabawkami, a wiecznie się z nią bawić nie możemy. Kradnie buty. Na dworze ciągnie jak byk, domaga się spuszczenia.
                Szatan nie pies.

                Na szczęście jutro ściągamy szwy. Mam nadzieje, że już będzie mogła biegać smile
          • 16maj1 Re: Dominacja,szczekanie,wyrywanie do innych psów 17.07.08, 00:43
            a mnie też telepie. Piszę poniżej tylko od nas zalezy jaki jest nasz
            pies.Jak można oddać, przecież czujemy przywiązanie jeśli nie to dla
            mnie jet to traktowanie przedmiotowe. nigdy nie oddałabym 2 letniego
            psa.Mam skłonnośc do wyolbrzymiania, wiem emocjonalnie podchodze do
            takich rzeczy nie wyobrażam sobie...........
      • 16maj1 Re: Dominacja,szczekanie,wyrywanie do innych psów 16.07.08, 23:14
        Nie oddawaj psa tylko należy go szkolić oczywiście. Oczywiście 2
        letni pies ma przyzwyczajenia. Polecam linke szkoleniową, puszcamy
        ją i dajemy psu biegać, wołamy w róznych momentach szczególnie jak
        jest zajęty zabawą itd jak nie reaguje łapiemy linkę i krótke
        energiczne szrpniecie mówimy do mnie jak przyjdzie czy choś spojrzy
        chwalimy bardzo chwalimy jak przyjdzie smakołyk. Pies kojarzy wtedy
        przyjście do nas z czyms przyjemnym jak nie przychodzi to wie,ze i
        tak bedzie musiał. Nie zaleznie po jakim czsie przyjdzie chwalimy
        bardzo nigdy nie krzyczymy i nie karcimy jak nie przyjdzie. Pies nie
        rozumie,że karcimy go za to ,że tak długo czekaliśmy tylko ,że
        dostaje bure ,ze przyszedł. Co do puszczania luzem takiego
        nieposłusznego psa to zachęcam do przeczytania założonego przeze
        mnie postu "atak owczarka". Jeśli nadal bedziesz go puszczać luzem
        bez możliwości kontroli (linka daje tę możliwość) to raczej nigdy
        nie nauczy sie przychodzic na zawolanie, bo nie umnie. Decydując sie
        na psa chyba oczywiste jest ,ze nalezy poświecić mu czas i uczyc od
        małego. To od nas i tylko od nas zależy jaki bedzie nasz pupil!!!!!!
        • 16maj1 Re: Dominacja,szczekanie,wyrywanie do innych psów 16.07.08, 23:25
          Pies sie nauczy i linke można odstawić po jakimś czasie czasem to
          kilka miesiecy ale potem śmiało może biegać oczywiście pod
          monitoringiem Twoim. Labki musza biegać, kochają to a jak nie
          biegają to je roznosi. Labki to sama energia. decydując sie na psa
          należy barć pod uwage ,że to pies potrzebuje uwagi i ruchu dużo
          ruchu.Moja Greta tez jak nie jest wybiegana to dostaje tzw głupawki,
          szalenstwa, a ma dopiero ponad 4 miesiące.
          Marta
        • nikita19783 Re: Dominacja,szczekanie,wyrywanie do innych psów 19.07.08, 11:09
          Witam!
          Zgadzam się z Tobą w zupełności.Wiem coś o życiu pod jednym dachem z
          trudnym labkiem, sama mam czarnego ponad dwu letniego chłopaka smile
          Jest wyjątkowo silnie dominującym osobnikiem. Już w wieku
          szczenięcym wykazywał takie cechy. W wieku 5 miesięcy zaczęliśmy
          szkolenie PT. Nie opuściliśmy ani jednego zajęcia, było ciężko ale
          ćwiczyliśmy też na spacerach poza lekcjami.Cwiczenia z linką również
          zaliczyliśmy chociaż na początku ich nie lubiłam bo linka się
          plątała niemiłosiernie, ale potem jak widziałam efekty to zaczęłam
          się przekonywać,teraz wiem że to jeden z lepszych sposobów
          szkoleniowych i polecam.Równiez praca z aportem jest super sprawą
          zwłaszcza dla labków bo trzeba pamiętać że to psy jakby nie było
          pracujące one muszą coś robić, zająć się czymś a aportowanie mają we
          krwi tylko trzeba w nich rozpalić ten ogień nauczyć ich tego.Samo
          bieganie nie wystarczy, bo pies najbardziej się męczy jak myśli i
          pracuje węchem. Takie bezmyślne bieganie po ogrodzie czy nawet na
          wolnej przestrzeni daje krótkotrwały efekt.My musimy labkowi dać
          bodziec do myślenia do nie tylko wysiłku fizycznego ale też
          umysłowego.Ale żeby psu to zapewnić sami musimy niestety
          wygospodarować trochę czasu każdego dnia. Sami musimy wymyślać różne
          zabawy z psem i ćwiczenia, wtedy pies się rozwija, jego uwaga jest
          skupiona tylko na przewodniku i na współpracy z nim. My pomimo, że
          dawno temu już ukończyliśmy szkolenie i zdaliśmy egzamin pozytywnie,
          to nadal powtarzamy na spacerach komendy. Mój labek pobija na głowę
          niejednego owczarka niemieckiego jeśli chodzi o umiejętności a
          wiadomo powszechnie ,że to owczarki najlepiej pracują z ludzmi.
          Zaliczyliśmy kilka wystaw z medalami ale nie było by to możliwe
          gdyby nie szkolenia, bo pies wystawowy oprócz że musi być piękny to
          również i mądry i wyszkolony.Nigdy nie miałam problemów jeśli chodzi
          o demolowanie mieszkania chociaz mieszkam w bloku w kawalerce. Juz
          jako 5 miesięczny szczeniak moj pupil zostawał sam na początku na
          pare minut sam a potem ten czas mu wydłużałam stopniowo.Mieszkanie
          zawsze było w całości.
          Również szybko nauczył się czystości, ale było to okupione nielada
          wyrzeczeniem, ponieważ przez rok pracowałam tylko w nocy żebym
          mogła w dzień czuwać nad malcem no i obserwować go i pokazywać na
          co może sobie pozwolić w mieszkaniu a na co nie.Dyżurowaliśmy z
          mężem na zmianę, on w nocy a ja w dzień.Chodziłam jak cień człowieka
          i znajomi nawet już stukali mi w głowe że tak się poświecam dla psa,
          ale nie żałuję tego bo było warto.
          Jednak jak wczesniej nadmieniłam jest osobnikiem bardzo dominującym
          i niestety nie toleruje dorosłych samców i potrafi zaatakować. z
          tego powodu wykastrowaliśmy go. Zrezygnowaliśmy z dużym bólem z
          wystaw i robienia mu reproduktora właśnie z tego względu że odbiega
          od wzorca labradora pod względem psychicznym ale i również
          eksterierowym.Natomiast świetnie nadaje się na psa uzytkowego i
          sportowego no i jest świetnym przyjacielem smile)
          Były wzloty i upadki i nieraz łzy w oczach i chwile zwątpienia, ale
          nigdy mi nie przyszło do głowy zeby oddać mojego "synka " do kogoś
          nawet z rodziny a co dopiero do kogoś obcego.
          Zasięgałam opini i rad fachowców bechawiorystów i
          szkolenoiwców ,hodowców i weterynarzy a takze sędziów kynologicznych
          i wszyscy zgadzali sie że to wyjątkowy dominant nawet jak na tak
          łagodną rasę.Na spacery chodzimy w miejsca gdzie raczej inne psy nie
          uczeszczaja no i grono psiaków z którymi sie bawi tez jest starannie
          dobierane.Co ciekawe ze szczeniakami nawet swojej płci świetnie sie
          bawi i pozwala im na śmiałe wybryki w stosunku do siebie no a dla
          suczek jest dzentelmenem, oddaje nawet jedzenie z wlasnej miski
          schodzi im z drogi.Dodam jeszcze, że do psów samców weteranów czuje
          natomiast respekt i stara sie ich omijać ale równiez wowczas gdy
          przeciwnik nie jest dominantem i lekcewazy go i nie patrzy mu w oczy
          bo tego mój labek nad wyraz nie znosi (jasna sprawa).

          Zgadzam się w zupełności z tym że to w bardzo dużej mierze zalezy od
          nas jaki będzie nasz pupil. Ułożenie psa nie jest wcale proste ale
          jest możliwe ale to my musimy znaleźć złoty środek.
          Na koniec dodam że życie w bloku z takim dominantem wśród sfory
          niesocjalizowanych psów i głupich właścicieli jest bardzo trudne.

          To jest post kierowany do wszystkich forumowiczów którzy mają
          ciężkie "przypadki" na czterech łapach smile)
          Dacie radę!!!!!!!!!!!!
          Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka