Dodaj do ulubionych

zmiana zachowania....

26.03.09, 16:55
otóż ostatnio nasza Labka inaczej reaguje na obcych ludzi. kiedyś
rzadko ktoś jej nie podpasił, przeważnie cieszyła się całym ciałem,
nieraz się śmiałam że jej pupa odpadnie od machania ogonem.
od paru tygodni na każdą obcą osobę reaguje szczekaniem, jeżeniem
sierści na grzbeicie, sporadycznie pokazuje kły i warczy - to juz
wygląda groźnie. tak jest na spacerach i jak lata sobie na podwórku.
kiedy tylko ktoś przechodzi obok naszej posesji podbiega i
wrzeszczy, jeży się... robi więcej hałasu niż znane mi psiaki.
większość ludzi ucieka na drugą stronę ulicy albo przyspiesza kroku,
może by mnie to nie martwiło gdyby nie to że tak samo zachowuje w
stosunku do dzieci. aż mi nieraz głupio, idę sobie z moją panną, a
ona mi stąd nizowąd zaczyna takie hocki, ludzie chowają dzieci za
siebie, dzieci w ryk. nie zalezy mi aby mój labek kochał wszystkich,
ale nie może przejść koło nich obojętnie?
zastanawiam się co się jej stało, czy to moja wina czy to może
przejściowe?
Obserwuj wątek
    • meciula Re: zmiana zachowania.... 26.03.09, 17:01
      obecnie ma 10 miechów. na spacerze nikt jej nie wystraszył, zawsze
      mam ją na oku. na podwórku zdarza się że jest sama, lukam co pare
      minut przez okno, przeważnie się bawi, coś wukopuje, jak tylko ją
      usłyszę to od razu lece zobaczyć co się dzieje - przeważnie właśnie
      drze się na kogoś z ulicy. ale nigdy nie zauważyłam żeby ktoś coś
      jej zrobił, no chyba bym zabiła!!!
      • tenshii Re: zmiana zachowania.... 26.03.09, 17:11
        Takie zachowanie sugerowałoby wrogość do obcych właśnie na podstawie jakiegoś urazu - choćby psychicznego.
        Może ktoś rzucił w nią czymś? Szczuł innym psem. Krzyknął. Może nawet uderzył. Ludzie są różni uncertain
        Może nawet jakieś dziecko rzuciło w nią kamieniem...
        Psy przechodzą 3 fazy "buntu" - dlatego pytałam o wiek, ale nie pasuje mi to, bo fazy te przypadają mniej więcej na 5, 12 i 15 miesiąc życia.
        Jeśli do Was jest nadal miła, a do obcych "skacze" może to być wynikiem jakiegoś urazu doznanego z obcej ręki.
        Może też baardzo się do Was przywiązała i broni swojej rodziny (według niej broni - efekt zazdrości. Siostra mojej Daisy nie pozwala podchodzić obcym ludziom zbyt blisko mojej siostrzenicy, a nie daj Boże się do niej przytulić...).
        Nie pamiętam też czy Deedee ma rodowód? Pytam, bo jeśli nie to mógł się w jej geny wmieszać jakiś pies, który był takim właśnie obrońcą)
        • meciula Re: zmiana zachowania.... 26.03.09, 17:16
          rodowód ma. zmartwiłaś mnie tym, że ktoś mógł coś jej zrobić....
          generalnie do nas nigdy absolutnie żadnej agresji nie przejawiała,
          tak samo jak do ludzi których zna. nawet na zatrzymujące się obok
          domu samochody się drze, a na samochody znajomych, rodziny i nasz
          sie cieszy....
          a jak ewentulanie z tym walczyć?
          • tenshii Re: zmiana zachowania.... 26.03.09, 17:27
            Hmmmm.... Musaiałabym poczytać.
            Nigdy nie robiłam ani nie uczestniczylam w takich ćwiczenaich.
            Zapewne trzeba ją od nowa uczyć, że obcy są fajni.
            W obu przypadkach - krzywdy i zazdrości
            • meciula Re: zmiana zachowania.... 26.03.09, 17:41
              jeny..... wolę chyba żeby to była zazdrośc niż jakaś trauma. mimo
              wszystko dzięki za naświetelnie tematu.
              tak się zastanawiam czy to może być reakcja na to że tak zareagowała
              sprowokowana raz i spodobało jej się że się jej inni boją?
              na szkoleniu któregoś razu, gdy pasiaki się bawiły, jedna suka
              agresywnie "zastartowała" do Deedee. Deedee nie tylko się obroniła
              ale i też tamtą pogoniła skutecznie. to tak mniej więcej od tamtej
              pory się zaczęło, generalnie wiedzie prym, ze tak rzekne na tych
              szkoleniach, czy może być to? że odkryła że jej zachowanie budzi lęk?
          • kawuel Re: zmiana zachowania.... 26.03.09, 18:16
            meciula napisała:
            > ...na każdą obcą osobę reaguje szczekaniem, jeżeniem sierści na
            > grzbeicie, sporadycznie pokazuje kły i warczy - to juz wygląda
            > groźnie...
            > ...rodowód ma.

            Coś tu się nie zgadza. Rodowodowy labrador, w dodatku suka nie
            powinna się zachowywać w ten sposób pod żadnym pozorem. To są
            niezwykle przyjaźnie nastawione do ludzi zwierzaki. Przyjrzał bym
            się dokładniej hodowli z której pochodzi ta twoja Deedee, bo to jej
            zachowanie odbiega zdecydowanie od typowego dla tej rasy stosunku do
            obcych ludzi. Labrador skrzywdzony w jakiś sposób przez obcego
            człowieka będzie go unikał, chował się, uciekał, kulił i skomlił ale
            nigdy nie powinien przejawiać żadnej agresji w stosunku do niego.
            Jest to w psach tej rasy zakodowane genetycznie, a rodowód jest
            świadectwem przynależności do rasy, więc chyba coś z tym twoim
            rodowodem jest nie tak.
            • tenshii Re: zmiana zachowania.... 26.03.09, 18:22
              Nie zawsze.
              Są labradory które w obliczy krzywdy starają się bronić.
              Może nie zdarza się to często ale jednak.
              Chociaż faktycznie mogło coś być w hodowli - choćby agresywny przodek?
              A może Deedee po prostu zbyt kocha swoją rodzinę?
              • kawuel Re: zmiana zachowania.... 26.03.09, 19:25
                tenshii napisała:
                > Są labradory które w obliczy krzywdy starają się bronić.
                > Może nie zdarza się to często ale jednak.
                > Chociaż faktycznie mogło coś być w hodowli - choćby agresywny
                > przodek?

                W rzetelnie prowadzonej hodowli nie ma takiej opcji. Uprawnienia
                hodowlane i reprodukcyjne wydawane są zwierzętom zbadanym przez
                specjalistów zarejestrowanych w Związku Kynologicznym. Badania te
                obejmują także psychikę psów pod kątem cech charakterystycznych dla
                danej rasy. Jest więc wykluczone żeby wśród przodków rasowego
                labradora znalazł się jakiś agresywny osobnik.
            • meciula Re: zmiana zachowania.... 26.03.09, 18:25
              sprawdzić jak?
              tylko tak naprawdę czy te zachowania są w 100% agresyne tego nie
              jestem pewna, nie jestem ekspertem, po prostu mnie to niepokoi.
              ona się zachowuje tak, jakby za wszelką cenę chciała zwrócić na
              siebie uwagę.
              np. gdy biega bez smyczy i widzi kogoś na horyzoncie to leci, ale
              radośnie, macha ogonem, w ostatnim momencie zatrzymuje się w pewnej
              odległości, najeża się i szczeka, to że ktoś się jej boi jeszcze ją
              zachęca. jeśli ktoś jest tzw. psiarzem, wie o co cammon, to cos tam
              do niej pogada, idzie dalej, da jej rękę do powąchania i jest już
              git. tylko że większość ludzi to nie psiarze, a ci co przechodzą
              koło naszego płotu to mnie niedługo zaskarżą, ktoś pewnie kipnie na
              zawałwink bo zdarza jej się naszczekać z niencaka.
              • meciula Re: zmiana zachowania.... 26.03.09, 18:56
                moje pytanie może głupio zabrzmiało. chodzi mi o to że sprawdzić nie
                wiem jak. bo sama hodowla była przez mnie sprawdzona przed wzięciem
                labkowej panny, ma dobre opinie wsród wetów i związku
                krynologicznego. mogę ewentualnie skontaktowac się z hodowcą i
                wypytać o te zachowania, tylko czy mi powie prawde?
              • kawuel Re: zmiana zachowania.... 26.03.09, 19:37
                meciula napisała:
                > sprawdzić jak?

                Można skontaktować się z innymi właścicielami psów z tej samej
                hodowli i zapytać ich czy nie mają podobnych problemów ze swoimi
                psami, można też poszukać w internecie informacji o tej hodowli np.
                jej pozycję w rankingach Związku Kynologicznego, można przyjrzeć się
                ogłoszeniom tej hodowli, czy nie sprzedaje ona szczeniąt po
                podejrzanie promocyjnych cenach itp. itd., jest wiele sposobów na
                sprawdzenie wiarygodności hodowli.
              • kawuel Re: zmiana zachowania.... 26.03.09, 19:51
                meciula napisała:
                > no dobra ale do tej pory tematu nie było, więc rodowód działał a
                > teraz już nie? wink

                Cechy charakteru psa ujawniają się w różnych okresach jego życia.
                Poza tym czynniki środowiskowe mają bardzo istotny wpływ na ich
                rozwinięcie się lub tłumienie. Do tych czynników środowiskowych
                należą przede wszystkim traumatyczne przeżycia psa i jego
                traktowanie przez ludzi. Rodowód pozwala właścicielowi psa
                przewidywać skłonności swojego podopiecznego do pewnych typowych dla
                danej rasy zachowań w obliczu wspomnianych czynników środowiskowych.
                Jeśli więc zachowania te nie licują z przewidywaniami na podstawie
                rodowodu, to znaczy że ten rodowód jest mało wiarygodnym dokumentem.
                • meciula Re: zmiana zachowania.... 26.03.09, 20:02
                  a jakies dobre słowo na niedzielę? wink
                  bo to czy okaże się jej rodowód jest mało wiarygodny, w moim
                  mniemniu niczego nie zmienia, psa nie oddam, a tak czy owak trzeba
                  ją tego oduczyć.... i tu juest problem, bo za bardzo nie wiem jak.
                  doła mam mega, myślałam że to jakis okres przejściowy, a tu sie
                  okazuje że mój Labek albo przeżył jakąś traumę albo nie jest
                  Labkiem, ech...
                  • kawuel Re: zmiana zachowania.... 26.03.09, 20:30
                    meciula napisała:
                    > a jakies dobre słowo na niedzielę? wink
                    > bo to czy okaże się jej rodowód jest mało wiarygodny, w moim
                    > mniemniu niczego nie zmienia, psa nie oddam, a tak czy owak trzeba
                    > ją tego oduczyć....

                    Niestety obawiam się że nie będzie to łatwe, bo w proces ten trzeba
                    będzie zaangażować obcych psu ludzi, a nie każdy jest skłonny do
                    takiej współpracy. Dobrze by było żeby Deedeee spotykała na swojej
                    drodze jak najwięcej takich obcych o których wspomniałaś nazywając
                    ich "psiarzami", czyli ludzi którym nie są straszne wyszczerzone kły
                    i zjeżona sierść na karku Deedee. Tego jednak nie można przewidzieć
                    ani zapewnić, a ludzie reagujący strachem będą tylko utrwalać i
                    wzmagać jej agresywne zachowania. Jedynym rozsądnym wyjściem wydaje
                    się więc udanie z Deedee do specjalisty od behawiorystyki
                    kynologicznej. Może są jakieś środki farmakologiczne pozwalające na
                    złagodzenie tego problemu, które behawiorysta mógł by wam
                    zarekomendować i przepisać, a może wystarczy tylko odpowiedni
                    trening z zastosowaniem pozytywnej motywacji. Na twoim miejscu chyba
                    udał bym sie z Deedee do takiego specjalisty.
    • meciula Re: zmiana zachowania.... 27.03.09, 09:48
      wczoraj wieczorem z M długo analizowliśmy zachowanie Deedee.
      doszliśmy do wniosku że zachowuje się tak tylko na spacerach ze mną,
      jak jest z M to jest grzeczna, mija ludzi obojętnie lub jest
      radosna. na dworzu, też jak jest M to jest spokojniejsza. ostatnio
      też kładzie mi mordkę na brzuchu, czy to możliwe żeby reagowała tak
      na moją ciąże?
      • tenshii Re: zmiana zachowania.... 27.03.09, 10:40
        Pewnie stara się Ciebie bronić smile))))))) Wie co się święci i za bardzo kocha, żeby pozwolić zrobić Wam krzywdę. Jest zapobiegliwa.
        Tylko ja błagam - nie daj jej odczuć odtrącenia po porodzie.
      • kawuel Re: zmiana zachowania.... 27.03.09, 18:35
        meciula napisała:
        > ostatnio też kładzie mi mordkę na brzuchu, czy to możliwe żeby
        > reagowała tak na moją ciąże?

        No to wszystko jest jasne. Gdybyś wspomniała o tej swojej ciąży na
        samym początku, to nie zachodzili byśmy w głowę co może być na
        rzeczy. Ona wyczuwa twój stan błogosławiony i chroni twoje
        nienarodzone jeszcze dziecko przed obcymi którzy mogą o tym nie
        wiedzieć i zrobić mu niechcący krzywdę. U psów jest to atawizm
        wyniesiony od ich dalekich przodków żyjących w wilczych stadach.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka