Dodaj do ulubionych

Bankomaty i ogrody botaniczne

09.05.07, 17:33
Witam WAS serdecznie,

Za 10 dni lece na tydzien na szkolenie do Sg i ostatnio wynajduje wszystko,
co mozliwe w necie o tym miejscu. Ciesze sie, ze znalazlam to forum.
W tej chwili nasuwaja mi sie 2 pytania.
Po pierwsze bankmaty, czy akceptuja polskie karty maestro (cirrus)?, bo nie
przepadam za podrozowaniem z "gotowka w zebach".
I pytanie numer dwa: gdzie wybrac sie, aby obejrzec jakies piekne lokalne
okazy flory (orchide sa jak w Tajlandi?)
P>S. Juz przeczytalam, ze wreszcie najem sie moich ukochanych rambutanow:))
Mam nadzieje, ze papayi i duriana rowniez:))

Pozdrawiam, Ania
Obserwuj wątek
    • ziutkaa Re: Bankomaty i ogrody botaniczne 10.05.07, 01:14
      Bankomatow nie sprawdzalam osobiscie, ale znaczki cirrusa na nich sa, a i chyba
      rodzina/znajomi, ktorzy nas odwiedzali cos wyciagali ze scian, tak mi sie jak
      przez mgle kojarzy.

      Ogrody botaniczne sa i to jedne z ciekawszych, orchidea to symbol Singapuru,
      wiec jak trafisz do ogrodu na Bukit Timah, to bedziesz zachwycona :) A tu
      www.sbg.org.sg wiecej o ogrodach :)

      Rambutanow sie najesz, wlasnie sie na nie sezon zaczal, papaje tez sa, duriany a
      jakze i inne ciekawe rzeczy tez. :)
      • dd_ Re: Bankomaty i ogrody botaniczne 10.05.07, 04:24
        Malzowina byla w ogrodzie botanicznym i baaardzo jej sie podobalo. Ordnung jak
        wszedzie w Singapurze :-) Za wjazd do ogrodu orchidei jest pobierana jakas
        oplata. Sam ogrod botaniczny jest za darmo. Aha - warto tez zobaczyc ogrod
        chinski z kolekcja bonsai.
          • aniaop Re: Bankomaty i ogrody botaniczne 11.05.07, 08:20
            Dzieki bardzo. Napiszcie moze jeszcze, prosze, jak trafic do tych ciekawszych
            ogrodow. A zeby zobaczyc malpy chodzace samopas, trzeba koniecznie na Santose?
            Bo malpy pokarmilabym chetnie, ale na te "amerykanska" wyspe nie bardzo mam
            ochote jechac.
            Lokalnego zarelka nie moge sie doczekac. Mialam nadzieje, ze jest tak pyszne
            jak np w Tajlandii a nie tak ochydne jak np na Tajwanie.
            Mam jeszcze pytanie do tych dzieciatych. Moja corka zazyczyla sobie, zeby jej
            przywiesc prezent z Disney Store (wspomnienia po ubieglorocznych wakacjach w
            Disneylandzie). Doczytalam sie, ze jest sklep Disneya w Takashimaya Department
            Store. Widzialyscie moze?
            • ziutkaa Re: Bankomaty i ogrody botaniczne 11.05.07, 14:30
              Malpy biegajace zywo mozna spotkac w wiekszosci ogrodow botanicznych :) Nalezy
              nawet na nie uwazac, bo maja tendencje do kleptomanii :)

              Sklepu wybitnie disneyowskiego nie kojarze, ale jakies gadzety Disneya to
              spokojnie sie dostanie, zarowno w Takashimayi, jak w Isetanie, czy paru innych
              miejscach.

              Jesli wejdziesz na strone, ktora podalam wczesniej sa tam namiary na te ogrody:

              Getting Here

              By Foot:
              Entrance to the Gardens is easy through the Gardens' major entrances: Tanglin
              Gate, Burkill Gate, Nassim Gate and Cluny Park Gate, and through the Bukit Timah
              Entrance.

              By Car:
              Car Parking Facilities are available at the Singapore Botanic Gardens' Visitor
              Centre, Bukit Timah Carpark at Bukit Timah Core, Tanglin Gate, and Public
              Parking along Tyersall Avenue.
              Car Park Charges
              FAQs on Charged Parking System

              By Bus:
              Get to the Gardens by Public Bus
              via Holland Road or Bukit Timah Road.

              . Via Holland Road
              SBS Transit 7, 105, 123, 174
              SMRT 75, 77, 106

              . Via Bukit Timah Road
              SBS Transit 66, 151, 153, 154
              SMRT 67, 171

              By Taxi:
              There is a Taxi Drop-Off and Pick-Up point at the Visitor Centre along Cluny Road.

              By Coach:
              a) Coach Drop-off Point is located at the Singapore
              Botanic Gardens Visitor Centre and the Ginger Garden Coach Drop-off Point

              b) Coach Parking is available at the Singapore Botanic Gardens Visitor Centre
              and Tyersall Avenue Public Coach Park
              • aniaop Re: Bankomaty i ogrody botaniczne 11.05.07, 14:42
                Dzieki, dzieki. Juz sie doczytalam, na tej ogrodowej stronie, ale oczywiscie
                najpierw musialam posta "wyskrobac".
                Co prawda, nigdy wczesniej nie bedac w SIN, nie bardzo w tej chwili lapie sie w
                rozkladzie Waszych 3 lini metra i przesiadek z nich w autobusy, ale podobno
                taxi sa tanie.
                No i zlokalizowalam sobie ten ogrod na mapie.
                Ile proponujecie przeznaczyc pieniazkow na codzienne wydatki jedzeniowe? Bo
                lokalna kobitka napisala mi 80 SGD i wydaje mi sie, ze to duzo.
                • beba3 Re: Bankomaty i ogrody botaniczne 11.05.07, 15:15
                  Danie pod tytulem ryz plus dwa warzywka i jakies miesko masz za jakies 2,4
                  singa naciagajac do powiedzmy pieciu. Napoj w puszcze typu cola od 1,20 do 1,8.
                  Kawa 0,70 do 1.
                  Zalezy gdzie sie stolujesz. ;-)
                  Srednia kawka w Starbuksie ok 4 singow.
                  Jezeli chcesz sprobowac glowe ryby w sosie curry, a pewnie chcesz, to musisz
                  wydac juz powyzej 20 a i 30 (tak mi mignelo, nie skusialm sie jeszcze).
                  Polecam tez kraba za ktorego tez trzeba bedzie wiecej zaplacic.
                  To w takich zwyklych jadlodajniach.
                  Jezeli chcesz sie przejsc po kanjpkach to odpowiednio wiecej.
                  Plus napoje wyskokowe. ;-)
                  Owoce i koktajle owocowe mozesz dostac juz od 0,70 za kawalatek arbuza czy
                  czegos innego, akurat tak na przegryzke.
                  Napoje ok 2 czy 3 singi.
                  Za pierozka do reki czy tez kurczaczka na patyczku na dwa gryzki zaplacisz
                  powyzej singa.
                  Ceny sie moga roznic ale to tak orientacyjnie.
                  80 singow oczywiscie ja nie wydaje na jeden dzien jedznia dla siebie, ale
                  wakacje to troche co innego. Zreszta nie warto jechac i tarcic czas w
                  poszukiwaniu jedzenia tanszego o dwa singdolce. Raczej powinnas sie skupic na
                  jakosci i rozmaitosci. Jestem pewna ze znajomi znaja swietne miejsca. Zreszta
                  gdziekolwiek pojdziesz, nie powinnas sie zawiesc. :-)
                  • zofija07 Re: Bankomaty i ogrody botaniczne 11.05.07, 16:04
                    Zgadzam sie z Bebą, wszystko zależy gdzie bedziesz miala okazje jadac, jesli
                    wolisz restauracje to pewnie bedzie drozej, ale szczerze mowiac watpie zeby
                    w "normalnym" trybie zywieniowym wydac 80 dolcow. OProcz restauracji mozesz
                    zjesc w kopi-tiamach czyli knajpko-barach z plastikowymi stolikami na zewnatrz
                    lub w food courtach - obejmujacych zazwyczaj kawalek pietra lub w podziemia w
                    centrach handlowych, domach towarowych, gdzie ww kilku "stoiskach" masz do
                    wyboru róznowrodne dania z kuchni chinskiej, malajskiej, koreanskiej,
                    japonskiej i inne w zaleznosci od miejsca. Ceny - od 3 do 5dol (pelna micha),
                    no i jeszcze nie zapominajmy o hinduskich knajpkach - ceny troszeczke wyzsze
                    niz w kopi tiamach o food courtach, ale polecam goraco ... murtabaka na
                    przyklad :)
                    Poza tym jeszcze o orchideach: najstarszym i podobno najwiekszym ogrodem /
                    farma orchidei jest Mandai Orchid Garden, mozna sie czegos dowiedziec o uprawie
                    storczykow: adres jest taki: 200 Mandai Lake Road
                    Do pospacerowania polecam FortCanning Park - niemal w samym centrum miasta na
                    stoku wzgorza, ktore do czasu przybycia brytyjczyko bylo "zakazanym wzgorzem",
                    a pozniej zostalo "rzadowym wzgorzem" - jest tam troszke zabytkow
                    archeologicznych, herbarium, sporo roslin ma tabliczki z podpisami. Malp nie
                    ma, orchidei nie ma ale za to jakie fikusy :):):), nie jest to uladzony park z
                    trawniczkami o nie :):)
                    pozdrawiam i milego pobytu
                    z
                    • agateksg Re: Bankomaty i ogrody botaniczne 12.05.07, 00:53
                      ...i nie bój się jadać w miejscach w których w Polsce byś nigdy normalnie nie
                      jadała. Jedzenie jest tu wszędzie bezpieczne i wysokiej jakości. W hawker
                      centrach i cofee shopach, które często mają standard i wygląd gorszy niż
                      PRL'owskie bary dla tirowców z reguły zjesz smaczniej niż w średniej klasy
                      restauracji.
                      W miarę czysto i rozsądnie (choć mocno turystycznie) jest w niedawno odnowionym
                      Newton hawker center. Polecam tam stingraya (jeśli lubisz pikantne) i tiger
                      prawnsy pieczone z czosnkiem. Te ostatnie są bardzo drogie (możesz zapłacić i
                      50$S za sztukę) ale też potrafią być nieziemsko dobre.

                      --
                      m
                        • aniaop Re: Bankomaty i ogrody botaniczne 12.05.07, 08:33
                          Hm, nad ta rozpusta jeszcze sie zastanowie, chociaz planowalam, poniewaz
                          niedziele mam cala wolna, przegrysc cos na szybko i udac sie na Bukit Timah,
                          oglad te orchidee i malpy. Chyba, ze ktos z WAS by sie tam wybieral 20.05? Bo
                          ja jade sama...
                          A jak z pogoda, pada caly czas? Bo wedlug prognoz meto non stop leje...
                          • aniaop Sunday Brunch 12.05.07, 11:00
                            Oj, poogladalam i poczytalam sobie o tych Sunday Brunchach z lejacym sie
                            strumieniami szampanem i zaczynam miec coraz wieksza ochote. Zwlaszcza, ze to
                            chyba taka singapurska tradycja i glupio byloby nie sprobowac. W moim hotelu
                            niestety nie maja. Przyznajcie sie, kto idzie i gdzie???
                            • agateksg Re: Sunday Brunch 12.05.07, 12:29
                              aniaop napisała:
                              > Oj, poogladalam i poczytalam sobie o tych Sunday Brunchach z lejacym sie
                              > strumieniami szampanem i zaczynam miec coraz wieksza ochote. Zwlaszcza, ze to
                              > chyba taka singapurska tradycja i glupio byloby nie sprobowac. W moim hotelu
                              > niestety nie maja. Przyznajcie sie, kto idzie i gdzie???

                              Widzę, że narozrabiałem :)
                              Nie planowaliśmy pójścia ale zapytam żony :) Co do samych brunchy to organizuje
                              je faktycznie sporo hoteli, ale nie wszystkie są MZ warte uwagi. Brunch w
                              Fullertonie, jest od wielu lat w naszym odczuciu nie do pobicia. Bardzo
                              przyjemne otoczenie, można zarezerwować stolik na zewnątrz, na brzegu rzeki,
                              duży wybór papu, nielimitowany szampan (ostatnio był clicquot) i bodajże wino.
                              Na drugie miejsce wysuneła się nam ostatnio Mezza9 (Hilton), wybór nieco
                              mniejszy (mają dość słabe stanowisko z suszi), inna atmosfera (ciemno dość),
                              moet&chandon, też rzecz jasna nielimitowany. Ciekawy brunczyk jest również w
                              Equinoxie (the Stamford Swissotêl), ale tu głównie ze względu na spektakularny
                              widok z okien restauracji. Kiedyś był jeszcze bardzo fajny w The Terrace (the
                              Beaufort hotel) ale popsuła się mocno i obsługa i wybór jedzenia. Poza tym jest
                              trochę różnych pośrednich jakościowo i nastrojowo, ale generalnie na
                              zakosztowanie atmosfery brunchu polecam tego w Fullertonie.
                              Licz się z tym, że jak pójdziesz na bruncha to już nic w tym dniu nie zrobisz :)
                              • aniaop Re: Sunday Brunch 12.05.07, 13:06
                                To zapytaj zony. Jesli mielibyscie ochote, chetnie sie spotkam. Tylko tam
                                podobno jest problem ze stolikami i trzeba duzo wczesniej robic rezerwacje. Mam
                                nadzieje, ze nie trzeba sie ubierac bardzo sophisticated.
                                Najwyzej malpy i kwiatki beda musialy zaczekac do czwartku:))
                                  • aniaop Re: Sunday Brunch 15.05.07, 08:31
                                    Dzieki Ziutkaa. Jak nie znajde nic na Orchard Road, to pewnie bede musiala taka
                                    wycieczke zrobic. Mam nadzieje, ze takie sklepy sa czynne wieczorem, zebym
                                    mogla sobie po szkoleniu podjechac.
                                    • ziutkaa Re: Sunday Brunch 15.05.07, 09:57
                                      Do 22:00 na pewno, jak nie do 23:00. Ale tak naprawde to disneyowskie gadzety sa
                                      niemal w kazdym sklepie, tyle ze te sklepy sa niekoniecznie Disney ;)

                                      A to wygooglalam minitoons.com/outlet.asp
                                              • aniaop Re: Sunday Brunch 15.05.07, 12:24
                                                Ziutkaa jestes nieoceniona. Szkoda, ze nie wybierasz sie na brunch. To napisz
                                                mi cos wiecej o pogodzie, prosze. Bo w pracy na mnie krzycza, zebym nie
                                                zabierala samych cienkich kiecek, bo w budynkach i autobusach jest lodowka. No
                                                i czy faktycznie tak strasznie leje? Zabierac parasolke? Bylam w podobnej porze
                                                roku na Tajwanie, na dworzu byl prysznic non stop.
                                                • ziutkaa Re: Sunday Brunch 15.05.07, 12:36
                                                  Alez sie wybieram :D To ja jestem ta zona, co to jej miano sie pytac, czy chce :)

                                                  Co do pogody, to cos sie popsulo ostatnimi czasy, powinien byc suchy sezon, a
                                                  pada prawie codziennie. Tak wiec raczej parasolka niezbedna. No, a deszcze
                                                  tropikalne, wiec intensywne. Caly czas nie pada, ale jak juz pada to
                                                  intensywnie, bardzo :)
                                                  Cos do okrycia ramion wez koniecznie, jesli przyjezdzasz na szkolenie, to bedzie
                                                  Ci niezbedne. Ja na wszystkich szkoleniach zamarzam. Tutaj klimy ustawiaja na
                                                  niewiarygodnie niskich tempreturach, nie wiedziec dlaczego. Na zewnatrz cienka
                                                  sukienka jak najbardziej wskazana, nawet podczas deszczu, ale wewnatrz warto sie
                                                  czyms okryc.
                                                  • aniaop Re: Sunday Brunch 15.05.07, 12:43
                                                    ziutkaa napisała:

                                                    > Alez sie wybieram :D To ja jestem ta zona, co to jej miano sie pytac, czy
                                                    chce
                                                    > :)
                                                    >
                                                    > No dzieki. Czuje sie jak w programie Szymona Majewskiego "Mamy cie", hihi.

                                                    Ja jestem strasznym zmarzluchem i ostrej klimy nie lubie. Chociaz wczoraj u nas
                                                    byl upal iscie tropikalny- 28 stopni i nawet odwazylam sie wlaczyc klime w
                                                    samochodzie.
                                                  • ziutkaa Re: Sunday Brunch 15.05.07, 13:11
                                                    To nie bylo planowane ;) w sensie, ze sie celowo nie ukrywalismy :)
                                                    Skoro zmarzluch jestes, to koniecznie wez jakies sweterki czy marynarki. Na
                                                    brunchu powinno byc ok, ale w salach konferencyjnych zazwyczaj jest katastrofa :)

                                • agateksg Re: Sunday Brunch 13.05.07, 02:18
                                  aniaop napisała:
                                  > To zapytaj zony. Jesli mielibyscie ochote, chetnie sie spotkam. Tylko tam
                                  > podobno jest problem ze stolikami i trzeba duzo wczesniej robic rezerwacje. Mam
                                  > nadzieje, ze nie trzeba sie ubierac bardzo sophisticated.
                                  > Najwyzej malpy i kwiatki beda musialy zaczekac do czwartku:))

                                  Żona też ma ochotę. Strój formalnie tzw. smart casual, co w przypadku pań
                                  oznacza przyjście w dowolnym w którym wyszłoby się na zewnątrz a nie byłby to
                                  strój plażowy. Z rezerwacją na ogół nie ma problemów jeśli zrobi się ją do
                                  wtorku-środy.

                                  Czy są inni chętni? :)

                                  m
                                    • aniaop Re: Sunday Brunch 13.05.07, 18:23
                                      To widze, ze jest nas juz kilkoro. Bardzo sie ciesze, bo samotne jadanie
                                      brunchy nie jest tym, co tygrysy lubia najbardziej. Mam nadzieje, ze zajmiecie
                                      sie rezerwacja stolika, skoro jestescie na miejscu. W takim razie niedziele od
                                      poludnia mam zajeta.
                                      Czy ktos potrzebuje cos z Polski? Tylo prosze rzeczy, ktore moge przewiesc w
                                      podrecznym.
                                    • agateksg Re: Sunday Brunch 14.05.07, 02:06
                                      brug napisała:
                                      > wrocilo sie z Polski i cos dobrego by sie zjadlo... My sie tez skusimy na tego
                                      > bruncha

                                      Fajnie. Wy we 3 czy we 2?
                                      Rezerwację zrobię we wtorek po południu, może ktoś jeszcze się skusi.

                                      m
                                      • beba3 Re: Sunday Brunch 14.05.07, 05:19
                                        My sie na liste nie wpisujemy ale podpinam sie tu z postem aby powitac
                                        serdecznie brug i o wrazenia podpytac!
                                        Nie na brunch ale moze na kawke bysmy sie umowily? :-)
                                      • brug Re: Sunday Brunch 14.05.07, 05:55
                                        My tym razem wszyscy, tzn. we czworke, ale za dzieci sie chyba nie placi, z
                                        tego co pamietam. Poza tym mam nadzieje, upchniemy je w playroomie. Tak w
                                        ogole, to Hans ma w niedziele urodziny, to bedzie konkretna okazja pod
                                        szampana...
                                        • agateksg Re: Sunday Brunch 14.05.07, 06:23
                                          > My tym razem wszyscy, tzn. we czworke, ale za dzieci sie chyba nie placi, z
                                          > tego co pamietam. Poza tym mam nadzieje, upchniemy je w playroomie. Tak w

                                          Nie, nie płaci się, ale dobrze im powiedzieć przy rezerwacji, co by dali
                                          odpowiedni stolik z możliwością obkrzesełkowania dziecięcego.

                                          > ogole, to Hans ma w niedziele urodziny, to bedzie konkretna okazja pod
                                          > szampana...

                                          Noo tak :) A wiesz czym to w Fullertonie grozi (oczywiście jeśli poinformowac
                                          obsługę)?
                                            • agateksg Re: Sunday Brunch 14.05.07, 08:13
                                              > Sama jestem ciekawa czym to 'grozi'?
                                              > Tort? Swieczki i spiewanko? ;-)

                                              3 x tak, i to wszystko przy akompaniamencie muzyki na żywo (przynajmniej
                                              skrzypce i fortepian). Najciekawsze w tym wszystkim jest obserwowanie miny jubilata.

                                              m

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka