I oto ja też nauczyłam się być szczęsliwa.

09.09.09, 14:58
Witam kochani.
Chciałam się z wami podzielić swoimi przeżyciami.
Mąż mnie zostawił ponad rok temu.
Nie mięliśmy dzieci. Straszna była ta świadomość samotności ale po czasie
przywykłam, zaczęłam korzystać z życia singielki.
Zaczęłam odpowiadać na różne ogłoszenia na gumtree, randkować.
Zazwyczaj te kontakty były mierne ale z czasem nabyłam pewności siebie i nawet
przestałam się bać, że ktoś może mnie zostawić.
Dzisiejszego dnia po kolejnej nieudanej relacji postanowiłam ja zostawić
faceta, który mi nie odpowiadał.
Niedługo zamierzam wyjechać za granicę i jakoś już chyba niewielu rzeczy się boje.
Uwielbiam siebie taką jaką jestem choć przebyłam długą drogę by stać się
wartościową na prawdę osobą.
Po części wy swoimi pozytywnymi komentarzami pomogliście mi oraz polecam
gorąco książkę "dlaczego mężczyźni kochają zołzy".
Buziaki kochani.
Mam nadzieję, że wy także po jakimś czasie poczujecie ten stan spokoju co ja. smile
    • plujeczka Re: I oto ja też nauczyłam się być szczęsliwa. 09.09.09, 15:15
      i takich watków poproszę więcej, to że się udało innym moze działac
      mobilizujacą na tych, którzy jeszcze rozstrzasaja stare sprawy i
      grzebia w przeszłosco co jak wiadomo na tym forum nieczego dobrego
      nie daje. Tobie zyczę powodzenia, spełnienia planów na które do tej
      pory nie miałas czasu, checi i ichoty, usmiechu na twarzy i
      wiele ,wiele optymizmu.
    • a.niech.to Re: I oto ja też nauczyłam się być szczęsliwa. 09.09.09, 16:40
      81kochana napisała:

      > Dzisiejszego dnia po kolejnej nieudanej relacji postanowiłam ja
      zostawić
      > faceta, który mi nie odpowiadał.
      Polecam technikę krótkiej piłki. Lepiej być rozgrywającym, prawda?wink
      Ku oświeceniu ogólnemu - czy korzystałaś ze wsparcia psychologa?
      • 81kochana Re: I oto ja też nauczyłam się być szczęsliwa. 09.09.09, 19:36
        a.niech.to wcale a wcale nie byłam u psychologa ani po rozwodzie ani teraz.
        Jednak odczuwałam potrzebę w pewnym momencie udania się.
        Może jak ustabilizuję życie z konkretnym miejscem. smile
    • dorata351 Re: I oto ja też nauczyłam się być szczęsliwa. 10.09.09, 12:35
      Fajnie czytać takie wpisy. Ja też,jak tak się głębiej zastanowię, to
      muszę przyznać, że jakość mojego życia teraz w stosunku do czasu
      kiedy teoretycznie posiadałam męża też wzrosła.
      Pewnie coś w tym jest, że to jak się czujemy jest przede wszystkim w
      naszej głowie.
      Mam nadzieję, że za jakiś czas też z czystym sumieniem będę mogła
      powiedzieć, że jestem szczęśliwa.
      Dzięki 81kochana.
      • 81kochana Re: I oto ja też nauczyłam się być szczęsliwa. 14.09.09, 18:54
        Nie ma sprawy kochane!!
        Grupa wsparcia zawsze działa.
        Jakby któraś z koleżanek chciała skorzystać chętnie wesprę.
        Pozdrawiam. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja