wieszczka_mroku
15.09.09, 09:59
W jaki sposób mam obliczyć realne koszty utrzymania dziecka/ Muszę
mieć wszystkie rachunki za każdą bułeczkę i soczek, buty, kurtki?
Czy też mogę po prostu zrobić przeciętny wykaz comiesięcznych
wydatków? W ubiegłym roku masę badań i wizyt lekarskich odbyłam
prywatnie, nie zawsze dostałam za wizytę prywatną rachunek/ Poza tym
co tak faktycznie się wlicza? Przedszkole to 850+ logopeda 160/
Obecnie jestem na październik zapisana na wizytę u alergologa w
kierunku obserwacji na astmę - czy wystarczy xero skierowania - że
dziecko ma być objęte opieką specjalisty? Co jeszcze?
Mąż zarabia 3000tys miesięcznie na rękę, ja 1500/ mąż wogóle nie
łoży na utrzymanie dziecka, ma swoje konto na którym odkłada sobie
kasę, jedyne co to opłaca rachunki za mieszkanie i prąd/ ja z mojej
pensji opłaty za przedszkole i wszystkie koszty związane z
lekarzami, lekami, ubraniem, wyżywieniem itd/ On ma wszystko gdzieś,
najnowsza informacja o tym że dziecko musi być objęte pomocą
logopedy też olał/ gdyby nie pomoc mojej matki to byśmy z synkiem z
głodu popadali ale moja matka też ma już dość sponsorowania wnuka,
którego ojciec ma gdzieś/ mam dość więc chcę wnieść pozew o rozwód i
alimenty/ rozwód bez orzekania o winie, nie będę żądać alimentów za
3 lata wstecz bo rozpęta się burza/ nie wiem zatem czy rachunki za
mieszkanie i prąd, które (jako jedyne co robił) defacto płacił mąż,
mam również wliczać w koszty utrzymania dziecka? Ile wnioskować tzn
na jaką sumę/ nie wiem jak się za to zabrać ale zbliża się jesień,
wiem że mały zacznie znowu chorować.../