równe prawa rodzicielskie

15.09.09, 11:39
Co oznaczają równe prawa rodzicielskie rodziców po rozwodzie, gdy
dziecko ma miejsce zamieszkania przy jednym w rodziców? Jaka jest
teoria a jaka praktyka?
    • kicia031 Re: równe prawa rodzicielskie 15.09.09, 12:17
      u nas praktyka jest taka, ze ja podejmuje sama wszelkie decyzje, a
      Ex stawia sie, gdy jest to absolutnie niezbedne, np przy wyrabianiu
      paszportu.

      Ale ja mu wpbilam do glowy, ze praw sie nabywa wykonujac obowiazki,
      a ze on od obowiazkow sie miga, wiec i ma stosowny do tej sytuacji
      poziom praw. wink)
    • young-and-bored Re: równe prawa rodzicielskie 15.09.09, 23:16
      Teoria polega na aktach normatywnych, z których w przybliżeniu
      wynika tyle, że rodzice powinni podejmować decyzje w sprawie dziecka
      w porozumieniu, a w przypadku jego braku mogą się zwrócić o
      rozstrzygnięcie do Sądu Rodzinnego. W praktyce kto ma dziecko ten ma
      władzę, a władza deprawuje. Sądy działają na pograniczu idealnego
      świata wirtualnych zapisów a rzeczywistości, w związku z czym
      dominuje tam schizofrenia.
      • scriptus Re: równe prawa rodzicielskie 16.09.09, 10:18
        Równe prawa po rozwodzie to fikcja. W praktyce prawa ma ta osoba, z którą jest
        dziecko. Jakąś realizacją równych praw może być opieka naprzemienna. Wtedy to z
        rodziców, które się opiekuje dzieckiem, nie podskakuje, bo za dwa tygodnie
        opieke będzie realizowało drugie i na przemian.
        • young-and-bored Re: równe prawa rodzicielskie 16.09.09, 11:05
          Teoretycznie to mam ojca radcę i, ostatnio, dziewczynę adwokatkę,
          a w praktyce moje prawa do dziecka wyglądają tak, że nie wiem gdzie
          córka poszła do szkoły, ostatnim razem widziałem ją w zeszłym roku
          przez dwie godziny, a przedostatnim razem widziałem ją jakieś dwa
          lata temu. To wystarczająco długo, żeby przestało zależeć na
          rozstrzygnięciach. W związku z tym nie wiem w jakim celu wałkuję ten
          temat, chyba przyszła pora usunąć to konto.
          • kicia031 y&b 16.09.09, 11:40
            a w czym tkwi problme? Moj chlop wygral z nianawidzaca go exia bez
            pomocy adwokata - kontakt z 2-letnim dzieckiem. choc na pewnym
            etapie poszukiwal Malej przez policje, bo matka ja wywiozla na 2
            koniec Polski.
        • kicia031 Re: równe prawa rodzicielskie 16.09.09, 11:41
          Równe prawa po rozwodzie to fikcja.

          a co z rownymi obowiazkami?
          • adaria38 Re: równe prawa rodzicielskie 16.09.09, 11:56
            > a co z rownymi obowiazkami?


            też fikcja smile
            • scriptus Re: równe prawa rodzicielskie 16.09.09, 12:15
              Dlatego zaczynam od obowiązków.
    • shiwakicia Re: równe prawa rodzicielskie 16.09.09, 13:18
      Hmm. Dziękuję za odpowiedzi. Co zrobić, gdy jedno z rodziców się nie
      zgadza np na zajęcia dodatkowe dziecka. Do sądu się udać i poprosić
      o roztrzygnięcie?
      • kicia031 Re: równe prawa rodzicielskie 16.09.09, 14:37
        zapisac dziecko na zajecia i pozwolic niezgadzajacemu sie rodzicowi
        udac sie do sadu.
    • sauber1 Re: równe prawa rodzicielskie 16.09.09, 15:38
      shiwakicia napisała:

      > Co oznaczają równe prawa rodzicielskie rodziców po rozwodzie, gdy
      > dziecko ma miejsce zamieszkania przy jednym w rodziców? Jaka jest
      > teoria a jaka praktyka?

      Równe prawa rodzicielskie nie oznaczają nic, kiedy już praktycznie zgodnie
      funkcjonującej rodziny nie ma, a i zdana co do dzieci z czystej "życzliwości "
      podzielone i to w każdej kwestii. Ktoś tu mądrze coś o głębokiej zmianie
      spostrzegania świata i siebie wspomniał. Mnie to się kojarzy z namacalnym
      przykładem, kiedy ludzie mówią do Boga zwykło się mawiać że się modlą, a kiedy
      odwrotnie, na bank schizą i się dzieje wola niebios. Może kiedyś wpadnie ktoś na
      pomysł super rozwiązania, a do tego czasu będziemy upośledzone emocjonalnie
      dzieci hodować ...
      • shiwakicia Re: sauber1 17.09.09, 09:43
        "Może kiedyś wpadnie ktoś n
        > a
        > pomysł super rozwiązania, a do tego czasu będziemy upośledzone
        emocjonalnie
        > dzieci hodować ..."

        Dlaczego tak uważasz? Nie zgodzę się z Tobą.
        • sauber1 Re: sauber1 17.09.09, 10:09
          shiwakicia napisała:

          > Dlaczego tak uważasz? Nie zgodzę się z Tobą.

          Masz dzieci - prawda ? To popatrz na nie, ale tak z dystansu, wiem że się
          szybciej rozwijają i są jakby mądrzejsze, ale zwróć uwagę jakim kosztem, chyba
          że Twoje z tego stanu rzeczy są bardzo zadowolone, to ja przepraszam, ale w
          razie co byłem w kinie i tej wersji będę się trzymał.
          • shiwakicia Re: sauber1 17.09.09, 14:19
            Dobre pytanie Sauber1. Czasami mniejsze zło jest lepsze od
            większego.. A co do upośledzenia emocjonalnego, to wierz mi znam
            wiele osób dorosłych oraz dzieci z "dobrych, porządnych domów",
            pełnych rodzin itd a z tą emocjanlością to raczej kiepsko u nich.
            Poza tym życie nie jest tylko czarne lub białe. Ale to tylko taka
            dygresja..
Pełna wersja