aura8
17.09.09, 00:43
Chciałabym podzielić się z Wami moimi refleksjami na temat
alimentów. Otóż polskie prawo pozwala na nieograniczoną kreatywność
tatusia w zakresie notorycznego spóźniania się z comiesięcznym
płaceniem alimentów na jego własne dziecko. Moja córka ukończyła 18
lat i ukochany tatuś idealnie wyczuł, że może teraz bezkarnie nią
manipulować, ściemniać i obwiniać cały świat o to, że utrudnia
płacenie mu śmiesznej kwoty 350 zł. Zawsze jakieś okoliczności
zewnętrzne powodują, że biedaczek nie może na czas wywiązać się ze
swojego obowiązku. Doskonale wie, że córka nie zwróci się do
komornika, ponieważ zmanipulowana, nie oddziela sfery finansowej od
sfery uczuć. Nie rozumiem, dlaczego istnieje taka luka w prawie.
Skoro córka jest na moim utrzymaniu, to nadal powinnam mieć prawo do
występowania w tej sprawie. Oczywiście istnieje taka możliwość ale
pod warunkiem, że córka podpisze odpowiednie pełnomocnictwo, co jest
wątpliwe, ponieważ tatuś wykorzystując jej uczucie do niego,
manipuluje nią ile tylko się da. Czy ze strony tatusia można mówić o
miłości? Raczej nie.