autoczesci2010
25.09.09, 11:56
Hej,
moj brat jest po rozwodzie. Minelo jakies 9 miesiecy i okazuje sie ze wzgledu
na kryzys, obciazenie alimentacyjne jest zbyt duze dla niego do kontynuowania.
Oficjalnie nie jest zatrudniony. Pracuje w firmie rodzicow, oficjalnie nic na
siebie nie ma (splaca dlug w US).
Bron boże nie uchyla sie od placenia na dzieci, sam z siebie kupuje im mase
rzeczy, zabiera na wyjazdy i zagraniczne wakacje. Okazuje sie jednak ze stale
i punktualne wnoszenie oplat z tytulu alimentow jest obecnie niemozliwe. Ex po
pierwszym opoznieniu od razu naslala na niego komornika, mimo iz tlumaczyl ze
to kwestia kilku dni. Teraz w firmie fatalnie sie dzieje i myslal o
wystapieniu o obnizenie alimentow. Ex dobrze zarabia, no ale wina jest jego.
Znajomy adwokat (ale nie od prawa rodzinnego) powiedzial ze sam sie pograzyl,
bo wzial wine na siebie ( a jemu chodzilo o szybkie zakonczenie procesu, bo
wina jest po obu stronach) i teraz do konca zycia bedzie musial tanczyc jak mu
ex zagra. I ze ona moze wystepowac o podniesienie alimentow i nikt nie bedzie
sie patrzyl, czy i ile brat naprawde zarabia.
Czy nowy zwiazek malzenski brata zmienil by tu cokolwiek? Albo dziecko z nową
partnerka?
Bardzo prosze o rade co robic?
Czy jest szansa na zmiane tych alimentow.
dzieki
W