wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow?

25.09.09, 11:56
Hej,
moj brat jest po rozwodzie. Minelo jakies 9 miesiecy i okazuje sie ze wzgledu
na kryzys, obciazenie alimentacyjne jest zbyt duze dla niego do kontynuowania.
Oficjalnie nie jest zatrudniony. Pracuje w firmie rodzicow, oficjalnie nic na
siebie nie ma (splaca dlug w US).
Bron boże nie uchyla sie od placenia na dzieci, sam z siebie kupuje im mase
rzeczy, zabiera na wyjazdy i zagraniczne wakacje. Okazuje sie jednak ze stale
i punktualne wnoszenie oplat z tytulu alimentow jest obecnie niemozliwe. Ex po
pierwszym opoznieniu od razu naslala na niego komornika, mimo iz tlumaczyl ze
to kwestia kilku dni. Teraz w firmie fatalnie sie dzieje i myslal o
wystapieniu o obnizenie alimentow. Ex dobrze zarabia, no ale wina jest jego.
Znajomy adwokat (ale nie od prawa rodzinnego) powiedzial ze sam sie pograzyl,
bo wzial wine na siebie ( a jemu chodzilo o szybkie zakonczenie procesu, bo
wina jest po obu stronach) i teraz do konca zycia bedzie musial tanczyc jak mu
ex zagra. I ze ona moze wystepowac o podniesienie alimentow i nikt nie bedzie
sie patrzyl, czy i ile brat naprawde zarabia.
Czy nowy zwiazek malzenski brata zmienil by tu cokolwiek? Albo dziecko z nową
partnerka?

Bardzo prosze o rade co robic?
Czy jest szansa na zmiane tych alimentow.
dzieki
W
    • mola1971 Re: wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow? 25.09.09, 12:02
      Orzeczenie o winie nie ma wpływu na wysokość alimentów na dzieci.
      Orzeczenie o winie powoduje tylko tyle, że mąż/żona może ubiegać się o alimenty
      na siebie w przypadku pogorszenia standardu życia po rozwodzie.
      Co do reszty to nie będę się wypowiadać bo nie chcę sobie dobrego nastroju psuć.
      • chalsia Re: wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow? 25.09.09, 12:08
        > Co do reszty to nie będę się wypowiadać bo nie chcę sobie dobrego
        nastroju psuć

        właśnie.
        Ja tylko dodam, że jednak kasę ma ilości wystarczająecej na
        alimenty dla dzieci , skoro myśli o poczęciu nastepnych potomków.
    • cleer13 Re: wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow? 25.09.09, 12:08
      O brara Ci chodzi?
      Jakos wyczulona jestem na kręcenie. Po co to?
      • cleer13 Re: wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow? 25.09.09, 12:30
        O brata -miało byćsmile
        • mola1971 Re: wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow? 25.09.09, 12:43
          Jakoś nie wydaje mi się by tu o siostrzaną czy braterską solidarność chodziło. Raczej wygląda mi to na "troskę" nowej kobiety rozwiedzionego faceta wink Za duże alimenty biedny misio płaci a tu chciałoby się mieć z nim SWOJE dziecko a to kosztuje. I jeszcze ta wstrętna pazerna żona, z którą biedny misio bez winy dostał rozwód z orzeczeniem winy. Niesłychane wink))
    • pelagaa Re: wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow? 25.09.09, 12:32
      Nie stac go na alimenty ale stac go na nowa zoneczke i nowe dziecko.
      Brawo za logike. Jak i za spryt, bo przeciez NIC nie jest na niego,
      wszystko na ukochanych dziadkow okradanego wnuczka.
      No rzygac sie chce i tyle.
    • magd.a Re: wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow? 25.09.09, 12:54
      Fakt , w branży samochodowej teraz kryzys tongue_out.
      A poważnie, koleżanka pożycza ode mnie pieniądze na życie i utrzymanie dzieci,
      bo jej były mąż skarżąc się na kryzys spóźnia się notorycznie z płaceniem
      alimentów.

      Niech się Twój brat łaskawie zapożyczy u rodziny (np u ciebie) ale alimenty
      zapłaci w terminie, bo to jego obowiązek te pieniądze zorganizować.
      • yazaman Re: wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow? 25.09.09, 13:13
        Cleer - masz świetną intuicję smile

        Jeszcze niedawno pełna akceptacja 'takiego układu'.

        Teraz 'układ' zaczął uwierać finansowo - to na początek...

        Podpowiem może, że w kolejce jest jeszcze zaangażowanie najpierw
        czasowe, a potem emocjonalne.
        O czymś jeszcze do spieprzenia zapomniałam?

        Brrr!
    • sonia_30 Re: wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow? 25.09.09, 13:15
      O kolejne dzieci to niech się brat absolutnie nie stara, do momentu
      osiągnięcia dojrzałości... być może kiedyś to nastąpi.
      Bardzo mi się nacisk na słowo "oficjalny" podoba smile Jak sam z
      siebie (!) kupuje masę rzeczy i na wyjazdy zabiera i zagramaniczne
      wakacje, znaczy nieoficjalnie jest wspaniale, alimenty płacić ma z
      czego.
      Nowy związek brata zapewne wiele by zmienił - nowa partnerka być
      może by go w płaceniu alimentów wspomogła smile
      • magd.a Re: wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow? 25.09.09, 13:18
        A mnie oświeciło, dlaczego ex mąż koleżanki nagle się z jakąs nieznajomą kobietą
        z dzieckiem zamierza żenić.... za bardzo go obciążają alimenty w wysokości 300zł
        na dziecko i będzie wykazywał że mając nową rodzinę go już na nie nie stać.....
        Żenua.
        • yazaman Re: wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow? 25.09.09, 13:31
          Zaintrygował mnie ten post bo coś mi przypomina ( nie własne, ale
          znajome doświadczenia).

          Mnie 'oświeciła' wyszukiwarka.

          Pani Weroniko: końcem sierpnia usłyszała Pani od swojegood trzech
          lat partnera - świeżo rozwiedzionego (9 miesięcy) ojca dwójki
          dzieci, że nie chce nic zmieniać, zakładać rodziny, mieć więcej
          dzieci bo... dopiero co się 'wyrwał'...

          forum.gazeta.pl/forum/w,24087,99509277,99531968,Re_rozwodnik_zwiazkofob_kiedy_wam_przeszlo_.html

          Dostała tu Pani parę dobrych rad.

          Miesiąc później poszukuje Pani porad związanych ze szczęśliwym
          poczęciem:

          forum.gazeta.pl/forum/w,14906,100615491,100615491,wazne_wczesna_pobudka_3_rozne_temp_co_wpisac_.html

          Obecnie pisze Pani dzisiejszy post...

          W sumie to zaczęłam się w tym wątku 'udzielać', ale odechciało mi
          się komentować.
        • sonia_30 Re: wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow? 25.09.09, 13:35
          Musiałby dziecko mowej pani przysposobić. Przede wszystkim ma swoim
          dzieciom zapewnić utrzymanie, więc to nie ten argument chodzi
    • scindapsus Brat czy twój partner? 25.09.09, 13:31
      forum.gazeta.pl/forum/w,24087,99509277,99531968,Re_rozwodnik_zwiazkofob_kiedy_wam_przeszlo_.html

      • magd.a Baby są jednak wredne 25.09.09, 13:36
        Wyszło szydło z worka, autorka wątku to partnerka rozwodnika z 2 dzieci, obecnie
        stara się o wspólne dziecko i już kombinuje jak byłą rodzinę swojego partnera
        odciąć od jego kasy.... Piknie!
    • plujeczka Re: wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow? 25.09.09, 13:52
      młoda panno nowe dzieci to nowe wydatki a cóz ze :starymi dziecmi'
      czy to wypada tak się zachowywać w stosnuku do dzieci juz zyjacych na
      trj ziemii?.kolezanki z forum Cię rozsztyfrowały, jestes jego nowa
      partnerka i nie masz zamiaru dzieic się kasa z jego dziecmi a to
      nieładnie.. Pewnie nie wiezssz bo niby skad ,ze dzieci rosna i
      potrzebuja nakładów finansowych a tatus skoro przyczynił się do ich
      poczęcia powinien dołozyc wszelkich staran aby płacić w sumie te
      żałosne alimenty. Nie uwierzysz ale dzieci musza jeśc, uczyć się ,
      miec nowe buty ale sadzę ,że jak dla cIEBIE TO ZA TRUDNE WIĘC NIE
      CHCE MI SIĘ TEGO WSZYSTKIEMO TŁUMACZYĆ.a Z POCZĘCIEM NOWEGO POTOMKA
      RADZĘ ZACZEKAC AZ PARTNER DOJRZEJE I JESZCZE JEDNO, SKORO W FIRMIE
      RODZINNEJ TAK ŹLE SIĘ DZIEJE TO MOZE WARTO ROZEJRZEC SIĘ ZA INNA
      PRACA ?
      • yazaman Re: wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow? 25.09.09, 14:08
        Miałam się nie odzywać, a jednak się skuszę wink - mam wielką
        nadzieję, że Twoje staranie się o powiększenie 'rodziny' odbywa się
        z pełną świadomością przyszłego tatusia trzeciego już jego z
        kolei 'zobowiązania finansowego'...
        Wszak miesiąac wcześniej zapierał się ponoć...
    • majkel01 Re: wina mezczyzny-jest szansa na oniz alimentow? 26.09.09, 08:48
      jeżeli adwokat wiąże kwestię wysokości alimentów na dzieci z orzeczeniem winy
      ... to ja bym zaczął od zmiany adwokata wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja