malgolkab
26.09.09, 23:33
Jak zachowali się Wasi przyjaciele, znajomi, kiedy dowiedzieli się o
planowanym rozwodzie?
ja od osoby, którą uważałam za przyjaciela, dowiedziałam się, że jej
przykro, ale ma nadzieję, że nie będę jej w nic mieszać, nie mówiąc
już o sądzie... normalnie ręce opadly (i szczęka też). co najlepsze -
nigdy takiego czegoś nie sugerowałam nawet i do głowy mi nie
przyszło mieszać osoby trzecie w pranie naszych brudów

w sumie może to i lepiej, bo już wiem, że na tę osobę nie mogę
liczyć...ale i tak przykro jakoś.
zostały 2 osoby (oprócz rodziny, oczywiście), które faktycznie się
przejęły (co nie polega na tym, że siedzą i rozpaczają nad moim
losem), kilka, które próbują, choć nie bardzo dają sobie z tym radę
i (co mnie zdziwiło i ucieszyło) kilkoro znajomych, którzy bez
wdawania się w szczegóły, oceniania i wypytywania, same zaczęły
pomagać (czasem są to sprawy drobne, ale i tak bardzo ułatwiają
życie samotnej, pracującej mamie

)