ef.endir
01.10.09, 13:12
Witam.
Czasami czytałem Wasze wypowiedzi, szukałem odpowiedzi na dręczące mnie pytania, aż nadszedł czas, kiedy pytań jest coraz więcej, odpowiedzi - żadnych.
Właśnie trwa proces o rozwód. To już rok. i niech tam się ciągnie - to nie najważniejsze. Najważniejsze są dzieci. Mój syn od 1,5 roku powtarzał, że chce mieszkać ze mną. Tez bym tego chciał najbardziej na świecie!!! A więc RODK, badania, opinie, kurator itd. Czekam na kolejną rozprawę. Opinia RODK - dziecko ma być przy mnie. I od tamtej pory - zero kontaktu z dzieckiem! Matka nie odbiera telefonu, dziecko - pewnie zgubiło kolejny telefon, (pewnie znajdzie się za miesiąc w szafie jak poprzednie) telefon w domu milczy, dziecka nie ma w szkole od 2 tyg., drzwi do mieszkania matki nikt nie otwiera.... rozpacz!!! Co z tym zrobić? Już nie daję rady. Pomóżcie....